Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105485 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-30, 20:28:17 »
Olga
Aleś sobie nawrzucała!
To chyba czarna noc zmysłów. To przejdzie.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-30, 19:40:54 »
I jeszcze mi się nasunęło, czy właśnie Ci widzą mrok, na których Tobie zależy w jakiś sposób, po to, żeby sobie dosrać mocniej.

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-30, 19:17:45 »
"Rób to, co lubisz robić i pieprz co inni o tym sądzą" powiedział ojciec do syna. Syn ten gra i śpiewa teraz w jednym z największych zespołów świata.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 19:14:56 »
Bzdure w głowie mam, chyba czekam az ktos , nie wiadomo kto, powie : ok, teraz nie ma już mroku i odteraz jestes wolna od kojarzenia ciebie z mrokiem.
Klatwa prawie;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 19:09:25 »
Naprawde mnie dobija że ludzie widza wmnie tylko mrok albo zimna suke. Przeciez juz taka nie jestem, a ze ubiore sie np na czarno to ma odrazu świadczyc o mroku
Wali mni ze sie nieoświecę bo dla ludzi jestem jednoznacznie Mrokiem i tyle i bede zyła ta świadomością.
A ja chce robić to co robię, bez oceniania że to jest mrok bo ma inny kolor niz różowy;) Czasem wydaje mi sie to wszystko takie płytkie.

A skoro tyle siedziałam w mroku to niewiem, chyba nie mam prawa juz z niego wyjść wg innych;)

Musze sobie to przeafirmować bo szlag mnie trafi. Może to poczucie winy z historii Przedwiecznej


Znając zycie znowu czegos niewidzę, niewiem o sobie. Bu.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-30, 19:11:34 wysłana przez Olga »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 19:04:12 »
Hm, na takie "utrzymanie" to ja zawsze mam, te minimum zawsze jest i zawsze spadam na 4 łapy, tutaj czuje sie naprawde bezpiecznie, gorzej jest jak teraz chcę urzyć tez i własnej woli w kreacji;) już wiem, że np to co zgodne w 100% z ND w temacie materii zazwyczaj blokuję jakimis pierdołami. I muszę tutaj ćwiczyć z cechami gardła, ze łatwo mi to przychodzi, lekko,bezproblemowo itd. Że rezugnuję ze wszystkich wzorców, mechanizmów, kodów i innych ustrojst które maja odciagac mnie od harmonii w materii.I, co najwazniejsze, moge sie realizować w materii nie poprzez ego. Że tak się da.
A w moim przypadku, ze da się projektowac i sprzedawać gdy ludzie wokół z tej branzy nie rozwijaja się i gadają ciągle o jednym. To mnie odpycha i zniechęca.
No i wrócił mój mrok, ja juz niewiem jak to jest, ale wszyscy kojarza mnie z mroczną ciemna istotą, mam nawet chyba mimikę twarzy taka "mroczną", gdzies  zpogranicza, cała ta otoczka, niewazne jak bardzo jestem czysta w środku to i tak wszystcy mi wytkną ze jestem mrokiem. Dopiero jak założe rózowa bluzke i bede sie usmiechała do sera- to bedzie gites;p
Wkurza mnie to płytkie ocenianie. Wiem ze duzo w tym prawdy, ale wiem tez, że szczególnie rozojoiwcy powinni oceniać bardziej po wglądzie a nie wyglądzie;) A może mi taki wygląd zostanie i co wtedy:))

Myslę że ciało i materie lubię. Ale docenić, tutaj czuję że cos jest:))) Zatem to moje lubienie, jest dosyc zachowawcze chyba..


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-30, 17:15:56 »
Olga, Laka
Ja sobie zrobiłem dawno temu półroczny eksperyment pod tytulem:
Pozostaję na całkowitym utrzymaniu Boga.
Nien pracowałem, nie zarabiałem, a na przeżycie zawsze miałem.
Moi znajomi zrobili coś podobnego, tylko oni mieli większego lenia i wytrzymali rok. Po czym stwierdzili,że chcialiby jeszcze jakąś kasę na więcej niż oprzeżycie i znów zaczęli pracowac Takie eksperymenty dobrze wpływaną na poczucie bezpieczenstwa materialnego. Ale nie należy przesadzać, bo eksperyment kolegi skończył się tego dnia, kiedy wrocił do domu zmęczony po całym dniu niezwykle intensywnych praktyk duchowych, a tu lodówka otoczona łańcuchem i zamknięta na klucz!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-30, 17:10:20 »
Olga
Na pewno warto POLUBIĆ ciało i świat materialny, a także DOCENIĆ JE.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 13:46:59 »
Olga
Ja Ci napiszę jedno. Cokolwiek by Ci nie wywalało - na pewno masz możliwości, aby sobie z tym poradzić :) Zresztą z pewnością sama to czujesz, nawet jeśli jeszcze nie ufasz do końca temu uczuciu :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 11:39:39 »
"ale jak to urzeczywistnisz to nie bedziesz pracować a bez pracy nie przezyjesz;)"

Mam to samo.
Trzymanie sie nerwowe pracy, żeby przeżyć. Tak mi wywala.
I  ja od jakiegoś czasu ciągle jak nakręcona, przymusowo, ciagle musze cos robić, albo praca albo jakieś obowiązki. Jakby mi to mialo zagwarantować przeżycie właśnie.
A z drugiej strony mam poczucie, ze mnie to wprowadza w taka nieprzytomnosc, trans wrecz, odciecie od siebie, od Boga, od intuicji. I mi pś mowi, że aby byc blisko  Boga i siebie samej to nie mogę pracować i wykonywać obowiązków, bo taka praca i działanie mnie odcina i to niszczy.

Wczoraj to na sesji odreagowywałam, czuję już dziś wiecej spokoju, ale nie do konca jak się okazuje.


W temacie materii wyszedł mi nieciekawy wzorzec, pś przekonanie jak się żyje w materi: materia działa tak, że trzeba sie poswiecac by inni mogli dobrze zyc. Np rodzic poswieca sie dla dziecka, potem dziecko dla swojego dziecka itd.
Gdy kobieta rodzi dziecko oddaje na to czesc swojego ciala, swojej energii, jakby to zostalo jej zabrane i dane dziecko, tu wzorce silne" dziecko mi szkodzi, zabiera czesc mnie, zyje moim kosztem, juz nigdy nie odzyskam tej czesci, jestem wybrakowana, gorsza jako kobieta, do tego mniej atrakcyjna fizycznie, seksualnie"
przekonanie jakby sie zuzylo i to nie odwracalne.

Idac tym tropem dalej: spolecznestwo: ktos musi zostac zlozony w ofierze by inni mogli zyc. to dla "dobra' spoleczenstwa.
tu bylo nawet zgadzanie sie na zlozenie na ołtarzu, wyrywanie serc itp rytualy. Ale te poswiecenia spoleczne przyjmoac mogly rozne formy. Zgadzalam sie na to, bo wczesniej ktos inny sie poswiecal niby dla mnie, wiec potem przyszla pora na mnie by inni mogli dobrze zyc.
Skojarzylo mi sie ze te przekonanie na temat materii wziely sie z obserwacji przyrody np zwierzeta zjadaja sie na wzajem i tak ma byc materia taka juz jest. A Boga w materii nie ma. Przekonanie, że nie da się oswiecic, wrocic do Boga, bo poza strukture materii sie nie wyjdzie. To juz taki zamkniety krąg.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 09:46:18 »
Puki co, zauwazyłam u siebie że bardzo często jadę przez ego i uczę się przebywać poza uwarunkowaniami. Nie jest to dla mnie łatwe puki ci bo odrazu po paru minutach fala róznych lęków i innych przeciwskazań. Leki dotyczą braku pewności w tym co robię. Moze marnuje swuj czas?;)
Po tych ćwiczeniach wywala mi temat smierci, takiej fizycznej i braku przywi ązania do ciała, materii itd. Nie wiem czy to dobrze ze mi wywala bo niewiem czy umiem sobie z tym poradzić wystarczająco- bo przeciez nie mam uzdrowionego stosunku do siebie, ciała, do smierci a wydaje mi sie ze do takich wywalanek, chyba powinnam miec?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-30, 09:42:02 »
A moja podświadomośc na to: ale jak to urzeczywistnisz to nie bedziesz pracować a bez pracy nie przezyjesz;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-09-29, 19:15:07 »
Można powiedzieć że całkowitym przekroczeniem uwarunkowań i urzeczywistnieniem trwałego stanu radości, miłości, bezwarunkowego szczęścia i spełnienia. Nienaruszalnego, trwale wolnego od cierpienia. Coś co osiągnął np. Budda.

Zosia Golis

  • Gość
[#]   « 2011-09-29, 18:59:49 »
Witam ciepło i serdecznie.
jestem tu nowa ,a z Waszych wypowiedzi wnioskuje,że sie znacie w jakiś tam sposób.Poczytalam troche Wasze wypowiedzi i mam pytanie:czym właściwie jest oświecenie?
Pozdrawiam ciepło Zosia

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-27, 22:07:51 »
olga,

dobre :)
 
oświecenie mi nie grozi.

Już czuje się bezpieczniej :)

j007,

no właśnie niech się tą niezbadaną abstrakcją zwaną 'oświeceniem' zajmują ci którzy już są blisko. Ale to by było coś jak by się wreszcie choć jeden oświecił, fajnie wtedy jak bym kiedyś miał to na uwadzę, to bym wiedział że był taki co się oświecił że udało u się :) A póki co to same zaawansowane rozwijaki :)

PS.
Kurde dzisiaj nie przesadzam napisałem już z 5-6 długaśnych postów do j07, olgi, do clinta chyba z 3 i żadnego nie wysłałem. Nawet teraz wpadłem żeby coś napisać o tej mocy i podstawie ale wiem że nie kliknę na przycisk wyślij, ale fail tyle czasu na pisanie zmarnowane. Trzeba będzie się zająć czymś pożytecznym bardziej ;)