Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105344 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 21:46:04 »
Ok, wychodzi na to, ze dzisiaj to ja was nierozumiem i sama sie chyba nie jasno wyrażam:)

Oświeceniem jako takim nie zajmuje się i nie mam narwicy i raczej nerwica oświeceniowa mi nie grozi:)
Poprostu odpowiadam na to co inni piszą, czasem sama piszę, niewiem co z tym złego

Mnie na teraz interssuje moja moc i podstawa, oświecenie to przyszłośc odległa:)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-09-27, 21:41:05 »
Olga,
a nie lepiej podejśc do tematu
" mam coraz wiecej zaufania do siebie, WJ"
" coraz wiecej wiem, rozróżniam i jestem coraz bardziej świadoma i przytomna " i podziwiac co sie zmienia jak widoki za oknem podrózy do oświecenia ?
Niech o ostatnie kroki przed oświeceniem i 100 % czystością martwią się ci co im je zostały.
Po co zastanawiać się jak ścigać się na torze motorem i jak wejść w ostatnie zakręty gdy nie ma się prawojazdy na motor i testy nie zdane ?

Zawsze to co mnei dotyczyło rozwiązywałem.
Czasem chciąłem spełnić swoje marzenia wieć pracowałem tematami, ale temat oświecenia za wcześnie to nerwica oświeceniowa albo cytowanie guru.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 21:34:43 »
Przecież z tego co napisałem można wysnuć wręcz przeciwny wniosek - mi chodziło o to, że jak się ma 100% zaufania to nie sprawia to, że świadomość rozróżniająca przestaje być używana :D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 21:31:03 »
"Moim zdaniem 100% zaufania do siebie i do Boga, czyli pogodzenie, wyklucza to co wg Ciebie niewyklucza"
Ale czemu? Jeśli jestem oświecony i ufam, że absolutnie wszystko co do mnie przychodzi jest ok, to od razu mam przestać być świadomym co to jest i jakiej jakości jest? Wg mnie ta świadomość pozostaje, tylko nie jest używana już do kontroli i sprawdzania jak wcześniej, a po prostu jest - na zasadzie, jestem świadomy, bo jestem i tyle.


Chodziło mi o co innego.
Zrozumiałam, że 100% zaufania i pogodzenia nie musi oznaczać że ma się wyrobioną świadomośc rozrózniającą, i to z tym sie niezgadzam, bo uważam, że sie raczej wtedy ma, ale to teoria tylko w praktyce niewiem

:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 21:25:57 »
"Świadomości rozrózniającej nie ufa, sie tylko się ją wyrabia [ na moim etapie]"
Zgadza się, użyłem skrótu myślowego mając na myśli "nie ufam temu, że moja świadomość rozróżniająca aby na pewno dobrze rozróżnia" :P

"Moim zdaniem 100% zaufania do siebie i do Boga, czyli pogodzenie, wyklucza to co wg Ciebie niewyklucza"
Ale czemu? Jeśli jestem oświecony i ufam, że absolutnie wszystko co do mnie przychodzi jest ok, to od razu mam przestać być świadomym co to jest i jakiej jakości jest? Wg mnie ta świadomość pozostaje, tylko nie jest używana już do kontroli i sprawdzania jak wcześniej, a po prostu jest - na zasadzie, jestem świadomy, bo jestem i tyle.

"Clint, czytając Twego posta odnosze wrażenie, że jesteś ODDANY Bogu warunkowo, w pewien sposub, bo gdyby nie on...zawdzęczasz mu to i tamto. To jest piekne ale czuję w tym jakąs niezdrową eskalację tego oddania, jak do guru:) serio:)"
To oddanie na pewno nie jest jeszcze pełne, ani całkowicie czyste szczególnie że jakaś tam karma rzutująca bezpośrednio na relacje z Bogiem na pewno jest. Nie wiem jednak o co chodzi Ci z tą niezdrową eskalacją, szczególnie że ja te odczucia mam w stosunku do Boga, a nie jakiegoś kolesia, który twierdzi że Boga w pełni przejawia :P Jakbyś mogła sprecyzować co dokładnie jest nie tak w tym, to byłbym wdzięczny :)

"o, że np Ty masz "wątpliwości" co do mojego zaufania, to moze wynika z tąd że nieufam mojej podświadomości?;)"
Raczej taki wniosek wyciągnąłem z tamtego posta, ale mogłem go też źle zinterpretować.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 21:07:13 »
Clint dzieki że odpisałeś, liczyłam na to:)

odpisze po kolei tak jak w tej chwili widze sprawę u siebie



"Generalnie piszesz o tym, że nie możesz być pewna co jest od Boga, a co od pś z powodu różnych zaślepień, obciążeń, itd. No i tak oczywiście jest. No, ale czemu z tego powodu miałabyś nie ufać w pełni Bogu i stawiać sobie ograniczenie, że to dopiero przy oświeceniu? Przecież to, że nie wiesz czy coś jest od Boga czy nie to brak zaufania do siebie, do swojej świadomości rozróżniającej, czystości intencji, itd. Ja wychodzę z założenia, że mogę się otwierać na bezgraniczną ufność do Boga, nawet jeśli nie do końca potrafię rozróżniać Jego dary. I o ile mój poziom zaufania do siebie nie należy jeszcze do super wysokich, to poziom zaufania do Boga mam naprawdę duży. I nie widzę powodu, aby taki nie miał być."

Porównaj :"Generalnie piszesz o tym, że nie możesz być pewna co jest od Boga, a co od pś z powodu różnych zaślepień, obciążeń, itd. No i tak oczywiście jest"
z:
"Przecież to, że nie wiesz czy coś jest od Boga czy nie to brak zaufania do siebie, do swojej świadomości rozróżniającej, czystości intencji, itd"

Świadomości rozrózniającej nie ufa, sie tylko się ją wyrabia [ na moim etapie]



"I ja też analizuje pewne rzeczy, które do mnie przychodzą, bo za mało ufam sobie, ale też nie widzę w tym nic złego. Po za tym nawet 100% zaufania do siebie i Boga nie wyklucza ciągłej i pełnej świadomości tego co na do nas przychodzi(oczywiście po oświeceniu to jest to już całkowicie bezwysiłkowe)"
Moim zdaniem 100% zaufania do siebie i do Boga, czyli pogodzenie, wyklucza to co wg Ciebie niewyklucza

Clint, czytając Twego posta odnosze wrażenie, że jesteś ODDANY Bogu warunkowo, w pewien sposub, bo gdyby nie on...zawdzęczasz mu to i tamto. To jest piekne ale czuję w tym jakąs niezdrową eskalację tego oddania, jak do guru:) serio:) pisze co czuję.
Ja nie stopniuję zaufania skalą erd itd, ja Bogu ufam. A to, że analizuję, to, że np Ty masz "wątpliwości" co do mojego zaufania, to moze wynika z tąd że nieufam mojej podświadomości?;) , bo nie jest czysta i często sie włącza. Więc to co przychodzi bardzo często powierzam własnie Bogu, intuicji, oczyszczeniu.



lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-27, 21:01:59 »
Clint,

kurcze czuje że coś tutaj jest nie tak w tym twoim podejściu, coś bardzo małego i bardzo istotnego. Mam pewne przeczucie, bo teraz badam u siebie dosyć ciekawy temat/wzorzec, ale jeszcze nie zweryfikowałem tego u siebie (jestem w trakcie) więc trudno mi napisać coś więcej. Może to głupota więc się nie przejmuj, ale jak by się u mnie to ruszyło nie długo, to radziłbym tobie pooczyszczać intencje do rozwoju jeszcze bardziej.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-27, 21:03:49 wysłana przez lukaszlm »

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-27, 20:19:04 »
Czystość intencji, do tego, co  otrzymać chcemy i cały czas do przodu. Jak masz czyste intencje, to gówna nie dostaniesz.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-27, 20:31:47 wysłana przez Darek »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 19:39:26 »
Ciężko mi sprecyzować bo to takie delikatne, bliżej nieokreślone zgrzyty były, ale spróbuje opisać co i jak.

Generalnie piszesz o tym, że nie możesz być pewna co jest od Boga, a co od pś z powodu różnych zaślepień, obciążeń, itd. No i tak oczywiście jest. No, ale czemu z tego powodu miałabyś nie ufać w pełni Bogu i stawiać sobie ograniczenie, że to dopiero przy oświeceniu? Przecież to, że nie wiesz czy coś jest od Boga czy nie to brak zaufania do siebie, do swojej świadomości rozróżniającej, czystości intencji, itd. Ja wychodzę z założenia, że mogę się otwierać na bezgraniczną ufność do Boga, nawet jeśli nie do końca potrafię rozróżniać Jego dary. I o ile mój poziom zaufania do siebie nie należy jeszcze do super wysokich, to poziom zaufania do Boga mam naprawdę duży. I nie widzę powodu, aby taki nie miał być.

I ja też analizuje pewne rzeczy, które do mnie przychodzą, bo za mało ufam sobie, ale też nie widzę w tym nic złego. Po za tym nawet 100% zaufania do siebie i Boga nie wyklucza ciągłej i pełnej świadomości tego co na do nas przychodzi(oczywiście po oświeceniu to jest to już całkowicie bezwysiłkowe)

Jeszcze co do zaufania Bogu - ja miałem taką sytuację, że wszystko w moim życiu było g*wniane i nie miałem nic do stracenia kiedy trafiłem na rozwój. To sprawiło, że poświęciłem bardzo dużo uwagi na pełnym oddawaniu się Bogu i zaufaniu Mu, rzucając się głęboką wodę z przekonaniem, że i tak nic innego mi już nie pomoże, więc niech ten cały Bóg czymkolwiek jest, robi co chce, byleby tylko coś się zmieniło na lepsze. I biorąc pod uwagę moją tragicznie niską samoocenę, ogromną nieprzytomność, straszliwie obsraną karmę, bardzo nieczyste intencje do rozwoju, itd. istny cud mnie wyciągnął z tego bagna na prostą. Gdyby nie to rozpaczliwe oddawanie się Bogu to skończyłbym przy ślepym łażeniu za moim karmicznym mistrzem, praktykowaniu zen(przy takim bajzlu w głowie!) i kto wie co tam jeszcze. Zawdzięczam Bogu tak wiele przez te ostatnie 2,5 roku rozwoju, że to się w głowie nie mieści. Dlatego też kocham Go i ufam Mu tak mocno, że.... eee... słowami tego nie opiszę. :P Poziom zaufania i miłości do samego siebie to już znacznie niższy mam i na tym też się opiera u mnie spora część podtrzymanych wciąż obciążeń. W każdym razie dążę do jednego wniosku - nie pisz, że Bogu można ufać w takim i takim stopniu, na takim i owakim poziomie bliskości do oświecenia, bo to nie jest ze sobą powiązane. Nie twórz sobie sztucznych ograniczeń. Ufasz na tyle na ile chcesz ufać, a nie tyle ile skala ERD Ci pozwala :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-27, 18:53:34 »
Ja tam Clinta zawsze rozumiem:)

Clint, jak bedziesz miał wene to napisz z czym sie niezgadzasz w tym co napisałam, może była by to jakaś wskazówka dla mnie, jakoś męczy mnie to pytanie od wczoraj:)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-26, 22:42:11 »
Clint, teraz bardziej przejrzyście piszesz, niż wcześniej.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 22:38:14 »
no jasne, spoko:)
niech ci sie tam układa wszystko


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 22:30:16 »
Olga
Wczoraj mi Leszek wypalał bycie nierozumianym przez innych, dzisiaj widocznie to wychodzi do końca, bo ewidentnie dzisiaj w tym temacie moje posty są dziwnie interpretowane. Nie che mi się już prostować co dokładnie miałem na myśli, a czego nie miałem. Co chciałem to napisałem, a każdy już niech z tym robi co chce :D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 22:23:42 »
Clint w większości zgadza sie ze mną Ty Brus też, więc czemu wy sie niezgadzacie;) Chyba że niezgadzacie sie w tym w czym Cklint sie ze mną nie zgadza?:)


Łukasz, gdybanie zostawmy filozofom a my sie realnie rozwijamy podobno wiec jest to na miejscu, to co piszesz jest ważne:)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-26, 22:07:59 »
ufać + mieć świadomość co i jak

w zasadzie ufność bierze się ze tej świadomości 'co i jak'


ps. nie podoba mi się ten wątek w oświeceniu napewno nie chodzi o to żeby o tym gdybać.
« Ostatnia zmiana: 2011-09-26, 22:13:37 wysłana przez lukaszlm »