Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148498 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 20:51:28 »
to o czym ja mówię dotyczy całkowicie odrębnej misji Prema Sai i nie ma żadnego bezpośredniego związku z Sai Babą.

:D to żart ? Powiedz, że to żart bo jak nie żart o ja chcę to samo co Ty bierzesz :D

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 19:53:26 »
jeszcze takie proste rozróżnienia:
a) ktoś kto działa na szkodę organizacji Sai Baby nie działa na korzyść jego misji
b) ktoś kto działa wbrew naukom i przekazom Sai Baby (również odnośnie funkcjonowania jego misji, używania jego imienia etc.) nie działa na rzecz jego misji
c) ktoś kto odciąga od misji Sathya Sai  Baby i zwodzi wielbicieli, nie działa na korzyść jego misji
d) ktoś kto działa w nieprawy sposób nie działa na rzecz misji Sai Baby

Okey, skoro już musisz tak rozróżniać oddzielając od siebie poszczególne inkarnacje tej samej awatary, to przyjmij jako dobry punkt do wyjścia z tego impasu (w który sam się wpakowałeś), że to o czym ja mówię dotyczy całkowicie odrębnej misji Prema Sai i nie ma żadnego bezpośredniego związku z Sai Babą. Wówczas wszystkie twoje dylematy samoistnie znikną. :-)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 19:06:04 »
A tutaj inne, tym razem nie zrobione tylko osobiście zmaterializowane przez Sai Babę zdjęcie:
http://www.saidarshan.org/baba/images/sayeshva.jpg

Sai stanął przed obrazem Shirdi Sai i zamanifestował tą fotografię Sziwa lingamu wraz ze swoją podobizną mówiąc: "Oto moja prawdziwa forma".

Ale czy to znaczy, że jedyna i poprzednie zdjęcie Dattatreyi nie jest tą prawdziwą...

Niestety ludzie nawet tego nie rozumieją bo nie raz słyszałem jak się o to między sobą wykłócają: Sai Baba to Dattatreya, nie Sai Baba to Sziwa. :-)))

I weź teraz z takimi dyskutuj, jak nawet nie chcą spojrzeć na fotografię drugiego, bo tylko ta ich może być prawdziwa i druga jest oszustwem. :-)))

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 18:20:45 »
Dobra Frisky, ostatni raz tracę na ciebie czas. Pan jest dla ciebie nad wyraz łaskawy :-)

A więc tak w fotograficznym skrócie. Wszelkie przekazy zrealizowanych mistrzów są zawsze takie same i zawieraj te same nauki. Nigdy nie spotkałem wśród nich żadnych sprzeczności ani w celach ani w działaniu. Najistotniejszy jest Bóg, którego formami są oświeceni mistrzowie, czyli Jedność w wielości, gdzie przykładowo taki Swami Veerendra doskonale to odzwierciedla, kiedy jedna boska Śakti manifestuje się w Nim pod wieloma formami różnych mistrzów.

Ale to nie jest tak jak sobie wyobrażasz, że mistrzowie wchodzą w niego jak jakieś duchy i sobie przez niego gadają. :-))) Tu chodzi o określony zakres energetycznej częstotliwości do której Swami się dostraja, gdzie czasami jest i tak, że "wiele" śakti manifestuje się jednocześnie np. kiedy Sai Baba przejawia 95% energii Krishny i 5% swojej. A jak energia Krishny osiąga 100% to w tym momencie Swami Veerendra przybiera jego charakterystyczną pozę: http://www.harekrsna.de/fotos/krishna_govinda.jpg
i wówczas spływa błogosławieństwo darshanu tej konkretnej formy Boga.

Przykładowo na takiej samej zasadzie Sai Baba przybrał kiedyś postać Dattatreyi i kazał robić wówczas zdjęcie, aby jego darshan mógł poprzez tę fotografię być dostępny dla innych wielbicieli. Tutaj to zdjęcie:
http://1.bp.blogspot.com/-NwoPmt7gga0/UUCepg5OQKI/AAAAAAAAB08/3aSQcxcGZg4/s1600/1.jpg

To nie jest więc nic nowego na duchowej ścieżce. Wielokrotnie widziałem eteryczne formy różnych mistrzów podczas darshanów, które przenikały postać mistrza. Widziałem boską formę Krishny która przenikała Swamiego Atmachaytanię, widziałem Chrystusa który przenikał Janglidasa Maharaja, widziałem Yoganandę który przenikał Swamiego Vishwanandę itp.

Podobnie jest jeśli chodzi o różne duchowe tradycje. Na Fidżi, która jest pozostałością starożytnej lemuryjskiej kultury bardzo przypominającej swoim duchem nauki Huny z Polinezji, duchem wyspy (bóstwem) jest Ojciec Salomon (tzw. Salomon Baba). Zwyczajowo ofiaruje się mu jako prasadam jednego papierosa. Jeżeli wyobrażasz sobie, że to jakieś straszne duchowe przestępstwo pokazujące jak brudny jest mistrz, to po prostu jak zwykle nie wiesz o czym mówisz. :-) Ani nie ma to żadnego wpływu na energetykę mistrza, ani tym bardziej na jego świadomość o czym mogę cię zapewnić.

Nie tak dawno Swami Vishwananda wrócił z pielgrzymki, już nie pamiętam czy było to w Indiach czy na wyspie Bali, gdzie wraz z wielbicielami byli w świątyni w której również jako prasadam ofiarowano bóstwom papierosy i wszyscy oni siedzieli w tumanach dymu. :-) Ale Swami nie określił tej świątyni ani jej braminów jako energetycznie brudnej, a wręcz przeciwnie, bo to nie miało ze sobą żadnego związku. Taka jest tam po prostu tradycja. Nie mieszaj więc Frisky pojęć i nie cytuj Sai Baby aby podtrzymywać swoje uprzedzenia. Czasami jest nawet tak, że mistrzowie celowo zapalają papierosa aby się natychmiastowo uziemić, kiedy ich wibracje nagle tak potężnie wzrastają, że ich świadomość opuszcza ciało wchodząc w samadhi. A już w nurcie sziwaickim to całkowicie naturalne zjawisko. :-)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 17:27:31 »
jeszcze takie proste rozróżnienia:
a) ktoś kto działa na szkodę organizacji Sai Baby nie działa na korzyść jego misji
b) ktoś kto działa wbrew naukom i przekazom Sai Baby (również odnośnie funkcjonowania jego misji, używania jego imienia etc.) nie działa na rzecz jego misji
c) ktoś kto odciąga od misji Sathya Sai  Baby i zwodzi wielbicieli, nie działa na korzyść jego misji
d) ktoś kto działa w nieprawy sposób nie działa na rzecz misji Sai Baby
 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 17:13:55 »
może sam się wykłócałeś : )
fakty są takie że ani nie interesują cię formalne sprawy związane z tą jego misją, ani też związane ze wspólnym celem wielu duchowych misji uniwersalne fundamenty w rodzaju prawości na których zbudowana jest ta wielopoziomowa misja i na których budowane są inne misje innych mistrzów, mimo różnic gdzie np. u Vishwanandy jest to misja ustanowiona na poziomie Ramanudży, a u Sai Baby mimo całego spektrum obejmującego wszystkie religie i ścieżki , to rdzeń tej jego misji (i związani z tym wielbiciele) znajduje się jakby na innym poziomie,
 
 za to interesują cię najbardziej popodpinani pod to tacy czy inni ludzie którzy mniej lub bardziej luźno są związani z tą misją, którzy w dodatku działają na zupełnym marginesie czy będąc skłóceni z organizacją Sai Baby (to jest nawet uwiarygadniające ich w twoich oczach) , ludzie którzy odciągają wielbicieli od jego miejsca samadhi oraz misji, jakieś medium, jacyś wyznaczający nowe standardy objawiciele, odszczepieńcy schizmatycy , ludzie którzy przewinęli się przez jego aszram i są dla ciebie gwiazdami etc. itp. czyli interesuje cię wszystko to co w i  dla  misji Sai  Baby jest zbędne, a często i szkodliwe

- dla wielbicieli Sai Baby ważny jest sam Sai Baba, to czego uczył i to co stworzył - o to właśnie dbają, na tym się opierają i z tym są związani, dla innych ludzi ważne są inne rzeczy, inni ludzie, inne powiązania, inne nauki i przekazy w tym przekazy innych mistrzów czy ścieżek

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 15:45:39 »
Jak tyle z tego zrozumiałeś to trudno. Nic więcej na to nie poradzę. Jak powiedziałem, ochłoń i za jakiś czas może uda ci się uchwycić to, co umknęło po drodze w ferworze wykłócania się z faktami.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 14:51:24 »
Howard
zdumiewająco mało jest Sai Baby w tym co tu przekazujesz, wszystkich tych mistrzów pod niego podpinasz jakby mieli się uwiarygadniać dzięki niemu i do tego sprowadzasz jego funkcje tutaj,

w dodatku dziwne masz podejście do tego kto jest bliższym wielbicielem a kto dalszym,  bo mi wychodzi że wielbicielem jest ten kto podąża za przykładem mistrza i jego naukami, więc ci którzy to wykonują różne prace w ramach jego organizacji są bliższymi  wielbicielami -  bez obrazy dla tych którzy biorą za dobrą monetę takie teksty mistrza który twierdzi, że ci którzy służą w jego misji ( i których wybrał) są mniej zaawansowani a ci którzy stoją z boku na uboczu jego misji są tymi bardziej zaawansowanymi - to może uderzać w/ albo łechtać ego w zależności gdzie się jest i co się tam pielęgnuje w środku, ale są to tylko testy mistrza - swego czasu Premananda ogłosił że wymieni  ludzi którzy od lat zarządzali jego aszramem i zamiast tego powoła kogoś z zagranicy kto się tym nie zajmował do tej pory... no ale niestety nie zdążył tego zrobić ; )

dla mnie oczywistym jest że różne misje duchowe służą jednemu celowi i to jest ich cecha wspólna tylko że jest różnica między tymi misjami i żaden z tych mistrzów nie podaje się za przedstawiciela innej misji, o ile nie został do tego upoważniony, poza tym ci którzy działają dla jednego celu nie są w konflikcie i nie tworzą konfliktów między tymi misjami (czego nie można powiedzieć o tych za których przykładem deprecjonujesz znaczenie misji Sathya Sai Baby)
do tego jak czytam że Swami Veerendra  jest medium dla różnych mistrzów m. in. takiego który lubi palić cygara ( i go sobie wypala w czasie darszanu) to przypomina mi się Sai Baba który zapytany  czy przemawia przez jakiegoś chłopaka wchodząc w jego ciało zareagował pytaniem po co miałby wchodzić w takie "brudne" ciało

więc gdy ktoś pyta takiego mistrza czy jest ważnym ogniwem misji Sathya Sai Baby no to dla uwiarygodnienia pojawia się wizja w której za parę lat siedzi ten mistrz w środku swojego aszramu w otoczeniu uczniów ...i to ponoć  ma być to niezbędne ogniwo w misji Sathya Sai Baby.... no to chyba żeś się z choinki urwał i nie widziałeś tłumów ludzi skupionych wokół Sathya Sai Baby podczas jego darszanów czy urodzin, więc może spojrzyj na filmik i tu zobaczysz bliższych oraz dalszych wielbicieli Sathya Sai Baby skupionych wokół jego "tronu", więc na co im jakieś podróbki?
https://www.youtube.com/watch?v=VhwrRJojK5c

czyli to o czym marzy ten mistrz pod szyldem Sathya Sai to już się stało i zrobił to Sai Baba za życia bez pomocy takich ludzi, którzy żyją alternatywnymi historiami  zbędnymi dla wielbicieli Sai ( co ciekawe żyli nimi również jeszcze za jego życia),
a  ci ludzie których zasługi tutaj tak wyolbrzymiasz i stają się ważnymi i niezbędnymi dla tej misji w twoich oczach, no to przewijali się wraz z milionami innych ludzi przez  aszram i wokół Sai Baby, często niezauważeni, czemu? a bo nie byli istotni, a gdy piszesz mi że były to prywatne przekazy, to próby takiego ich upubliczniania i udowadniania że nagle są istotni i niezbędni, nie wynikają raczej z troski o misję Sai Baby, zwłaszcza że stoją w opozycji do jego nauk jak i często do jego istniejącej i rozwijającej się misji,   ale wynikają z różnych osobistych ambicji tych ludzi oraz ambicji ludzi skupionych wokół takich ludzi

jeszcze raz - bliscy wielbiciele Sai Baby są skupieni i pozostają zjednoczeni blisko jego misji czyli byli i są nadal blisko jego Aszramu, jego organizacji (realizują cele z tym związane) i miejsca jego samadhi, im dalej od tego tym większa podatność na wypaczenia, łączenie tego ze jakimiś swoimi celami , wyobrażeniami, itp. a w pewnej odległości od tego pojawia się rywalizacja z oficjalną misją i walką o wpływy, potem zwalczanie misji (dla jej dobra)  zwłaszcza gdy ośmieli się nie uznawać tego co ktoś tam robi podpinając się pod mistrza, a jest w tym przedkładanie własnych objawień albo objawień  jakichś  samozwańczych przedstawicieli, które stopniowo przesłaniają to co dokonał mistrz i nadają temu wartość tylko w połączeniu z osobą która tym manipuluje, unieważnia się nauki i wprowadza swoje reguły i zasady... o sorki - to są  nowe uaktualnione przesłania mistrza etc. i to oczywiście zawsze pod szyldem założyciela  i z troski o dobro misji oraz z wyższych pobudek

- to dotyczy chyba każdej misji duchowej i nie tylko, nasdila się tam zwłaszcza tam gdzie związane to jest ze sławą, bogactwem itp. : )

« Ostatnia zmiana: 2017-06-29, 14:54:30 wysłana przez Frisky »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 14:10:31 »
Frisky

Akurat przed momentem się ten film ukazał i pasuje do ciebie jak ulał:
https://m.youtube.com/watch?v=IMSfmBFeV3Y

Wyciągnij właściwe wnioski i nie marnuj cennego czasu.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 13:54:42 »
Howard

Frisky jeszcze widać nie do końca wpadł w trans zachwytu nad wszystkimi guru jak leci a jedynie nad tymi dwoma którym zaufał.
Nie podzielam do końca jego wyboru ale jakbym nie miał innego to zaufałbym Premanandzie i Babie a nie tym Twoim.

Ci dwaj przynajmniej mieli coś mądrego do powiedzenia z własnego doświadczenia.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 13:54:36 »
Co cię nie zabije to cię wzmocni. :-)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 13:48:31 »
Leszek, Bubu

Szkoda mi czasu aby wam na to odpowiadać. O ile Frisky jest w stanie jeszcze cokolwiek zrozumieć, to w was nie pokładam nawet takich nadziei. :-)

O kurcze, no nie wiem czy się po tym wpisie podniosę :)))


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 13:35:17 »
Dobra. Zrobiłem co mogłem. Ci co mieli zrozumieć to zrozumieli. Więcej chyba nie ma sensu pisać, bo w zasadzie nie ma już nic do dodania. Kiedy opadną emocje, wystarczy wrócić do wcześniejszych postów i je sobie jeszcze raz poczytać. Może wówczas uda się w nich uchwycić to co umknęło, a co było ich sednem. 

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 13:09:18 »
*Vashistha (guru Krishny)

Nie Krishny tylko Pana Ramy.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 12:55:58 »
Poznałem też inną rodzinę, którą Sai osobiście wybrał jako przyszłych rodziców do inkarnacji wielkiego awatara. Rodzina ta często bywała w aśramie Swamiego Vishwanandy, ale nikt nie wiedział kim oni są i kim jest ich syn, którego rozpoznałem gdy tylko na niego spojrzałem. A to potężny awatar, inkarnacja samego Vashisty (guru Krishny), którego misja dopiero się zacznie za parę lat. Ale chłopak już jest wszechwiedzący i to dosłownie, materializuje przedmioty i w ogóle takie historie się dzieją w jego życiu, że nikt by mi tu nie uwierzył choćbym je opisał. Oglądałem też jego prywatnie zdjęcia gdy miał tak z sześć latek kiedy razem ze Swamim Vishwanandą przechadzali się po Prashanti Nilajam, obaj w pomarańczowych szatach Swamich a za nimi podążały kordony ludzi. Ale o tym też oficjalnie nigdzie nie usłyszysz, a niektórzy ludzie z Trustu opowiadają teraz o Swamim Vishwanandzie jeszcze gorsze historie niż te o Madhusudanie. Cóż.... życie.