Howard
zdumiewająco mało jest Sai Baby w tym co tu przekazujesz, wszystkich tych mistrzów pod niego podpinasz jakby mieli się uwiarygadniać dzięki niemu i do tego sprowadzasz jego funkcje tutaj,
w dodatku dziwne masz podejście do tego kto jest bliższym wielbicielem a kto dalszym, bo mi wychodzi że wielbicielem jest ten kto podąża za przykładem mistrza i jego naukami, więc ci którzy to wykonują różne prace w ramach jego organizacji są bliższymi wielbicielami - bez obrazy dla tych którzy biorą za dobrą monetę takie teksty mistrza który twierdzi, że ci którzy służą w jego misji ( i których wybrał) są mniej zaawansowani a ci którzy stoją z boku na uboczu jego misji są tymi bardziej zaawansowanymi - to może uderzać w/ albo łechtać ego w zależności gdzie się jest i co się tam pielęgnuje w środku, ale są to tylko testy mistrza - swego czasu Premananda ogłosił że wymieni ludzi którzy od lat zarządzali jego aszramem i zamiast tego powoła kogoś z zagranicy kto się tym nie zajmował do tej pory... no ale niestety nie zdążył tego zrobić ; )
dla mnie oczywistym jest że różne misje duchowe służą jednemu celowi i to jest ich cecha wspólna tylko że jest różnica między tymi misjami i żaden z tych mistrzów nie podaje się za przedstawiciela innej misji, o ile nie został do tego upoważniony, poza tym ci którzy działają dla jednego celu nie są w konflikcie i nie tworzą konfliktów między tymi misjami (czego nie można powiedzieć o tych za których przykładem deprecjonujesz znaczenie misji Sathya Sai Baby)
do tego jak czytam że Swami Veerendra jest medium dla różnych mistrzów m. in. takiego który lubi palić cygara ( i go sobie wypala w czasie darszanu) to przypomina mi się Sai Baba który zapytany czy przemawia przez jakiegoś chłopaka wchodząc w jego ciało zareagował pytaniem po co miałby wchodzić w takie "brudne" ciało
więc gdy ktoś pyta takiego mistrza czy jest ważnym ogniwem misji Sathya Sai Baby no to dla uwiarygodnienia pojawia się wizja w której za parę lat siedzi ten mistrz w środku swojego aszramu w otoczeniu uczniów ...i to ponoć ma być to niezbędne ogniwo w misji Sathya Sai Baby.... no to chyba żeś się z choinki urwał i nie widziałeś tłumów ludzi skupionych wokół Sathya Sai Baby podczas jego darszanów czy urodzin, więc może spojrzyj na filmik i tu zobaczysz bliższych oraz dalszych wielbicieli Sathya Sai Baby skupionych wokół jego "tronu", więc na co im jakieś podróbki?
https://www.youtube.com/watch?v=VhwrRJojK5cczyli to o czym marzy ten mistrz pod szyldem Sathya Sai to już się stało i zrobił to Sai Baba za życia bez pomocy takich ludzi, którzy żyją alternatywnymi historiami zbędnymi dla wielbicieli Sai ( co ciekawe żyli nimi również jeszcze za jego życia),
a ci ludzie których zasługi tutaj tak wyolbrzymiasz i stają się ważnymi i niezbędnymi dla tej misji w twoich oczach, no to przewijali się wraz z milionami innych ludzi przez aszram i wokół Sai Baby, często niezauważeni, czemu? a bo nie byli istotni, a gdy piszesz mi że były to prywatne przekazy, to próby takiego ich upubliczniania i udowadniania że nagle są istotni i niezbędni, nie wynikają raczej z troski o misję Sai Baby, zwłaszcza że stoją w opozycji do jego nauk jak i często do jego istniejącej i rozwijającej się misji, ale wynikają z różnych osobistych ambicji tych ludzi oraz ambicji ludzi skupionych wokół takich ludzi
jeszcze raz - bliscy wielbiciele Sai Baby są skupieni i pozostają zjednoczeni blisko jego misji czyli byli i są nadal blisko jego Aszramu, jego organizacji (realizują cele z tym związane) i miejsca jego samadhi, im dalej od tego tym większa podatność na wypaczenia, łączenie tego ze jakimiś swoimi celami , wyobrażeniami, itp. a w pewnej odległości od tego pojawia się rywalizacja z oficjalną misją i walką o wpływy, potem zwalczanie misji (dla jej dobra) zwłaszcza gdy ośmieli się nie uznawać tego co ktoś tam robi podpinając się pod mistrza, a jest w tym przedkładanie własnych objawień albo objawień jakichś samozwańczych przedstawicieli, które stopniowo przesłaniają to co dokonał mistrz i nadają temu wartość tylko w połączeniu z osobą która tym manipuluje, unieważnia się nauki i wprowadza swoje reguły i zasady... o sorki - to są nowe uaktualnione przesłania mistrza etc. i to oczywiście zawsze pod szyldem założyciela i z troski o dobro misji oraz z wyższych pobudek
- to dotyczy chyba każdej misji duchowej i nie tylko, nasdila się tam zwłaszcza tam gdzie związane to jest ze sławą, bogactwem itp. : )