Howard
Sai parokrotnie oświadczał, że wraz z nim inkarnowało wielu Swamich, którzy w poprzednich życiach byli już świętymi i osiągnęli najwyższy poziom jogicznej samorealizacji i oni wszyscy są wsparciem dla jego misji i pracują dla niego! Bóg jest jak pień drzewa, a ci Swami są jak jego poszczególne gałęzie, gdzie On sam ich wybrał i powołał!
no to powołał ich choć nikt o nich nie słyszał? gdzie o tym mówił? ustami tych ludzi? wolne żarty : )
czy nie jest dziwne że z tych o których wiadomo że zostali osobiście przez Sai Babę powołani do prowadzenia jego misji i to robią od lat na jego polecenie oraz zgodnie z jego wskazówkami
w ramach tej misji , jakoś nie uznajesz żadnego a tych którzy popełniają nadużycia uznajesz za jego prawdziwych przedstawicieli? - to jest nieźle pokręcone
a tutaj
praktyczny test wiedzy o misji Sathya Sai Baby, ustalonych zasadach jej funkcjonowania etc. na przykładzie fragmentu reklamującej Swamiego Veerendrę książki ( to jego w tym fragmencie tytułuje się Swamim warto zaznaczyć bo gościowi który to opisuje jeden z drugim zlał się w jedno) :
"Puttaparthi, styczeń 2006. Tamtego ranka spotkałem Swamiego u krawca. Siedział na podłodze wybierając tkaniny, by ofiarować je swojej rodzinie na wyspach Fidżi. Siadam obok niego, mam do niego pytanie , które ma dla mnie wielkie znaczenie. Dziwne, krawiec, ruszony jakąś nie znaną potrzebą, bez słowa odchodzi.
Moment jest doskonały, dokładnie , żeby porozmawiać ze Swami. Pragnę zapytać go, czy może udzielić mi błogosławieństwa poznania, czy on reprezentuje jeden z głównych instrumentów naszego Avatara Sathya Sai Baby na tej ziemi. Bardzo poważnie, po tym jak oglądałem się nerwowo wokół, zdołałem powiedzieć: „Swami, mam pytanie do ciebie, bardzo ważne dla mnie”.
Aż do tej chwili, wydawało się, że mnie ignoruje, zajęty wybieraniem tkanin. „Wiem o tym”, odpowiedział mi wymijającym tonem. Następnie skoncentrował się na moim wzroku, podczas gdy ja próbuję wyjąkać moje pytanie, ale pozostaję oniemiały: seria obrazów zaczyna się przewijać na moim wewnętrznym ekranie. Widzę jakiś Ashram wielkich rozmiarów i Swamiego Veerendrę Singh siedzącego na fotelu i błogosławiącego wielki tłum wiernych. Agnes siedzi w pozycji wyprostowanej. „Narayan, pięcioro z nas jest jeszcze nieznanych. Za pięć lat moja inkarnacja zmieni się całkowicie”. Mówi mi to z taką czułością, taką wzniosłością, że zbiera mi się na płacz u jego stóp. Otrzymane obrazy, zanim sformułowałem pytanie i jego następne słowa, nie zostawiają żadnych wątpliwości w moim umyśle."
pytania:
1. jakie nadużycia są z tym sposobem reklamowania się związane? w odpowiedzi możesz ograniczyć się do 1000 słów ; )
2. z jakimi naukami i ustanowionymi regułami są te idee (zaszczepiane w taki sposób ludziom w ich umysłach i ciałach) zgodne z naukami Sathya Sai Baby? (możesz zostawić puste pole)
3. wizja tego Swamiego siedzącego w centrum jego wielkiego aszramu - gdzie tu jest miejsce na Sai Babę? co to ma wspólnego z Prema Sai? czyimi wielbicielami są ci ludzie z tej wizji?
4. to był rok 2006 teraz jest 2017 - jak ma się to co jest do tej astralnej wizji?
5. czy ktoś słyszał żeby Sai Baba w jakikolwiek sposób autoryzował idee i działania tej grupy sześciu Swamich nadających takie astralne i mentalne audycje w eter? byle nie powoływać się na nich samych z pretensjami że inni nie uznają tych twierdzeń za prawdę...bo wywieranie takich presji to absurd zwłaszcza gdy są sprzeczne z tym co Sai Baba głosił i robił i do czego zachęcał (np. jak traktować takich ludzi)
można sobie żyć w alternatywnej rzeczywistości, ale czasem warto zweryfikować to ze źródłem i sprawdzić zgodność z oryginałem : ) zwłaszcza gdy chce się to reklamować i zachęca się ludzi pod szyldem Sathya Sai Baby do uczestnictwa w takich przedsięwzięciach, gdy tego nie ma to domaganie się żeby inni też funkcjonowali w oparciu o to i uznawali to bo tak ten ktoś powiedział ... jest absurdalne, więc jeszcze jedno pytanie
6. dlaczego przedkładasz swoje i cudze objawienia oparte na astralnym planie ponad prawość oraz prawdę?