Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 149296 razy)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 12:12:21 »
Leszek, Bubu

Szkoda mi czasu aby wam na to odpowiadać. O ile Frisky jest w stanie jeszcze cokolwiek zrozumieć, to w was nie pokładam nawet takich nadziei. :-)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 12:07:12 »
Do Swamiego Veerendry przyjeżdżają ludzie z wielu różnych ścieżek, ponieważ jest u niego w tym względzie pełna swoboda i wolność wyboru. Ale nie posiada on jakiegoś swojego centrum czy aśramu (choć istnieje takowy na Fidżi), tylko odwiedza w różnych krajach grupy wielbicieli Sai Baby osobiście. On jak sam mówi jest jedynie narzędziem jego woli. Jest guru, którego celem jest doprowadzenie ludzi do Boga, którym jest Bhagavan (Sai Baba). Podczas inicjacji Gurumuk ludzie dedykują swoje życie Bhagavanowi Sathya Sai Babie, poddając się stopom guru i Sai Baby, który jest nadrzędnym celem. Jak to mawiał sam Yogananda, jedynym celem guru jest przedstawić ucznia Bogu i Swami Veerendra doskonale się w to stwierdzenie wpisuje.

Przyjeżdżają więc też do niego ludzie od Janglidasa Maharaja. Kiedyś podczas darshanu w Prashanti Nilajam Sai Baba podszedł do Janglidasa i również powiedział, że to już czas aby przybrał on pomarańczową szatę i został Swamim. Ale Janglidas pokornie odmówił, twierdząc, że jeszcze na to nie pora. Jak więc widzisz, nikogo nie można do niczego zmusić (to jeszcze tak w nawiązaniu do Swamiego Wiwekanandy).

Jeśli natomiast chodzi o to czy wierzę słowom Swamiego Veerendry, co kwitujesz słowami: "wolne żarty", to pamiętaj, że ten się śmieje kto się śmieje ostatni.

Swami Veerendra bywał kilkakrotnie na osobistych interviu u Sai Baby wraz z całą swoją rodziną, ale tylko wówczas gdy sam Sai ich do siebie wzywał, kiedy jego śakti wchodziło w Swamiego Veerendrę mówiąc o tym Agnes. Sai wszystkim się wówczas osobiście zajmował i sprowadzał ich do siebie bez najmniejszych przeszkód poza wzrokiem opinii publicznej. Długo mógłbym ci o tym opowiadać, ale chodzi o to, że nie są to żadne jego wymysły. Ale Jeśli nie doświadczysz tego osobiście, to choćbym ci w 10 000 słów to wszystko opisał, to i tak mi nie uwierzysz, bo wolisz jak widzę krytykować zamiast się przekonać.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 11:41:53 »
Frisky

<no to powołał ich choć nikt o nich nie słyszał? gdzie o tym mówił? ustami tych ludzi? wolne żarty : )

Mówił o tym osobiście. Zrozum, że żaden z ludzi którzy zajmowali się i nadal zajmują sprawami organizacyjnymi i zarządzaniem aśramu nigdy nie byli mistrzami duchowymi. Żaden z nich nie osiągnął samorealizacji (nie został Paramahamsą ani nawet Swamim). Kiedyś też Sai mówił, że po swoim opuszczeniu ciała (zanim wróci jako Prema Sai) aśramem kierował będzie odrodzony Wiwekananda, który był odpowiednią do tego celu duszą. To chyba o czymś świadczy i pokazuje jakimi kategoriami myślał Sai. Ale Wiwekananda odmówił i nawet Sai Baba nie mógł ingerować w jego wolną wolę.

Przeczytać o tym można w książce Howarda Murpheta, którą Sai osobiście pobłogosławił. Żona Murpheta osiągnęła Mokszę a Murphetowi Sai pozwolił jeszcze raz powrócić aby służył Premie (Sai powiedział im to osobiście podczas interviu). Murphy napisał wiele książek na polecenie Sai (wszystkie autoryzowane) i wyznaczył go do tego osobiście. Wiedza w jego książkach pochodzi z najwyższej teozoficznej półki, które Howard Murphet dobrze rozumiał bo miał osobisty związek z towarzystwem teozoficznym. Sam Sai Baba był również wielkim przyjacielem Raja Gopala, który całe życie był wydawcą teozoficznych książek (w tym również książek Juddu Krishnamurtiego), nawet przywrócił Raja Gopalowi dwukrotnie życie.

Aby więc rozumieć głębię nauk Sai Baby ta wiedza jest niezbędna. Jeśli takowej nie posiadasz, niewiele zrozumiesz, tak jak nic nie zrozumiałeś z przytoczonego fragmentu wspomnianej poniżej książki. Dalej jest w niej dopowiedziane, o jakich pięciu Swamich mowa i że jednym z nich jest Swami Vishwananda z Mauritiusa, innym Swami Premananda ze Sri Lanki. Jest też powiedziane, że Swami Veerendra nie osiągnął jeszcze na tamten czas ostatecznego samadhi i wszystko się zmieni za parę lat. Akurat mój gurudewa również mówił o tym samym, że jest na ziemi tylko pięciu Satguru takich jak on (włącznie z nim). Natomiast jeśli chodzi o wizję Narayna nie ma w niej nic zdrożnego choćbyś taki jej chciał nadać wymiar. Mój gurudew też siedzi na tronie i gromadzi wokół siebie tysiące ludzi. Też oficjalnie twierdzi, że pierwszym mistrzem jaki do niego przyszedł był Shirdi Sai, który go niejako powołał i że jako nastolatek przebywał zarówno w aśramie Sai Baby w Puttaparthi jak również w aśramie Swamiego Premanandy, którzy mu bardzo pomogli i nauczyli jak ma poprowadzić swoją misję. Możesz więc traktować jego misję jako odrębną np. od misji Sai Baby (czy Shirdi Baby), ale w żaden sposób nie zmieni to faktu, że wzajemnie się one wspierają w globalnym procesie ewolucji ludzkiej świadomości, do czego zostały powołane i stanowią spójne gałęzie pnia jednego duchowego drzewa.

To, że wyobraziłeś sobie tutaj Swamiego Veerendrę jako jakiegoś uzurpatora, który zasiądzie na tronie i będzie udawał Sai Babę i jeszcze podparłeś to wizją Narayana, świadczy tylko o tym, w jakim kierunku podąża twoje myślenie. Dlatego z całej wspaniałej książki wybrałeś akurat ten jeden fragment (ale więcej tego nie rób, bo nadużywasz mojego zaufania do ciebie). Ale to naprawdę nie ma nic wspólnego z rzeczywistością w takim rozumieniu. Przede wszystkim była to tylko jego wizja (pragnienie bhakty) i choć faktycznie Swami Veerendra udzielając darshanów siedzi na "tronie" kiedy poprzez jego ciało manifestuje się śakti Sai Baby i Agnes często siedzi przy jego boku, bo wie co należy robić kiedy różne śakti zaczynają się manifestować, to sam Swami Veerendra nie posiada żadnych osobistych aspiracji w tym względzie. Niczego nie robi też z własnej woli i jest całkowicie podporządkowany woli Sai Baby. Nie wiem też dlaczego nie potrafisz mi zaufać skoro osobiście za to wszystko ręczę, tylko wolisz podtrzymywać swoją niewiarę i uprzedzenia. Naprawdę, ale źle robisz oceniając w ten sposób jednego z najwspanialszych mistrzów jakich poznałem.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 09:04:42 »

6. dlaczego przedkładasz  swoje i cudze objawienia oparte na astralnym planie  ponad prawość oraz prawdę?


Bo tak jest wygodnie i nie trzeba samemu myśleć. Na sesji Regresingu można sobie odreagować uzależnienie od innych. Niektórzy jednak zamiast otworzyć umysł i zrozumieć, że może być inaczej niż do tej pory myśleli wolą do końca gonić za swoimi urojeniami. Potem się odradzają i mają pretensję do takich byłych guru :)
A przecież można kochać guru ale mieć też dystans i rozumieć, że nie jest żadnym avatarem a jedynie istotą z większym rozeznaniem.
Inacze popadamy w fanatyzm.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 08:29:56 »
Howard
Cytuj
Sai parokrotnie oświadczał, że wraz z nim inkarnowało wielu Swamich, którzy w poprzednich życiach byli już świętymi i osiągnęli najwyższy poziom jogicznej samorealizacji i oni wszyscy są wsparciem dla jego misji i pracują dla niego! Bóg jest jak pień drzewa, a ci Swami są jak jego poszczególne gałęzie, gdzie On sam ich wybrał i powołał!
no to powołał ich choć nikt o nich nie słyszał? gdzie o tym mówił? ustami tych ludzi? wolne żarty : )
czy nie jest dziwne że  z tych o których wiadomo że zostali osobiście przez Sai Babę powołani do prowadzenia jego misji i to robią od lat na jego polecenie oraz zgodnie z jego wskazówkami w ramach tej misji , jakoś nie uznajesz żadnego a tych którzy popełniają nadużycia uznajesz za jego prawdziwych przedstawicieli? - to jest nieźle pokręcone

a tutaj praktyczny test wiedzy o misji Sathya Sai Baby, ustalonych zasadach jej funkcjonowania etc. na przykładzie fragmentu reklamującej Swamiego Veerendrę książki ( to jego w tym fragmencie tytułuje się Swamim warto zaznaczyć bo gościowi który to opisuje  jeden z drugim zlał się w jedno) :

"Puttaparthi, styczeń 2006. Tamtego ranka spotkałem Swamiego u krawca. Siedział na podłodze wybierając tkaniny, by ofiarować je swojej rodzinie na wyspach Fidżi. Siadam obok niego, mam do niego pytanie , które ma dla mnie wielkie znaczenie. Dziwne, krawiec, ruszony jakąś nie znaną potrzebą, bez słowa odchodzi.
Moment jest doskonały, dokładnie , żeby porozmawiać ze Swami. Pragnę zapytać go, czy może udzielić mi błogosławieństwa poznania, czy on reprezentuje jeden z głównych instrumentów naszego Avatara Sathya Sai Baby na tej ziemi. Bardzo poważnie, po tym jak oglądałem się nerwowo wokół, zdołałem powiedzieć: „Swami, mam pytanie do ciebie, bardzo ważne dla mnie”.
Aż do tej chwili, wydawało się, że mnie ignoruje, zajęty wybieraniem tkanin. „Wiem o tym”, odpowiedział mi wymijającym tonem. Następnie skoncentrował się na moim wzroku, podczas gdy ja próbuję wyjąkać moje pytanie, ale pozostaję oniemiały: seria obrazów zaczyna się przewijać na moim wewnętrznym ekranie. Widzę jakiś Ashram wielkich rozmiarów i Swamiego Veerendrę Singh siedzącego na fotelu i błogosławiącego wielki tłum wiernych. Agnes siedzi w pozycji wyprostowanej. „Narayan, pięcioro z nas jest jeszcze nieznanych. Za pięć lat moja inkarnacja zmieni się całkowicie”. Mówi mi to z taką czułością, taką wzniosłością, że zbiera mi się na płacz u jego stóp. Otrzymane obrazy, zanim sformułowałem pytanie i jego następne słowa, nie zostawiają żadnych wątpliwości w moim umyśle."

pytania:

1. jakie nadużycia są z tym sposobem reklamowania się związane? w odpowiedzi możesz ograniczyć się do 1000 słów ; )

2. z jakimi naukami i ustanowionymi regułami są  te idee (zaszczepiane w taki sposób ludziom w ich umysłach i ciałach) zgodne z naukami Sathya Sai Baby? (możesz zostawić puste pole)

3. wizja tego Swamiego siedzącego w centrum jego wielkiego aszramu - gdzie tu jest miejsce na Sai Babę? co to ma wspólnego z Prema Sai? czyimi wielbicielami są ci ludzie z tej wizji?

4. to był rok 2006 teraz jest 2017 - jak ma się to co jest do tej astralnej wizji?

5. czy ktoś słyszał żeby Sai Baba w jakikolwiek sposób autoryzował idee i działania tej grupy sześciu Swamich nadających takie astralne i mentalne audycje w eter? byle nie powoływać się na nich samych z pretensjami że inni nie uznają tych twierdzeń za prawdę...bo wywieranie takich presji to absurd  zwłaszcza gdy są sprzeczne z tym co Sai Baba głosił i robił i do czego zachęcał (np. jak traktować takich ludzi)
 
można sobie żyć w alternatywnej rzeczywistości, ale czasem warto zweryfikować to ze źródłem i sprawdzić zgodność z oryginałem : ) zwłaszcza gdy chce się to reklamować i zachęca się ludzi pod szyldem Sathya Sai Baby do uczestnictwa w takich przedsięwzięciach, gdy tego nie ma to domaganie się żeby inni też funkcjonowali w oparciu o to i uznawali to bo tak ten ktoś powiedział ... jest absurdalne, więc jeszcze jedno pytanie 

6. dlaczego przedkładasz  swoje i cudze objawienia oparte na astralnym planie  ponad prawość oraz prawdę? 

« Ostatnia zmiana: 2017-06-29, 08:33:54 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 07:05:21 »
Howard
Jest jeszcze jedna niezwykle ważna zasada dla uczniów jakiegokolwiek guru:
UCZEŃ NIE MA PRAWA OPINIOWAĆ ANI INNYCH NAUCZYCIELI, ANI ICH UCZNIÓW!
Jeśli CHCESZ uchodzić za wiarygodnego przedstawiciela hinduizmu, a przede wszystkim za wiarygodnego ucznia swego Gurudżi, trzymaj się zasad ustalonych tysiące lat temu i przestrzeganych przez LOJALNYCH uczniów. W ten sposób nie popsujesz sobie karmy.
Już Ci to pisałem kilka razy, ale widać, nie rozumiesz i nie akceptujesz. Czy dlatego, że uważasz się za lepszego znawcę hinduizmu? Czy też coś Cię zmusza, by wykazywać publicznie, że jesteś bardziej zaawansowany w rozwoju?
A cenę przyjdzie zapłacić. Prawdopodobnie już płacisz, choć zaślepienie nie pozwala Ci dostrzec korelacji?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-29, 06:53:42 »
Howard
Jak Ty CUDownie manipulujesz, żeby tylko udowodnić, że Twoje zrozumienie praw duchowych jest głębsze niż moje!
Hahaha!
Wychodzi z tych Twoich rozważań, że Sai Baba jednym przekazał, że ksiązka "Sai Baba mówi o związkach" to fałszerstwo popełnione dla pieniędzy, zaś innym, ze to przekaz Jego prawdziwych nauk?
Podsumowując, wg Ciebie oszustwo Autora i Wydawców dobrze świadczy o Sai babie, który w ten sposób dotarł ze swym przekazem do wielbicieli w wielu krajach świata. Zaś wg mnie źle świadczy o oszustach, którzy powołali się w nieuczciwy sposób na nauki Sai, a jeszcze gorzej o Jego wyznawcach (takich jak Ty), którzy łyknęli oszustwo jako Jego święte nauki!
Taki wniosek wychodzi po przeczytaniu Twojego wymądrzania się, w którym się zapętliłeś.
Na podst tego można by snuć dalsze domysły, że albo Sai miał rozdwojenie jaźni, albo Ty masz błędne informacje nt. Jego opinii, czyli padłeś ofiarą oszustwa w dobrej wierze :)

A teraz spróbuj wziąć te swoje mądre pouczenia do siebie, bo wiem, że ich nie stosujesz. Zresztą, nie ty jeden pouczasz o czymś innych, a sam nie rozumiesz, więc nie stosujesz.
Weźmy taki przykład: Guru jednym udziela takiego pouczenia, a innym przeciwnego. Ważne, żeby to wiedzieć i stosować. I nie stosować się do porad kierowanych pod adresem innych. I nie rozpowszechniać porad kierowanych indywidualnie z przekonaniem, że przydadzą się innym, czy wręcz jako prawd objawionych dla świata.
Domyślam się, że przeczytałeś to gdzieś u mnie, ale wydaje Ci się teraz, że masz prawo mnie o tym pouczać. :)
Brawo, byłbyś może nawet pojętnym uczniem :)
Skoro jest z Ciebie materiał na pojętnego ucznia, to może zechcesz zrozumieć, że objawienia, jakich doznajesz w snach i myślach, podlegają tej samej zasadzie: SĄ ONE PRZEZNACZONE WYŁACZNIE DLA CIEBIE I WYŁACZNIE NA TĘ CHWILĘ.
Z tego wynika, że nie powinieneś o nich pisać publicznie, bo możesz zwodzić tych, którzy tej zasady nie znają. Nie powinieneś też publicznie odnosić się na ich podstawie do innych osób. Tym bardziej  że z Twoich tekstów jasno widać, że to nie objawienia, tylko często urojenia (szczególnie te na mój temat. A jeśli nie urojenia to ploty).

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 02:18:43 »
Bo widzisz, na przykład ten mój zmarły wujek, mimo wiedzy jaką posiadł nie dal się namówić na żaden boski darshan. Gdy jednak trzy lata temu zmarł, to już po roku odrodził się u własnego syna, który wiele razy na takie darshany wraz ze mną jeździł. Tym sposobem i on jako dziecko dostąpił tego błogosławieństwa. Ziarno jakie zasiałem w nim w przeszłości wydało efekt dopiero w kolejnej inkarnacji. Podobnie jest ze wszystkimi innymi, gdzie nieraz trzeba po prostu czasu i cierpliwości.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 02:06:54 »
Proszę zrozum najważniejsze, że misja została powołana ku temu, aby każdy z ludzi mógł sobie uświadomić tą najwyższą duchową prawdę, iż zewnętrzny Sai Baba jest wewnętrznym guru każdej żywej istoty. Między nimi nie ma żadnej różnicy. I ja tylko o tym chcę tu rozmawiać, bowiem każdy z nas może zostać Paramahamsą. To ostateczny cel naszego życia. Tylko to się liczy, bo jak powiedział Chrystus: cuda większe niż ja kiedyś czynić będziecie.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 01:40:17 »
Mistrz dla dobra misji korzysta z wszystkich ludzkich talentów, które ma pod ręką. A potrzeby są ogromne. Jednych obsadza na zmywaku, innych jako nauczycieli w szkołach dla młodzieży itd. No ale jak kogoś wyznaczył do roli tłumacza to nie róbmy z takiej osoby nagle eksperta od wszystkiego tylko z tego względu, że 20 lat spędził jako tłumacz. Na przykład mój wujek przeczytał pół mojej duchowej biblioteki (setki książek) a i tak zmarł na poziomie 3 erd (tak dla zobrazowania).

Tak samo jest ze wszystkim. Ale gdy mistrz tytułuje kogoś Paramahamsą, to nie musi czynić tego publicznie. Taka osoba dysponuje wszelkimi mocami mistrza i jest na tyle duchowo dojrzała, że sama może już prowadzić misję, a to mówi samo przez się z czyjego autorytetu działa. Tak jest z moim gurujim, tak jest ze Swamim Atmachaytanią, Swamim Veerendrą itd. Więc z jakiej niby racji taki Madhusudan miałby odżegnywać się od imienia Sai Baby, który jest jego Satguru? Bo jego tłumaczowi tak się akurat ubzdurało? :-) No proszę cię...

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 00:28:43 »
Frisky
Ważna uwaga o Sai Babie i tych, którzy rozpowszechniali Jego przekazy.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę,że ksiązkę "Sai Baba mówi do Zachodu", sam Sai pobłogosławił i uznał za zgodną z Jego przekazem. Zaś kilka lat później, nt, ksiązki tego samego Autora: "Sai Baba mówi o związkach", uznał za fałszerstwo popełnione dla pieniędzy.
W Polsce obie ksiazki sprzedawano jako oryginalnie natchnione przez Sai. Ich oryginalność potwierdzali wielbiciele!
To nie jedyne przykłady fałszowania nauk duchowych jeszcze za życia mistrza i wbrew Jego woli.

Oj takich przykładów można by mnożyć. Ludzie nie rozumiejąc jak funkcjonują mistrzowie po prostu się w tym wszystkim gubią. Nie dziwę się im jednak, bo często jest tak, że do jednej osoby mistrz powie coś, czemu totalnie zaprzeczy mówić do innej. :-) Ale to wcale nie oznacza, że przeczy samemu sobie! Trzeba być naprawdę duchowo świadomym aby zrozumieć z jakiego pułapu w danym momencie mistrz mówił i jaki duchowy efekt chciał tym wywołać. A jak ludzie potem między sobą konfrontują i porównują jego wypowiedzi, to im wychodzi masło maślane, więc żeby nie zgłupieć wybierają akurat tą wersję, która najbardziej odpowiada ich światopoglądowi. Stąd rodzą się autorytarne pomysły na temat tego kim jest mistrz i jaka jest jego jedynie słuszna nauka. Ale to wszystko jest naprawdę śmiechu warte, bo ludzie wyznaczeni do spraw organizacyjnych stają się nagle ekspertami od wszystkiego, szczególnie od tego o czym nie mają najmniejszego pojęcia. :-)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-29, 00:04:35 »
Frisky

Byłem wielbicielem Sai odkąd skończyłem dziesięć lat i już wówczas go rozpoznałem. Pisałem o tym nie raz. To, że jestem jednocześnie wielbicielem Swamiego Vishwanandy nie oznacza tym samym, że jestem tylko jego wielbicielem. Ja mam inne podejście do tego tematu. Akurat Sai Babę i mojego Guru stawiam w równym rzędzie a nawet bym powiedział, że Sai jest dla mnie jak sam Mahavatar Babaji. Nie musiałem go też poznawać osobiście, bo mam z nim większy wewnętrzny kontakt niż niejeden wielbiciel, który całe życie spędził w Prashanti Nilayam.

Zawsze studiowałem jego nauki, a że miałem osobisty kontakt z wieloma urzeczywistnionymi mistrzami, którzy wcześniej również byli jego uczniami, to mogłem latami obserwować jak funkcjonują i wyrobiłem sobie pojęcie jak to praktycznie wszystko wygląda, więc to, że odwiedziłeś raz czy dwa Prashanti Nilayam nie czyni cię tu jakimś autorytetem (ekspertem) od Sai Baby.

Ale skoro nie chcesz przyjąć tego do wiadomości (że ja wiem doskonale od strony praktycznej jak Sai Baba funkcjonował, bo nie ma żądnych różnic między funkcjonowaniem jego czy choćby mojego guru) to już twoja sprawa. Ale jak nazywasz to wszystko moimi wyobrażeniami, fantazjami itp., itd. to ja ci stanowczo odpowiadam, że nie masz do tego żadnego uzasadnionego prawa.

Zakładasz również, że ludzie wyznaczeni do kierowania aśramem są jego jedynymi prawowitymi uczniami i następcami, i w oparciu o to budujesz całą swoją krytyczną doktrynę. Ale tak nie jest. To są wszystko tylko jego studenci, mniej lub bardziej rozumni, czyli tacy sami jak wszyscy inni mieszkający na całym świecie. Mój gurudew nie raz o tym mówił, również w kontekście swojej misji. Nie raz stanowczo podkreślał, że osoby, które są przy nim, są tam z określonych powodów a nie z powodu tego, że są bardziej świadome czy bardziej oddane niż pozostali. Twierdził też nie raz, że jest wręcz odwrotnie i prawdziwie oddani mu wielbiciele nie mieszkają w aśramie i jako przykład podawał właśnie oddanie wielbicieli Sai Baby, które nazywał niezwykłym, ponieważ są wśród nich tacy, którzy nie zamienili z Babą ani słowa a ich oddanie do niego jest bezgraniczne! I ja dobrze wiem o jakich ludziach mówił mój guru, bo sam do takich należę.

Zrozum też wreszcie jedno, że te cytaty Sai Baby, na które powołujesz się tu wraz za Trustem, są często wyrwane z kontekstu i naprawdę nie rozumiecie o czym Sai w nich mówił ani do kogo te słowa kierował. A Sai parokrotnie oświadczał, że wraz z nim inkarnowało wielu Swamich, którzy w poprzednich życiach byli już świętymi i osiągnęli najwyższy poziom jogicznej samorealizacji i oni wszyscy są wsparciem dla jego misji i pracują dla niego! Bóg jest jak pień drzewa, a ci Swami są jak jego poszczególne gałęzie, gdzie On sam ich wybrał i powołał!

Tak jak Mahavatar Babaji powołuje swoich uczniów i nikt go nie widzi, tak samo Shirdi Sai ich powołuje. Na takiej samej zasadzie działa teraz Sai Baba kontaktując się z Madhusudanem. Mój gurudew kontynuuje więc misję Babajiego (i nie tylko on jeden!) a Madhusudan Sai Baby i nie zmienią tego żadne książkowe cytaty. Wystarczy właśnie spojrzeć na tłumacza Sai, który grając teraz pierwsze skrzypce w Puttaparthi, sypie nimi jak z rękawa. Ale nie ma w tym wewnętrznej mądrości. Widziałem wiele filmów na których pokazuje coś wręcz przeciwnego. Nie znaczy to, że nie jest oddany czy że jest totalnie głupi. Nic z tych rzeczy. Nie jest po prostu świadomy o czym rozprawia. Podobnie jest z tobą.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-29, 00:06:47 wysłana przez Howard »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 23:22:19 »
Frisky
Ważna uwaga o Sai Babie i tych, którzy rozpowszechniali Jego przekazy.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę,że ksiązkę "Sai Baba mówi do Zachodu", sam Sai pobłogosławił i uznał za zgodną z Jego przekazem. Zaś kilka lat później, nt, ksiązki tego samego Autora: "Sai Baba mówi o związkach", uznał za fałszerstwo popełnione dla pieniędzy.
W Polsce obie ksiazki sprzedawano jako oryginalnie natchnione przez Sai. Ich oryginalność potwierdzali wielbiciele!
To nie jedyne przykłady fałszowania nauk duchowych jeszcze za życia mistrza i wbrew Jego woli.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-28, 17:26:34 »
a gdy ktoś się pod to podszywa to jest to kradzież i oszustwo,
- poniał w końcu czy dalej udajesz że nie rozumiesz?

Uuu  czy to Karma wróciła czy tylko zatrułem Ci serce ?
Zatrzymaj konie bo jeszcze chwila a wejdziesz na mój teren ;)))

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 16:45:16 »
Są też tacy, którzy twierdzą, że mówię przez nich i przez nich odpowiadam na pytania. Ci ludzie muszą być albo obłąkani, albo dotknięci histerią, albo opanowani przez ducha lub chciwość, która każe im w ten sposób zarabiać pieniądze. Mogę wam tylko powiedzieć, że ja przez nich nie mówię. Nie potrzebuję pośredników, zastępców, pomocników ani przedstawicieli.
(Satya Sai Baba)

"Rama zstąpił, aby ożywić korzenie prawdy i prawości, Kriszna - by pielęgnować pokój i miłość. Obecnie wszystkie te wartości zagrożone są obumarciem. Oto dlaczego inkarnował ten awatar. Prawość i sprawiedliwość, które opuściły współczesne społeczeństwa, zostaną ponownie wprowadzone do miast i osad ludzkich, a panoszące się w nich nieprawość i niesprawiedliwość zostaną wypędzone"
http://www.sathyasai.org.pl/sathyasaibaba.php?tekst=t1.3