Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148443 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 16:33:57 »
jeszcze najbardziej podstawowe, fundamentalne odróżnienie gdy ktoś podaje się za awatara albo jego przekaźnik, wzięte z Bhagawadgity:
 Zaprawdę, o Bharato, gdy sprawiedliwość upada a nieprawość górę bierze, wówczas przychodzę na ziemię Ja Sam;  dla ochrony sprawiedliwych, dla zagłady nieprawość czyniących, dla utrwalenia Dharmy, w różnych wiekach przychodzę Ja Sam


więc co to miałby być za kolejny awatar vel co to są za jego przedstawiciele którzy działają w nieprawy sposób... ponoć pod jego dyktando... i to jeszcze zanim się wcielił?   

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-28, 16:24:24 »
Ale jak już oczekujesz przykładu, w którym miejscu wykraczają poza prawość, to podam ci twój własny:
"zwyczajnie nie byłeś wielbicielem Sathya Sai Baby i bardziej od niego preferujesz i pielęgnujesz swoje wyobrażenia o nim"

Bo kto dał ci prawo do wystawiania takiej oceny? Kto dał ci prawo do decydowania o tym kto jest, a kto nie jest wielbicielem Sai Baby? Tylko on to może zrobić, nikt inny. On bowiem wie co się kryje w ludzkim sercu, nie ty, ani żaden z oficjeli Trustu.

Itp., itd.

a gdzie tu widzisz wykraczanie poza prawość? to jest wniosek wyciągnięty na podstawie tego co tu pisałeś : ) a że nie byłeś wielbicielem Sai Baby gdy jeszcze żył i nie poznałeś go bezpośrednio to chyba fakt? jakoś czytam to i nie widzę żebym pisał, że nie jesteś jego wielbicielem hehe,  tylko że teraz po jego śmierci nie dane ci jest go poznać w ciele, więc pozostają tylko przekazy innych, filmy  i wyobrażenia własne, tudzież samozwańczy pośrednicy,
w dodatku  gdy pisałem o tym czego nauczał w związku z prawością wypinałeś się na to ( i dalej to ignorujesz) pisząc, że interesują cię tylko własne doświadczenia, objawienia  i przeżycia- i wg mnie dlatego  właśnie oceniłeś że jego główny tłumacz jest głupi, (bo tego dotyczył ten mój opis, który cytujesz jako rzekomą negatywną ocenę - a to nie było negatywne stwierdzenie tylko akceptacja STANU RZECZY ) skoro tak się zachowywał na tym filmie i doszedłeś do wniosku że inni którzy prowadzą ten Aszram też są tacy, czyli są (starymi) głupcami
a w innym miejscu pisałeś, że lecą na kasę, czyli

wypisujesz to co rusz same negatywne rzeczy o ludziach którzy prowadzą trust zgodnie z zaleceniami Sai Baby a same superlatywy wobec tych którzy m. in. bezprawnie używają jego imienia, zbierają pod tym szyldem pieniądze etc. - jeszcze raz podkreślę: to Sai Baba zdecydował kto może  oficjalnie reprezentować jego misję, kto może prowadzić akcje pod zastrzeżonym przez niego imieniem etc. to jako fajny komentarz do stwierdzenia:
 
Cytuj
Kto dał ci prawo do decydowania o tym kto jest, a kto nie jest wielbicielem Sai Baby? Tylko on to może zrobić, nikt inny
więc za wielbiciela może uważać się każdy, nikomu nic do tego,  ale reprezentować go mogą ci których do tego osobiście upoważnił, a gdy ktoś się pod to podszywa to jest to kradzież i oszustwo,
- poniał w końcu czy dalej udajesz że nie rozumiesz?

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 12:57:54 »
myślę, że jeśli Prema się faktycznie pojawi to będzie miał w poważaniu oba miejsca i zacznie wszystko od nowa z większym hukiem

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 12:50:27 »
I już tym bardziej nie sprowadzajmy tematu do roli pieniędzy. Madhusudan buduje za nie kampusy dla młodzieży, szpitale, świątynie itd. czyli robi dokładnie to samo co zrobiłby Trust. Więc o jakim tu niby okradaniu jest mowa? A tak poza tym, to Madhusudan ma obecnie o wiele większą siłę przyciągania niż Prashanti Nilayam. Tym sposobem więcej dobra może zaistnieć na świecie i z tego wypadałoby się cieszyć a nie biadolić. A gdy Prema się ujawni to sam zadecyduje gdzie będzie chciał zamieszkać, w Meddenahalli czy w Puttaparthi, chociaż wątpie żeby do Puttaparti go akurat wpuścili. :-) Już wszyscy wiemy jak przyjęli w Jerozolimie zapowiedzianego mesjasza. :-)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 12:05:10 »
Nie próbujmy więc wyręczać Boga i decydować za innych. Szczera miłość wielbiciela jest wystarczającym powodem, aby się przestać o niego martwić. Bóg się sam o niego potrafi zatroszczyć.

Nie spotkałem też żadnych pokrzywdzonych wielbicieli ani u Madhusudana ani u Veerendry. Wręcz przeciwnie. Wszyscy są oni pełni zapału i miłości. Ich relacja z Bogiem jest niczym niezachwiana. Tak samo moja.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 11:52:00 »
Kto ma bowiem prawo narzucać ludziom gdzie i jak mają wielbić Boga. Kto ma prawo twierdzić, że znajduje się on w Prashanti Nilajam a nie ma go w Muddenahalli. No kto?

Bóg jest wszędzie. Albo się to rozumie, albo nie. A takie zrozumienie to fundament sanatana dharmy, ponieważ Bóg mieszka przede wszystkim w ludzkim sercu!

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 11:40:59 »
To osobista relacja pomiędzy wielbicielem i Bogiem. Nikomu nic do tego jak ona wygląda. Każda forma nacisku, choćby najmniejsza, jest bezprawną ingerencją.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 11:34:54 »
Ale jak już oczekujesz przykładu, w którym miejscu wykraczają poza prawość, to podam ci twój własny:
"zwyczajnie nie byłeś wielbicielem Sathya Sai Baby i bardziej od niego preferujesz i pielęgnujesz swoje wyobrażenia o nim"

Bo kto dał ci prawo do wystawiania takiej oceny? Kto dał ci prawo do decydowania o tym kto jest, a kto nie jest wielbicielem Sai Baby? Tylko on to może zrobić, nikt inny. On bowiem wie co się kryje w ludzkim sercu, nie ty, ani żaden z oficjeli Trustu.

Itp., itd.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:26:42 »
Doskonale postawione pytanie, że istnieje tylko jedna możliwa odpowiedź :-))) Ta twoja. Jesteś niemożliwy. :-)) Szkoda, że nie możesz widzieć jak pracuje twój umysł patrząc z mojej perspektywy.

Ale odpowiedź dostałeś już przynajmniej ze sto razy, tylko jej nie widzisz. Dostrzeżesz ją tylko w jednym, jedynym przypadku albo nigdy, tzn. tylko wówczas kiedy zrozumiesz i zaakceptujesz, że to działa ten sam Sai Baba, a nie jakiś inny (wyimaginowany).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:16:49 »
<kompletnie nic ani tobie ani nikomu nie zrobili - nic co wykraczałoby poza prawość....

Prawość w ich pojmowaniu dodajmy.

Faktem jest natomiast, że nic mi nie zrobili, bo krzywdzą tylko samych siebie. Mnie więc z nimi nie po drodze.
no to pytałem się wiele razy ciebie gdzie , w którym miejscu i w jaki sposób wykraczają poza prawość, i jakoś nie doczekałem się odpowiedzi, podobnie jak nie doczekałem się osadzonej w prawości odpowiedzi na pytania dlaczego  propagujesz aktywności ludzi którzy podejmują nieprawe i bezprawne działania pod szyldem Sathya Sai Baby

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:13:49 »
taka refleksja jeszcze,
ostatnio pod wpływem zauważalnych efektów pewnej precyzyjnie dobranej astrologicznie mantry miałem wjazd na kolejne i tak je testowałem w dużej ilości (tyłek mnie boli od długiego przesiadywania) i tak szukałem różnych remediów na różne układy astrologiczne w horoskopie,  do wczoraj - bo trafiłem na taką związaną z oczyszczaniem atmakaraki ( jako tego wyznacznika duszy i jej pragnień)  po której to gorączkowe poszukiwanie w dużej mierze ustało i zamierzam to dalej doczyszczać, ale to na marginesie, bo dotarłem też do takiej mantry  którą astrolog zachwalał jako dająca różne bogactwa materialne i duchowe o ile Wenus jest w pewnym umiejscowieniu w horoskopie, i on tam pisał też że nie problem jest osiągnąć bogactwo przy jej pomocy ale problemem jest by je utrzymać ( i do tego radził wzmacniać bodajże jowisza) więc tak myślę że można to uogólnić na rozwój duchowy - dosięgnięcie  czegoś nie oznacza że się to zrealizowało, jest różnica między "niczego nieszukaniem" a , nieszukaniem niczego ale  tylko "w zasadzie",  przywołując jako dowód pamięć tego stanu np. podczas darszanu z mistrzem... jeżdżąc w poszukiwaniu czegoś co jakby nie sprowadza się do dzielenia tym stanem

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:11:18 »
<kompletnie nic ani tobie ani nikomu nie zrobili - nic co wykraczałoby poza prawość....

Prawość w ich pojmowaniu dodajmy.

Faktem jest natomiast, że nic mi nie zrobili, bo krzywdzą tylko samych siebie. Mnie więc z nimi nie po drodze.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:07:59 »
Może się zdziwisz Frisky, ale odpowiedź jest banalnie prosta. Szukałem odpowiedniego towarzystwa z którym mógłbym palić yagny, które tak kocham. Niczego więcej nie szukałem. Cała reszta wydarzyła się po prostu sama, znaczy z woli Boga, bo okazało się, że potrzebna jest moja pomoc w ogarnięciu tych całych imprez dzięki wcześniejszemu doświadczeniu, które zdobyłem przy gurujim. Tyle.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 10:00:50 »
też miewam tak że niczego nie potrzebuję, ale nie wyciągam z tego wniosków że mam tak zawsze, gdy niczego nie szukam to mnie to unieruchamia,
rozumiem że kogoś może to jeszcze napędzać do działania i dzielenia się, gdy  ma pragnienie pomagania innym w osiągnięciu tego stanu , tylko co chciałeś dawać innym mistrzom wybierając się do nich? może raczej czegoś szukałeś i w efekcie coś od nich dostałeś.... o co nie poprosiłeś swojego mistrza, bo byłeś przy nim w innym stanie świadomości i umysłu?

skoro masz wszystko i czujesz potrzebę dzielenia się tym co osiągnąłeś, to się dziel, nie mam nic przeciwko - najwyżej ci powiem czy tego potrzebuję czy nie i jak to widzę, ale skoro zamiast tego idziesz do kogoś innego ( innego nawet od mistrza u którego mówisz że masz wszystko) , a potem naganiasz do tego nowego, obrażasz się gdy inni tego nie uznają i odsądzasz od czci i wiary tych którzy (jak ci zarządzający pod dyktando Sai Baby przedstawiciele trustu Sai Baby) kompletnie nic ani tobie ani nikomu nie zrobili - nic co wykraczałoby poza prawość....  to chyba czegoś ci brakuje? czego?


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 09:42:22 »
<zamiast biegać za namiastką fizycznej obecności mistrza? zresztą tobie to się dziwię bo jak masz taką silną potrzebę ( co mogę zrozumieć) to z tego co kojarzę miałeś wciąż żyjącego mistrza który mógł ci dać wszystko to czego zacząłeś szukać gdzieś indziej

A kto powiedział, że mi nie dał? Na ostatnim darshanie guruji wszedł w tak wielki błogostan po tym gdy wniknął w moją duszę, że aż zapytał czego sobie życzę bo da mi wszystko. Odparłem, że chce tylko miłości, a on odpowiedział, że już ją mam. Więc jak widzisz Frisky w zasadzie niczego już nie szukam, tylko dzielę się tym co sam osiągnąłem. Chciałem podzielić się również z tobą, ale jeszcze do tego nie dojrzałeś. Też jestem zdziwiony.

Wszystkich zrealizowanych mistrzów traktuję więc jako cześć kosmicznego ciała swojego Satguru. Bóg jest tylko jeden i gdziekolwiek się udaje tam on jest zawsze ze mną, a nic się nie dzieje bez jego woli. Pamiętaj, że miłość to też wieczna ekspansja. Jak sam guruji powiedział, poziom jaki osiągnęli Shirdi Sai czy Babaji leży poza wszelkim ludzkim wyobrażeniem, ale skoro oni mogli to i my też możemy, i dopiero teraz gdy jej osobiście doświadczyłem pojąłem w pełni znaczenie jego słów.