Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148622 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 09:28:01 »
jeszcze trochę spostrzeżeń odnośnie mniej lub bardziej duchowych ludycznych tradycji:

Orgiastyczność jest czymś, dzięki czemu sztuka nie umiera, bo czerpie siłę z niewyczerpywalnych kulturowych praźródeł.
http://nowaorgiamysli.pl/index.php/2016/11/15/sztuka-bedzie-orgia-albo-nie-bedzie-jej-wcale/
Warto zauważyć, że orgiastyczność i sztuka orgiastyczna nie są konceptami inherentnie zachodnimi. Orgiastyczność wykracza czy może lepiej: wyprzedza podział na Wschód i Zachód, jest zarówno wschodnia, jak i zachodnia. W tym sensie w dobie agonii Zachodu sztuka orgiastyczna może być ostatnim powszechnikiem metafizyki sztuki, który nie upadnie wraz z upadkiem ściśle zachodnich wartości, zwłaszcza indywidualizmu, który jest właściwym źródłowym paradygmatem sztuki nowoczesnej (podczas gdy orgiastyczność jest jej paradygmatem „odwiecznym”, ponadhistorycznym).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 09:16:53 »
a tutaj ładnie zrobiony film pokazujący w pigułce  tradycyjną kulturę duchową w Indiach na prowincji (chyba):
pudże, modlitwy, procesje, wchodzenie w świadomość bóstwa, transy, tańce, pląsy, chodzenie po ogniu etc. - najbardziej podobał mi się główny kapłan gibko pląsający jak i tańce z palącym się garnkiem, chciałoby się zawołać : "bądź pozdrowiona  Matko sprawiająca, że  tańczą" : D
 https://www.youtube.com/watch?v=9t_GP26DJSc

tutaj podobnie, ale jakby takie trochę ostrzejsze klimaty tradycyjnych ludycznych transów czyli "Matka sprawiająca, że krzyczą i tańczą" ; ) :
https://www.youtube.com/watch?v=aZP2A82bA2o

tu trochę teorii czyli:
Trans jako kulminacja działań performatywnych
http://www.academia.edu/7700268/Trans_jako_kulminacja_dzia%C5%82a%C5%84_performatywnych


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 09:07:21 »
<nie wiem jak tobie ale mi się podoba ta dyskusja bo pewne rzeczy sobie jakby bardziej uświadamiam, np. znaczenie dharmicznego działania na przykładach działań tych ludzi

Mnie też się przysłużyła, bo jakoś samoistnie z błogosławieństwa Sai Baby zaczęły mi trafiać w ręce materiały, które w zasadzie mało mnie interesowały, ale zobaczyłem dzięki nim jak wielki jest rozmach jego pracy nawet po opuszczeniu ciała. Na przykład właśnie oglądałem sobie plany nowego aśramu, który powstanie w Turcji. Jest ogromny jak całe Prashanti Nilayam.

Uświadomiłem sobie też jak zgorzkniali potrafią być niektórzy wielbiciele Sai. Do tej pory nie zdawałem sobie z tego sprawy, że mogą być tak zawistni. Na całe szczęście nie mam z nimi osobistej styczności i mieć już nigdy na pewno nie będę. Nie po tym co zobaczyłem i usłyszałem.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-06-27, 08:23:22 »
zamiast biegać za namiastką fizycznej obecności mistrza? zresztą tobie to się dziwię bo jak masz taką silną potrzebę ( co mogę zrozumieć) to z tego co kojarzę miałeś wciąż żyjącego mistrza który mógł ci dać wszystko to czego zacząłeś szukać gdzieś indziej
: )


Może jednak nie dał mu wszystkiego ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 08:09:27 »
"Pewnego razu nieprzychylni mi ludzie podłożyli ogień pod pokój, w którym spałem. Na werandzie spało około 10 dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Niegodziwcy zablokowali drzwi z zewnątrz i podpalili dach domu. Zobaczywszy ogień, dzieci zaczęły głośno krzyczeć: "Radżu, Radżu!", Ja zaś wyjrzałem przez małe okienko i z uśmiechem powiedziałem: "Nie bójcie się, dharma ochrania tych, którzy ją chronią, niszczy zaś tych, którzy ją niszczą". Bronimy prawdy i prawda nas ochrania - wierzcie niezachwianie w to prawo. Dzieci zamknęły oczy i chórem krzyczały "Radżu, Radżu!", tak jakby to była mantra. Ponieważ dach był ze słomy, wnet stanął w ogniu, ale niespodziewanie nastąpiło oberwanie chmury i deszcz ugasił ogień w mgnieniu oka. Wszędzie wokół było sucho, bowiem deszcz spadł tylko nad podpaloną chatką. Nie da się opisać radości dzieci, które krzyczały: "Radżu, Radżu, co za wspaniały cud! Nie możemy bez ciebie żyć!" Zawołałem ich i każdemu dałem trochę tropikalnych owoców. Spytali, skąd je wziąłem, na co odparłem: "Czym się przejmujecie; jedzcie, co wam daję". Nie ma znaczenia, czy prześpisz się w rezydencji, czy przydrożnym szałasie - wystarczy trochę snu. Podobnie jest z jedzeniem - pełny żołądek to wszystko, czego potrzebujesz."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.112

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 07:58:32 »
Pamiętaj, aby trzymać miecz miłości w pochwie mądrości i ściśle kontrolować swoje zmysły za pomocą rozróżniania i nieprzywiązania. Rozróżnianie wskazuje ci drogę, abyś mądrze wybierał swoje zajęcia i przyjaciół. Wyjaśnia ci względne znaczenie przedmiotów i ideałów. Nieprzywiązanie chroni cię przed problemami spowodowanymi przywiązaniem i przynosi uczucie ulgi w chwilach zachwytu lub rozpaczy. Nieprzywiązanie i rozróżnianie ukazują ci nietrwały świat i trwałą błogość Rzeczywistości.
SSB Dyskurs z 22.07.1958

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 07:23:05 »
Sai Baba namawia do rozwijania świadomości wykraczającej ponad własne osobiste potrzeby, które niektórzy starają zaspakajać nawet w relacjach z mistrzami duchowymi ignorując wszystko inne, czy ograniczając się do dobra jakiejś grupy ( w której znajdują to czego szukają) realizującej swoje cele  kosztem innych ( np. Sai Baba trustu) czy całości  - id=ignorują przy tym również to co ci mistrzowie propagują:

"Gdziekolwiek i w jakiejkolwiek religii, czy języku, kładzie się nacisk na Sathję, Dharmę, Śanthi i Premę, tam mamy Sanathana Dharmę. Najbardziej godną odnotowania cechą charakterystyczną Sanathana Dharmy jest jej troska o dobro ludzkości, jako całości. Ta troska wypływa ze świadomości, że wszyscy są dziećmi jednej matki. Mogą być różnice pomiędzy ludźmi w umysłowym i fizycznym męstwie. Mogą być różnice w doktrynach, jakie wyznają, oraz w wiedzy i w umiejętnościach, jakie posiadają. Nawet w zaletach mogą wystąpić różnice. Ale w stosunku do jednej rzeczy nie ma różnicy. Odnosi się to do procesu stworzenia, który jest wspólny dla wszystkich. Jest to coś, co zmusza nas do uznania równości wszystkich istot. Na bazie tej idei powinno być ustanowione nowe społeczeństwo. Boskość przejawia się w każdej istocie"
http://www.swiatlomilosci.com/2004-vii-viii-nr-22-12-bog-zstepuje.php

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-27, 07:14:48 »
Postaraj się Frisky zrozumieć to jedno, że mnie interesuje tylko i wyłącznie wewnętrzna osobista relacja z Saim czy jakimkolwiek innym mistrzem. Wszystko to co wzbudza we mnie przepływ premy (miłości) uważam więc za "dobre", a to ca zaburza ten proces traktuję jako "złe", gdzie to co zewnętrzne interesuje mnie na tyle, na ile jest kompatybilne z moim wnętrzem będąc jednocześnie tegoż odzwierciedleniem. Tylko wówczas to co na zewnątrz i wewnątrz stanowi autentycznie spójne doświadczenie mojego ciała i duszy, mojej prawdziwej istoty - atmicznej świadomości jaźni.

zwyczajnie nie byłeś wielbicielem Sathya Sai Baby i bardziej od niego preferujesz i pielęgnujesz swoje wyobrażenia o nim, w tym co zachwalasz nie ma  dharmy, a ty to olewasz, ale inni nie, akurat Sathya Sai Baba to ucieleśnienie dharmy więc jak można być z nim w jedności czy osobistej relacji gdy wybiera się i wspiera sprzeczne z tym drogi? może warto postawić na duchową relację w której liczą się duchowe pryncypia zamiast biegać za namiastką fizycznej obecności mistrza? zresztą tobie to się dziwię bo jak masz taką silną potrzebę ( co mogę zrozumieć) to z tego co kojarzę miałeś wciąż żyjącego mistrza który mógł ci dać wszystko to czego zacząłeś szukać gdzieś indziej
: )

co do spójności, nauki Sai Baby są spójne, również oparte na tym działania też są spójne, więc  tak jak tam gdzieś Sai Baba pisał że "nawet demony modlą się do Boga ale ich działania pozostają demoniczne" tak samo odrywanie różnych płatków duchowego kwiatu Sai jako ponoć zbędnych wynika z braku rozróżniania i zaślepień  - więc jest  pewne istotne kryterium odróżniające tych którzy idą ścieżką miłości od tych którym się tak wydaje, twierdzenia że kolejny Sai (Prema Sai) nie dba o dharmę bo jego miłość jest ponad to i dlatego ci ludzie mogą (na jego polecenie) okradać trust Sai Baby i oszukiwać ludzi podszywając się pod misję i osobę Sathya Sai Baby) to mentalność zupełnie oderwana od Sai Baby, jego misji i jego priorytetów, oderwana od sanatana dharmy w imię jakichś osobistych celów i doświadczeń:
 
"Naturalnie zawsze mówię o Dharmie. Przybyłem, aby ją odnowić. Nie mam innej pracy tutaj. Daję to, co jest słodkim napojem (paanakam) dla będących w niewiedzy, a równocześnie napojem Bogów (amritą) dla oświeconych."
http://www.swiatlomilosci.com/2004-vii-viii-nr-22-12-bog-zstepuje.php
"Dharma jest Miłością w działaniu. Miłość rozwija się na bazie wewnętrznego Pokoju, przy braku wewnętrznych konfliktów. Jak ktoś może mieć spokój, kiedy znajduje przyjemność w krzywdzeniu mową i działaniem? Miłość jest innym imieniem Dharmy. Prawdziwa Miłość jest bezcenna, nie ma w niej śladu egoizmu, nie zmienia się, jest czysta i nieskalana, zawsze wzrasta i nie ulega zmniejszeniu. Jest spontaniczna. Droga Miłości jest drogą Dharmy."

nie wiem jak tobie ale mi się podoba ta dyskusja bo pewne rzeczy sobie jakby bardziej uświadamiam, np. znaczenie dharmicznego działania na przykładach działań tych ludzi
« Ostatnia zmiana: 2017-06-27, 07:17:32 wysłana przez Frisky »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 18:39:24 »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 11:54:19 »
Swami Veerendra też się urodził na wyspie, na Fidżi. :-)

Jego rodzina była bardzo biedna i też nie mogła tych spraw zrozumieć. Brat i ojciec tak mu dokuczali, że  w wieku 17 lat Swami postanowił popełnić samobójstwo. Wziął więc sznur, założył na szyję i się powiesił. Sznur jednak zrobił się gumowy i mógł dostać nogami do ziemi. Wziął więc nowy, mocniejszy i ponownie się powiesił. Tym razem sznur zamienił się na jego oczach w węża. Był jednak bardzo zdesperowany, więc wziął kanister z benzyną i pełną paczkę zapałek. Wszedł do pomieszczenia, oblał się, otworzył paczkę a tam były tylko dwie zapałki, choć przed momentem była pełna. Wziął więc pierwszą i odpalił, ale wówczas nie wiadomo skąd pojawił się dziwny wiatr i mu ją zdmuchnał. Wziął więc ostatnią zapałkę i znowu to samo, pojawił się ten sam wiatr. Dopiero wówczas się poddał i uznał, że Bóg chce jednak aby żył. :-)

Potem przyszedł do niego Shirdi Sai i tak zaczął mu służyć.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 11:39:51 »
Na przykład w domu Swamiego Veerendry dosłownie na wszystkich wizerunkach Sai Baby materializuje się wibhutti, kumkum, amrita... Tak samo jest w domu Swamiego Vishwanandy i to do dnia dzisiejszego, choć na Mauritiusie już dwie dekady nie mieszka. :-)

Gdy wszystko się u SV zaczęło w wieku 14 lat, to jego mama strasznie się zdenerwowała, bo była przekonana, że on sam wysmarował cały swój pokój. Wygoniła Vishama do szkoły i posprzatała. Gdy Swami wrócił do domu to zastał mamę płaczącą na schodach, bo jak tylko wysprzatała, to wibhutti się za pięć minut znowu zmaterializowało i to w podwójnej ilości. Zrozumiała wówczas, że to wszystko dzieje się naprawdę.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 11:23:09 »
Kiedyś Sai też mówił, że u tych wielbicieli których manifestuje się wibhutti jest on już stale obecny i nie muszą oni przyjeżdżać do Puttaparthi aby go osobiście widawać w cielesnej formie.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 11:16:36 »
"Baba jest zawsze z tobą, w tobie, wokół ciebie":
https://m.youtube.com/watch?v=qeHcpvMkpS4

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 11:04:05 »
Tutaj na przykład ciekawa relacja, która akurat mi wpadła w ręce, jako właśnie odzwierciedlenie mojego osobistego doświadczenia:
http://saivrinda.org/my-sai-i/experiences/my-mother-sai

Wielbicielka opowiada w niej jak u siebie w domu poczuła zapach Sai Baby i nawet użyła tych samych słów, które raptem dwa dni temu sam tutaj zacytowałem, bo też akurat wpadł mi w ręce film jak Sai to mówi.

"Suddenly, there was strong smell of Vibhuti in my room. My body was shivering and I could feel Swami’s presence beside me. In an instance my mind calmed down and I could feel a sense of peace settling inside me. Bhagawan’s assurance that He is always with us, in us, around us is amply testified by innumerable experiences by each and every one of us."
« Ostatnia zmiana: 2017-06-26, 11:09:32 wysłana przez Howard »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-06-26, 00:24:26 »
Postaraj się Frisky zrozumieć to jedno, że mnie interesuje tylko i wyłącznie wewnętrzna osobista relacja z Saim czy jakimkolwiek innym mistrzem. Wszystko to co wzbudza we mnie przepływ premy (miłości) uważam więc za "dobre", a to ca zaburza ten proces traktuję jako "złe", gdzie to co zewnętrzne interesuje mnie na tyle, na ile jest kompatybilne z moim wnętrzem będąc jednocześnie tegoż odzwierciedleniem. Tylko wówczas to co na zewnątrz i wewnątrz stanowi autentycznie spójne doświadczenie mojego ciała i duszy, mojej prawdziwej istoty - atmicznej świadomości jaźni.
« Ostatnia zmiana: 2017-06-26, 00:34:32 wysłana przez Howard »