Autor Wątek: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami  (Przeczytany 27231 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-17, 23:24:34 »
a ja dalej zapytam o afirmacje...

Jakie jest zaprzeczenie neg myśli (poczuciu) że
"straciłem czas"
"straciłem okazje"
"zruinowałem/ zniszczyłem sobie życie"

Jak jest silny opór przed pozytywami, to warto by powybaczać, np.
Wybaczam sobie to, że szkodziłem sobie i niszczyłem swoje życie.
wybaczam to, że marnowałem czas i okazje w życiu
wybaczam sobie to, że niszczyłem sobie życie
wybaczam sobie głupotę i niewiedzę.

Afirmować coś w tym stylu:

Pozwalam sobie dobrze korzystać z różnych okazji. /z każdej pojawiającej się okazji/.
Pozwalam sobie korzystać z życia
Potrafię dobrze i owocnie przeżywać swój czas.
Dbam o siebie.
Troszczę się o siebie i o swoje życie.
Wybieram to co dla mnie dobre i korzystne.

   

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-17, 22:03:27 »
Fajne w tych afkach jest to, że odnoszą się do całości :) W momencie kiedy zaakceptujesz je na przyszłość, zaakceptują się też na przeszłość. Proponowałbym Ci je popisać przez jakiśc czas.
No i... jeśli dały Ci impuls do zmiany, to je w jakiś sposób wykorzystałeś. To jedno. Drugie, wcale nie wiesz czy to była taka super okazja, bo nie wiesz jak by się to rozwinęło ani co Bóg ma dla Ciebie lepszego.
Coś tam wcześniej pisałeś o dziewczynie, nie wiem czy to sprawa związkowa, ale jeśli tak to te tematy są naprawdę specyficzne :) Nieraz na miejsce kogoś, kto wydaje się ideałem, pojawia się ideał o 10x bardziej :D Tu akurat sufit jest bardzo płynny, ale zmienia się dopiero gdy go doświadczysz. Z zewnątrz, u innych, ciężko go zobaczyć.

Tak swoją drogą, trochę prywaty...
Akurat niedługo przed tym jak napisałem tego posta, myślałem o okazji która mi dzisiaj "przeszła koło nosa." I że już o tym tak nie myślę:) Dołożyłem wszelakich starań, a stało się co się miało stać. Może to jeszcze zaprocentuje w przyszłości. Przypomniało mi się też jak kiedyś rozpaczałem i rozdzierałem szaty nad kilkoma rzeczami, które nie wyszły mi w stronę komputerów. I jak teraz pomyślę że miałyby mi wyjść i siedziałbym w tym Wrocławiu w jakiej koporacji zamiast wyjechać i niesamowicie podlevelować;) w Skandynawii...
I to nawet nie jest racjonalizacja, bo patrząc astrologicznie praca której szukałem była ze "starego węzła", czyli pewnego karmicznego przesycenia, siedzenia na laurach na których jest może i komfortowo ale nie ma rozwoju. Więc po prostu później bym się nią zmęczył, i później zaczął levelować w tym co ważne.
Nie ma co pochopnie oceniać :)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 19:30:21 »
Tess, fajnie że piszesz, jestem dość zmęczony umysłowo i może nie łapie, później jeszcze sobie przecyztam. Choć aktualnie właśnie widzę troszkę na odwrót, że coś na co pracowałem w ostatnich wcieleniach, podjąłem decyzje żeby tu i tu urodzić jako taki gośc w pewnym celu, który został zaprzepaszczony.
Życie mam na myśli w takim potocznym znaczeniu tego słowa- koleje losu, budowanie czegoś, działania które do czegoś prowadzą.

Lynd, wiesz, powiem ci że dobre są te afki , jeśli chciałbym uniknąć w przyszłości takich sytuacji (tego wzorca) i to dobry pomysł , żebym je sobie zapisał.
Jednakże... pisząc to pierwszą odpowiedzią byłoby właśnie to poczucie/ wyrzuty że "g... prawda boś nie wykorzystał i zruinowałeś sobie życie... " które musiałbym zamienić na pozytyw ;)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-17, 19:23:21 »
Oczywiście.
Ja tylko sugerowałam, że możesz podumać :) 

Wiesz, kiedy ktoś czasem zadaje pytanie, to sformułowanie odpowiedzi powoduje, że odpowiadający układa sobie to wszystko 'po porządku' :)
Nie mówiąc o tym, ze korzystają z takiej dyskusji czytający.
Ja korzystam :)

A tak btw, nie rozumiem tego
Cytuj
to co podświadomośc uznaje za "życie" i tak nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości/ nie ma znaczenia dla spełnienia, miłości itd które są bezwarunkowe ,
.
Miłość jest istotnie bezwarunkowa.
Ale co masz na mysli mówiąc, ze to co uznaje podswiadomość za "życie" nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości ?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 19:09:46 »
kurde nie mogłem się zalogować bo pisałem medżikowski, a przeciez jestem medżikowsky , już jestem ;)

Lynd, ale czy to odnosi się do tej przeszłości ? zobaczę to, thx :)

Tess, nawet mam swoją, teorię- wiem, że to co podświadomośc uznaje za "życie" i tak nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości/ nie ma znaczenia dla spełnienia, miłości itd które są bezwarunkowe , ale operuję na pozimie na którym pewne rzeczy istnieją i na tym poziomie musze prowadzić pertraktacje/ negocjacje ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-02-17, 19:18:03 wysłana przez medżikowsky »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-17, 18:51:12 »
Leszek kiedyś Podał coś takiego - nie tyle afka ile stwierdzenie takie :) -
"Wszystkie informacje, które są istotne dla mnie, dla mojego życia / w moim życiu, przychodzą do mnie we własciwy sposób, we własciwym czasie i przez właściwych ludzi."
Jezeli to rozszerzymy na ogólne zdarzenia w życiu - to wynika z tego, że nic nie działo się bez przyczyny. Że było we własciwym czasie. Bo wcześniej nie byłes gotowy.

ŻE WSZYSTKO BYŁO I JEST PO COŚ.

Stąd - nie zrujnowałeś sobie życia !
Tylko,  być może, po raz pierwszy od wieeelu wcieleń :)),  doszedłeś do tego aby coś zobaczyć na trzeźwo i przytomnie i .... wyciagnąć wnioski.

I jeżeli już mówić o rujnowaniu życia czy czasu, to czyż to nie jest możliwe, że 'tamte' życia były 'marnowaniem' ?
Jak już ? :)
Skoro w tym życiu odegrały się najistotniejsze intencje przeniesione z tamtych inkarnacji ? To nieźle tam musiało być "naindoktrynowane" ;))
Możesz na ten temat podumać :)
« Ostatnia zmiana: 2015-02-17, 18:59:22 wysłana przez Tess »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-17, 18:37:19 »
Co powiesz na coś w stylu "zawsze i wszędzie jestem w odpowiednim miejcu" czy "wszystks co robię/co mi się przydarza służy mojemu najwyższemu dobru"?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 18:32:09 »
a ja dalej zapytam o afirmacje...

Jakie jest zaprzeczenie neg myśli (poczuciu) że
"straciłem czas"
"straciłem okazje"
"zruinowałem/ zniszczyłem sobie życie"

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

Sylvia

  • Wiadomości: 2 031
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-05, 16:36:36 »
Daniel Amen napisał kilka ciekawych książek, też konkretnych o ADHD, alzhaimerze i odmładzaniu
Wszystkie w temacie pozytywnego wpływania na siebie.

MOD: reklamowy link wycięty
« Ostatnia zmiana: 2014-01-05, 16:56:44 wysłana przez Lynd Seagull »

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-04, 20:55:53 »
Właśnie czytam książkę dr.Amena 'Zmień swój mózg, zmień swoje życie" który podaje naukowe dowody na to,że każda myśl istnieje realnie ,gdyż mózg reaguje i zachodzą chemiczne procesy i odpowiednie myśli uaktywniają odpowiednie obszary z mózgu. Poleca właśnie przeciwstawianie negatywów . Fajnie to wszystko naukowo wyjaśnia więc jak najbardziej dla sceptyków. Ja zawsze ufałam biologii ;))) teraz bardziej ufam afirmacjom dzięki tej pozycji. Tylko nie podoba mi się nacisk u niego jednak na leki ale oprócz nich zaleca naturalne sposoby pracy z mózgiem. Fajnie ,że afirmacje są jednym z nich , który naukowo działa. Afirmacje uspokajają mózg i wyłączają obszary , które np. w wyniku traum są nadaktywne.  Jest tego sporo i warto chociażby się zaznajomić jaki obszar jest za co odpowiedzialny i z czym się łączy ;-) a te leki , które podaje to jednak raczej omijać łukiem:D

Sylvia

  • Wiadomości: 2 031
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-04, 11:51:25 »
Kolejne dowody na działanie afirmacji:
"Książki zmieniają mózg – do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu w Atlancie. Okazuje się, że czytanie thrillerów o wciągającej fabule i wartkiej akcji może zmienić – i to na trwałe – komórki nerwowe w naszym mózgu. W dodatku metafory bardzo mocno pobudzają wszystkie zmysły – słuch, wzrok, a nawet dotyk.
Neurobiolodzy z Emory University w Atlancie w Stanach Zjednoczonych przeprowadzili nietypowy eksperyment – grupie dwunastu ochotników polecili codziennie wieczorem czytać 30 stron powieści Roberta Harrisa pt. "Pompeja", po czym badali ich mózgi za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego – podaje "Gazeta Wyborcza".
Okazało się, że aktywność mózgu jest wyraźnie podwyższona: zmieniała się ta część organu, która jest odpowiedzialna za rozumienie komunikatów językowych. Co więcej,
mózg osoby czytającej stale "opowiadał" znaną już sobie historię w tle.
Według neurobiologów czytanie książek pobudza też część mózgu odpowiedzialną za wszystkie doznania dotykowe. Wnioski są jednoznaczne – zdarzenia, które są opisywane w książce działają na wiele osób tak, jakby rzeczywiście ich doświadczały, a ten stan może utrzymać się nawet do pięciu dni po zakończonej lekturze."

Dla sceptyków;)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 15:06:18 »
Uwalniam się od przekonania jakoby było coś pilniejszego ,ważniejszego niż miłość

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-12-16, 21:51:52 »
Jam jest Jan Łasica ;)


taka kreskówka, skojarzenie ;)

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 20:27:16 »
Monika

Dziękuję :-***