Autor Wątek: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami  (Przeczytany 28925 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 033
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2020-04-10, 11:08:40 »
Dzisiaj dobra intencja do afirmowania:

Szanuję wszystko na tej ziemi. Szanuję i traktuję z miłością .......... (nawet to co traktowałem jako zagrożenie).

Wysokowibracyjna energia szacunku i bezwarunkowej miłości sama porządkuje co ma do nas dostęp, a co nie ma, a nawet co znika pod jej wpływem, jeśli jest jej zaprzeczeniem. Znika jak cień pod wpływem światła. Jeśli szanujesz i traktujesz z miłością w sobie to coś , kogoś, zjawisko, , to efekt jest właśnie taki. Jeśli ta praktyka nie działa, tzn., że coś jeszcze jest w podświadomości, co blokuje te częstotliwości. Sytuacja staje się informacją, z czym jeszcze popracować w temacie szacunku i bezwarunkowej miłości.

« Ostatnia zmiana: 2020-04-10, 11:20:05 wysłana przez Sylvia »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 033
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2020-03-31, 20:13:16 »
Afirmacje uwalniająca od konfliktu "otwartość, a bezpieczeństwo" i kreujące właściwe, korzystne decyzje jak, gdzie i przy kim, być otwartym:

Moja otwartość daje mi poczucie bezpieczeństwa. Moja otwartość jest dla mnie bezpieczna, przyjemna i korzystna.


Sylvia

  • Wiadomości: 2 033
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2020-02-25, 10:49:55 »
Ciekawa afirmacja:

Mogę dać żyć swojemu wewnętrznemu dziecku w dojrzały sposób.


Może przynieść dużo pozytywnych skojarzeń i uzdrowień.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 033
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-07-03, 18:01:28 »
Wtedy usłyszałam, a dzisiaj już nie pamiętałam. Pierwsza myśl...to dobrze, że się już nie przywiązuję;))

Była miła chwila i minęła. Piękno to stan umysłu. Oby jak najwięcej tak pięknych ludzi w otoczeniu. W całym świecie:)


Sylvia

  • Wiadomości: 2 033
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2019-02-21, 21:56:10 »
Dzisiaj usłyszałam od kogoś sympatycznego:

"Tak ślicznie wyglądasz, że nie mogę się skupić"

2-3 godziny wcześniej usłyszałam kilka razy od innej osoby "wyglądasz dzisiaj ślicznie i radośnie"

Później od drugiej osoby "jakie masz dzisiaj niesamowite oczy",
a od tej trzeciej usłyszałam to co w pierwszym cytacie;D

I to mnie napełniło jeszcze bardziej pozytywami:)))

Ostatnio sporo skupiam się na wiele sposobów na otwartości na radość, miłość, szczęście, lekkość, świadomość. I taki przyjemny efekt uboczny się pojawił.

macher

  • Gość
[#]   « 2019-01-10, 14:35:38 »
wczoraj późnym wieczorem dostałem powera do zrobienia dekretu ... napisałem 1,5 str A4 jak leci :)))

i aż mnie bierze błoga przyjemność, jak czytam niektóre fragmenty, jednak na teraz taki sposób jest dla mnie lepszy , żeby komunikować coś podświadomości

a afirmacje pisane skupię na tych kilku potrzebnych które rozpoznałem, że trafiają w sedno
« Ostatnia zmiana: 2019-01-10, 14:40:05 wysłana przez macher »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-19, 21:14:14 »
Cytuj
  Bo od czasu kiedy jako dziecko klepałem sobie coś na C64, komputery były dla mnie ucieczką od świata ludzi. 
.
Cóż, ponoć Koziorożce do ok 40-tki mają przechlapane. A inni z nimi :))
Są smutne, ciężkie, trudne.
Za to potem :))
Są dojrzałe, zadbane, z kasą. No ! ;))

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 17:01:26 »
Trzeba kiedyś zrobić jakiś zlot byłych monarchów ;) tylko muszą być warunki królewskie :D


Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-19, 16:54:32 »
No właśnie pociąg i zdolności są za małe, aby mi się z tym wiązać na całe życie. Tu też chodziło głównie o 3 rzeczy:
o ambicję, że będę KIMŚ, przyjamnijej dla siebie
o satysfakcję z osiągania kolejnych "stopni wtajemniczenia." Tyle że satysfakcja wynikała z walki jaką to było okupione. Może gdybym miał więcej wiedzy nie byłoby tak trudno, nie wiem.
o unikanie innych ludzi. Bo od czasu kiedy jako dziecko klepałem sobie coś na C64, komputery były dla mnie ucieczką od świata ludzi. A zdecydowanie nie tędy droga, zwłaszcza moja :)

Królewskie ego to pamięć, na szczęście już nieco zmądrzało :P

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 16:33:51 »
Cytuj
to po prostu później dotarłoby do mnie że komputery nie są dla mnie, conajwyżej jako hobby i byłoby to okupione jeszcze większą nerwicą.
No i -- u mnie bardzo ważny jest temat żądającego, królewskiego ego, i tymi komputerami chciałem je sobie sobie podbudować.

no ale w czym problem z kompami, przeciez masz (tak mniemam) wiedze, zdolności i pociąg , to czemu niby nie może być zawodowo, ale jako hobby to juz tak? firmy są różne , nie wspominając, że możesz zacząć coś sam.

to królewskie ego to metafora czy pamięć ? widze że robi się tu powoli mały klub ; )
« Ostatnia zmiana: 2015-02-19, 16:43:30 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-19, 13:46:25 »
dzięki za odp , przemyślę to :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 127
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-02-19, 12:28:37 »
No enigma jak nie pogadasz :D
Z tego co pisałeś nasunęła mi się jeszcze jedna rzecz, o której zapomniałem napisać: we właściwym czasie i miejscu jest tylko ten, co właściwie działa. Albo przynajmniej robi co może. Jeśli większość czasu siedzi przek kompem i scrolluje, to nigdy się w tym właściwym miejscu nie znajdzie. Więc ta afka wymaga/powoduje uzasadnione zaufanie do siebie i swoich możliwości takimi jakie teraz są (żeby nie popadać w perfekcjonizm i "ale ja mogłem").

Może więc potrzebujesz wierzyć w zmarnowane szanse, bo nie ufasz sobie? I wiara w zmarnowane szanse ma służyć jako motywacja?
Jeśli tak, to jest to prawda na teraz. A po przeafirmowaniu, zaufaniu i dzałaniu będzie inna prawda.

Co do pracy, to też źle się wyraziłem -- za granicą levelowałem życiowo, ale nie zawodowo. Pracę miałem zwykłą (ale bardzo dobrze przełamującą mój lęk przed ludźmi). natomiast jako wolonoariusz spoktałem jednego z największych nauczycieli w moim życiu, który przełamał we mnie niechęć do działania i materii i zrobił ze mnie wreszcie Koziorożca ;) A przy innym wolontariacie doświadczyłem po raz pierwszy spełnienia zawodowego, które pomogło ukierunkować mnie na nowe tory. Ale to jeszcze trochę zajęło, bo byłem zbyt uparty :D

Z pozostaniem w Polsce chodziło mi o to, że, nawet gdybdym dostał to nad czym rozdzierałem szaty, to po prostu później dotarłoby do mnie że komputery nie są dla mnie, conajwyżej jako hobby i byłoby to okupione jeszcze większą nerwicą.
No i -- u mnie bardzo ważny jest temat żądającego, królewskiego ego, i tymi komputerami chciałem je sobie sobie podbudować.

A potem w wieku 40 lat bym pisał sterowniki do drukarek, lol :P

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-18, 18:02:51 »
Nie wiem czy nie jestem w takiej sytuacji jaką zapewne nieprzypadkowo ;) Lynd opisał, że rozdzieram szaty nad kilkoma rzeczami które chcę tu zawodowo zrealizować, a mi się to nie opłaca i są lepsze rozwiązania.

Nie wiem czy chodzi o to że tam mógłbym rozwinąc to co robię tu (pracuję na własny rachunek) i wogóle tamten klimat stymulowałby bardziej to co robię. Czy chodzi o te samą branżę , ale w organizacji(firmie). Czy doszkolenie się i dokapitalizowanie w firmie.

Dlatego nawet nie bardzo wiem co mogę afirmowac. , ale chyba jest jakiś cel, że własnie TO MIASTO

Czy afirmować od razu Cel Ostateczny:

"Mam w (miasto) idealną pracę która jest ach i och i jestem w 1% najbogatszych ;) "

...co troche zajmie,

czy po prostu najpierw (jak najszybciej) BYĆ TAM bo chodzi o szersze sprawy niż tylko zawodowe (zdobyć dobre źródło utrzymania) i pozwolić by reszta się realizowała ?

- to mógłbym chyba w miare prosto (w porównaniu do ideału) osiągnąć
« Ostatnia zmiana: 2015-02-18, 18:06:55 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-18, 13:11:30 »
Cytuj
Przypomniało mi się też jak kiedyś rozpaczałem i rozdzierałem szaty nad kilkoma rzeczami, które nie wyszły mi w stronę komputerów. I jak teraz pomyślę że miałyby mi wyjść i siedziałbym w tym Wrocławiu w jakiej koporacji zamiast wyjechać i niesamowicie podlevelować;) w Skandynawii...

Gratulacje Lynd co do wejścia na next level w pracy, mnie pcha w strone wyjazdu, nawet nie tyle, że jakieś parcie na pieniadze świadomie mam, że postanawiam wyjechać, bo "tam jest lepiej", po prostu mnie tam jakby (narazie energetycznie) lokuje. Jest nawet miasto konkretne. Nie bardzo nawet wiem, czemu akurat tam ?! Bo nawet nie znam języka (choć WIĘKSZOŚĆ mówi tam w ang , który znam perfect) , tak jak by było tam coś cholernie ważnego i związanego z karierą (a może jeszcze z innymi rzezcami?) Mam pytanie (bo chce się chyba zainspirować) jak znalazłeś pracę w branży tam, czy coś kreowałes świadomie lepsza prace etc czy latałeś tam na rozmowy, bo zdecydowałeś, czy przyszło do ciebie "samo" w PL na luzie ? Jesli masz ochote odp i uznasz że coś wniesie :)
To też powiązane z tematem związku, bo jak to zaczęło puszczać to właśnie taka perspektywa się wyłania, jestem już ostrożny w pomysłach, ale nie wiem, zastanawiam się czy to nie jest kreowanie jakiejś przestrzeni pod jakiąś grubszą osobistą sprawę i nie chodzi czy byłbym tam z inną osobą , dla której to miejsce bardziej znaczące niż dla mnie i to jest czynnik decydujący że właśnie tam.
« Ostatnia zmiana: 2015-02-18, 13:15:51 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-17, 23:26:09 »
wcale nie wiesz czy to była taka super okazja, bo nie wiesz jak by się to rozwinęło ani co Bóg ma dla Ciebie lepszego.


fajnie piszesz i dobrze się domyślasz co do tematu
ale miałem w to wtedy wiele wglądów w sesji i było to jasne jak słońce, dostawałem inspiracje z WJ itd
sesjowałem do przesady i miałem wglądy długie i szerokie
szokuje mnie że teraz uczucia i WJ podpowiada mi to samo , gdy odzyskuje dobry kontakt
więc co ? nie podjąłem wyzwania , uciekłem w świat w którym nie ma tych uczuć (swoją droga podświadomie była to strategia do uzyskania tego na około),
teraz wracam i na tapecie "to samo", ale to tez juz nie jest to samo... sam jestem ciekaw jak się rozwinie, bo nie dowierzam , że to dalej chce się realizować, mimo zgoła i NAPRAWDE innych okoliczności zewnętrznych,
sorry że tak enigmatycznie, ale chciałem tylko pokazać, że można wiedzieć że to było lepsze  ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-02-17, 23:31:11 wysłana przez medżikowsky »