Pozytywne Inspiracje

Forum => Afirmacje i dekrety => Wątek zaczęty przez: Magic w 2013-09-29, 21:23:47

Tytuł: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-29, 21:23:47
Nie uwazacie, ze dekret ani afirmacje czy NLP nie sa po prostu w stanie zalatwic pewnych rzeczy za was? Zlote mysli, budowanie wizerunku, uczenie sie psychologicznych technik dialogu czym sa jesli nie tylko wyzbywaniem sie naturalnosci?;)
Wszyscy wiemy, ze stosowanie stereotypow to tylko inna forma samoobrony i hamowania swojego zaufania i wystawiania nadziei i milosci na kolejna probe. Najwiekszym problemem jest to, ze ludzie w ogole probuja. Kombinuja. Staraja sie, zabiegaja, zdobywaja, imponuja itd itp. Po co? Przeciez to tylko wszystko mechanizmy zaprzegajace ego. A gdzie w tym wszystkim miejsce na uniwersalna, odkrywcza, naturalna, wszechogarniajaca, wszechobecna, promieniujaca, spelniona, radosna, ponadczasowa i jednoczaca samorealizujaca sie milosc i laczenie, stopniowe dopelnianie sie na wszelkich mozliwych plaszczyznach z ta wspaniala, niepowtarzalna, wyjatkowa i doskonale do nas dostrojona druga polowka? :))))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Martinus w 2013-09-29, 22:00:17
Robot

Dekret

Wgrać nowy udoskonalony program do robota

Wgrywanie programu

Program wgrany

Robot zachowuje się zgodnie z doskonalszym programem

;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-09-29, 22:02:16
Robot

Dekret

Wgrać nowy udoskonalony program do robota

Wgrywanie programu

Program wgrany

Robot zachowuje się zgodnie z doskonalszym programem

;)
Taaaaaaaaaaaaaaa... a spontanicznosci i swiadomosci w tym tyle, ze az srubki i nity rdzewieja :DDDDDD
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-29, 22:09:29
też miałam niedawno takie rozkminy. W sensie wiem, że w rozwoju chodzi o odkrywanie prawdy na swój temat. Program pozytywny ładowany do pś to jednak nadal program. Choć można afirmacje potraktować jako medytację nad prawdą, nad odkryciem tejże prawdy w sobie.
Ja i tak jakoś nie mam samozaparcia do pracy z afkami, dekretami... i nie jestem pewna, czy mi to służy.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-30, 10:03:16
Afki są nie tyle medytacją nad prawdą, co sposobem na pozbycie się błędnych przekonań powiązanych z tą prawdą. Jasne że na pewnym etapie czy pewnej konstrukcji psychicznej mogą bardziej zawadzać niż pomagać. Ale stwierdzanie że są be bo są programem to już dla mnie wylewanie dziecka z kąpielą. Jeśli ktoś jest już wolny od programów i sposóbów reagowania, jest tylko chodzącą czystą świadomością to jasne, takiej osobie nowe programy zaszkodzą. Ale dla pozostałych, nowy świadomie stworzony program jest lepszy od starych i nieświadomych.

Czlowiek szczęśliwy stworzy sobie szczęśliwą filozofię i duchowość. Będzie sobie działał, osiągał, cieszył sie życiem i rozwijał w ten sposób. Doda sobie szczęścia w sobie, nawet za cenę "programów", bo zajmuje się tym, co ma w życiu.
Człowiek nieszczęśliwy stworzy sobie nieszczęśliwą filozofię i duchowość. Będzie się oczyszczał, uzdrawiał, głodował, detoksyfikował, sesjował, eftował, wypalał i w inny sposób próbował wyrzucić z siebie całe "zło", wszystkie "programy". A na to miejsce? Nic, tylko więcej tego samego, iluzyjnego poczucia ducha/Boga/jedności, które istnieje tylko w kontraście do "programów", ale nijak nie odnosi się do prawdziwego życia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-30, 10:12:51
Dla mnie to jest jeszcze inaczej, ja nie afirmuję, ja tylko pozwalam sobie by w zamian za to co wyjmuję z siebie - Bóg/źródło otworzyło we mnie jego częstotliwość, pozuytywnych programów nie trzeba wgrywac bo one są, trzeba je tylko dopuścić do głosu pozwoleniem, cierpliwością, ufnością, miłością, świadomością tego, ze tak to jest, ze to sie samo pojawia bo to jestesmy właśnie my. Ale na pewno trzeba mieć tutaj już zaufanie do Boga, by tak sobie bez kontrolowania jechać :)
I nie moge powiedzieć ze to co pisze jest złe, skoro mam efekty :)
To jest jak w naturze, jak sie wyjmie drazniący czynnik, to reszta ulozy się sama wg wiecznych naturalnych praw przyciagania tego co podobne do siebie, zatem, ja, dla siebie, we wlasnej pracy, nie widze potrzeby robienia tego za Boga, który wie lepiej odemnie :)
Nie namawiam, itd, pisze jak jest u mnie
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-09-30, 10:16:53
o, jak fajnie napisane, Ola i Lynd - oba posty przemawiają do mnie :) dzięki  :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-30, 10:28:08
Najważniejsze słuchać sie tego co nam głos intuicji mówi :) Jak pracować
I otworzyć się na to, że nasza Intuicja, czyli nasza wrodzona niesmiertelna mądrość istnienia, zawsze emanuje prawdą, i tylko od nas, naszego tutaj ja, zależy co z tym zrobimy, czy wykorzystamy, czy będziemy słuchać całe życie innych.
Nie ma dla mnie idealnych schematów, nie ma idealnych rozwiązań, ogólnych, dla każdego, każda boska cząstka jest idealna harmoniczna, ale jest inna w swej harmonii od innych cząstek, i choćby z tego względu, fajnie słuchać siebie, by znaleźć tą własną najlepszą na teraz drogę do sukcesu :) I to niesłychanie rozbudza też świadomość, że każdy z nas moze mieć mniej/bardziej inna drogę, dlatego często rady "po mojemu lepiej" szkodzą
miau miau
takie zdanie kotka. ;)

Ale niechce tez brzmiec jako bym to co cudze przekreslala- absolutnie nie! jest to niewyobrażalnie wielką inspiracją, do wlasnych odkryć i do rozbudzania świadomości " mogę tez to uzdrowic, zrobić"
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-30, 10:39:17
Musze dopisać tu że mówiąc o idealnie harmonicznych samych w sobie cząstkach lecz jednak "innych" mniej/bardziej - mówie tutaj o wyodrębnieniu. A dodatkowo każda taka cząstka ma w sobie pamięć tego kim jest/z czego pochodzi- i to jest wspólne, jednolite dla każdej cząstki :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-09-30, 10:55:39
Ja wierzę że można się pozytywnie zaprogramować, tak przeprogramować podśwaidomość że nasze życie będzie lekkie łatwe i przyjemne.
Ale jak później pozbywać się tych programów? Jaka będzie motywacja do zmian i czy w ogóle da się zauważyć że to program a nie coś prawdziwego?
Wolne od programów są istoty oświecone, które działają wyłąćznie pod wpływem intuicji a nie przekonań. Ja nie widzę sensu wprowadzania nowych przekonań na miejsce starych.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-09-30, 10:58:55
Olgu,
(nie że konkretnie Ty, ale jak już rozmawiamy to Cię wykorzystam jako przykład do aktualnego przemyślenia :)
No właśnie, napisałaś że to działa dla Ciebie, chociaż ja uważam ten sposób "samoistnego zabliźninania pustych miejsc" za mniej wydajny. Ale... czy nie działa dla Ciebie właśnie dlatego że zajmujesz się uzdrawianiem? :)
Na dobrą sprawę, nawet jeśli spędzisz 12 godzin dziennie przez tydzień nad pracą nad jakimś tematem, to i tak będzie to praca którą możesz, że tak powiem, dodać do CV. Pracując nad sobą, zarazem podwyższasz sobie kompetencje w głównym wykonywanym zawodzie. 2 w 1, fajnie. Życie "duchowe" i życie zawodowe są bezpośrednio połączone. "Pracując nad sobą": 1. uzdrawiasz problemy, 2. zwiększasz swoje doświadczenie w pracy nad sobą i 3. zwiększasz potencjał zarobkowy.

Ale u większości ludzi tak nie jest i oni chyba potrzebują szybszych rozwiązań. Oni z pracy nad sobą czerpią przede wszystkim korzyści z 1, uzdrawiania problemów. Czerpią pewne korzyści z 2 zwiększania doświadczenia w pracy nad sobą (w razie gdyby znowu musieli zrobić 1), ale ich 3 (potencjał zarobkowy) pozostaje taka sama, jaka była. Potencjał zarobkowy zwiększy się tylko, kiedy 1 (uzdrowią jakieś problemy z tym związane. Ba, im wiecej czasu spędzają na pracy nad sobą, tym więcej można powiedzieć że tracą (a przynajmniej: nie zyskują, oczywyście w kwestii finansowej), bo mogliby ten czas poświęcić na zwiększenie swoich kompetencji zawodowych.

Ciekawe w jakim stopniu takie "uzdrowicielskie okulary" wpływają na umiejętność dawania rad klientom, tak w codziennym życiu. Bo wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Oczywiście nie znaczy to że terapeuci są źli czy coś :) Jeśli już, to po prostu mają dużo szczęścia, bo w pewnym sensie inni prawie im płacą za "rozwój duchowy", podczas gdy większość ludzi może w zamian usłyszeć "weź sie za życie" ;)

[Oczywiście to samo odnosiłoby się dla zawodowych graczy na forum dla piłkarzy, zawodowych krytyków na forum o filmach, lekkoatletów na forum o bieganiu itp.]
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-30, 11:06:35
Lynd, to nie zaczęło się od "pracy uzdrowiciela" :)

I nie nazwę tego zabliźniaczaniem miejsc

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-09-30, 11:25:16
Tj nigdy nie "wgrywałam sobie programów" jak to napisaliście, a czytane na forum czy polecane mi afirmacje, traktowałam/traktuje jako pewien znak, hasło, inspirację. Jedyne co powtarzałam sobie swego czasu w myślach, to " miłość moc i mądrośc Boga we mnie jest nadrzędna wobec wszystkiego", to było przypomnieniem, ze to jest najważmniejsze
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-09-30, 14:11:26
te dekrety to świetna rzecz, ile można sobie miło i ciekawie pogadać :)ale moim zdaniem warto   je innym polecać  dopiero po przerobieniu i  efektach na sobie, inaczej się tylko rozprasza energię.  a inni jeszcze przyjdą i niechcący zdemotywują.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 16:53:02
Tj nigdy nie "wgrywałam sobie programów" jak to napisaliście, a czytane na forum czy polecane mi afirmacje, traktowałam/traktuje jako pewien znak, hasło, inspirację. Jedyne co powtarzałam sobie swego czasu w myślach, to " miłość moc i mądrośc Boga we mnie jest nadrzędna wobec wszystkiego", to było przypomnieniem, ze to jest najważmniejsze
A to nie takie troche bardziej Zlote Mysli albo Aforyzmy?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 18:50:29
Wolne od programów są istoty oświecone

Wolni od programów moga byc tez ludzie w zakresie, w którym pozwalają na to by coś się działo bez ich udziału i wysiłku, gdzie pozwalają przejąć kontrolę nad sobą czemuś czego nie są w stanie kontrolować. Tam gdzie pozwalają by zaczął dziać się proces, który ma swoją inteligencje, który zaskakuje rozmiarem, rozmachem, coś co nie pojawiło się wcześniej w ich umyśle, czego nie wymyślili. Pewna liczba osób deklaruje że tego typu wolność osiągnęli nie w pełnym, ale w danym zakresie za pomocą afirmacji.
Gdy się choć przez sekundę dogłębnie poczuje , zobaczy, że jakieś przekonanie było nieprawdziwe, a to może zajść przy sformułowaniu myśli przeciwnej, wchodzi w to miejsce odczucie prawdziwego ja. Podświadomośc nie tyle przyjmuje inne przekonanie, co się odsuwa na bok, jest już niedopuszczana przez Świadomość w tym temacie. Tak więc to , z tym zastępowaniem przekonań innymi przekonaniami to może być tylko błędne przekonanie ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-01, 19:34:50
Tak się składa, że mamy Leszka który przerobił mnóstwo tego typu dekretów jak tu przedstawiony,( bo zamieszczał je w swoich książkach)  zmieniając swoje przekonania na te tematy i nadal jest samotny a to znaczy że te dekrety mu nie pomogły. Takie są fakty.
Na pewno jest takich przykładów osób samotnych po wielu latach rozwoju, więcej.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-01, 19:54:48
Inga
owszem, to akurat prawda. Choć być może akurat tym wysoko rozwiniętym jest dobrze bez partnera, po prostu nie potrzebują związku.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-01, 19:55:34
mają wysoko urzeczywistniony przepływ miłości w sobie :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 20:02:46
W sumie niewyobrazalnego bogactwa albo oswiecenia w postaci odpowiedzi na wszystkie pytania tez jeszcze nikt tym sposobem nie dostal.
Wylaczajac Leszka bo nie poznalem go nigdy osobiscie,  znam wiele osob "duchowo rozwinietych", ktore maja kompletnie rozchrzanione zycie rodzinne I partnerskie I malo kto moze z nimi wytrzymac bo milosci w nich zero a tylko formulki, cytaty I teoria rozrosniete o wlasne ego "nieomylnego I jasnueoswieconego guru".
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-01, 20:11:35
Magic
a wg jakich kryteriów te osoby są wysoko rozwinięte duchowo?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-01, 20:15:30
W sumie niewyobrazalnego bogactwa albo oswiecenia w postaci odpowiedzi na wszystkie pytania tez jeszcze nikt tym sposobem nie dostal.

Skąd wiesz?
Powyżej pewnej kwoty, zdecydowanie bym się nie wychwalał z zarobkami, tym bardziej aby komukolwiek udowodnić, że te techniki działają. Z oświeceniem podejrzewam że tym bardziej :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 20:38:45
Indra: wedlug standardowych ;) uleczaja, odbywaja na zawolanie podroze poza cialem, kontaktuja sie z bytami astralnymi celem odnalezienia zaginionych osob, zajmuja sie potwierdzalnym przekazem medialnym Iitp.

Lynd: co druga osoba oswiecona I z wielkim kapitalem nie zajmowalaby sie raczej kupnem kolejnych samochodow czy posiadlosci ale podnosilaby wibracje ogolu ludzi poprzez otwieranie osrodkow ksztalcacych, podnoszenie ogolnej swiadomosci, dzialalnosc edukacyjna itp. Czemu mnisi tego nie robia czy lokalni guru z tego czy innego kraju? Bo kasy nie maja....
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-01, 20:42:28
Magic
akurat kontakty z astralem jakoś średnio do mnie przemawiają jako dowód na wysoki poziom rozwoju duchowego :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 20:44:35
Magic
akurat kontakty z astralem jakoś średnio do mnie przemawiają jako dowód na wysoki poziom rozwoju duchowego :)
Trudno ;) Kazdy ma prawo do swojej opinii bo nikt nie moze udowodnic, ze ma racje ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 21:39:04
W sumie niewyobrazalnego bogactwa albo oswiecenia w postaci odpowiedzi na wszystkie pytania tez jeszcze nikt tym sposobem nie dostal.

No właśnie, skąd wiesz że nie dostał i jeszcze do tego paskudzisz , że to rozwala życie? Jest wiele relacji w książkach Josepha Murphego, Napoleona Hilla itp. o zbudowaniu wielkich fortun dzięki dekretom i afirmacjom. Chyba, że to wszystko kłamstwo wyssane z palca, choć po dobrym poznaniu tych technik i ich efektów-  nie sądze. A więc to chyba tylko twoje osobiste objawienia.

Tak się składa, że mamy Leszka który przerobił mnóstwo tego typu dekretów jak tu przedstawiony,( bo zamieszczał je w swoich książkach)  zmieniając swoje przekonania na te tematy i nadal jest samotny a to znaczy że te dekrety mu nie pomogły. Takie są fakty. Na pewno jest takich przykładów osób samotnych po wielu latach rozwoju, więcej.

A skąd te oczekiwania, że wyznacznikiem sukcesu w rozwoju ktoś ma mieć jedną partnerke do konca życia?
Ludzie uznawani za najbardziej rozwinietych duchowo mistrzow: róznej masci Sri Sri, Osha, Kripalu, Mooji, Budda, Swami Rama propagujacy swoje metody tez nie mieli żadnej żony przez wiele lat, tylko najwyżej przygodne znajomości. Czy to znaczy że to co propaguyja jest do dupy bo nie prowadzi do tego wyobrażenia o księciu i księżniczce którzy żyli długo i szczęśliwie? U osoby intensywnie pracującej nad sobą xx lat podejrzewałbym o podobne intencje co w/w osób, zamiast mówić o klęsce i niepowodzeniu.

Dekrety w stylu regresingowym się koncentrują na uwalnianiu od obciążeń i ewentualnie otwartości na najlepszą partnerke , nie ma w nich raczej jakiejś gwarancji co do związku na amen, sugestii że do końca życia, to by się nazywało inicjacja ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 21:47:17
No właśnie, skąd wiesz że nie dostał i jeszcze do tego paskudzisz , że to rozwala życie? Jest wiele relacji w książkach Josepha Murphego, Napoleona Hilla itp. o zbudowaniu wielkich fortun dzięki dekretom i afirmacjom. Chyba, że to wszystko kłamstwo wyssane z palca, choć po dobrym poznaniu tych technik i ich efektów-  nie sądze. A więc to chyba tylko twoje osobiste objawienia.
Nie miewam objawien ,wiec ciezko mi sie odniesc ;) Nie napisalem tez nic o rozwalaniu zycia... na pewno mowisz o moim poscie?
Wiesz, ze Hitler tez stosowal afirmacje i NLP? ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-10-01, 21:50:37
Po tylu zwiazkach co mial Leszek tez bym mial ochote odpoczac:))
Ale juz sam fakt, ze Leszek przyciagnal te - fajne na moje oko:) - dziewczyny, swiadczy chyba o tym, ze dekrety jak najbardziej pomoc moga;)

A roztrzasanie czy ktos jest "samotny" to nie ma specjalnego sensu. Jesli chodzi o "poczucie osamotnienia" to mozna je czuc rowniez bedac w zwiazku.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 21:53:34
znam wiele osob "duchowo rozwinietych", ktore maja kompletnie rozchrzanione zycie rodzinne I partnerskie I malo kto moze z nimi wytrzymac bo milosci w nich zero a tylko formulki, cytaty

w tym kontekście , sugestia jest bardzo wyraźna, nick też się zgadza :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 21:55:13
w tym kontekście , sugestia jest bardzo wyraźna, nick też się zgadza :)
Mowisz, ze pasuje do Ciebie? Nie bylo to zamierzone ale w sumie uderz w stol a nozyce sie odezwa. Coz, ciesze sie ze pomoglem Ci lepiej sie zrozumiec. Teraz musisz juz dalej isc sam ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-01, 21:57:12
Magic spryciuro, mówisz, że wszystko tylko na zewnątrz ? ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: matek w 2013-10-01, 21:59:24
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=89 (http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=89)

Ten artykul moze sporo wyjasnic  jesli chodzi o "pozytywne myslenie".
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:01:48
Mowie, ze afirmacje to troche duchowe samokomplementowanie. Jak komus potrzebne to czemu ma nie uzyawac. Pozniej najwyzej je odrzuci jak juz bedzie mial wieksza samoswiadomosc siebie i wlasnych realnych mozliwosci na dana chwile. Ale na poczatek i na pocieche moga byc. Taka obietnica i wyznaczenie celu. Zamek na piasku.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 22:08:55
Jak komus potrzebne to czemu ma nie uzyawac.

Bo może rozwalić sobie życie.

;)

No, a objawienia= wywałki.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:11:03
Bo może rozwalić sobie życie.

;)

No, a objawienia= wywałki.
Zapalkami mozna spalic dom, znaczy ze maja byc zakazane i nielegalne?
A... wywalanki..... no tak.....nie rozumiem ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 22:14:51
"co druga osoba oswiecona I z wielkim kapitalem nie zajmowalaby sie raczej kupnem kolejnych samochodow czy posiadlosci ale podnosilaby wibracje ogolu ludzi poprzez otwieranie osrodkow ksztalcacych, podnoszenie ogolnej swiadomosci, dzialalnosc edukacyjna itp. "

typowo maryjne objawienia ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:17:47
"co druga osoba oswiecona I z wielkim kapitalem nie zajmowalaby sie raczej kupnem kolejnych samochodow czy posiadlosci ale podnosilaby wibracje ogolu ludzi poprzez otwieranie osrodkow ksztalcacych, podnoszenie ogolnej swiadomosci, dzialalnosc edukacyjna itp. "

typowo maryjne objawienia ;)
Ale ja nie jestem Maryja.... Pomyslalem tylko co bym zrobil z taka zafirmowana kasa. Z zadnej ksiazki religijnej tez tego nie wzialem. Zastanawia mnie raczej skad Twoje wszystkie tego typu przypuszczenia. Szepce Ci cos do ucha co ja mysle? ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-01, 22:19:50
Nie, po prostu lubię rzeczową dyskusje.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:20:45
Nie, po prostu lubię rzeczową dyskusje.
Udowodnij, bo poki co nie wierze :D
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-01, 22:21:39
Lynd: co druga osoba oswiecona I z wielkim kapitalem nie zajmowalaby sie raczej kupnem kolejnych samochodow czy posiadlosci ale podnosilaby wibracje ogolu ludzi poprzez otwieranie osrodkow ksztalcacych, podnoszenie ogolnej swiadomosci, dzialalnosc edukacyjna itp.

Sam niedawno pisałeś "kto wie, ten nie mówi." Skoro oświecenie to totalna akceptacja tego co jest, nie rozumiem czemu by mieli podnosić jakieś wibracje czy ogólną świadomość.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:24:16
Sam niedawno pisałeś "kto wie, ten nie mówi." Skoro oświecenie to totalna akceptacja tego co jest, nie rozumiem czemu by mieli podnosić jakieś wibracje czy ogólną świadomość.
Lynd - pisalem dokladnie odwrotnie - wiesz ze mozesz znalezc jak bedziesz chcial - mowilem, ze nalezaloby sie dzielic taka wiedza dla dobra ogolu bo przeciez podobno taka jest misja nas wszystkich - zbiorowe podnoszenie swiadomosci.
Mam tez moze czasem problemy z pamiecia ale zebym pisal, ze oswiecenie to totalna akceptacja..... to juz w ogole nie moje ;/
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-01, 22:33:53
Z akceptacją to moje. Z wiedzeniem i niemówieniem, coś kojarzę że pisałeś Davvidii. W każdym razie to co mówisz, raczej sie nie dzieje: nie ma masy oświeconych otwierających szkoły czy aśramy. Dlaczego?

Pewnie dlatego, że nikt by ich nie chciał słuchać. Sam dobrze wiesz, co oświeceni powinni robić. Reszta forum pewnie też wie, choć może ma inne przekonania od Ciebie. I pewnie gdyby porozmawialiby sobie z oświeconym, wysłali by go na sesję ;)

Ninja edit: dlatego też tyle jest różnych poglądów, szkół i nauk, czasem wręcz całkowicie sprzecznych ze sobą. Prawda jset jedna, owszem, ale ludzie nie chcą prawdy tylko ładnych kłamstw.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:35:28
Pewnie dlatego, że nikt by ich nie chciał słuchać. Sam dobrze wiesz, co oświeceni powinni robić. Reszta forum pewnie też wie, choć może ma inne przekonania od Ciebie. I pewnie gdyby porozmawialiby sobie z oświeconym, wysłali by go na sesję ;)

Hahahaha swietne :D
Napomkne tylko, ze kiedys bylo 2 popularnych oswieconych. Jeden dal poczatek religii a drugi filozofii. No i ludzie jednak za nimi poszli.... ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-01, 22:46:23
Z akceptacją to moje.
...
 Prawda jset jedna, owszem, ale ludzie nie chcą prawdy tylko ładnych kłamstw.

I moje ;)

a czy widzą, że tego chcą ? jakby widzieli, to pewnie by byli obudzeni :D
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-01, 22:55:22
No i ludzie jednak za nimi poszli.... ;)
Ano, i dzięki jednemu z nich masz ośrodek rozwoju duchowego w prawie każdym miasteczku w kulturze zachodniej! Ba, prawdopodobnie nawet zostałeś wprowadzony w jego ścieżkę już niedługo po narodzinach. I setki milionów ludzi żyją zgodnie z jego naukami! A w kulturze wschodu, kolejne setki milionów żyją w zgodzie z naukami tego drugiego oświecenego gościa. Biorąc pod uwagę żę tego typu sytuacja trwa od ponad 1000 lat, chyba możemy się zgodzić że żyjemy na bardzo, bardzo zaawansowanej duchowo planecie.

No, chyba że do ich nauczania przedostały się jakieś zakłamania w międzyczasie...

a czy widzą, że tego chcą ? jakby widzieli, to pewnie by byli obudzeni :D
A Ty widzisz, że chcesz kłamstw? Czy akurat jesteś tym wyjątkiem, jak wszyscy? :>
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 22:59:12
Ano, i dzięki jednemu z nich masz ośrodek rozwoju duchowego w prawie każdym miasteczku w kulturze zachodniej! Ba, prawdopodobnie nawet zostałeś wprowadzony w jego ścieżkę już niedługo po narodzinach. I setki milionów ludzi żyją zgodnie z jego naukami! A w kulturze wschodu, kolejne setki milionów żyją w zgodzie z naukami tego drugiego oświecenego gościa. Biorąc pod uwagę żę tego typu sytuacja trwa od ponad 1000 lat, chyba możemy się zgodzić że żyjemy na bardzo, bardzo zaawansowanej duchowo planecie.

Bardzo obrazowe :) Mysle, ze moze na mniejsza skale i nie politycznie ale z duzym budzetem mozna byloby zaczac od nowa. Sai Baba mial seminaria, Kardac rozdawal ksiazki, inni robia kursy.... Mysle, ze moze jakby tak wszyscy poafirmowali, poskupiali sie to moze... wpadlby koles z pojemnikiem na zrzute, zebral kase i wydal na nowe auto i remont swietlicy a w odpowiedzi dostalibysmy - ze dostalismy wyslannika bozego na miare naszej wiary i sily naszych afirmacji i moze przy kolejnej zrzucie bardziej swoja wiare pokazemy to i moze wszechmocny bardziej nas umiluje :DDDD
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-01, 23:04:48
Nie kumam ostatniego zdania, kto miałby afirmować i po co?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-01, 23:10:35
Nie kumam ostatniego zdania, kto miałby afirmować i po co?
Lynd - wszyacy. Po to by sie udalo.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-01, 23:12:20
jestem wszyscy :-)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 07:15:47


A skąd te oczekiwania, że wyznacznikiem sukcesu w rozwoju ktoś ma mieć jedną partnerke do konca życia?
Ludzie uznawani za najbardziej rozwinietych duchowo mistrzow: róznej masci Sri Sri, Osha, Kripalu, Mooji, Budda, Swami Rama propagujacy swoje metody tez nie mieli żadnej żony przez wiele lat, tylko najwyżej przygodne znajomości.

Ja tylko stwierdzam fakty, że Leszek bardzo intensywnie stosował takie dekrety i w jego przypadku nie podziałały. Przeczytaj treść tych dekretów i odnieś się do niej.
Nie wiem czy wysoko rozwinięci duchowo mistrzowie stosowali takie dekrety i czy w ogóle dążyli do tego co zawierają te dekrety czy też może tylko im zależało na przygodnej znajomości.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-02, 07:22:00
Inga
Co za bzdury wypisujesz na temat skuteczności moich dekretów?
I skąd czerpiesz tak głęboką wiedzę na temat moich związków?

Jest DOKŁADNIE ODWROTNIE, niż piszesz. A wiec zastanów się, po co wprowadzać ludzi w błąd?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 07:22:27

A roztrzasanie czy ktos jest "samotny" to nie ma specjalnego sensu. Jesli chodzi o "poczucie osamotnienia" to mozna je czuc rowniez bedac w zwiazku.
Skąd od razu sugestia że ja pisąłam że on ma poczucie osamotnienia? Po co dodawać to czego nie pisałam?
Ja tylko piszę że programy nie działają w przypadku miłośći.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 07:23:42
Inga
Co za bzdury wypisujesz na temat skuteczności moich dekretów?
I skąd czerpiesz tak głęboką wiedzę na temat moich związków?
O jakiej wiedzy mówisz? O tym że nie masz związku? Tę wiedzę czerpię z forum.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-02, 07:24:49
To, że aktualnie nie mam związku, nie jest dowodem, że dekrety mi nie zadziałały.
Blad logicznego wnioskowania :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 07:31:52
Po tylu zwiazkach co mial Leszek tez bym mial ochote odpoczac:))
Ale juz sam fakt, ze Leszek przyciagnal te - fajne na moje oko:) - dziewczyny, swiadczy chyba o tym, ze dekrety jak najbardziej pomoc moga;)
Mogą pomóc w przyciągnięciu ale nie w utrzymaniu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-02, 07:57:41
Inga
Kiedy patrzysz na skutki działań innych osób, zadaj sobie pytanie, czy rozumiesz, jaki jest ich cel?

Odpowiedni dekret może pomóc w utrzymaniu związku.
Tylko zawsze zachodzi pytanie: czy jest to warte ceny, jaką trzeba by za to zapłacić?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 08:16:16
No więc zadaję sobie to pytanie i pytam- jaki był cel stosowania tych dekretów, jeżeli w ich wyniku przyciągnąłeś partnerki a potem musiałbyś stosować kolejne dekrety aby je utrzymać.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 08:30:32
Gdy patrzę w wyobraźni na to jak działają dekrety, to widzę że tworzą się nici pomiędzy osobami i to te nici przyciągają osobę do związku. W trakcie trwania związku potrzebne byłyby kolejne nici aby ten związek utrzymać a więc kolejne dekrety.

Ale nie wiem co się dzieje gdy osoby są do siebie przyciągane bez stosowania dekretów. Co je wtedy do siebie przyciąga?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 08:39:40

Odpowiedni dekret może pomóc w utrzymaniu związku.
Tylko zawsze zachodzi pytanie: czy jest to warte ceny, jaką trzeba by za to zapłacić?

To po co przyciągać taką osobę za pomocą dekretu?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-02, 09:13:55
Inga
bez dekretów ludzie przyciągają się tym, co zawsze- czyli dogrywającymi się intencjami : ) po prostu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 10:01:49
CZyli przy zastosowaniu dekretów nie ma dogrywania się intencji?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-02, 10:07:14
jasne, że są, tak jak zawsze. Ludzie stosują dekretypo to, aby te intencje były czystsze :) z bardzo różnym skutkiem ; >
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-10-02, 10:16:43
Dekrety są po to, aby te intencje zmienić na lepsze :)

Jeśli chodzi o afirmacje to osobiście uważam, że na początkowych etapach, kiedy człowiek jest w ciemnej d*pie to zawalanie się masą afirmacji może przynieść dobry efekt (ale może też zaszkodzić jeśli przesadzimy bądź nie podejdziemy do tego uczciwie), ale z czasem te ilości powinny się zmniejszać. Afirmacje są po to, aby przyzwyczaić pś do koncentracji na pozytywach. Jeśli pracujemy nad sobą tak jak trzeba, to pś rzeczywiście lgnie coraz bardziej do pozytywów, a coraz mniej do negatywów - a co za tym idzie - nie potrzebuje już takiej pracy z afirmacjami jak wcześniej, ponieważ samoistnie dąży w lepszym kierunku. Oczywiście mogą być jakieś kwestie, które wymagają intensywniejszej pracy niż normalnie, ale myślę, ze ogólne tendencje powinny dążyć w kierunku zmniejszania ilości afirmowania, a zwiększania czasu przebywania w medytacyjnym stanie.

Zarzuty o to, że afirmowanie to sztuczne programowanie wynikają chyba z niezrozumienia idei afirmacji - można oczywiście się nimi programować sztucznie i oddalać w ten sposób od prawdy w sobie, ale to wynika tylko i wyłącznie z nieprawidłowego korzystania z tego narzędzia. Ono musi być łączone z medytacją i otwieraniem się na intuicyjne rozumienie treści, które się afirmuje. Afirmacje trzeba rozumieć! Rozumieć co się afirmuje, dlaczego i jakie będą tego skutki.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 10:30:55
Inga
bez dekretów ludzie przyciągają się tym, co zawsze- czyli dogrywającymi się intencjami : ) po prostu.

Czyli jaka jest różnica pomiędzy przyciąganiem za pomocą dekretów w porównaniu do przyciągania bez dekretów.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-02, 10:36:09
Inga
jeśli komuś wychodzą związki bez stosowania technik rozwojowych (a większość ludzi chyba tak ma, że radzą sobie dobrze bez tego) to żadne dekrety nie są im potrzebne. Po prostu przyciągają sobie partnerów i tworzą związek.
Sięganie po dekrety, afirmacje oznacza, że mamy problemy i jesteśmy ich najwyrazniej świadomi. Wtedy chcemy zmienić swoje intencje na lepsze. Czasem dekrety w tym pomagają, a czasem nie :D  to już zależy od otwartości i gotowości do zmian.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2013-10-02, 10:46:47
Clint, mądrze napisane :-)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 10:48:01
Nie o to mi chodziło.
Ja zapytałam jaka jest różnica pomiędzy przyciąganiem ludzi za pomocą dekretów a przyciąganiem bez dekretów, a ty mi odpowiedziałaś ze różnią się intencjami, bo w drugim przypadku dogrywają się intencje. A potem napisałaś że w jednym i drugim wypadku dogrywają się intencje.
Więc nie rozumiem co dokładnie miałaś na myśli a ja chciałam wiedzieć w czym tkwi ta różnica w przyciąganiu się osób.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lilliole w 2013-10-02, 10:53:00
Czyli jaka jest różnica pomiędzy przyciąganiem za pomocą dekretów w porównaniu do przyciągania bez dekretów.
Na mój gust różni się głównie tym kogo przyciągniemy. Czy kogoś kto nam dokopie, czy tez kogoś kto nas będzie kochał. Tak to rozumiem w wielkim uproszczeniu. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-02, 10:53:05
Inga
Napisałam Ci poniżej, cel stosowania dekretów jest taki, aby te intencje, z którymi przyciągasz kogoś były zwyczajnie lepsze. I to jest ta różnica. A czy ten cel zostaje osiągnięty to już jest w gestii stosującego dekrety. I tyle.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 11:18:28
Indra
Przeczytaj jeszcze raz moje pytanie. Nie chodzi mi o osiąganie celu, tylko o to jaka jest różnica w trakcie trwania procesu przyciągania z dekretem i bez dekretu. Ja zobaczyłam że podczas stosowania dekretu tworzą się nici które przyciągają partnerów, a nie wiem jak jest bez dekretu, a ty mi odpisałaś że bez dekretu jest przyciąganie za pomocą intencji. I że to jest ta różnica.
A potem napisałąś że intencje są w obydwu przypadkach. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 11:32:25
Weźmy 2 szczęśliwe pary. Jedna przyciągneła się za pomocą dekretu a druga bez dekretu. Jaka była różnica w przyciąganiu się tych par?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-02, 11:34:05
Inga
tak, intencje są w obu przypadkach. Różnicę stanowi potencjalna jakość intencji. Sam proces podejrzewam, że przebiega w obu przypadkach tak samo.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 11:40:25
Ale gdyby jakość intencji była gorsza w drugim przypadku to związek nie mógłby być równie szczęsliwy. Więc jakośćią intencji na pewno się nie różnią.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 11:41:41
A gdyby proces tworzenia w obu przypadkach był taki sam, to kto w drugim przypadku tworzy te nici?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-10-02, 11:42:29
Inga
To nie do końca jest tak, że przyciąga się dekretem. Każdy człowiek w uproszczeniu mówiąc jest w jednym z trzech stanów: przyciąga swoimi intencjami partnerów, odpycha, bądź ma neutralny stosunek i nie przyciąga, ani odpycha. Dekretami wpływamy na to w jakim ze stanów się znajdujemy i w jaki sposób się to realizuje. Podając na swoim przykładzie - zmieniłem różnymi afirmacjami to, że po pierwsze - z mocnego odpychania, otwarłem się na przyciąganie - a po drugie zmieniłem swoje intencje na tyle, że przyciągnąłem sobie cudowny związek zamiast jakiegoś słabego.

Związek sobie przyciągnąłem miłością. Wpierw jednak potrzebowałem dekretów i innych rzeczy an to, żeby się otworzyć na tą miłość.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 11:57:41
Moje wnioski są takie:
Dekrety rzeczywiście działają ale ich efekt to wielka niewiadoma zależna od wielu czynników: od intencji, od zawartości podśwaidomości, od skojarzeń jakie ma podśwaidomość, od otwartości, od samoświadomości.
Można za ich pomocą przyciągnąć coś dobrego ale jest też możliwość zaszkodzenia sobie.
Dlatego uważam że takie zalecanie każdemu dekretu bo u mnie podziałał i mam takie wspaniałe skutki jest niewłaściwe.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 12:17:30
Ja tylko stwierdzam fakty, że Leszek bardzo intensywnie stosował takie dekrety i w jego przypadku nie podziałały. Przeczytaj treść tych dekretów i odnieś się do niej.

Leszek bardzo intensywnie stosował dekrety mające na celu przyciągnąć partnerke do końca życia??
 Czy takie mające na celu uwolnienie od osobistych wzorców i żeby to ugruntować to otwarcie na mały bonusik w postaci partnerki ? ;) Mi się tak coś kojarzy z takich dekretów, ale nie roztrząsam.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 12:27:36
Muszę swoje wpisy sprostować i troche też zwrócić honor Magicowi ;)Bo tak sobie myślę, że te dekrety uwalniające są jednak ewidentnie inne w skutkach niż takie o których pisałem (jakie polecał Murphy) o których mówiłem, że ludzie budowali dzięki nim fortuny. Jak ktoś woli stabilizacje i nie jest zainteresowany rozwojem , tylko doczesnymi motywami (np mąż/ żona, pieniądze) z niewielką zmianą w ogólnej świadomości, to Murphy mu będzie bardziej odpowiadał.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 13:05:36
Leszek bardzo intensywnie stosował dekrety mające na celu przyciągnąć partnerke do końca życia??
 

Jeżeli ktoś bierze ślub to z myślą że na zawsze czy też na chwilę?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-02, 13:14:24
Weźmy 2 szczęśliwe pary. Jedna przyciągneła się za pomocą dekretu a druga bez dekretu. Jaka była różnica w przyciąganiu się tych par?

Na podstawie tak ograniczonych informacji trudno wyciągać wnioski i stawiać tezy :)

Mechanizm jest taki sam zarówno przy przyciąganiu partnera w wyniku pracy z afirmacjami i dekretami, jak i bez nich.
Mechanizm ten to "przyciąganie" i oklepane już "podobne przyciąga podobne".
W skrócie i ogólnie: to co ma się w podświadomości przyciąga, to co jest do tej zawartości pasujące.
Dekretami zmienia się zawartość podświadomości, a więc i to co zostanie przyciągnięte też będzie innego rodzaju. Będzie pasować do nowego spojrzenia, nowych wartości.

Co do twojego przykładu. Nikt nie twierdzi, że osoba, która nie pracuje z afirmacjami i dekretami nie może przyciągnąć szczęśliwego związku. Może i to się zdarza. Nie wszyscy mają w głowie burdel. Są tacy, którzy w kwestii związków mają dobrze poukładane w głowie.

Dekrety i afirmacje są dla tych, którzy mają burdel w przekonaniach w kwestii związków.

I jest jeszcze coś takiego jak karma. Wiele związków jest karmicznych, co nie oznacza, że wszystkie są do niczego. Niektóre mogą być w porządku.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 13:23:14
Wiem o tym, tylko że mnie cały czas chodzi o to jak to wygląda w sferze energetycznej czyli o te nici czy coś innego.
Chodzi mi o to żeby mi to wytłumaczył ktos kto ma jasnowidzenie i widzi co się wtedy tworzy między osobami.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-02, 13:26:22
Wiem o tym, tylko że mnie cały czas chodzi o to jak to wygląda w sferze energetycznej czyli o te nici czy coś innego.
Chodzi mi o to żeby mi to wytłumaczył ktos kto ma jasnowidzenie i widzi co się wtedy tworzy między osobami.

Ok, rozumiem. Nie wiem czy na forum jest ktoś, kto takie rzeczy widzi. Może Olga?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 13:31:16
"Weźmy 2 szczęśliwe pary. Jedna przyciągneła się za pomocą dekretu a druga bez dekretu. Jaka była różnica w przyciąganiu się tych par?"

Taka, że w jednym przypadku robi się to świadomie, a w drugim nieświadomie.
Jeżeli ktoś bierze ślub to z myślą że na zawsze czy też na chwilę?

To Leszek brał ślub z kobietą którą przyciągnął za pomocą afirmacji i dekretu ? Może jeszcze kościelny?
Może zejdźmy już z Leszka i nie udzielajmy się jak nie mamy nic ciekawego do powiedzenia. Wtedy można zadawać pytania do ekspertów.

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:01:10
"Weźmy 2 szczęśliwe pary. Jedna przyciągneła się za pomocą dekretu a druga bez dekretu. Jaka była różnica w przyciąganiu się tych par?"

Taka, że w jednym przypadku robi się to świadomie, a w drugim nieświadomie.
To Leszek brał ślub z kobietą którą przyciągnął za pomocą afirmacji i dekretu ? Może jeszcze kościelny?
Może zejdźmy już z Leszka i nie udzielajmy się jak nie mamy nic ciekawego do powiedzenia. Wtedy można zadawać pytania do ekspertów.
To po co wchodzisz na Leszka i udzielasz się chociaż nie masz nic ciekawego do powiedzenia?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-02, 14:05:02
Ok, rozumiem. Nie wiem czy na forum jest ktoś, kto takie rzeczy widzi. Może Olga?

Moim skromnym zdaniem Inga ma zajebiste widzenie i jak będzie chciala to i to zobaczy ;))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:07:04
"Weźmy 2 szczęśliwe pary. Jedna przyciągneła się za pomocą dekretu a druga bez dekretu. Jaka była różnica w przyciąganiu się tych par?"

Taka, że w jednym przypadku robi się to świadomie, a w drugim nieświadomie.


Cały czas od samego poczatku zadaję jedno pytanie i cały czas dostaję odpowiedzi na coś innego.
Jak mam to wytłumaczyć że chodzi mi o sprawy energetyczne, widoczne za pomocą jasnowidzenia?
Czy moje pytanie jest aż tak nierozumiałe że każdy mi odpowiada ale nie na to o co pytałam?
Dostałam mnóstwo odpowiedzi ale żadnej na temat.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:09:28
Moim skromnym zdaniem Inga ma zajebiste widzenie i jak będzie chciala to i to zobaczy ;))
Cieszę się że we mnie wierzysz :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-02, 14:15:09
Cieszę się że we mnie wierzysz :)

Ty paczysz w strone prawdy :*
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:18:52
Wtedy można zadawać pytania do ekspertów.
Chyba nie skorzystam z twojej oferty jeżeli będę pytała o coś innego a na coś innego będę dostawała odpowiedź, po to aby zamydlić oczy  że czegoś nie wiesz.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:28:03
Leszek wziął ślub ze swoją IP.
Na stronie Magdy Żądło jest przepis jak przyciągnąć swoją IP który był stosowany przez osoby rozwijające się.
Może Leszek ją przyciągnął za pomocą tego przepisu
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-02, 14:35:36
Dopiero w odpowiedzi do mnie napisałaś, że chodzi ci o energetykę. Wcześniej pisałaś tylko o niciach.
Nie każdy tutaj ma jasnowidzenie. Nie każdy zajmuje się niciami. Nie każdy wchodzi wglądami w energetykę danych relacji i ją widzi.

Jeśli chcesz szczegółowej odpowiedzi, zadaj szczegółowe pytanie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 14:36:01
Leszek wziął ślub ze swoją IP.
Na stronie Magdy Żądło jest przepis jak przyciągnąć swoją IP który był stosowany przez osoby rozwijające się.
Może Leszek ją przyciągnął za pomocą tego przepisu

Aa jak tak to spoko, nie wiedziałem.
Mamy cie, Leszek!
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:39:23
Dopiero w odpowiedzi do mnie napisałaś, że chodzi ci o energetykę. Wcześniej pisałaś tylko o niciach.


Jeśli chcesz szczegółowej odpowiedzi, zadaj szczegółowe pytanie.
To myslałaś że chodzi mi o nici materialne?

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 14:39:29
A ja myślę ,ze każdy ma prawo do kreacji ,czy to poprzez dekret ,który świetnie może uzdrowić życie ,związki ,czy modlitwy ,które przemieniają w mgnieniu oka mimo cudzych natręctw  wszystko to ,co chce być urzeczywistnione.Moim zdaniem dekrety są świetną rozmową z sobą ,świetnym sposobem rozwoju duchowego .I w pełni się zgadzam ,ze można przyciągnąć partnera czy partnerkę do siebie poprzez dekret i to nie byle w jaki sposób .Otóż żeby dekret się spełnił w wnętrzu musi się dokonać gotowość ,musimy zaakceptować fakt ,ze nastąpi to ,co oczekujemy i to poprzez niewinność ,to nie jest żadna magia .
I wnioskuję ,że tak naskakując Na Pana Leszka ,albo macie zły humor ,albo chcecie rozładować emocje.I myślę ,ze Pan Leszek nie jest jakimś osobnikiem muszącym spełniać cudze wyobrażenia o związku .Pan Leszek jest wartościową osobą i na pewno znajdzie dusze ,która jest go warta i pokocha czystą miłością ,prawdziwą dlatego Pan Leszek nie bierze jak leci ,a jego wartość myślę nie pozwala na to by wchodzić w byle jakie związki i mieć coś na szybko.Dlatego uważam ,ze powinno się uszanować czyjąś pracę i  szybkość nie  jest tu ważna w przyciągnięciu kogoś ,ale najlepszy czas ,najlepsza pora i wewnętrzna duchowość ,która też dojrzewa ,a przede wszystkim przytomność i świadomość ,które dla Pana Leszka są ważne i to jest piękna prostota .Pan Leszek po prostu mądrze podchodzi do tworzenia związków .Najważniejsza jest wartość wewnętrzna i wtedy przyciągniemy wartosciową osobę ,i naprawdę nie cza stu wazny.To nieprawda ,że Pana Leszka dekrety czy praca nie zadziałała .Widzicie poprzez pryzmat własnych matryc.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-02, 14:42:15
To myslałaś że chodzi mi o nici materialne?

Szczerze, to nie wiedziałam o jakiego rodzaju nici ci chodzi :P
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:45:21
No to w takiej sytuacji najpierw trzeba się dopytać o co chodzi a potem odpowiadać na pytanie.
Jak mi mogłaś odpowiedzieć jeżeli nie wiedziałaś o czym piszę?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 14:46:21
Wiem że są jakieś nici aka. Może to są te nici które ja widzę.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-02, 14:50:05
Inga, odpowiedziałam ci zgodzie z moja wiedzą. Doszeczegółowiłaś o co ci chodzi. I teraz już ci odpowiadać na temat energetyki nie będę, bo nie mam takiej wiedzy.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 14:55:58
Właśnie, sednem jest to, że afirmacje , a także dekret (modlitwa) powinny być rozmową ze sobą.
W przeszłości gdy używałem modlitw w stylu Murphego , często zmieniałem, modyfikowałem treść modlitwy, nawet kilkanaście razy , aż do momentu gdy czułem ją całym sobą. Wtedy jest to słuchaniem co ma nasza głebia do powiedzenia, pomostem do zaistnienia jej w świecie, a efekty są mega. Pierwsza wersja nigdy nie była ostateczną, nie budziła uczuc. Osobiście nigdy też nie korzystałem cudzego dekretu bez zmian, ale inspirowałem się.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 15:03:00
taoish

No tak ,dobrze mówisz ,najważniejsze żeby czuć to i wiedzieć co się afirmuje ,a przede wszystkim rozumieć.Jak się rozumie ,to czuje się siebie i swoje serce ,a to najważniejsze odkryć pełnię i spełnienie w sobie ;)))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-10-02, 15:04:36
Jeśli chodzi o Leszka to nie uważacie, że to nieco mało sensowny pomysł, żeby:
Po pierwsze: Oceniać skuteczność jakiegoś narzędzia na podstawie tego, jakie efekty przy jego pomocy osiągnęła jedna, konkretna osoba.
Po drugie: oceniać efekty i skuteczność użycia u tej osoby kierując się wyrywkami informacji, nie znając całości historii, intencji, motywów decyzji, itd?

Nie ma jak oceniać czyjeś życie przez filtry własnych wyobrażeń i na podstawie szczątkowych informacji...

Po za tym Leszek jest może i fajnym facetem, który sporo osiągnął i wiele wniósł w życie wielu ludzi, ale jest takim samym człowiekiem jak inni, a nie chodzącym półbogiem, wyrocznią czy inną alfą i omegą. Ułożył sonie życie tak jak uważał za słuszne, nikt nie musi przecież podążać tą samą drogą. Jak się komuś ta droga nie podoba, to niech sobie obierze inną - w czym problem? Po co komuś udowadniać jaka to jest jego droga?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 15:05:46
Nawet modlitwa napisana przez oświeconą osobę nie zadziała ,kiedy nie damy sobie wewnętrznego pozwolenia ,aby się spełniła ;)Pozwolenie to pierwszy krok ,do odkrycia siebie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 15:09:02
Zgadzam się z Clintem .Nasze życie jest naszym życiem ,a życie innych ich własnym i nie ma co tworzyć scenariuszy ,bo nie nam jest przeżyć życie innych i innym nasze życie ,wiec lepiej zyć swoim życiem ,będzie łatwiej ,lepiej i wygodniej i zobaczyć jego wartośc wtedy bedziemy widzieli wartośc innych zamiast tworzyć urojenia na temat życia innych;))))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-10-02, 16:00:08
Monia zgadzam się z pozwoleniem. Pozwolenie i gotowość, na przyjęcie tego, co ze źródła, tego co czesto nie określone. Zaufanie do siebie, to zaufanie Źródłu, Bogu . Ja zanim wprowadzę zmianę, powarznie zastanawiam się czy jestem na nia gotowa, jak jestem- to samo się dzieje. Gotowośc+ pozwolenie, to brama. Jak nie jestem to podejmuję inne kroki, aż jestem :)

Pisze ogolnie nie nawiązując do obecnej rozmowy, bo zagadnienie pozwolenia i gotowości jest dla mnie piekne
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 16:13:06
Olga tak zgadzam się ,choć często nie pozwalamy na coś ,bo nie rozumiemy danej np cechy ,jeśli  afirmujemy swaitłość ,a nie rozumiemy czym ono jest ,to WJ nie urzeczywistni tego i wskaze nam drogę do usuniecia zasłon ,które nie pozwalają nam rozumieć ,wtedy bedzie lzej i łatwiej
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 17:09:14

Nie ma jak oceniać czyjeś życie przez filtry własnych wyobrażeń i na podstawie szczątkowych informacji...


A kto tu ocenia czyjeś życie? Może przykłady tych ocen?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 17:54:24
Po za tym Leszek jest może i fajnym facetem, który sporo osiągnął i wiele wniósł w życie wielu ludzi, ale jest takim samym człowiekiem jak inni, a nie chodzącym półbogiem, wyrocznią czy inną alfą i omegą.

No nie róbmy też z niego takiego szaraczka i przeciętnego Kowalskiego, któremu wścibscy ludzie zaglądają w życie i prywatne sprawy, bo dobrze wiadomo że sytuacja ma inne tło.
Leszek deklaruje, albo deklarował, że jest urzeczywistniony na bardzo wysokim poziomie. Wyższym niż wielu mistrzów których tu wcześniej wymieniłem (Osho, Swami Rama i inni). A o związkach pisał książki. Także poniekąd zrozumiałe, że istnieje (zaznaczam że nie u mnie, ale mam wrażenie że mi jest to w tej dyskusji przypinane przez 2 osoby) jakaś potrzeba przyglądania się jego życiu, próby zrozumienia, a nawet sceptycyzm.
Pisząc książki i je sprzedając, prowadząc swoją działalność Leszek stawia się jednak w roli guru i osoby publicznej, więc nie piszmy bajek o zwykłości Leszka i porównywaniu go do zwykłego człowieka który eksperymentuje i miał jakieś doswiadczenia z afirmacjami.
Ja osobiście , chyba w przeciwieństwie do większości tutaj, dekrety-modlitwy stosowałem już zanim poznałem podejście Leszka Żądło dlatego temat ogólnej skuteczności dekretów nie jest dla mnei z nim związany i wpłatałem się w to przez dyskusje z Ingą , Clintem i Moniką Korbut.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 18:35:30
taoish
 

A nawet jak Pan Leszek jest na bardzo wysokim poziomie rozwoju to co ,ma spełniać cudze wyobrazenia o rozwoju duchowym ,albo robic to co ktoś chce i tworzyć zwiazki wtedy kiedy ktoś chce ,albo spełniać wyobrazenia dotyczące takiego poziomu rozwoju duchowego.Chyba wam sie nudzi w życiu ,a swoje niepowodzenie i frustracje próbujecie zakryć przekonaniami i syndromem wyższosci
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 18:48:45
A czy ja gdzies tak twierdzę ? Może przeczytaj uważnie dyskusje krok po kroku, a jak ci się nie chce to po prostu przystopuj z tymi tekstami.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 18:59:03
Z uwagi na szacunek do pana Leszka nie wchodzę w takie dyskusje taoish ,a wyraziłam swoje zdanie.A ty  przeczytaj uważnie moją wypowiedz i zauważ co jest tam do ciebie pisane z uwzglednieniem ;ty to zrobiłeś

A jak coś cię zakłuło ,to dokładnie przyjżyj sie co nosisz w srodku i na co reagujesz emocjonalnie i czemu czujesz sie winny
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-02, 19:02:24
Monika
A może to ty przyjrzyj się sobie dlaczego tak reagujesz emocjonalnie?
Zachowujesz się jak pies obronny Leszka.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 19:08:21
Inga



Z uwagi na to ,ze od dawna zauwazyłam ,ze jetseś na tym forum osobą ,która lubi sensacje i ataki z tobą w dyskusję nie będę wchodzić .W przeciwieństwie do ciebie nie atakuję Pana Leszka ,lecz widzę go przytomnie;)Z psem nie mam nic wspólnego ,to twoje urojenie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-02, 19:59:54
wydaje mi się Monika że poza tobą to nikt tu nie widzi ataków na Leszka (włącznie z samym Leszkiem)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-02, 20:07:23
taoish
"prowadząc swoją działalność Leszek stawia się jednak w roli guru"

Guru nie - raczej nauczyciela. Guru to osoba, którą się czci itp.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-02, 20:29:46
Mój ślub nie był imprezą publiczną i rozwód też nie. Tak więc nietaktem jest na te tematy dyskutować.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-02, 20:39:17
no to na pewno prywatna sprawa ale też nie widzę w tym ataków
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-02, 21:18:49
Ataków nie ma, ale są bzdurne założenia, z których wynikają bzdurne wnioski.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 21:28:41
Mariusz





Napisałam ,ze od dawna zauwazyłam ataki i nie napisałam o konkretnym dniu ,więc nie przekrecaj ,bo masz do tego zdolnosci
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-02, 21:52:03
 Monika

1.a gdzie w moim stwierdzeniu "wydaje mi się Monika że poza tobą to nikt tu nie widzi ataków na Leszka (włącznie z samym Leszkiem)
" jest coś o konkretnym dniu?? 



Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-02, 21:57:43
Mariusz

Uwazam ,ze ta rozmowa nie ma sensu i nie ma sensu tłumaczenie sie jak w pzredszkolu .To dziwne zabawy
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-02, 23:14:34

A skąd te oczekiwania, że wyznacznikiem sukcesu w rozwoju ktoś ma mieć jedną partnerke do konca życia?
Ludzie uznawani za najbardziej rozwinietych duchowo mistrzow: róznej masci Sri Sri, Osha, Kripalu, Mooji, Budda, Swami Rama propagujacy swoje metody tez nie mieli żadnej żony przez wiele lat, tylko najwyżej przygodne znajomości. Czy to znaczy że to co propaguyja jest do dupy bo nie prowadzi do tego wyobrażenia o księciu i księżniczce którzy żyli długo i szczęśliwie? U osoby intensywnie pracującej nad sobą xx lat podejrzewałbym o podobne intencje co w/w osób, zamiast mówić o klęsce i niepowodzeniu.

Dekrety w stylu regresingowym się koncentrują na uwalnianiu od obciążeń i ewentualnie otwartości na najlepszą partnerke , nie ma w nich raczej jakiejś gwarancji co do związku na amen, sugestii że do końca życia, to by się nazywało inicjacja ;)

taoish
 

A nawet jak Pan Leszek jest na bardzo wysokim poziomie rozwoju to co ,ma spełniać cudze wyobrazenia o rozwoju duchowym ,albo robic to co ktoś chce i tworzyć zwiazki wtedy kiedy ktoś chce ,albo spełniać wyobrazenia dotyczące takiego poziomu rozwoju duchowego.Chyba wam sie nudzi w życiu ,a swoje niepowodzenie i frustracje próbujecie zakryć przekonaniami i syndromem wyższosci

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-03, 05:02:51
taoish
Ładne podsumowanie :)


Dla mnie wyznacznikiem sukcesu jest
w 1 fazie realizacja swoich celow.
w 2 fazie spełnienie w zgodzie z Boskim Planem / Najwyższym Dobrem.
Niektórym (bardzo rzadko) udaje się od razu zrealizować obie fazy.
U mnie była najpierw realizacja 1, potem 2.

W spełnieniu afirmacji czy modlitw ważne są definicje, jakimi posługuje się podświadomość.
Kiedy kreujemy związki, to zazwyczaj najpierw podświadomość realizuje kontrakty przedwcieleniowe traktując je jako coś, co jest zgodne z boskim planem. Bo tak to właśnie rozumie. Potem realizuje te wszystkie związki, na temat których nabyła w poprzednich wcieleniach przekonanie, że to dar od Boga lub że to wola Boga.
Dopiero na koniec daje się przekonać do tych związków, które wynikają z doskonałej harmonii na wszystkich poziomach. No i wtedy musi jeszcze odnaleźć osobę, która też do tego dojrzała.

Wszelkie parcie (determinacja) na związek, na seks, na dzieci, na "kogokolwiek, byle był", zaburza kreację, ponieważ mieści się w sferze definicji celów związku.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-03, 07:21:27
Monika
Urojenia to ty akurat masz na mój temat, a sensację sama tu zrobiłaś widząc jakieś ataki i wchodząc w spokojną wcześniej dyskusję na inne tematy.
Leszek w książce Związki Miłośći na str 176 napisał:
„Są to cechy charakterystyczne dla stanów zawężenia świadomośći:
- obłęd na punkcie jakiejś osoby (np. uwielbienie dla niej).”
Więc nie pisz że widzisz go przytomnie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-03, 10:29:19
Mariusz

Uwazam ,ze ta rozmowa nie ma sensu i nie ma sensu tłumaczenie sie jak w pzredszkolu .To dziwne zabawy

ja ci tam juz przebaczam te twoje insynuacje :-)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-05, 01:05:20
Jednak sądze że afirmacji można użyć też do zamozakłamania gdy ktoś ma takie intencje, ale to moja opinia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-05, 04:03:34
Piękny temat, a kilka osób zrobiło z niego ... kupę.
Ciekawe, jaki był ich cel i czym się napełniają?
Bo na pewno nie pozytywami.
No i jakie intencje nimi kierowały?
Nie są to pytania, na które chciałbym uzyskać odpowiedzi. To pytania dla tych, które zamiast napełniać się pozytywami, czują potrzebę napełniania innych wątpliwościami i skutkami swoich wywalanek.
Odpowiedzi (uczciwe) na te pytania pozwolą ustalić, w którym momencie nastąpiło odejście od celów rozwoju duchowego bądź osobistego.
Jeśli już ktoś odczuwa potrzebę zatruwania swojego życia, to niech się przynajmniej powstrzyma od zatruwania życia innym.

taoish.
Jak ktoś ma nieczyste intencje wobec siebie i swego rozwoju, to używa afirmacji do zakłamywania siebie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-05, 11:20:12

Jak ktoś ma nieczyste intencje wobec siebie i swego rozwoju, to używa afirmacji do zakłamywania siebie.

A skąd taka osoba ma wiedzieć jakie ma intencje wobec siebie.

Ja sama doświadczyłam na sobie negatywnych skutków działania afirmacji i nie jestem ich zwolennikiem. Dla mnie to jak zamiatanie śmieci pod dywan.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-05, 12:50:51
http://designersites.pl/cudaducha/index.php?topic=87.msg42983#msg42983
Tu było wszystko na temat afirmacji.

Kaja
Być może twoja pś interpretowała twoje afirmacje w negatywny sposób i stąd negatywny wynik. To jest podstawowa sprawa jeśli chodzi o afirmowania. Wiedza w jaki sposób pś interpretuje dane słowa.
Np. ja afirmowałem że jestem niewinny ale czułem się coraz gorzej. W końcu zrozumiałem że niewinność kojarzyła mi się ze słabością, z byciem nie męskim, dlatego trzeba było zmienić przekonanie albo znaleźć słowo zastępcze.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-05, 13:01:00
Ja sama doświadczyłam na sobie negatywnych skutków działania afirmacji i nie jestem ich zwolennikiem. Dla mnie to jak zamiatanie śmieci pod dywan.

A mogła bys opisać jakie to skutki?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-05, 13:36:14

Np. ja afirmowałem że jestem niewinny ale czułem się coraz gorzej. W końcu zrozumiałem że niewinność kojarzyła mi się ze słabością, z byciem nie męskim, dlatego trzeba było zmienić przekonanie albo znaleźć słowo zastępcze.

A teraz gdy afirmujesz niewinność to już czujesz się dobrze?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-05, 14:18:03
Nie bo niechcialo mi sie pracowac nad ta sklejka/ interpretacja :)
Ale uzywam slowa ze jestem wporzadku i gra gitara
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-10-05, 15:54:44
Można afirmować ,że jest się BEZ winy i wybiera się coś pozytywnego wzamian...Czasem działa...U mnie działało...

Czasem podświadomość na poczuciu winy buduje swoją fałszywą ważność i tożsamość...Trza jej dać coś realnie wartościowego wzamian...
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-05, 16:17:22
A mogła bys opisać jakie to skutki?

Ponad przeciętnie negatywne wydarzenia w moim życiu. Jakkolwiek to brzmi. Uważam, że afirmacje ładnie przykryły problem co spowodowało, że wystrzelił z o wiele większą siłą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-05, 16:29:19
Doktor, mi afirmacje zazwyczaj działały-w takim sensie, że czułam się niewinna a poczucie winny chowało się bardzo głęboko, tak głęboko że mało kto je mógł dostrzec. Co nie zmienia faktu, że wciąż było we mnie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-05, 16:33:22
Freeflight
Dzieki za wskazowke
 Kaja
Przeciez tak sie dzieje jak sie niezwraca uwagi na kolumne realcji i afirmuje do oporu

co do drugiego postu to mam tak samo. Poafirmuje troche i czuje ze juz to przerobilem ale jak poafirmuje dalej i pociagne temat to wkoncu wychodzi co tam glebiej siedzi. A jak nirwychodzi konkretnie to jednak czuc podskornie ze jednak cos tam jest
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-05, 18:46:59
Cóż Inga nie mnie cie uzdrawiac

I wiesz co Inga !

Twoje cytaty nic nie dadzą ;

Ja po prostu mam powody aby Pana Leszka uwielbiać ,lubić ,kochać ,szanować ,i jestem mu za wiele rzeczy wdzięczna ,i nie szukam powodów ,aby go nie lubić.Ja wiem czym jest lubienie z pewnością nie twoimi urojeniami i .
Ciekawe czemu ty nikogo nie uwielbiasz tylko szukasz różnych teorii na temat uwielbienia ,jakbyś chciała powiedzieć ,ze uwielbienie to nie cecha boska.

jestem na tyle mądra ,ze nie będę wchodziła na twoje podwórko i twoje kody ,twój świat ,i nie będę odpowiadała na twoje zaczepki ,to twoje życie
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-05, 19:49:29
Monika
Możesz sobie trwać w swoim transie uwielbienia, tylko nie ograniczaj innym swobody wypowiedzi i nie oczekuj że wszyscy inni będą widzieli to samo co ty.
I najlepiej jak zajmiesz się uzdrawianiem samej siebie.
Bo to nie pierwszy raz się zdarza  że nagle wskakujesz do rozmowy i zaczynasz bronić Leszka, jakby to było twoją rolą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-05, 20:51:18
Kaja
Źle dobrane afirmacje mogą zaszkodzić. Praca z afirmacjami bez kolumny reakcji i bez reagowania na kolumnę reakcji, może zaszkodzić.
Jeśli lekceważymy opór podświadomości czy negatywne definicje słów używanych w afirmacjach, to trzeba się liczyć z negatywnymi konsekwencjami.
A poza tym, wiele osób układa tak dziwne afirmacje, ze one działać nie mogą.

Fajnie by było, żeby w tym wątku było więcej pozytywnych przykładów. Negatywne powinny wystarczyć w wątku o technice afirmacji.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-05, 21:27:43
Male pytanie - poniewaz tez mnie kiedys to nurtowalo - jesli afirmowanie to droga rozwoju duchowego oparta na szczerosci intencji i czystosci sumienia a ktos sobie afirmuje ze jest bez winy i w pewnym momencie zaczyna w to wierzyc nawet jesli hipotetycznie dokonal spraw, ktore by mu na to nie pozwolily - to znaczy, ze przeskoczyl i "rozpuscil" lekcje czy ze po prostu uspokoil sumienie i sie sam oszukal nawet jesli czuje sie rozwiniety o poziom wyzej dzieki temu i tak na prawde calosc to iluzja (nawet jesli taki wynik ciezko zweryfikowac bo samemu afirmujacemu "sie sprawdzil")?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-06, 01:23:03
Najpierw należy sobie odpowiedzieć na pytania,
1. czy wina jest zgodna z boskim planem, czy z ludzkim osądem?
2. Czy inspiracją do afirmacji ma być boski plan, czy też ludzkie chciejstwo?
Oczywiscie, nawet powoływanie się na boski plan może być objawem cynizmu,l a nie czystych intencji.
Tylko zawsze należy pamiętać, że to w naszym interesie jest zgodność naszych afirmacji z Boskim Planem.
"Gdy Bóg jest na 1 miejscu, wszystko inne jest na włąściwym" :)

Ważne!
Nie mylić Boga z żadną"jedynie słuszną" religią!
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-06, 10:05:38
W temacie Boskiego planu niedawno na wakacjach na pytanie dlaczego ludzie (ja) "cierpię" zrozumiałem,
że nadal nie żyje w zgodzie z Boskim Planem.
Boski Plan postrzegam jako główną łatwą drogę przewidzianą dla każdego, a odstępstwa to boczne gorsze uliczki.
Czasem można wejść naprawdę w ciemną uliczkę i dostać po pysku lub dziwić się, że trąbią gdy wjechaliśmy pod prąd.
Pytanie co jest tym planem ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-06, 12:50:09
No jak to co - "milosc I doswiadczanie" a jak zbaczasz ze sciezki to przestajesz czuc milosc I pojawiaja sie trudnosci bo kazdy wie, ze uczymy sie tylko przez przyjemne miekkie I wygodne oraz niewymagajace ;)
Milosc jest odpowiedzia na wszystkue pytania w mysl odpowiedzi na pytanie dlaczego Slowacki byl wielkim poeta? Bo Slowacki wlasnie wielkim poeta byl :))))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: anirazu w 2013-10-06, 13:03:07
Kto by się Słowackim przejmował? ?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-06, 13:04:05
Ja po prostu mam powody aby Pana Leszka uwielbiać ,lubić ,kochać ,szanować ,i jestem mu za wiele rzeczy wdzięczna

Jeśli mogę spytać: za co konkretnie ?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-06, 13:17:37
No taoish - wszystko to, co jest realnie czysta boskością :-) czyli bardzo dużo !!  ;)

tu działa dość perfidnie taka zasada, że to co jesteśmy w stanie dostrzec urzeczywistnionego u innych, dostrzeżemy również u siebie. I na odwrót. Czyli w praktyce osoby na wyższym etapie sa w stanie bardziej docenić mistrzów od osób mniej świadomych, które moga nie dostrzec nic wielkiego nawet u Oświeconego.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-06, 13:22:11
taoish

Temat rzeka .Mnóstwo rzeczy było ,co wzbudziło we mnie wdzięczność

Nie mogę powiedzieć za co konkretnie ,bo to nie jest jedna rzecz ,ale cały szereg ,które fajnie pobudziły u mnie wdzięczność;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-10-06, 13:23:36
No jak to co - "milosc I doswiadczanie" a jak zbaczasz ze sciezki to przestajesz czuc milosc I pojawiaja sie trudnosci bo kazdy wie, ze uczymy sie tylko przez przyjemne miekkie I wygodne oraz niewymagajace ;)
Milosc jest odpowiedzia na wszystkue pytania w mysl odpowiedzi na pytanie dlaczego Slowacki byl wielkim poeta? Bo Slowacki wlasnie wielkim poeta byl :))))

Magic!!!! :))))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-06, 13:35:37
Jak to nie możesz powiedzieć co konkretnie? Chyba że to osobiste, intymne, to rozumiem.
No ale mówisz, że wiele rzeczy, więc chyba nie. 

Takie niewinne pytanie to często dobry weryfikator. Tak jak "sprawdzam" w pokerze ;) Z tym, że tu można też blefować samego siebie.

Często ludziom się wydaje że osiągneli wiele, ale jak spytać co, to odbiera im mowe, nie wiedzą.  Dobrze jest zrobić sobie czasem taki mały reality check.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: anirazu w 2013-10-06, 13:40:37
Monika Korbut,
podobno jak mamy swoich bohaterów i idoli itp., to projektujemy na nich własne pozytywne cechy, nawet takie które w nas są w zalążku. To taka pozytywna strona mechanizmu projekcji. Może takie coś działa u Ciebie np. względem Leszka(Pana Leszka)?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-06, 14:29:08
taoish

Tak osobiste i nie będę tu sie z tobą dzielić


anirazu

śmieszne jest to ,ze dziwi was ,ze lubię Pana Leszka ,ze jestem mu wdzięczna itd ,naprawdę tego nie rozumiem ,jakby wam zależało żebym myślała o nim jak wy myślicie .Czemu chcecie podważać moje uczucia ,które sa prawdziwe ?I czemu was to dziwi,ze ludzi sie lubi ,jakby Pan Leszek nie zasługiwał na lubienie .naprawde rozśmieszyło mnie to ,to tak jakby uczucia nie były naturalne w materii ,a ludzie pochodzili z innych planet.
Czy wy nikogo nie lubicie i nie darzycie szacunkiem ,ze was to dziwi?czy nie umiecie okazywać uczuć ,ze musicie ,że chcecie podważać moje?
Lubienie kogoś jets tak naturalne ,ze nie nasuwa sie ku temu żadne pytanie ;dlaczego?
A tu zapytam was ? czym wobec tego jest lubienie skoro nie rozumiecie ,ze ja kogoś lubbie?


I czemu nie zajrzycie do własnych uczuć ,tylko ingerujecie w moje?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-06, 14:36:48
A tak apropos

Ten watek afirmacje ,dekrety i napełnianie pozytywami jest najlepszy na dzielenie się uczuciami ,rozwojem uczuć ,a nie przeciwstawaniem sie im ,raczej nawiązuje do tego by jednak otwierać sie na uczucia ,i rozwijać wiarę w nie;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-06, 14:53:03

śmieszne jest to ,ze dziwi was ,ze lubię Pana Leszka ,ze jestem mu wdzięczna itd ,naprawdę tego nie rozumiem ,jakby wam zależało żebym myślała o nim jak wy myślicie .Czemu chcecie podważać moje uczucia ,które sa prawdziwe ?I czemu was to dziwi,ze ludzi sie lubi ,jakby Pan Leszek nie zasługiwał na lubienie .naprawde rozśmieszyło mnie to ,to tak jakby uczucia nie były naturalne w materii ,a ludzie pochodzili z innych planet.
Czy wy nikogo nie lubicie i nie darzycie szacunkiem ,ze was to dziwi?czy nie umiecie okazywać uczuć ,ze musicie ,że chcecie podważać moje?
Lubienie kogoś jets tak naturalne ,ze nie nasuwa sie ku temu żadne pytanie ;dlaczego?
A tu zapytam was ? czym wobec tego jest lubienie skoro nie rozumiecie ,ze ja kogoś lubbie?


Widze że piszesz do anirazu, ale w liczbie mnogiej ;)

A kogo to dziwi ? Czemu cały czas wciskasz tu ludziom jakies fanaberie które widzisz tylko ty ?

My też lubimy Pana Leszka.

Ja go lubie, bo pomaga tu innym, stara się to robić, to z niego płynie i jest to szczere. Natomiast mam też prawo stawiac znak zapytania, oceniać jego pomoc (metody) bo nie jest Bogiem, bo to forum publiczne i z wielu innych powodów. Jak ktoś bierze wszystko w ciemno (poglądy itp) jak leci  i chce być kopią Leszka - czy bronię mu ?

To ty pisałaś o powodach dla którch jesteś mu wdzięczna, powodach dla których go lubisz. Więc nie gadaj teraz o bezinteresownym lubieniu, po tym jak cie spytano za co konkretnie. Teraz juz nie musisz wymyślac. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-06, 14:56:27
Monika,
nie jesteś sama wielu ludzi lubi Leszka i ja też do nich należę ;)
Nie wchodzę w polemikę z tymi, którzy go nie lubią nawet nie znając, bo zawsze wychodzi z tego tylko zadyma.

Odkąd przeczytałem jego książki 15 lat temu darzyłem Go szacunkiem nie znając osobiście.
Gdy trafiłem pierwszy raz na RSR prowadzony przez Leszka w Kato czułem się jak przed spotkaniem z VIP-ep choć nigdy wcześniej tak nie miałem nawet w stosunku do prezydenta czy papieża, bo jakoś wielki świat i autorytety są nie dla mnie.
Po zajęciach wiedząc, że pierwszy raz jestem z uśmiechem powiedział coś w stylu "nie było chyba się czego bać" i stał się dla mnie normalnym gościem ze Śląska.
Od tej pory było pare zajęć i kilka indywidualnych sesji, które zawsze są dla mnie dużym skokiem w RD i w życiu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-06, 14:57:09
Monika
... nie ograniczaj innym swobody wypowiedzi i nie oczekuj że wszyscy inni będą widzieli to samo co ty.

Popieram.

Jeśli cie najdzie jeszcze taka ochota w przyszłości, to nie życzę sobie byś stawiała mnie w negatywnym i nieprawdziwym świetle np jakobym Leszka czy kogoś innego nie lubił , gdy tylko spytałem (po tym jak sama napisałaś że są powody dla których jesteś mu wdzięczna) jakie to powody.

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-06, 15:32:37
Posłuchaj -   taosih

 przeczytaj co do ciebie napisałam a co do anirazu  ,bo jak na razie to widze ,ze szukasz winy w całym


Widze że piszesz do anirazu, ale w liczbie mnogiej ;)

A kogo to dziwi ? Czemu cały czas wciskasz tu ludziom jakies fanaberie które widzisz tylko ty ?

My też lubimy Pana Leszka.

Ja go lubie, bo pomaga tu innym, stara się to robić, to z niego płynie i jest to szczere. Natomiast mam też prawo stawiac znak zapytania, oceniać jego pomoc (metody) bo nie jest Bogiem, bo to forum publiczne i z wielu innych powodów. Jak ktoś bierze wszystko w ciemno (poglądy itp) jak leci  i chce być kopią Leszka - czy bronię mu ?

To ty pisałaś o powodach dla którch jesteś mu wdzięczna, powodach dla których go lubisz. Więc nie gadaj teraz o bezinteresownym lubieniu, po tym jak cie spytano za co konkretnie. Teraz juz nie musisz wymyślac.  +

Popieram.

Jeśli cie najdzie jeszcze taka ochota w przyszłości, to nie życzę sobie byś stawiała mnie w negatywnym i nieprawdziwym świetle np jakobym Leszka czy kogoś innego nie lubił , gdy tylko spytałem (po tym jak sama napisałaś że są powody dla których jesteś mu wdzięczna) jakie to powody.



Cóż ,moje podsumowaanie brzmi nie będę grała z wami w wasze gry !O co ci właściwie chodzi ,bo chyba nudzisz sie w domu .A po z atym jesli jestem komuś wdzięczna ,to moja sprawa i nie tobie tego oceniać .I moja sprawa za co ejstem komu wdzięczna ,nie mussiz wiedziec ,to nie przesłuchanie ,a po z atym takim tonem jakim do mnie piszesz dla mnie to znak ,by zakończyc z tobą tę dziwną rozmowę .Nie dam ci szansy na pobawienie się z nudy w domu.To jest forum ,nie program telewizyjny ,gdzie wypowiada sie jeden prezenter .Skoro ktoś coś moze napisac ,to drugi moze odpowiedziec ,,więc nie pisz mi bzdur ,ze czegoś mam nie robic.I nie przytaczaj mi nieprzytomnych wypowiedzi .ja pisze swoje ,wiec w czym problem ,czyżby te forum opierało sie na niektórych osobach ,które mogą coś pisać?!!jesli cos do ciebie napisałam to w nagłówku jest twój nik ,inne odpowiedzi jak widzisz są do innych ,wiec w czym problem ,czyba jetses dzisiaj sfrustrowany i nierozładowany !!!!!!!!!!!!!!






Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-10-06, 15:41:03


JO34



Monika,
nie jesteś sama wielu ludzi lubi Leszka i ja też do nich należę ;)
Nie wchodzę w polemikę z tymi, którzy go nie lubią nawet nie znając, bo zawsze wychodzi z tego tylko zadyma.

Odkąd przeczytałem jego książki 15 lat temu darzyłem Go szacunkiem nie znając osobiście.
Gdy trafiłem pierwszy raz na RSR prowadzony przez Leszka w Kato czułem się jak przed spotkaniem z VIP-ep choć nigdy wcześniej tak nie miałem nawet w stosunku do prezydenta czy papieża, bo jakoś wielki świat i autorytety są nie dla mnie.
Po zajęciach wiedząc, że pierwszy raz jestem z uśmiechem powiedział coś w stylu "nie było chyba się czego bać" i stał się dla mnie normalnym gościem ze Śląska.
Od tej pory było pare zajęć i kilka indywidualnych sesji, które zawsze są dla mnie dużym skokiem w RD i w życiu.

Fajnie ,miło słyszeć to .Od razu inny wydźwięk.''
Nie wchodzę w polemikę z tymi, którzy go nie lubią nawet nie znając, bo zawsze wychodzi z tego tylko zadyma.''
Masz rację;)

A tu dla ciebie fajna muzyka ,bo masz fajną wibrację;)))

http://www.youtube.com/watch?v=FialRbHnCpU

A ja idę kreować obiad;)0

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-06, 15:42:48
Nie czytałem, też cię lubie i pozdrawiam ciepło :*
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: anirazu w 2013-10-06, 19:10:18
anirazu

śmieszne jest to ,ze dziwi was ,ze lubię Pana Leszka


Droga Łaskawa Pani Moniko, jak na tym oto forum nie lubi ktoś Pana Leszka Żądło, to jest to tylko jakiś wyjątek, którego nawet nie można zakwalifikować do mniejszości. Bolesne rzeczywiście jest natomiast to, iż tylko Pani wypowiada się o nim i w ogóle wspomina jego dostojne imię z tak jednoznacznie stosownym oczywistym uszanowaniem... ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-06, 19:26:29




Cóż ,moje podsumowaanie brzmi nie będę grała z wami w wasze gry !O co ci właściwie chodzi ,bo chyba nudzisz sie w domu .A po z atym jesli jestem komuś wdzięczna ,to moja sprawa i nie tobie tego oceniać .I moja sprawa za co ejstem komu wdzięczna ,nie mussiz wiedziec ,to nie przesłuchanie ,a po z atym takim tonem jakim do mnie piszesz dla mnie to znak ,by zakończyc z tobą tę dziwną rozmowę .Nie dam ci szansy na pobawienie się z nudy w domu.To jest forum ,nie program telewizyjny ,gdzie wypowiada sie jeden prezenter .Skoro ktoś coś moze napisac ,to drugi moze odpowiedziec ,,więc nie pisz mi bzdur ,ze czegoś mam nie robic.I nie przytaczaj mi nieprzytomnych wypowiedzi .ja pisze swoje ,wiec w czym problem ,czyżby te forum opierało sie na niektórych osobach ,które mogą coś pisać?!!jesli cos do ciebie napisałam to w nagłówku jest twój nik ,inne odpowiedzi jak widzisz są do innych ,wiec w czym problem ,czyba jetses dzisiaj sfrustrowany i nierozładowany !!!!!!!!!!!!!!

Oj Monika, dałaś czadu.

To jest świetne podsumowanie ciebie. Nic dodać, nic ująć. Pokazałaś się w pełnym świetle.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-10-06, 19:59:06
ja również bardzo lubię Leszka ,warto słuchać ludzi właśnie z pozytywnym nastawieniem i którzy potrafią do tego zachęcać innych.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-06, 20:24:43
Mam nadzieję, ze zgodnie z tytułem wątku zacznie się tu napełnianie pozytywami :)
Choć już kilka pozytywnych wypowiedzi się nalazło.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-06, 22:23:06
A ja mam takie male ale powazne pytanie: jesli istnieje dualizm i Bog czy inna sila Zen (albo my sami), ktora udziela nam lekcji, ktorych natura doswiadczania nie jest przyjemna ani mila to dlaczego wszyscy szukamy pozytywow zamiast swiadomej rownowagi skoro zycie to dobro i zlo, mile i niemile, jin i jang? Dlaczego jest tyle problemow z akceptowaniem zycia takiego jakim jest i tak ciezko postrzegane jest swiadoma odpowiedzialnosc za decyzje w sytuacjach, ktore przychodza? Czy nie na tym polega cala karma? Na odpowiedzialnosci i rownowadze miedzy dobrym a zlym?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-07, 06:21:34
Magic
Dobro i zło to tylko SUBIEKTYWNE oceny, A NIE  ŻYCIE.
żYCIE JEST, JAKIE JEST. tO my mu nadajemy wartość.
Medytuj, a pojmiesz :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-07, 06:27:01
Po co w ogóle napełniać się jakimiś "bzdurnymi" pozytywami? Przecież wiadomo (z prasy, radia i tv), że życie to syf. Potwierdzają tę opinię niektórzy zaawansowani w rozwoju Forumowicze :)
A JAK JEST NAPRAWDĘ?
"Najlepsze lekarstwo na wszelkie dolegliwości : koherencja serca.... to stan kiedy skupisz się na czymś pozytywnym : zaczniesz wspominać coś miłego to wykres zmienności rytmu serca ten zaczyna przypominać sinusoidę. Początkowo oczywiście niewyraźnie, ale im głębiej wchodzisz w ten stan, tym wykres coraz bardziej zbliża się do matematycznego ideału.

To właśnie stan koherencji serca - gdy zmienność jego rytmu powoli wznosi się i opada.

Jest to bardzo wyjątkowy stan dla naszej psychiki i ciała....ponieważ zaczyna spadać poziom kortyzolu, podnosi się poziom hormonu młodości DHEA, nasz mózg uruchamia procesy samoleczenia, zaczynamy odczuwać miłość, pewność siebie, zaufanie, wdzięczność...

Koherencję można ćwiczyć i można być w niej mistrzem !!!!
Jak ćwiczyć ? Weź kilka głębokich oddechów brzusznych, przywołaj miłe wspomnienia lub fantazjuj i trwaj w tym stanie jak najdłużej....."
http://www.youtube.com/watch?v=rZ2qrgdzkJ4&feature=share

Miłych i owocnych ćwiczeń! I ćwiczcie tak długo, aż wam przejdzie sraczka na rzeczywistość :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-07, 06:47:46
Skoro nie ma obiektywnego dobra I zla to czym sa negatywy I pozytywy, ktorych istnienie sam zauwazasz I wymieniasz Leszku? Negatywy to nie zlo a pozytywy to nie dobro? Chyba, ze juz swiat definicji stanal na glowie...
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-07, 08:41:56
Magic
Odkąd się rozwijam zauważam pewną prawidłowość o której dawno temu słyszałem.
Mistrz wie więcej o tobie niż ty sam i druga to, że gdy jest zbyt duża różnica ERD do ucznia nie dociera, bo brak zrozumienia u niego jest za duży.

W pierwszy długo nie wierzyłem do momentu gdy zacząłem robić sesje innym i widziałem ich obciążenia w szczegółach przy ich kompletnej nieznajomości tego co w nich siedzi.
Drugą obserwuję ciągle gdy nowi forumowicze "poszukujący" próbują wszystko i zawsze podważyć przez co czują się pewnie wyjątkowi obnażając ich zdaniem "nieścisłości" jednak nie ma w tym nic wyjątkowego,bo było ich wielu odkąd czytam forum cudu i to.
Próba zmierzenia rozumem duchowości zawsze wygląda śmiesznie, a zrozumienie czegoś co się nie czuje to misja niewykonalna.
Można tak całe wcielenia czekać.
Moja metoda na te problemy było zaprzęgniecie do mierzenia duchowości metody duchowej czyli wahadła, a gdy pytałem o pozorne sprzeczności to w nadziei wyjaśnienia i otwartości na nowe, a nie jak Macierewicz o mgłę Smoleńską, która była sztuczna i już.
Nasza postawa i otwartość da wyniki w RD.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-07, 09:35:02
W moim odczuciu troche wiecej racji mial Einstein mowiac, ze jesli czegos nie potrafimy wytlumaczyc prosto to znaczy, ze sami nie do konca cos rozumiemy.
Poza tym nie wiem jaki to ma bezposredni zwiazek z dwubiegunowoscia I podobienstwem definicji rzekomo sprzecznych, ktorych natura jednak jest taka sama.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2013-10-07, 09:54:00
Na temat wpływu pozytywnego i negatywnego myślenia i odczuwania, jest sporo w książce "Wszystko zaczyna się od myśli" Dr David R. Hamilton wraz z odnośnikami do badań naukowych dla sceptyków, jak np. działa pozytywne myślenie i odczuwanie na fizyczne serce.
Jest to też wyjaśnienie jak działają afirmacje.
Pewne specyficzne wzorce i intencje np. opór przed zmianą, odwrócenie psychologiczne (termin z EFT) może powodować odbiór jakby afirmacje nie działały albo szkodziły. Można wtedy zastosować inne metody, tak, żeby obejść ten problem w podświadomości.
Nie umniejsza to wartości afirmacji, tylko pokazuje, że z pomocą Boga jest zawsze jakieś alternatywne rozwiązanie. Jak nie da się usunąć problemu  w danym momencie, to można go obejść. W końcu problem zniknie.  Inne spojrzenie na coś, zmiana perspektywy na szerszą świadomość, czy też inny poziom świadomości, też oznacza zniknięcie problemu.

"Ufam ci Boże" to jeden z podstawowych filarów rozwoju.

Z ufnością powierzam Bogu dzisiejszy dzień od rana:)
Bez wątpliwości, bez oceniania Boga i tego jak mnie prowadzi, bez oporu. Z akceptacją i ufnością, że nauczy mnie jeszcze więcej zaufania do siebie.
Z ufnością powierzam Bogu dzisiejszy dzień od rana:)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-07, 10:06:16
Einstein dopuszczał, że nie wie wszystkiego i wiedział, że jest jeszcze coś o czym nie wie, a był największym mózgiem w tamtych czasach.
Wobec takiego umysłu reszta sceptyków uważających się za racjonalistów wypada śmiesznie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-07, 11:51:24
Wiadomo, że z negatywnych myśli/ obaw może wynikać stres, a gdy w to miejsce wejdą myśli pozytywne
może ten stres zniknąc...... przynajmniej do czasu gdy coś nie wywali, bo wtedy sie znow pojawia stres, tyle że odniesiony do czego innego.

Afirmacje to wcale nie tak oczywisty środek w RD. Bo kto jeszcze z mistrzów je poleca? Chyba dlatego powstał taki temat, który zaczął się od dyskusji o zasadności i celowości tego napełniania się, a nie W CELU napełniania się ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2013-10-07, 14:37:50
Ach to wzbudzanie wątpliwości;)  A poza nimi tyle pięknej, skutecznej i szczęśliwej rzeczywistości:))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Clint w 2013-10-07, 14:53:45
Jak ja się cieszę, że te kilka lat temu, kiedy byłem na totalnym dnie psychicznie i emocjonalnie - zamiast siedzieć i gdybać o tym czy to działa czy nie - po prostu rzuciłem się na to jak na ostatnią deskę ratunku i zacząłem z tego korzystać. No, ale ja czułem się ze sobą i swoim życiem tak źle, że miałem do wyboru albo coś ze sobą zrobić albo coś sobie zrobić. :P

Na szczęście wybrałem dobrze i teraz zbieram coraz większe i coraz słodsze owoce tych decyzji :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-07, 15:12:20
W moim przypadku lepiej od napełniania się pozytywami działa dostrzeganie prawdy. I te rozmowy w tym wątku wiele mi pokazały.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Magic w 2013-10-07, 15:51:15
Einstein dopuszczał, że nie wie wszystkiego i wiedział, że jest jeszcze coś o czym nie wie, a był największym mózgiem w tamtych czasach.
Co nie znaczy, ze mylil sie ze wszystkim i teraz na kazdym kroku nalezy go podwazac.
Afirmacja na serce pomaga rownie skutecznie jak techniki oddechowe, ktore z duchowoscia per se maja niewiele wspolnego.
Klamstwo powtarzane 1000 razy straje sie prawda - dlaczego ludzie w mysl tego mechanizmu nie mieliby wierzyc w niektore nawet najbardziej niesamowite afirmacje?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-07, 17:12:04
Jak rzeczywistość może być skuteczna ? ;) Ja nie boje się i lubię gdy we mnie wątpliwości są wzbudzane (choc nazwałbym to raczej kwestionowaniem tego czego się mocno tzrymam, bo wątpliwość to raczej emocjonalne odczucie) bo testuję sprawe/ prawdziwość przekonań pod wieloma kątami, krystalizuję się wtedy dany obszar i po tym jeszcze bardziej ufam, a gdy człowiek kurczowo tzryma się czegoś, to boi się coraz bardziej, że gdy na to spojrzy z innej strony, może to nie być tak jak to sobie myślał i zaczyna niedopuszczać jakiekiejkolwiek myśli podważającej zasadność czegoś (nawet jeśli nie ma się czego bać, bo idzie dobrą drogą).
To, że afirmacje są skuteczne w osiąganiu danych celów (wyznaczonych przez umysł) nie ulega wątpliwości, chyba nie było tu jednej osoby , która by temu zaprzeczyła. Tutaj zauważam coś takiego, taką nerwowość , skończciee już, skończe, napełniajmy się ale nie mowmy już o tym czy to ma ze wszystkich stron sens!! :))) Nie lepiej zamiast tego negatywnego pisania , prób kontrolowania i przejmowania się co inni piszą , odpowiedzieć pozytywnie na to (argumentami) lub olać i ponapełniac się pozytywami? ;))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2013-10-07, 19:34:49
Magic
Jeśli coś jest kłamstwem to nie jest afirmacją, tylko kodowaniem jak np. hipnozy, czy inne metody zmiany świadomości.
Afirmacje mają być pozytywne z poziomu boskiej świadomości, a nie zachcianek i kłamstw na swój temat.
Afirmowanie sobie przez niskeigo bruneta "jestem wysokim przystojnym blondynek" jest kłamstwem. Chyba, że spełni się w kolejnym wcieleniu;)

Afirmowanie sobie "kocham i akceptuję siebie takim jakim jestem. Jestem kochany i akceptowany przez Boga i innych takim jakim jestem. Doceniam siebie. Przyciągam partnerkę, dla której jestem atrakcyjny" itd., jest zmianą programów w podświadomości, które mają inną jakość i energię.
Prawdziwe urzeczywistnienie tych afirmacji, jakimikolwiek metodami, daje olbrzymią przemianę w samopoczuciu, świadomości, kontakcie ze sobą i z innymi, czyli życiu, gdy ktoś miał z tym problem.

taoish
Sporo osób o mistrzowskich energiach i świadomości poleca afirmacje. Osoby okrzyknięte mistrzami też afirmują na wiele sposobów, chociażby poprzez mantrowanie i kontemplację pewnych tematów.
Stres nie musi się pojawiać, nawet, gdy coś wywali. To jest różnica między byciem na poziomie przekonań ego, a zaufaniem do Boga, że wszystko jest właściwe.

Dla mnie w tym co piszesz jest brak zrozumienia o czym inni piszą. Twoja sprawa jak interpretujesz. Przepaść w strukturach poznawczych czasem też czemuś służy. Również pozytywnie.

*******
Jeśli dla kogoś afirmacje nie są odpowiednim środkiem w rozwoju to nie są i można iść inną adekwatną drogą, jak dla kogoś są dobre to są i działają pozytywnie.

*******
Zobaczyłam wokół tego wątku utworzony wir wątpliwości i słabości, który ma za zadanie wciągać... Dla mnie jednak celem tego wątku jest napełnianie się pozytywami i taki widzę sens tytułu i czuję jako pozytywną energię. Dla mnie to jest prawda dlaczego istnieje taki wątek i tylko Bóg ma prawo zmienić we mnie to przekonanie. Na razie na pytanie czy coś zmienić tworzy radość we mnie, podnosi jej poziom lekko i skutecznie:))
I kończąc temat tym co zaczęłam jako działanie intencyjno-afirmacyjne zamiast wątpliwości. Dzisiejsze wypełnianie się ufnością do Boga dało w ciągu dnia pozytywne efekty. Dziękuję kochany, cudowny, wspaniały Boże:)





Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-07, 21:45:53
Sporo osób o mistrzowskich energiach i świadomości poleca afirmacje. Osoby okrzyknięte mistrzami też afirmują na wiele sposobów, chociażby poprzez mantrowanie i kontemplację pewnych tematów.
Stres nie musi się pojawiać, nawet, gdy coś wywali. To jest różnica między byciem na poziomie przekonań ego, a zaufaniem do Boga, że wszystko jest właściwe.

Jakich na przykład, nie związanych z regresingiem i rebirthingiem?
Mantra to nie afirmacja, nie ma żadnej treści- to bardziej medytacja z dźwiękiem. Kontemplacja... ta drogą idąc możemy nazwać wogóle występowanie myśli afirmacją.

Co do negatywnych myśli nt dyskusji:

Nie sądze, że jest tu ktos kto nie wierzy w moc kreacji , to odnośnie odniesień do stwierdzeń o nieskuteczności
afirmacji , które tu nie padły ;)

Było za to o skuteczności afirmacji w zakłamywaniu siebie, tutaj dużo napisał Leszek, kiedy to się może stać.
Ja sądze że to też może się stać przy nadużywaniu afirmacji.

Nie widzę siania wątpliwości w tym, że ktoś mówi oczywiste fakty, że większość dróg rozwoju (urzeczywistnionych mistrzów) nie zaleca pisania afirmacji. Jeśli dla was to sa negatywności to pozostaje się odkłamac :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2013-10-07, 21:53:58
taoish
Już kojarzę energetycznie kim jesteś. Trochę to się przebijało jak się nie pytałam Boga, tylko samo tak przyszło. Nieskończone dyskusje w takim stylu na tym forum to jak cofka...nieee...Pozdrawiam:)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-07, 23:03:25
Jakich na przykład, nie związanych z regresingiem i rebirthingiem?
Mantra to nie afirmacja, nie ma żadnej treści- to bardziej medytacja z dźwiękiem. Kontemplacja... ta drogą idąc możemy nazwać wogóle występowanie myśli afirmacją.

Co do negatywnych myśli nt dyskusji:

Nie sądze, że jest tu ktos kto nie wierzy w moc kreacji , to odnośnie odniesień do stwierdzeń o nieskuteczności
afirmacji , które tu nie padły ;)

Było za to o skuteczności afirmacji w zakłamywaniu siebie, tutaj dużo napisał Leszek, kiedy to się może stać.
Ja sądze że to też może się stać przy nadużywaniu afirmacji.

Nie widzę siania wątpliwości w tym, że ktoś mówi oczywiste fakty, że większość dróg rozwoju (urzeczywistnionych mistrzów) nie zaleca pisania afirmacji. Jeśli dla was to sa negatywności to pozostaje się odkłamac :)

Afirmacje polecają w prawie każdej książce o pozytywnym myśleniu i autopsychoterapii.Wiekszość z nich nie ma nic wspólnego z regresingiem czy rebirthingiem .
Mistrzowie natomiast dużo mówili o tym że myślami kreujemy swoją rzeczywistość czyli negatywne myśli kreują negatywną rzeczywistość ,pozytywne pozytywną.Afirmacje to technika ułatwiająca koncentracje na pozytywach.Kto i kiedy to wymyślił i tak to nazwał to ja nie wiem ale to na pewno dobre uzupełnienie ,rozwinięcie do nauk tych mistrzów o których piszesz.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2013-10-08, 10:12:09
Kiedyś znajoma robiła mi węzły i po zabiegu, mówi mi „jaką Ty masz przeafirmowaną podświadomość, nigdy nie widziałam u nikogo czegoś takiego”. Później mi powiedziała, że chodzi jej o to, że podobno moja struktura umysłu przepełniona jest energią pozytywów w różnych tematach i pewnego rodzaju ugruntowaniem, którego ona nie rozumiała : ). A sama podświadomość bardzo nastawiona i lubiąca wypełnienie  się pozytywami, wręcz lgnąca do tego – tak mniej więcej pamiętam, że to określiła.
Mi trudno powiedzieć, bo dla mnie wypełnianie się pozytywami zawsze było czymś naturalnym, zawsze lubiłam pracę z afirmacjami, dekretami. Do tej pory lubię i widzę ogrom pozytywnych korzyści. Wiele lat temu, gdy zaczynałam pracę z rozwojem bardzo dużo pracowałam z afirmacjami, ale nigdy nie wyglądało to jak odklepywanie regułek, afirmacje służyły mi raczej do wzbudzania w sobie pozytywnych uczuć, wibracji, energii, co się dobrze sprawdziło przy wychodzeniu z nerwicy, a później doskonale przy świadomych kreacjach. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-08, 10:40:32
Taoish to samozwańczy ekspert w swojej własnej jednoosobowej szkole (niedouczonych) sceptyków, faktycznie strasznie podobny rys psychologiczny do pewnego gościa z cudu ;)
Chyba zaczęli logowania z cudu tutaj od razu od mistrzowskich poziomów.
Jak to łatwo zostać mistrzem duchowy, aż się nie chce rozwijać, bo wystarczy tylko pisać ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-08, 11:32:56
Taoish to samozwańczy ekspert w swojej własnej jednoosobowej szkole (niedouczonych) sceptyków, faktycznie strasznie podobny rys psychologiczny do pewnego gościa z cudu ;)
A to wypowiedź wysokorozwiniętej osoby.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-08, 12:30:47
Proszę o przesunięcie tego wpisu daleko od pozytywnych afirmacji
Kaja,
- w statusie mam obserwator więc może mnie przeceniasz,
- jeśli pod tym nickiem jest ta osoba o której myślę to i tak byłem delikatny, bo nie mam pewności, ale wszystko przed tym forum,
- gdzie wyczytałaś, że wysokorozwinięty nie ma prawa do krytyki innych ? To tylko papież i Dalajlama jest miłujący i nigdy nie  krytykujący ....  Nie raz czytałem ich wypowiedzi i są krytyczni do wielu spraw także do zaślepień innych.
 
Pytanie może ktoś wie:
- skąd ten wzorzec od podstawówki po starość
"ty jesteś brzydki, nie ty, bo zareagowałeś, a nie powinieneś, miałeś kochać,lubić, a ja mogę robić co chcę "
robi się z tego haczyk na tych co jak już zareagują i nazwą rzeczy po imieniu są piętnowani, a ci co zaczepili uciekają do mamy z płaczem :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-08, 12:47:33

Pytanie może ktoś wie:
- skąd ten wzorzec od podstawówki po starość
"ty jesteś brzydki, nie ty, bo zareagowałeś, a nie powinieneś, miałeś kochać,lubić, a ja mogę robić co chcę "
robi się z tego haczyk na tych co jak już zareagują i nazwą rzeczy po imieniu są piętnowani, a ci co zaczepili uciekają do mamy z płaczem :)

No właśnie tylko kto na kogo robi haczyk i kto nazywa rzeczy po imieniu?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-08, 12:52:11
Kaja,
to już nie było pytanie do ciebie, bo bezpośrednio używasz tego więc na pewno go nie rozróżniasz skąd się bierze.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 13:17:39
taoish
O zasadności napełniania się pozytywami wypowiada się nauka, która nazywa się PSYCHOSOMATYKA.
Nauka ta jest PRAKTYCZNIE i skutecznie stosowana w szpitalach psychiatrycznych przynajmniej od 60 lat.
Oczywiście, że ci, którzy nie studiowali psychologii, nie byli w psychiatryku i mało czytali o rozwoju duchowym, mogą mieć wiele wątpliwości, czy napełnianie się pozytywami jest zasadne.
Można spokojnie przywołać takich Mistrzów pozytywnego myślenia, jak P Mulford (XIX wiek), N. V . Peale, Sondra Ray, Anthony Robins, Robert Anthony, Dale Carnegi, czy J Murphy. To są tylko niektórzy Mistrzowie Pozytywnego Myślenia, znani na całym świecie.
Zadziwia mnie natomiast pewność niektórych początkujących czy poszukujących, jakobym tylko ja lansował pozytywne myślenie.
To zatrważające zjawisko!
Jak komu nie pasuje, to niech wyprowadza umysł na smyczy poza ciało, albo niech wizualizuje, że jego ciało to kupa g...., albo narzeka na ten świat, albo utyskuje na polityków i niesprawiedliwość ekonomiczną.  Albo... jeszcze co innego, byle destrukcyjnego. To przecież zalecają Prawdziwi Mistrzowie :)
Nieprawdaż?
Tylko jeśli ktoś wybiera tę drogę, to proszę, niech sobie znajdzie forum właściwe dla osób nieprzytomnych i realnie nie rozwijających się duchowo.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-10-08, 13:20:36
No właśnie tylko kto na kogo robi haczyk i kto nazywa rzeczy po imieniu?

Moim zdaniem to widzenie jednostronne, ale ok niech wam będzie. Ja nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 13:25:34
Leszek, ontoja,

Sam polecałem tu nawet takie książki nie związane z rebirthingiem i regresingiem, więc apeluje żeby się nie pogubić przez tym którym tu wywala i którzy syfią jak opętani, bo myślą że jest 2007 rok i są na cudzie i że ktoś tu ma czas na taplanie się w takim gówienku.   
 
Do tych ktorrym wywala niska samoocena i ktorzy maja obsesje na punkcie poziomow: to pole obok to nie jest rubryczka okreslajaca poziom duchowy :)

Szerlokom proponuje zalozyc gdzies obok kolko dyskusyjne na nurtujace ich tematy, ja nie chce być wciągany w takie klimaty, to się już skończyło.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 13:47:22
Można spokojnie przywołać takich Mistrzów pozytywnego myślenia, jak P Mulford (XIX wiek), N. V . Peale, Sondra Ray, Anthony Robins, Robert Anthony, Dale Carnegi, czy J Murphy. To są tylko niektórzy Mistrzowie Pozytywnego Myślenia, znani na całym świecie.

To są mistrzowie rozwoju osobistego, niektorzy zajmujacy sie tez NLP, więc ja nie o tego typu mistrzach mówiłem.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 13:49:52
Inga
 Czym jest dla Ciebie prawda, jeśli przeciwstawiasz ją pozytywom?
Bo w tym momencie w ogóle nie rozumiem, o co Ci chodzi i w którym kierunku zmierzasz.

taoish
Jeśli coś jest rzeczywiste, to jednocześnie jest też skuteczne.
Nie zauważyłeś dotychczas?
A propos jeszcze Mistrzów, którzy mówią o pozytywnym myśleniu, ale używają INNYCH słów:
Jest wielu Mistrzów jogi czy buddyzmu, którzy mówią o ZMIANIE NASTAWIENIA.
ZMIANA NASTAWIENIA jest przedmiotem i podstawą praktyki duchowej w większości szkół duchowych. Ich Mistrzowie unikają określenia POZYTYWNE MYŚLENIE, gdyż wg nich myślenie samo w sobie jest ZJAWISKIEM NEGATYWNYM.
Tak oto UPRZEDZAJĄCE definicje wpływają na wypowiedzi, a wypowiedzi na nich oparte, na rozumienie ich.

Jeszcze Ci mało argumentów za pozytywami?
Wybacz, ale jedyną osobą, która może CIę przekonać, jesteś Ty sam.
Działaj, próbuj itd, aż bedziesz miał doświadczenie, ktorego nikt nie podważy (a jak bedzie próbował podważyć, to będziesz się mógł śmiać z jego niedowiarstwa) :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 14:04:19
Zmiana nastawienia to nie to samo pisanie afirmacji z kolumną, to nie jest tylko róznica w definicjach, więc sorry... Po efektach na przestrzeni wielu lat jestem w stanie swoje wnioski wyciągnąć. Jestem też w stanie wyciągnąć pewne wnioski na podstawie reakcji jakie były w tej dyskusji. Learn something new everyday :) 
Masz dużo merytorycznie do powiedzenia Leszek, tak jak z tym zakłamaniem, ale nie rób ze mnie początkującego i poszukującego , tylko dlatego że przyjmujesz za pewnik coś czego nie nauczają inni mistrzowie. Nie mam ochoty na dalszą dyskusje w takiej atmosferze.



Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 15:46:27

Jak komu nie pasuje, to niech wyprowadza umysł na smyczy poza ciało, albo niech wizualizuje, że jego ciało to kupa g...., albo narzeka na ten świat, albo utyskuje na polityków i niesprawiedliwość ekonomiczną.  Albo... jeszcze co innego, byle destrukcyjnego. To przecież zalecają Prawdziwi Mistrzowie :)
Nieprawdaż?
Tylko jeśli ktoś wybiera tę drogę, to proszę, niech sobie znajdzie forum właściwe dla osób nieprzytomnych i realnie nie rozwijających się duchowo.

Którzy Mistrzowie to zalecają? I do kogo skierowałeś te słowa, bo na pewno do kogoś z tego forum. Jestem ciekawa kogo tak postrzegasz?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 16:14:21
Jeżeli jest wiele osób które się rozwijają i daleko zachodzą w rozwoju duchowym, nie stosując ani afirmacji ani pozytywnego myslenia to znaczy że napełnianie się pozytywami nie jest warunkiem koniecznym do rozwoju.
Uwierzę w wartość napełniania się pozytywami dopiero wtedy gdy ktoś kto to stosuje- oświeci się.
Jaką mogę mieć pewność że właśnie ta droga prowadzi do oświecenia? Bo poprawa samopoczucia i lepsze funkcjonowanie w świecie nie są dowodem na to że te osoby się oświecą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-10-08, 17:17:27
Dziś przechodziłem syntezę nowo poznanej wiedzy, podczas której pojawił się konflikt idei odnośnie prawa kreacji.

Po tym procesie uświadomiłem sobie że nie chcę brać odpowiedzialności za to co myślę oraz za moją kreacje.

Dlatego nie dziwie się że temat kreacji, pozytywnego myślenia, afirmacji może budzić tak wiele emocji i wątpliwości.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 17:32:29
taoish
Bardzo się cieszę, że atmosfera, którą współtworzysz, nie odpowiada Ci. :)
Może wyciągniesz stąd jakieś pozytywne, konstruktywne wnioski?

Inga
Skąd nagle u Ciebie zainteresowanie Mistrzami rozwoju duchowego?
Przecież całkiem niedawno deklarowałaś, że interesuje CIę wyłącznie rozwój osobisty?
Pytasz, skąd możesz mieć pewność, że wypełnianie się pozytywami doprowadzi Cię do oświecenia?
Odpowiadam:
Nie możesz mieć, bo tego nie doświadczyłaś.
Na razie możesz mieć pewność, że napełnianie się negatywnościami doprowadziło Cię tu, gdzie jesteś i gdzie jeszcze niedawno byłaś.
Stąd logiczny wniosek, że jeśli to, co robiłaś, doprowadziło Cię do stanu, który Ci nie pasuje, to warto spróbować czego innego, bo wtedy jest SZANSA.
Szansa to nie pewność.

A szkodliwe nauki róznych Mistrzów uznanych za oświeconych, były szeroko omawiane na forum CUD.


Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: kinga roszczyniała w 2013-10-08, 17:47:08
Rozwój duchowy bez zmian starych nawyków myślowych..hmm.....znam kilka takich osób, które tego próbują od lat. Jedynie co im wychodzi w życiu i rozwoju to coraz większy wewnętrzny konflikt i coraz silniejszy stan regresywny, z którego praktycznie nigdy nie wychodzą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 17:54:09

Pytasz, skąd możesz mieć pewność, że wypełnianie się pozytywami doprowadzi Cię do oświecenia?
Odpowiadam:
Nie możesz mieć, bo tego nie doświadczyłaś.

Doświadczałam tego przez 15 lat stosując afirmacje i pozytywne myślenie.
Jedno zaszkodziło mi równie mocno jak i drugie.
Mam nadzieję że ciebie doprowadzi to do oświecenia i wtedy będę miała tę pewność.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-08, 18:42:23
Inga
większość jeśli nie wszystkie drogi duchowe stosują pozytywne myślenie. TYlko że różnie to nazywają - identyfikowaniem się w głębokiej medytacji z czystą natura Buddy,  identyfikowanie się z Boską Miłością itp itd 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 19:27:27
Mariusz
Chodziło mi o pozytywne myślenie takie jakie proponuje np.J Murphy.

Podam przykład takiego pozytywnego myslenia które mi tak zaszkodziło.

Wchodzi mój wspołpracownik a ja czuję lęk. I włączam pozytywne myślenie. Mówię sobie że przecież nie ma się czego bać, on jest do mnie pozytywnie nastawiony i nic mi nie zrobi, jestem bezpieczna, przecież on nawet na mnie nie spogląda.

To nie są kłąmstwa tylko prawda więc to nie jest zakłamywanie siebie.
Mówiłam sobie prawdę więc dlaczego to mi tak szkodzi?
Ty odpowiedz na to pytanie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 19:34:00
Teraz będą medytacje nazywać afirmacją żeby podpiąć dane praktyki pod cały RD i innych mistrzów.

A wystarczyło zwyczajnie stwierdzić: faktycznie, żadni znani misrzowie nie stosują takich praktyk, ale uważam/y że to jest dobre uzupełnienie, albo- oni nie stosują, ale my (kilka osób znajacych sie dobrze) stosujemy i jesteśmy zadowoleni/ oświeceni :) Czy coś w tym stylu. Kindze i ontoi udało się, powiedzieć co myślą bez mieszania innych z błotem , więc jednak można.

Z resztą ja też się już pogubiłem i nie wiem jaki jest sens tych odpowiedzi, bo łapie się że przeciez ja się z tym zgadzam, że wiem to. Aha, chodziło o to że niektórzy się tym zakłamują i przeafirmowują od 20 lat gruszki na wierzbie a np karma ssmana mają dalej aktywną i z jej poziomu chcą tarktowac ludzi. Dlatego odzew znajduja conajwyzej u takiej samej (duchowej oczywiscie) patologii. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-08, 19:36:30
Inga
w zasadzie to teraz zauwazylem jedna prawidlowosc.
Zaszkodzilo ci bo NIebylas gotowa na ta metode
To tak jak na silowni : jesli jestes poczatkujaca to biorac 100kg na sztange zrobisz sobie krzywde. Jesli wsiadziesz odrazu na mocny motor zrobisz sobie krzywde, jesli zaczniesz stosowac cos do czego jeszcze niedoszlas / niedoroslas to ci to zaszkodzi.
To jest przyczyna twojej porazki z afirmacjami wg mnie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-08, 19:41:11
Cytuj
Jeżeli jest wiele osób które się rozwijają i daleko zachodzą w rozwoju duchowym, nie stosując ani afirmacji ani pozytywnego myslenia to znaczy że napełnianie się pozytywami nie jest warunkiem koniecznym do rozwoju.

Inga, nie znam takich osób. Te które znam stosują pozytywne myślenie/nastawienie do życia i ludzi.

Więc postawiony przez ciebie wniosek może być niewłaściwy.

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 19:44:38
Rozwój duchowy bez zmian starych nawyków myślowych..hmm.....znam kilka takich osób, które tego próbują od lat. Jedynie co im wychodzi w życiu i rozwoju to coraz większy wewnętrzny konflikt i coraz silniejszy stan regresywny, z którego praktycznie nigdy nie wychodzą.

Stosując regresing sam bez niczego, to nie dziwne.
Natomiast nawyki myślowe się zmieniają też od medytacji i wszystkich innych korzystnych praktyk.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-08, 19:48:12
Inga
no ale co się działo źle po tym jak afirmowałaś bezpieczeństwo?  (chociaż powtarzanie że ktoś jest do ciebie pozytywnie nastawiony to myślenie życzeniowe może być, chyba żeby był rzeczywiście pozytywnie nastawiony)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 20:00:42
taoish
Proszę, powstrzymaj się od bredzenia na temat regresingu, ktorego nie znasz i którego działania nie pojmujesz:)

Regresing jest właśnie po to, by zmieniać stare nawyki, by się uwalniać od stanu regresywnego. A nie po to, by się w niego wprowadzać.
U osób, które mają nadzieję, że się rozwiną duchowo lub nawet oświecą nie zmianiając nawyków myślowych, pojawia się postępujący stan regresywny bez rozładowania / uwolnienia. 
Stosowanie regresingu zapobiega takim stanom.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 20:04:08
Leszek napisał:
"ZMIANA NASTAWIENIA jest przedmiotem i podstawą praktyki duchowej w większości szkół duchowych. Ich Mistrzowie unikają określenia POZYTYWNE MYŚLENIE, gdyż wg nich myślenie samo w sobie jest ZJAWISKIEM NEGATYWNYM.
Tak oto UPRZEDZAJĄCE definicje wpływają na wypowiedzi, a wypowiedzi na nich oparte, na rozumienie ich."

Moim zdaniem bardziej adekwatna była by nazwa pozytywne odczuwanie zamiast pozytywne myślenie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 20:08:36
Jeżeli jest wiele osób które się rozwijają i daleko zachodzą w rozwoju duchowym, nie stosując ani afirmacji ani pozytywnego myslenia to znaczy że napełnianie się pozytywami nie jest warunkiem koniecznym do rozwoju.
Uwierzę w wartość napełniania się pozytywami dopiero wtedy gdy ktoś kto to stosuje- oświeci się.
Jaką mogę mieć pewność że właśnie ta droga prowadzi do oświecenia? Bo poprawa samopoczucia i lepsze funkcjonowanie w świecie nie są dowodem na to że te osoby się oświecą.

Myślę ,że dla osoby która doświadczyła pozytywnych skutków pozytywnego myślenia(odczuwania)takie dylematy nie maja sensu .Nie musi czekać na efekty( i to jak spektakularne !) u innych ,bo wystarczą jej te małe własne sukcesy jako weryfikator słuszności obranej drogi.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 20:09:35
Mariusz
To nie jest myślenie życzeniowe bo jak pisałam, on był rzeczywiście do mnie pozytywnie nastawiony i mnie lubił.

Gdybym nie stosowała pozytywnego myslenia to pomyślałabym- nawet na mnie nie spojrzał, więc na pewno jest na mnie zły- co byłoby nieprawdą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 20:13:13
Mariusz
Chodziło mi o pozytywne myślenie takie jakie proponuje np.J Murphy.

Podam przykład takiego pozytywnego myslenia które mi tak zaszkodziło.

Wchodzi mój wspołpracownik a ja czuję lęk. I włączam pozytywne myślenie. Mówię sobie że przecież nie ma się czego bać, on jest do mnie pozytywnie nastawiony i nic mi nie zrobi, jestem bezpieczna, przecież on nawet na mnie nie spogląda.

To nie są kłąmstwa tylko prawda więc to nie jest zakłamywanie siebie.
Mówiłam sobie prawdę więc dlaczego to mi tak szkodzi?
Ty odpowiedz na to pytanie.


A w jaki sposób Ci to zaszkodziło?!
A poczułaś sie bezpieczna w jego obecności czy tylko sobie mówiłaś ,ze jesteś bezpieczna bo to róźnica. Moim zdaniem w przypadku silnych lęków może warto zacząć od "nawet gdy się boję i tak jestem bezpieczna (Bóg mnie chroni)".
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 20:20:36
W taki że mnie odcięło od siebie do końca.

Co innego czuję a co innego sobie mówię. Odcinam się od swoich uczuć, tłumię je poprzez mówienie sobie że czuję się bezpiecznie, zakłamuję sie przez to, nie zwracam uwagi na to co rzeczywiśie czuję, nie zwracam uwagi na swoje uczucia czyli tak naprawdę na siebie.

Zamiast stosować pozytywne myslenie powinnam sobie powiedzieć- tak bardzo się go boję chociaż nie wiem dlaczego, boję się go naprawdę, boję się chociaż wiem że nic mi nie zrobi, jestem przerażona.
I wtedy bym była blisko prawdy o sobie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-10-08, 20:28:29
Moim zdaniem bardziej adekwatna była by nazwa pozytywne odczuwanie zamiast pozytywne myślenie.

tak i to jest sedno sprawy , pozytywne odczuwanie

może to się wydać szokujące ale wiele ludzi nie zna pozytywnych uczuć, nie wiedzą co to jest radość, uczucie bezpieczeństwa, uczucie życia bez lęku, nie znają tego ponieważ nigdy tego nie doświadczyli, mogli doświadczać jakiś substytutów, mogą sobie wyobrażać co to jest ale to nie to samo.
W książce ThetaHealing jest przykład kobiety która cierpiała na depresję ponieważ nie znała uczucia radości, znała tylko uczucie smutku.
Właśnie dlatego zainteresowałam się metodą ThetaHealing i wydała mi się ona tak rewolucyjna bo mówi o tym o czym milczą inne metody.



 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-08, 20:35:07
nie bardzo rozumiem jak cię ugruntowywanie się w bezpieczeństwie mogło od czegokolwiek odciąć skoro bezpieczeństwo to stan bycia bezpiecznym w realacji z czymkolwiek włącznie z relacją ze swoim wnętrzem ... pewnie PŚ zrealizowała taki scenariusz żeby wrócić do  znanego sobie stanu

ciekawy z ciebie przypadek :-)

jeszcze musze przyznac że wcześniej jak chciałem tobie opisac swoją drogę do poważniejszego zastosowania afirmacji to mi się pojawiła taka energią z góry żeby sobie odpuścić. MOże chodzi o to, że ty musisz mieć zaufanie do rozmówcy szczególne żeby zastosować to co on przekazuje swojego (a do mnie nie masz) ?? sam nie wiem
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-08, 20:40:05
Inga\
to że afirmując odcinasz się od negatywnych uczuć to nie znaczy że odcinasz się od siebie. Ty to nie negatywne uczucia, one są tylko strukturą wewnątrz ciebie. Odcięcie od negatywów jest korzystne
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 20:48:30
Inga
 W procesie afirmowania myśli MUSZĄ być w KORELACJI z odczuciami.
Pozytywnym myślom MUSZĄ odpowiadać pozytywne odczucia.
To jest podstawowa zasada!
Jesli ktoś co innego myśli, co innego czuje, a jeszcze co innego mówi, to na pewno nie stosuje afirmacji, tylko jakąś formę nie do końca świadomej autohipnozy.
W większości podręczników pozytywnego myślenia jest napisane: "POCZUJ SWOJĄ AFIRMACJĘ. WŁÓŻ W NIĄ JAK NAJWIECEJ POZYTYWNYCH ODCZUĆ". To samo dotyczy wizualizacji.

Bardzo ważne jest to, co napisała Edyta:
"wielu ludzi nie zna pozytywnych odczuć".
Czy dla nich są afirmacje lub wizualizacje?
Nie, bo w ich afirmacjach brak pozytywnej korelacji między myślami, a uczuciami.
Takie osoby najpierw muszą nauczyć się czuć coś miłego. Ale one się boją, że czucie będzie niemiłe itp. Bo zazwyczaj są ofiarami przemocy domowej. Takie osoby powinny zacząć od terapii dla DDA.

Afirmowanie nie polega na wmawianiu sobie! Afirmowanie polega na ZWRACANIU UWAGI PODŚWIADOMOŚCI na POZYTYWNE TREŚCI I MOŻLIWOŚCI, które są REALNE. 
Ważnym elementem techniki afirmacji jest praca z kolumną reakcji (odpowiedzi), właśnie po to, żeby nie wmawiać sobie bezmyślnie rożnych treści odcinając się jednocześnie od odczuć.

Róznica między autohipnozą a afirmacją polega na udziale czynnika ŚWIADOMOŚCI. Afirmacja musi być świadoma.
Nieświadome wmawianie sobie nazywamy autohipnozą.
Odcinanie się od uczuć to domena autohipnozy, a nie afirmacji!
Autohipnoza i afirmacja to są dwie RÓŻNE metody i dają INNE REZULTATY.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Barnaba Kwapiński w 2013-10-08, 20:50:38
a afirmacja "bezpiecznie mogę odczuwać swój lęk?"
generalnie afirmacje nie muszą chyba od niczego odcinać, ale uwalniać. pomagają  przerobić problemy , czyli np. dojść od przyczyn lęku,a nie zakrywać go głębiej pięknie brzmiącymi zdaniami.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 20:57:18
Bardzo dobra afirmACJA, POLECANA OD LAT OSOBOM BOJĄCYM SIĘ SWYCYh LĘKÓW :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 20:58:56
Leszek
Piszesz to czego się dowiedziałeś w dyskusji ze mną na temat afiramcji a teraz mnie tym uśwaidamiasz. Dlaczego wczęsniej nie napisałeś tego  w swoich książkach tylko teraz jesteś mądry, po wielkich dyskusjach ze mną?
To ja sama do tego wszystkiego doszłam i tobie to uświadamiałam.

Nie pisz więcej do mnie tych oczywistości.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 20:59:15
Inga
Źle rozumiesz afirmowanie.Powinnaś spróbować poczuć się bezpieczna a nie tylko klepać formułkę.
Zdecydowanie w takiej sytuacji afirmacja :"Nawet gdy się boję Bóg mnie chroni "była by lepsza bo byś się nie odcinała od własnych odczuć .Jakoś tak mi przyszło ,ze może EFT by było dobre dla Ciebie w takich sytuacjach.
Możesz też spróbować usiąść i spróbować POCZUĆ bezpieczeństwo czy jakiekolwiek inne uczucie np.miłość.Z czasem jest łatwiej i się lepiej to czuje.
Jak włączałem te praktykę to zdecydowanie mi jakość afirmowania skoczyła.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 21:00:44
Ontoja
Ja doskonale wiem o co chodzi w afirmacjach  i sama do tego dosżłam.
Przed dyskusją ze mną były tylko polecane afirmacje bez żadnych uwag.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 21:02:24
a afirmacja "bezpiecznie mogę odczuwać swój lęk?"
generalnie afirmacje nie muszą chyba od niczego odcinać, ale uwalniać. pomagają  przerobić problemy , czyli np. dojść od przyczyn lęku,a nie zakrywać go głębiej pięknie brzmiącymi zdaniami.

Ano właśnie gdy się nie udaje poczuć jakiegoś pozytywnego stwierdzenia to często wychodzą na światlo dzienne powody tego, wcześniej nieuświadamiane.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-10-08, 21:03:33
Ontoja
Ja doskonale wiem o co chodzi w afirmacjach  i sama do tego dosżłam.
Przed dyskusją ze mną były tylko polecane afirmacje bez żadnych uwag.

No to teraz tylko stosować z tą nową wiedzą:)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 21:04:01
Każdy może otworzyć książkę i przeczytać uwagi do stosowania afirmacji.
I taka wiedza była do niedawna dopóki nie zaczęłam kwiestionować afirmacji.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 21:05:16
Inga
 Bardzo się cieszę, że do tego wszystkiego doszłaś sama, pomimo że w moich książkach jest to napisane :)
Pomimo że to jest opisywane w każdym podręczniku Huny :)
Ale jak już sama doszłaś, to nie głoś czego innego od tego, do czego doszłaś!
A ja wtedy nie będę się czuł powołany do prostowania Twoich wypowiedzi zupełnie sprzecznych z tym, do czego sama doszłaś :)
Da się tak zrobić?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 21:12:05
To ciekawe dlaczego jeszce niedawno jedyną radę jaką dałeś Allenowi, to było zwiększenie częstotliowośći piasania afirmacji a dopiero teraz jesteś taki mądry.
Jaka to książka? Bo przeczytałam wszystkie i nie ma tam niczego innego poza ogólnikami.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 21:18:30
Proszę, powstrzymaj się od bredzenia na temat regresingu, ktorego nie znasz i którego działania nie pojmujesz:)

A to ciekawe, a skąd ty masz taką wiedze ? Miałem dziesiątki indywidualnych sesji regresingu, czasem po 8 w miesiacu... sam twierdziłeś, że regresing bez afirmacji to nie zdaje egzaminu.. więc tym bardziej nie rozumiem???
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 21:24:27
taoish
W swietle ostatniej Twojej wypowiedzi: tym bardziej nie rozumiem, co napisałeś o regresingu :)

Inga
Np.
Jak korzystać ze zdolności parapsychicznych.
Wiedza tajemna, huna w praktyce.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-08, 21:25:56
Myślę że masz tak przeafirmowaną podśwaidomość że jesteś najmądrzejszy i zawsze wygrywasz, że zapominasz o wszystkim co by temu przeczyło i rzeczywiście masz takie przekonanie.
I takie mogą być skutki działania afirmacji.

Ksiązki przejrzę.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 21:28:27
Inga
 Myśleniem o tym, co mam przeafirmowane, to się lepiej nie zajmuj., bo to nie jest droga rozwoju duchowego :)
Książki nie tylko przejrzyj, ale kilka razy przeczytaj. Czytaj tak długo, aż znajdziesz :)
I nie poddawaj się wcześniej!
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 21:35:30
Zrozumiałem, że Kinga napisała, że osoby stosujące regresing , które nie afirmują ("nie zmieniają programow", tkwią w stanie regresywnym. Nie wiem jak inaczej można się znaleźc w stanie regresywnym.
Ja to po prostu potwierdziłem , właściwie nic od siebie nie dodałem, tylko sparafrazowałem i napisałem , że to nie dziwne. Może więc się zastanów nad swoimi kalkami które już nabyłeś w tej dyskusji i dlaczego moje stwierdzenie nazywasz bredniami , a Kingi nie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 21:37:12
Nie zachęcałem nigdy do afirmowania typu: "Jestem najmądrzejszy", albo "najlepszy".
Zasada afirmowania mówi, że nie porównujemy się z innymi! Nie budujemy hierarchii, nie wartościujemy.
Jedynie uprawnione porównywanie to:
"JESTEM RÓWNY NAJLEPSZYM", :). 

taoish
Przeczytaj uważnie, co Kinga napisała :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: taoish w 2013-10-08, 21:40:39
Nie chce mi się już gadać, jak mówiłem, atmosfera mi nie odpowiada, więc proszę już bez zaczepek tym razem.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 22:14:13
gtaoish
bardzo nie lubię takich manipulacji, jakie tu zastosowałeś. Tak więc zacytuję, co rzeczywiście napisała Kinga:

"Rozwój duchowy bez zmian starych nawyków myślowych..hmm.....znam kilka takich osób, które tego próbują od lat. Jedynie co im wychodzi w życiu i rozwoju to coraz większy wewnętrzny konflikt i coraz silniejszy stan regresywny, z którego praktycznie nigdy nie wychodzą".

Tu nie ma ani słowa o osobach stosujących regresing.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-08, 23:08:31
Leszku,
na TVP 1 leci "za wszelką cenę" tam jest dziewczyna, która wie co chce i kogo chce za trenera, a on wreszcie się zgadza ją trenować ... boks.
Bez różnicy czego uczymy, a kogo.
Olej ludzi, którzy piszą sobie ekspert i uczą ciebie jak afirmować, nie mając elementarnej wiedzy.
Z pseudo bokserów trening wybija sport z głowy z pozostałych troche wolniej- karma ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-08, 23:11:42
Jeszcze reaguję negatywnie na psychomanipulacje.
Ale chyba niedługo mi to przejdzie :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-10-09, 15:15:33
Taoish,
Prosiłeś o to żeby nie było zaczepek, więc sam też proszę nie zaczepiaj. Post usunąłem.

J034,
A Ty nie zaogniaj proszę sytuacji, bo też ten konflikt podżegałeś.
Patrząc na ostatnie Twoje posty w profilu, 2/3 to krytykowanie ludzi którzy Twoim zdaniem nie rozwijają się "prawidłowo." I zauważyłem już tu i na cudzie, że od razu lecisz kiedy tylko uznasz że "Leszka biją."
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 15:29:54
Inga, nie znam takich osób. Te które znam stosują pozytywne myślenie/nastawienie do życia i ludzi.

Więc postawiony przez ciebie wniosek może być niewłaściwy.

Grażyna.
W psychoterapi nie stosuje się ani afirmacji ani pozytywnego myślenia a jednak ludzie się zmieniają i zdrowieją. I takich osób jest mnóstwo.
Ja też nie stosuję ani jednego ani drugiego i wychodzę z mojej choroby a za jakiś czas będę się czuła dobrze.
Więc postawiony przeze mnie wniosek jest prawdziwy.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-09, 15:42:39
Grażyna.
W psychoterapi nie stosuje się ani afirmacji ani pozytywnego myślenia a jednak ludzie się zmieniają i zdrowieją. I takich osób jest mnóstwo.
Ja też nie stosuję ani jednego ani drugiego i wychodzę z mojej choroby a za jakiś czas będę się czuła dobrze.
Więc postawiony przeze mnie wniosek jest prawdziwy.

Jeśli masz na myśli pozytywne myślenie lansowane w książkach, zwłaszcza amerykańskich, to się mogę zgodzić.

Natomiast wielu ludzi stosuje pozytywne myślenie polegające na pozytywny nastawieniu do życia, ludzi, dobrych myślach i nadziei. I o tego rodzaju pozytywnym myśleniu pisałam. Ci ludzie rozwijają się i są szczęśliwi i być może nigdy o afirmacjach nie słyszeli.

Więc może nie wylewajmy dziecka z kąpielą.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 15:50:07
Jakie dziecko z kąpielą?
Przecież cały czas się tu przewija nazwisko J Murphy i jest tu mowa o jego metodzie pozytywnego myslenia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-09, 15:54:23
Tyle tylko, że pozytywne myślenie nie jest wynalazkiem tego J Murphy.

On jedynie je opisał i stworzył techniki.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 16:02:54
Tyle tylko, że pozytywne myślenie nie jest wynalazkiem tego J Murphy.

On jedynie je opisał i stworzył techniki.

A jak się to ma do dyskusji?
Bo nie wiem po co to napisałaś.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-09, 16:08:52
Ma związek taki, że twierdzisz, że nie używasz pozytywnego myślenia. A faktycznie je stosujesz myśląc o sobie dobrze, myśląc o innych dobrze, życząc sobie dobrze czy chcąc dla siebie uzdrowienia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 16:10:39
Nie uzywam techniki pozytywnego myślenia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-09, 17:56:31
Inga napisała:
"W psychoterapii nie stosuje się ani afirmacji ani pozytywnego myślenia a jednak ludzie się zmieniają i zdrowieją. I takich osób jest mnóstwo".
Niestety, jest to nieprawdziwe stwierdzenie, wynikające ze znajomości ograniczonej ilości metod psychoterapeutycznych. .
Prawdziwe zdanie powinno brzmieć:
"W NIEKTÓRYCH METODACH psychoterapii nie stosuje się ani afirmacji ani pozytywnego myślenia a jednak ludzie się zmieniają i zdrowieją. I takich osób jest mnóstwo".

Prawdą jest, że wszystkie skuteczne metody psychoterapii działają dzięki  ZMIANOM NASTAWIENIA. 
Czy takie zmiany następują dzięki afirmacjom (co jest bardzo trudne), czy dzięki hipnozom (co jest łatwe, ale nieprzytomne i nieświadome), czy też dzięki odpowiednim perswazjom bądź ćwiczeniom, ma mniejsze znaczenie.
PSYCHOTERAPIA PROWADZI DO ZMIANY NASTAWIENIA.

Szczerze mówiac, nie polecałbym techniki afirmowania osobom z silnymi zaburzeniami psychicznymi, gdyż nigdy nie wiadomo, jakie "afirmacje" one sobie wymyślą. A kontrolowanie ich podczas afirmowania jest niemożliwe.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 18:11:48
Jak zwykle napisałeś po to aby mi zaprzeczyć, pokazać że ty jesteś mądrzejszy i wiesz lepiej, aby mnie umniejszyć. Efektem jest moje gorsze samopoczucie. Nie jestem zainteresowana dalszymi rozmowami z tobą, bo to nie leży w moim interesie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-09, 18:56:23
Inga
 JAK ZWYKLE to raczej Ty błędnie interpretujesz moje intencje.
Ja to napisałem, ponieważ nie jestem zwolennikiem wprowadzania Forumowiczów w błąd.
Ty to po swojemu zinterpretowałaś, więc siadło Ci samopoczucie.
Ale ja nie mam nic wspólnego z Twoim samopoczuciem, które zależy WYŁĄCZNIE OD CIEBIE i od Twoich interpretacji.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-09, 19:06:39
Zaoszczędzę ci od tej pory koniecznośći poprawiania mnie abym nie wprowadzała forumowiczów w błąd.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-10-11, 11:12:03
Załapałam ostatnio, ze moja pś lubi napełniać się pozytywami po angielsku :)

Np.: My life (from now) is a great success
It's alright that I win the great success
Congrats for your great success :))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-10-11, 11:19:06
lol :)

No można podciągnąć pod angielskie obciążenia, że bardziej to przemawia może ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-11, 11:21:03
Ja też lubie po angielsku :)
Bardziej może sentencje niż afirmacje. Ale angielski zawsze wprawia mnie w dobry nastrój :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-10-11, 12:08:44
Olga, myślę, ze wychodzi w ten sposób przyzwyczajenie pś do anglojęzycznego środowiska w poprzednich wcieleniach ;) (przynajmniej 3 z 6 ostatnich;)

The best of;) które mnie rozśmieszyło, kiedy układały mi się te różne pozytywy w aucie, podczas jazdy do pracy:

"Congrats! You're the best selling author of the year! Your success is greater than J.K. Rowling and S. Meyer" ;-)))

LOL :D
Tytuł: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-10-11, 12:29:59
np.
Pamiętam o moich marzeniach
.....

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-11, 13:46:57
no fakt. Jest jeszcze tak że po angielsku jakiś zwrot może bardziej pasować niż po polsku.
np. enjoy Doktor !
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-11, 13:59:28
Pewne afirmacje po angielsku brzmią jak mantry, a to może podświadomosci bardziej pasować.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Indra w 2013-10-11, 14:16:29
Wczoraj na spotkaniu warszawskiej grupy modlitewnej przyszła do mnie fajna afirmacja - "Z Łatwością przebaczam wszelkie zranienia i daję Sobie coraz więcej Miłości".  Bardzo fajnie było poafirmować to na głos i otrzymać wsparcie od grupy. Akurat do mnie to duzo lepiej trafia, niż pisanie afek, choć podczas pisania mamy kontakt z kolumną reakcji.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: J034 w 2013-10-12, 08:43:28
Pewnie nie jestem jedyny co lubi góry, ale ludzie czasem o tym zapominają jak pięknie jest w górach jesienią.
Nasze Beskidy złocą się teraz wszystkimi kolorami, a temperatury 20 C i słonecznie więc ludzie wędrują w podkoszulkach.
Ci ludzie tam wędrujący wyglądają jak w medytacji więc pewnie afirmują oczami bez słów, a otaczające piękno w tym pomaga automatycznie ;)
Pogoda oddaje to co popsuła we wrześniu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-12, 08:51:40
Podziwianie piekna otaczającego nas świata jest pewną formą medytacji, a zarazem pozytywnego dostrajania się, napełniania wibracjami szczęścia, radości, piekna :)
Uwielbiam.
W Beskidach jesienią dawno nie byłem. Ale za to Bieszczady...!
Tu kilka fotek z zeszłego roku:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8156244535/in/set-72157594444222648
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8156280108/in/set-72157594444222648
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8156246524/in/set-72157594444222648

Podobno tegoroczna jesień jest jeszcze bardziej kolorowa.

Doświadczać piękna, kontemlplować je w naturze, można nie tylko w górach.
Tu Puszcza Kampinoska niedaleko przystanku autobusów miejskich:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8100063279/in/set-72157625022097791
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8100106178/in/set-72157625022097791
i Las Kabacki niedaleko metra Kabaty:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/4055315109/in/set-72157625022097791/
I Ogród Botaniczny:
http://www.flickr.com/photos/leszekzadlo/8115533383/in/set-72157625022097791
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-10-12, 09:07:47
no kolory jesieni sa super, właśnie wczoraj miałem zgłaszac protest w związku z brakiem fotek obecnej jesieni, która jest (no powiedzmy wczoraj w dobrym słońcu była) nadzwyczaj fotogeniczna :-)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-10-12, 11:08:53
Leszek
Piękne zdjęcia, mi się kiedyś marzyło mieszkać w Bieszczadach.

Też stosuje napełnienie się pozytywami poprzez kontakt z przyrodą.
Ostatnio zaobserwowałem różnicę między np. godzinnym spacerem po lesie a spacerem po ulicy. Byłem zdziwiony jak duża jest różnica. Po przebywaniu w lesie czułem fajne energie życia lasu jeszcze przez wiele godzin.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-13, 13:41:57
Świetny tekst o wybaczaniu inaczej.

KOCHANI
NIE UZNAJĘ WYBACZENIA, LECZ WDZIĘCZNOŚĆ - dlatego jestem szczęśliwym człowiekiem.
Wdzięczność dla każdego, gdyż pokazuje mi ukryty mój wewnętrzny program, czyli informację o mnie samej, poglądach, schematach myślowych, wzorcach. Nawet największy "wróg" - jeśli spotykam go na SWEJ drodze, służy mi poznaniu siebie, tego co ukryte, niewidoczne, a co kształtuje moje życie. Rodzic, partner, szef, ktokolwiek - jakby mówił ZOBACZ SWOJĄ PRAWDĘ NA TEMAT ŻYCIA. Każdy zewnętrzny obraz jest jak rzut na ekran kinowy z projektora - służy zobaczeniu jaki film, założono w projektorze.
Jeśli pojawi się w Tobie wspaniałomyślne pragnienie wybaczania - zaśmiej się z siebie, gdyż to tylko wzorzec starego świata.
Nie jesteś wspaniałomyślny, lecz nieświadomie wywyższający się - Ty dobry, ten drugi zły. Proszę przestań, skończ z dzieciństwem i bezmyślnym życiem.
Nie wybaczaj - DZIĘKUJ, gdyż tylko poprzez zewnętrzność możesz poznać prawdę swego wnętrza i jeśli już ją poznasz, uzdrowić.
Nie musisz iść ze swym "nauczycielem " dalej, jednak każde odejście, zamknięcie relacji powinno kończyć się spokojem wewnętrznym i wdzięcznością.
To zamknięcie nauki, koniec karmy, wyzwolenie. Druga osoba jest jaka jest, żyje we własnym programie i nie zawsze chce iść do przodu, ma do tego prawo, lecz jeśli spotkaliśmy ją, to tylko dlatego, aby ukazała nam JAKĄ "PRAWDĘ" mamy w sobie uzdrowić, przetransformować.

Jeśli wybaczałeś - przestań się wywyższać, zejdź na Ziemię, zbudź się i okaż wdzięczność, sobie i tej drugiej istocie, za wspólny czas, za wspólne lekcje.
Jeśli pozostajesz w złości, nienawiści, żalu do drugiej osoby - robisz to tylko sobie, gdyż to co myślisz i czujesz staje się Twoim życiem, prawdą, zabijasz się od środka i przyjdą podobne doświadczenia.
Cokolwiek robisz, robisz sobie.

Jeśli ktoś nas skrzywdził, oznacza to tylko, że kiedyś my krzywdziliśmy - NASZA PRAWDA- KRZYWDA, gdy wybaczamy, nadal pozostajemy w starej energii, przyjdą powtórnie te same doświadczenia, gdyż nasza prawda - krzywdziłem, nie uzdrawia się podczas wybaczania i pojawi się ponownie pod postacią drugiego człowieka.
Gdy okazujesz wdzięczność za to, że ta osoba stanęła na Twojej drodze, okazujesz wdzięczność sobie, z przeszłości, gdy krzywdziłeś, jeśli jeszcze zrozumiesz przyczyny dla których ta osoba dziś krzywdzi, oczyści się cała przeszłość danego wcielenia i wzorca. Zrozumiesz przyczyny swego postępowania w przeszłości i nie spotkasz już nigdy tej samej lekcji, gdyż nie ma już w Tobie poczucia winy za wyrządzone kiedyś krzywdy.

Dlaczego mamy dziękować za naszą przeszłość tę negatywną - to proste, ona dawała nam doświadczenia, poznanie. Jeśli dziś nie morduję, to tylko dlatego, że kiedyś to robiłam i z pewnością nie raz, poprzez doświadczenie widać doszłam do wniosku, że nie chcę już tego robić, poznałam przyczyny i skutki, nie jest mi już ten temat potrzebny do poznawania.
Gdybym kiedyś tego nie poznała - dziś robiłabym to, gdyż jako Duch chciałabym zebrać materiał poznawaczy.
Byliśmy w tej czasoprzestrzeni wszystkim co najgorsze, jeśli nie uznamy tej połowy DRZEWA DOBREGO I ZŁEGO, nie łudźmy się, że przejdziemy dalej, bo jak.......z jedną połową - DOBREGO? Czy można przejść w połowie?
Naszym problemem jest to, że spychamy tę złą połowę drzewa, gęboko w nieświaodmość, gdyż ona powróci. Kiedy powraca, poprzez drugiego człowieka - WYBACZAMY LUB NIENAWIDZIMY - czy coś się zmieniło - ABSOLUTNIE NIE.
To dłuższy temat, który poruszam podczas mojej pracy z klientem oraz na warsztatach - to jeden z tematów UZDRAWIANIA TRANSLACYJNEGO, czyli czyszczenia taśmy filmowej, naszej pamięci komórkowej.

Mamy weekend, może warto zastanowić się nad tym tematem.

Elen Elijah
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-13, 14:34:15
Ja od dziecka lubialem wpatrywac sie w nature. Czesto jak jest ladny zachod slonca to niemoge oderwac wzroku. Moglbym sie patrzyc wiecznosc i segregowac swoje przemyslenia na temat siebie i zycia.
Czuje sie jednak troche zle , niemesko z tym ze tylko ja jestem na piekno przyrody taki wrazliwy. Kazdy w moim otoczeniu ma gdzies jakas nature i jej kontemplowanie.

Karina
Ciekawy artykol
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-10-13, 16:27:32
Karina
świetny tekst , bo po cóż komu wybaczanie bez zrozumienia
Dziękuję :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-13, 20:17:16
Edyta,

mi też się podobał :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-14, 08:08:14
Inga\
to że afirmując odcinasz się od negatywnych uczuć to nie znaczy że odcinasz się od siebie. Ty to nie negatywne uczucia, one są tylko strukturą wewnątrz ciebie. Odcięcie od negatywów jest korzystne

O co chodzi z tym odcinaniem się od negatywów?
Możesz to bliżej wyjasnić na czym to polega, w jakim celu jest stosowane, jakie przynosi efekty, jaki jest tego przebieg i konkretnie jak to się robi?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-14, 10:35:01
Artykol ktory wstawila tu Karina zainspirowal mnie do ulozenia fajnej afirmacji zeby podchodzic w zyciu do wszystkiego pozytywnie.
wczoraj zauwazylem i najwazniejsze zdalem sobie sprawe ze z takim podejsciem mam mnostwo energi nawet jesli caly dzien pracowalem, ciagle zadowolenie lub przynajmniej w miare dobre wibracje.
Wtedy tez mam wiecej wolnego czasu, wszystko, kazda czynnosc jest fajnie zaplanowana. Super tak zyc, zycie wchodzi wtedy na wyzszy poziom, czuc jego wsparcie, zwieksza sie swiadomosc dzialania.

Ja Doktor wybieram w moim zyciu podchodzic do wszystkiego pozytywnie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-14, 11:06:33
Nie da się być wdzięcznym, bez całkowitego wybaczenia.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-14, 11:41:34
Tak ale wdzięczność można kierować do świata a nie do ludzi którzy nas krzywdzili.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-14, 11:45:35
Tak ale wdzięczność można kierować do świata a nie do ludzi którzy nas krzywdzili.

Mozna :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-14, 11:49:18
Jasne i ja tak Wole robić :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-14, 11:58:38
W ramach napełniania się pozytywami postanowiłam zamieścić tutaj również mój artykuł:

Kręgi zbożowe, ich sens i znaczenie.

Kręgi zbożowe wywierają pozytywny wpływ na każdego człowieka, który na nie patrzy. Tak uważa Łazariew, rosyjski badacz pracujący z energetyką człowieka.

"Kiedy patrzyłem, jak oddziaływają na człowieka, zauważyłem ich potężny, uszlachetniający wpływ na subtelne struktury naszego pola. Kręgi zbożowe wykazują więc bardzo pozytywne oddziaływanie na ludzi.
We wspólnym interesie wszystkich cywilizacji naszego świata oraz innych światów leży uratowanie nas na poziomie duchowym. Problem został rozwiązany z dużą elegancją. Człowiek jest unikalnym systemem, w którym subtelne poziomy informacyjne dość szybko przekształcają się w energetyczne, a potem fizyczne, co oznacza, że idea staje się materią. Pomiędzy czwartą a piątą rano aktywizacja podświadomych struktur człowieka jest najsilniejsza, wtedy najgłębsza podświadomość wydobywa się na powierzchnię. W strefie kręgu, od trzeciej w nocy rozpoczyna się aktywne przesyłanie informacji subtelnego poziomu, zawierającej określone programy, do podświadomości kilkudziesięciu tysięcy ludzi zamieszkałych w pobliskiej okolicy. Oni realizują tę informację na poziomie energetycznym. Wzmocniona poprzez tysiące ludzi podświadomość ogniskuje się w jednym punkcie na głębokości około dwustumetrów pod ziemią. Dokładnie pod tym miejscem, gdzie powinien powstać krąg. Około czwartej nad ranem energetyka urzeczywistnia się na poziomie fizycznym i wprzeciągu jednej czy dwóch minut zboża układają się zgodnie z otrzymanym programem informacyjnym.To właśnie tłumaczy brak wszystkich widocznych przyczyn przygniatania łodyg. Jak już wcześniej wspomniałem, kręgi wykazują silne, pozytywne oddziaływanie.
Wszystkie piktogramy są przesłaniami miłości i pojednania. Ich pojawienie się było próbą nie tylko nawiązania z nami przyjacielskiego kontaktu, lecz także pomocy w przetrwaniu i zablokowaniu naszych najbardziej niebezpiecznych programów. "

Łazariew wyjaśnia, że energetyka przyszłej ludzkości na poziomie subtelnym radykalnie różni się od naszej energetyki. Jakie parametry powinien posiadać współczesny człowiek, by był przygotowany do wejścia w nowy stan. Chodzi o to, że matryca przyszłości gatunku ludzkiego jest już uformowana i jedną z przyczyn wielu skomplikowanych chorób jest niezgodność parametrów pola współczesnego człowieka w stosunku do tej matrycy. Wszyscy, posiadający parametry pola poniżej określonego poziomu, będą“naprawiani”za pomocą chorób. Oto cztery podstawowe parametry o decydującym znaczeniu: duchowość, stopień napełnienia miłością, zdrowa psychika i minimalny poziom podświadomej agresji.

Poniżej zamieszczam link ze zdjęciami kręgów.

https://www.facebook.com/karina.waldman/media_set?set=a.705722542789739.1073741825.100000559994767&type=1

Karina Kasia Waldman
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-10-14, 17:38:40
Kiedyś się interesowałem tymi kręgami.
A czy wiadomo kto je tworzy ? Bo o tym nic niepisze ?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-10-14, 18:16:55
Wyższe cywilizacje z innych światów
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-18, 03:26:46
Naukowe odkrycie na temat tego, jak reaguje i programuje się DNA.
Bardzo ważne w kontekście naszej dyskusji:
http://innemedium.pl/wiadomosc/zaskakujace-odkrycie-genetykow-moze-wyjasnic-istnienie-zjawisk-paranormalnych
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-10-18, 10:46:29
Naukowe odkrycie na temat tego, jak reaguje i programuje się DNA.
Bardzo ważne w kontekście naszej dyskusji:
http://innemedium.pl/wiadomosc/zaskakujace-odkrycie-genetykow-moze-wyjasnic-istnienie-zjawisk-paranormalnych

Leszku, ja co prawda nie w odniesieniu do linku ale zauważyłam że napisałeś ten post o godzinie 03:26:46 czy to błędne ustawienie czasu ? a jeśli nie to czy ty nie śpisz w nocy ? nie potrzebujesz już snu ?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-10-18, 14:03:10
Miewam przerwy w śnie :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-10-28, 08:15:02
Mam efekt napełniania się pozytywami.
W tym celu pojechałam na miłą wycieczkę rowerową do lasu, gdzie było pięknie. Przepiekne ogromne buki przy szlaku turystycznym i wspaniała pogoda. To co lubię najbardziej. Spokój, cisza. Aby dopełnić to co na zewnątrz, postanowiłam zjeść coś smacznego. I przez moment poczułam się dobrze. I w tym jednym momencie dobrego samopoczucia poczułam że brakuje mi pół zęba na przodzie. Kara za dobre samopoczuice nastąpiła natychmiast, tak szybko że nawet nie zdążyłam dobrze poczuć tego że jest mi dobrze. Od razu pojawił się silny lęk i już skończyła się beztroska a ja  zaczęłam się zamartwiać zębem. Wypadła mi plomba bo silniej nagryzłam, czując że jest mi dobrze.
Mam tak siny lęk przed tym że może mi być dobrze że nie pozwolę sobie na to ani przez moment. Zawsze muszę się bać, zawsze muszę być w stresie.
Potem poczułam dym przypominający mi zapach swądu palącego się ciała.
I przypomniałam sobie jak zakonnicy spalili mnie żywcem, nauczając że takie smażenie czeka mnie w piekle i to przez wieczność za grzech dobrego samopoczucia. I daltego lepiej trochę pocierpieć na ziemi niż potem przez wieczność cierpieć w piekle. Oni mnie usmażyli dla mojego dobra, po to abym nie poszła do piekła.
A we mnie do tej pory tkwił tamten strach przed piekłem i przed mękami wiecznymi za dobre samopoczucie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-10-28, 10:03:35
No tak braciszkowie/siostry zakonni często mieli ciekawe pomysły na ratowanie dusz współbraci :(
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-10-28, 21:51:30
Inga
To sporo Ci się wyjaśniło. Czyli napełnianie sie pozytywami wcale nie jest takie proste. 
Sporo jest takich skojarzeń,lęków, czy mechanizmów, żeby unikać przyjemności.
Ludzie mówią: nie ciesz się, bo zaraz będziesz płakać.

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-02, 10:12:52
Inga, ciekawe zdarzenie ci się trafiło. Odetnij się od nich.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-02, 10:59:42
W jaki sposób?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: ontoja w 2013-11-02, 16:14:08
Samo to przypomnienie już było uwalniające ,bo uświadomiłaś sobie przyczynę Twoich leków przed doświadczaniem dobrego samopoczucia i ,że te lęki już dziś są nierealne .
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-11-02, 22:08:34
Genialna medytacja:

http://www.youtube.com/watch?v=MdihVyIB7cA
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-13, 20:48:11
1. Prawo podobieństwa.

Zawsze przyciągamy takich ludzi do swojego życia, jakimi sami, w istocie, jesteśmy. Jeśli nie odpowiada ci otoczenie – zajrzyj do własnego wnętrza. Jeśli zaś uważasz, że masz szczęście do ludzi, to znaczy, że sam taki jesteś. Dlatego, jeśli chcesz pozyskać dla swojego życia szlachetnego człowieka, sam bądź takim człowiekiem.

2. Prawo przyczyny i skutku.

Co dajemy, to do nas wraca. Traktuj partnera tak, jak chcesz, aby on traktował ciebie.

3. Prawo miłości

Wszyscy – i kobiety i mężczyźni – bardzo potrzebujemy miłości. Miłość oznacza akceptację, szczerość, czułość, troskę, gotowość do oddania, niesienia odpowiedzialności, nadzieję, bezinteresowność, szczodrość. Im więcej sami przejawiamy te cechy w działaniach, tym więcej otrzymamy od świata. Strach, zazdrość, uzależnienie, manipulacja, kontrola, pretensje, wymówki niszczą relacje i nie mają żadnego związku z miłością.

4. Prawo mocy słowa.

Czy wiesz, jaką moc mają słowa? Słowo może uzdrowić i może zabić. Uważaj na to, co mówisz. Etykietki, oskarżanie, wymówki tworzą w duszy rany, które trudno się goją. Są nieodwracalne, ponieważ w duszy każdego człowieka mieszka dziecko, które boi się odrzucenia. Nie doceniamy swoich umiejętności zadawania temu dziecku bólu. Wykorzystaj moc swoich słów po to, by wspierać, chwalić, mówić rzeczy dobre.

5. Prawo zaufania.

Zaufanie jest niezbędne dla relacji w miłości. Bez zaufania człowiek robi się podejrzliwy, niespokojny i pełen obaw. Jego partner czuje się wówczas, jakby utkwił w emocjonalnej pułapce, wydaje mu się, że nie może swobodnie oddychać. Zazdrość to strach przed samotnością, niska samoocena i brak miłości do siebie. Zaufanie to warunek miłości.

6. Prawo szczerości.

Ludziom często wydaje się, że gdy kochasz kogoś, to wystarczy, aby razem żyć długo i szczęśliwie. Miłość jednak podobna jest do rośliny, która albo wzrasta i kwitnie, albo więdnie i umiera. Wszystko zależy od tego, co z nią robimy. Zaufanie to woda, bez której roślina nie przeżyje. Otwartość i szczerość uczuć, mówienie drugiej osobie o swoich uczuciach do niej, wspieranie, chwalenie to słońce, niezbędne roślince do tego, by była silna i odporna. Wewnętrzne dziecko każdego z nas pragnie akceptacji i przytulenia.

7. Prawo obdarowania

Kochać oznacza podarować część siebie nieodpłatnie i bezwarunkowo. Obdarowywać, a nie „poświęcać się”. Jeśli chcesz, by ktoś obdarował cię miłością, zacznij od obdarowania nią kogoś. Miłość wraca do ciebie zawsze. Może nie wróci od tego człowieka, ku któremu została skierowana, ale na pewno wróci. W dwójnasób. Pamiętaj, że zapas miłości jest nieograniczony. Nie tracisz jej, gdy nią obdarowujesz. Jednym z powodów, dla których ludzie rzadko kochają jest oczekiwanie, aż ktoś ich pokocha. To tak, jakby muzyk powiedział: „zacznę grać dopiero wtedy, gdy ludzie zaczną tańczyć”. Albo jakbyś oczekiwał ciepła z ogniska, którego nie rozpaliłeś. Miłość jest bezwarunkowa i nie żąda niczego w zamian. Nie znosi wymiany barterowej. Tajemnica szczęśliwych relacji na całe życie tkwi w myśleniu, co możesz dać, zamiast – co możesz wziąć.

8. Prawo dotyku

Dotyk to jeden z najsilniejszych przejawów miłości, burzący mury i umacniający Wasz związek. Dotknąć kogoś to dotknąć jego duszy. Dlatego, gdy jest nam źle, jesteśmy obrażeni, mówimy „nie dotykaj mniej”. Przytulaj człowieka, którego kochasz tak często, jak jest to możliwe. Trzymajcie się za ręce. Kiedy dotykamy kogoś z czułością, zmienia się nasza fizjologia oraz fizjologia dotykanej osoby. Zmniejsza się poziom hormonów stresu, odpręża się system nerwowy, zwiększa się odporność, polepsza się stan emocjonalny. Dlatego brak 8 przytuleń dziennie skazuje nas na różne choroby.

9. Prawo wolności.

Jeśli kogoś kochasz – daj mu wolność. Prawo do własnego podejmowania decyzji, prawo do życia tak, jak on chce, a nie tak, jak chcesz ty. Każdy potrzebuje własnej przestrzeni i raczej nikt nie lubi tkwić w pułapce. Jeśli kogoś kochasz, to uwzględniasz i szanujesz jego życzenia i potrzeby. Nie zawsze jest to łatwe, ale nie ma innej drogi.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-11-14, 11:08:09
co sądzicie o takiej afirmacji :) ?

"Wszystkie złe myśli , życzenia, klątwy i magie w moim kierunku Boża Miłość natychmiast rozpuszcza i przemienia w cudowny strumień energii dostatku i powodzenia i tylko taka energia do mnie dociera."
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-11-14, 11:22:38
Gdy ja to sobie wyobraziłam, to zobaczyłam wokół siebie rój astrali, wysyłających mi takie życzenia, którzy stwierdzili że oni w takim razie znajdą inny sposób na mnie.
U mnie ta afirmacja by w ostatecznym rozrachunku nie zadziałała, bo jest coś co przyciąga do mnie astrali i to muszę zmienić.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-11-14, 11:23:59
Edyta
Ja bym nie sugerowała Bogu, że ma generować tę energię dostatku ze złych życzeń, klątw i magii ;) Jakoś mi to nie gra. Nie łączyłabym w jednym zdaniu. Niezależnie pracowałabym nad poczuciem bezpieczeństwa i wolnością od w/w rzeczy i niezależnie przyjmowała/dostrajała się do jakości na których mi zależy.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-11-14, 11:43:02
Dla mnie za dluga i za bardzo skaplikowana by byla. Ulozyl bym cos innego
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: kopergamin w 2013-11-14, 11:53:14
Ale sama idea transformacji jest naprawdę super fajoska. Widzę ją tak, że wszelkie przychodzące energie (nawet te niskowibracyjne, z zakłóceniami, szumami, szpilami etc.) kierujemy do takiego ezo transformatorka, który ją bezstratnie zamienia w piękno i dobro. DLA MNIE BOMBA !!!1 :-D
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-11-14, 11:53:32
ułożyłam ją wczoraj wieczorem i miałam bardzo dużo dziwnych snów w nocy , potem ułożyłam drugą że to co ja wysyłam negatywnego do innych przemienia się w strumień dostatku i powodzenia dla nich. Zaintrygowała mnie ta afirmacja.

Doktor-X
dla mnie nie jest zbyt długa bo ja ich nie piszę ja je wizualizuję bo to mi łatwiej idzie :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-11-14, 12:10:04
Edyta
Ja bym nie sugerowała Bogu, że ma generować tę energię dostatku ze złych życzeń, klątw i magii ;) Jakoś mi to nie gra. Nie łączyłabym w jednym zdaniu. Niezależnie pracowałabym nad poczuciem bezpieczeństwa i wolnością od w/w rzeczy i niezależnie przyjmowała/dostrajała się do jakości na których mi zależy.
też cenna uwaga, myślę że to mogło by wyjść podczas pracy z ta afirmacją
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-14, 19:27:45
Ja­kim spo­sobem światło do­ciera do wnętrza do­mu? Przez ok­na ot­warte na oścież. A jak do­ciera do ludzkiej duszy? Przez wro­ta miłości, o ile są otwarte.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-12-05, 13:56:02
Niedawno pisałam tu, że doświadczyłam negatywnych skutków stosowania afirmacji, teraz doszłam do tego że to nie afirmacje były winne, a wzorce karania się za dobro.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-12-05, 16:40:16
Kaja, słuszna uwaga.

Pś może reagować autosabotażem na pozytywy - bo np.: uważa, ze nie zasługuje, boi się spełnienia itp.

Moim zdaniek warto wtedy po pierwsze - uświadomić sobie, gdzie leży realna przyczyna autosabotażu. Jeśli np.: w niezasługiwaniu - to skupić się na afirmacjach zasługiwania, bycia w porządku itp.
Wspomagać się medytacją i wizualizacjami.

Po drugie - czasem warto tez zwolnić, dać pś przyzwyczajać się do zmian na lepsze stopniowo, przy ciągłym zapewnianiu, ze to jest dobre, bezpieczne, korzystne, w porządku itp., kiedy jest lepiej.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-05, 17:44:40
Najgorzej gdy podświadomość nie jest zainteresowana tym żeby jej było dobrze.
Takie pytania zadaje- a po co ma mi byc dobrze? Co mi to da? Do czego mi to potrzebne?
A ja nie wiem co mam jej odpowiedzieć, nie wiem jak zmotywować podświadomość aby chciała żeby jej było dobrze.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-12-05, 17:48:45
Może dobra by tu była afirmacja- opłaca mi się czuć dobrze. Ale ja od razu usłyszę pytanie - dlaczego mi się opłaca?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-05, 17:59:43
Przypomniała mi się dziś moja zmarła ciotka która dawno temu przyjechała mnie nawracać gdy zmieniałam swoje życie. Pamiętam jak dziś,  pokój półmrok i jej głos "kobieta musi dużo w życiu wycierpieć - ciocia ci to mówi uwierz mi kochana " i faktycznie jakieś 14 lat później umarła w strasznych bólach i cierpieniu, umierała tak 5 lat a przez ostatnie lata swojego życia tylko krzyczała na swojego męża i córkę pełna nienawiści - jak umarła wszyscy odżyli. Ja oczywiście jej nie uwierzyłam i DZIĘKI CI BOŻE :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-12-05, 18:12:43
Edyta
Scena jak z horroru, a przynajmniej thrillerowego komiksu ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-05, 18:22:06
Edyta
Scena jak z horroru, a przynajmniej thrillerowego komiksu ;)
hehe trochę tak było,  ale już wiele lat minęło.
Nawet myślałam o tym że ta ciotka musi się gdzieś obecnie inkarnować i ciekawa jestem gdzie trafiła z takim napełnieniem antypozytwami.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-12-05, 19:03:03
Najgorzej gdy podświadomość nie jest zainteresowana tym żeby jej było dobrze.
Takie pytania zadaje- a po co ma mi byc dobrze? Co mi to da? Do czego mi to potrzebne?
A ja nie wiem co mam jej odpowiedzieć, nie wiem jak zmotywować podświadomość aby chciała żeby jej było dobrze.

Ja miałem podobnie w wielu sprawach. Podświadomość za nic nie chciała się przekonać. A największy problem miała z chęcią do życia. Było to na początku i  dzięki Bożemu prowadzeniu nie tłumiłem podświadomości i nic nie narzucałem, tylko całe tygodnie przesiadywałem na wsi na łonie przyrody z zeszytem w rękach i pytałem, pytałem, pytałem... i pisałem. Zapisałem kilka grubych zeszytów. Było to otwieranie puszki Pandory. Dobrze sobie wtedy ze sobą pogadaliśmy, nie było żadnego tabu, żadnych ograniczeń.
W końcu, nic co ludzkie nie jest nam obce.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-05, 19:10:27
Anioły otaczają mnie i ochraniają.
Jest we mnie światło.
Jestem wspaniale chroniony w Świetle Aniołów.
Z Bogiem wszystko jest możliwe.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-08, 09:34:07
Cześć „Kochani” jestem Jadźka
W poszukiwaniach czegoś na czekoladę – no takiego żeby jej nie jeść ba nawet do ust nie brać trafiłam na to forum i troszke poczytałam ale na żarcie czekolady do dekretu czy nawet afirmacji nie znalazłam. Sama próbowałam ją sobie obrzydzić (czekoladę nie afirmację), efekt jest dobry ale wieczorem ręce wciąż po nią sięgają a teraz mikołajki i święta za pasem. A ja mam do zgubienia 5 kilo a zanosi się że złapię i będzie hipopotam, jak tak dalej pójdzie.
Proszę o pomoc i wskazanie źródeł do poszukiwań. Bo coś mi się wydaje ze wpadłam w nałóg i bez silnego kopa w d.. nie dam sobie rady.
Pozdrawiam wszystkich - Pa.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2013-12-08, 09:36:47
witaj Jadziu : )
hah właśnie włożyłem sobie kostkę czekolady do ust i myślę sobie a zerknę jeszcze co tam ktoś napisał na forum ; ))


akurat napisałem coś o lęku o przetrwanie w innym wątku  i poczułem nagłą potrzebę, żeby sobie zasłodzić, ale że nie znalazłem słodkiej czekolady w domu, no to zasłodziłem sobie gorzką ; )
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-08, 10:11:09
jagienka
to może być problem z niedostatkiem słodyczy/miłości w energiach. Ja bym spróbował z EFT, trenerów znajdziesz w internecie ale też tu na forum


fizycznie może być problem z przerostem grzybków zamieszkujących jelito i nie tylko zwanych candida albicans. One się domagają regularnych dostaw cukru. Sprawdź czy masz większość objawów typowych dla osób z kandydozą
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-08, 10:33:52
Witaj Mariusz masz rację na 2000% a raczej km. Mam wielki problem z miłością ma on podłoże w 2 tysiącach kilometrów od domu. Dostałam wszystko czego chciałam, fajną lekką i bardzo dobrze płatną pracę – tylko nie ustaliłam gdzie i psikus polega na tym że jest to Luksemburg a nie Polska. Więc nie ma co doszukiwać się problemu tam gdzie go nie ma tylko walczyć z nałogiem, w moim przypadku to czekolada i nie jakąkolwiek – nie łapię co popadnie jestem koneserem wiem co lubię – a lubię te z marcepanem i wiem że mnie zgubią a raczej moją figurę bo czuję jak mi pupa rośnie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 10:48:03
Tak ogólnie:
Problemy z głodem, niemożnością nasycenia sie, karmienia w różnych sytuacjach, a także z oddechem, dusznościami, brakiem przestrzeni, sprawy sercowe, energetycznie pochodzą od braku zwiazanego z ojcem. Tu nie ma akceptacji spraw zwiazanych z ojcem takim jakim on był/jest i z tym co od niego płynie. Czasami jest to zwiazane juz z zyciem plodowym, gdzie wszelkie sprawy z niemożnością utrzymania ciąży są energetycznie przyporzadkowane niestawieniu się ojca do swojej roli. (mowa oczywiscie o głebokim wewnetrznym energetycznym stawieniu się w danej sytuacji, przyjeciu winy i odpowiedzialnosci). Ojciec daje zycie i jakość życia zalezy od pogodzenia się z tym aspektem takim jaki on jest
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-08, 10:58:10
ja bym się nie koncentrował na walce z nałogiem bo to daje odwrotne rezultaty np nienawiść do siebie. Ja bym się koncentrował na szczęściu i spełnieniu  w życiu. Dekrety mogą ci w tym wydatnie pomóc.

Możesz też afirmować - "czuję się świetnie spożywając przede wszystkim czyste i zdrowe pożywienie z umiarkowanymi ilościami czekolady". POczytaj o tym jak pracować a afirmacjami tu http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/174
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-12-08, 10:59:44
a twój dom jest tam gdzie ty jesteś :-) czuj się tam jak u siebie :-)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: KorneliaX w 2013-12-08, 11:09:46
Jagienka
Mozesz sprobowac jeszcze czegos takiego. Nie odmawiaj sobie tej czekolady, tylko dokladnie skupiaj sie na doznaniach podczas jedzenia. Smakuj powoli wczuwajac sie, ile slodyczy wyczuwasz, jaka czekolada ma temperature, jak szybko sie rozpuszcza. Skoncentruj sie totalnie na tym doswiadczeniu. To jest bardzo latwe do zrealizowania juz na teraz i zobaczysz, ze zaczniesz potrzebowac jej mniej. Ja okolo 2 miesiecy temu zapalalam totalnym uczuciem do rurek z kremem z jednej z warszawskich cukierni, do tego stopnia, ze potrafilam wsiasc na rower tylko po to, zeby po nie pojechac. Krem w smaku przypominal delikatnie wypelnienie nalesnikow z serem takich, jakie jadlam w dziecinstwie, do tego byly posypane grubym cukrem, ktory tak fajnie chrupal w zebach. I nie odmawialam ich sobie tylko zastosowalam dokladnie to, co opisalam, az ta potrzeba sama odpadla nie wiadomo kiedy.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-08, 11:38:39
Słowo pisane ma wielką moc, jak napisałam to zrozumiałam że problem jest w zastąpieniu czekolady czymś innym. Wiem to ja i wie to ona ale ona wie że po czekoladzie zostanie pustka którą ona chce wypełnić czymś bo nie lubi mieć pustostanów a że się boi że wpadnie z deszczu pod rynnę – innego gorszego uzależnienie a więc czeka na moją propozycję a ja nie mam pomysłu co jej zaproponować. W domu bym jej zaproponowała seks i mój Maruś byłby też zachwycony a ja miałabym z głowy ją i, ale seks nie wchodzi w grę. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł na to czym zastąpić czekoladę to by było super.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-12-08, 12:35:32
To wczuwanie się w to co się robi i dlaczego ma sens, maksymalne rozsmakowanie również.:)

Kiedyś słuchałam wykładu Ewy Cyzman Bany o uzależnieniach, gdzie opowiadała, że gdy namówiła jednego alkoholika żeby przy piciu rozsmakował się maksymalnie w wódce, poczuł to co robi i dlaczego, on uświadomił sobie, że chce w ten sposób spotkać się z nieżyjącym ojcem też alkoholikiem. I Ewa powiedziałą mu, żeby w takim razie specjalnie zaplanowywał picie alkoholu razem ze spotkaniem (oczywiście wyimaginowanymi rozmowami)) ze swoim ojcem. I gdy zaczął to robić świadomie, po jakimś czasie przestał pić.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-08, 14:56:19
Dzięki za wsparcie Luks. jest piękny więc nie da się go nie lubić – no może ładniejsze jest tylko Monako. Są tu fajni ludzie i żyje się łatwo – chyba lepiej nie mogłam trafić, pochwał by nie było końca gdyby nie te kilometry. A tak w ogóle to ja się tą czekoladą nasycam i jest mi szybko niedobrze – bardzo, bardzo niedobrze i sama nie wiem po co żarłam. Dzięki, pracuję z afirmacjami i wiem że w kompie się kasuje i jest ok. ale w mojej głowie nie da się zostawić pustki jest coś za coś, tak było i jest dobrze bo wiem na czym stoję i łatwo jest pracować i wprowadzać zmiany. Wiem dla czego jem czekoladę, wiem również że jej nie lubię i mi przeszkadza. Wsmakowywać się chyba nie będę bo jej nienawidzę, czekolada jest obrzydliwa, ohydna i be, więc jej nie jem ale moje ręce.
Chyba pomedytuję w poszukiwaniu zamiennika może „ona” mi podpowie czego by chciała. Jutro pójdę do sklepów z perfumami i kupię sobie jakiś zapach, taki fajny, dla mnie fajny i postawię go przed czekoladą, jak będę sięgać po czekoladę to będę sobie ten zapach puszczać w zamian – może pomoże. Co tam musi pomóc bo ja tak chcę i już. A chcieć to móc nie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: VanillaOrchard w 2013-12-08, 19:17:09
Tak ogólnie:
Problemy z głodem, niemożnością nasycenia sie, karmienia w różnych sytuacjach, a także z oddechem, dusznościami, brakiem przestrzeni, sprawy sercowe, energetycznie pochodzą od braku zwiazanego z ojcem. Tu nie ma akceptacji spraw zwiazanych z ojcem takim jakim on był/jest i z tym co od niego płynie. Czasami jest to zwiazane juz z zyciem plodowym, gdzie wszelkie sprawy z niemożnością utrzymania ciąży są energetycznie przyporzadkowane niestawieniu się ojca do swojej roli. (mowa oczywiscie o głebokim wewnetrznym energetycznym stawieniu się w danej sytuacji, przyjeciu winy i odpowiedzialnosci). Ojciec daje zycie i jakość życia zalezy od pogodzenia się z tym aspektem takim jaki on jest

O cholera. No to po mnie. I dietę szlag trafił. Ojca nie zaakceptuję nigdy, nie cierpię go!!! Nie mogę znieść, co sobą reprezentuje. Jeśli jest jakaś metoda na wypełnienie braku energii ojcowskiej, którą mogę zastosować sama?... Czasem jak bardzo się go boję (ojca) to myślę o moim niedoszłym ojczymie, który był dla mnie bardzo, bardzo dobry, gdy byłam mała. A potem wyobrażam sobie takiego tatę, jakiego chciałabym mieć i wyobrażam sobie, że on istnieje albo istniał naprawdę i co mi mówi i jak rozmawiamy... Czy to mi pomoże czy to prosta droga do zwariowania?

Ostatnio mam napady czekoladowe, jem gorzką, im bardziej, tym lepiej. Jak zrobię przerwę, to potem nadrabiam, żeby wyszło tak, jakbym dawkowała sobie normalnie dniówki.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 20:09:32
Niestety Kochana, nie ma żadnej metody zastępczej :) I nawet nie próbuj kombinować, bo to tylko wieksze zakopanie się. Jest określona kolejnosc: najpierw ojciec, poźniej "bóg" nie dojdzie sie do boga bez zaakcetowania tego co sie od niego dostalo :)

Nie bez powodu jest taki, a nie inny ojciec i matka. Problemem dzieci jest "wtracanie" się w rodziców, zamiast być "ich dziecmi" , z milosci ich odciazaja i stają sie podswiadomym partnerem matki, bo tatuś sie nie stawia do roli, albo podswiadomym rodzicem, bo rodzić taki biedny ..itd

W kazdym razie wściekać sie mozesz :) Wskazane nawet ;) wylać z siebie te emocje do ojca, ale dopóki sie go nie zaakceptuje takim jakim jest, energetycznie pewne dostepy do zycia są zazwyczaj zablokowane .. Zatem buntujac sie zabieramy sobie "swoją podstawe" bez ktorej jesteśmy jak "bez kawalka siebie" w zyciu, bo pochodzimy w polowie od matki i w polowie od ojca takimi jacy są.
Czując ze ich masz za sobą, na spokojnie mozesz odwrócić sie w strone życia i z niego czerpać inaczej podświadomie caly czas "czegoś nam brakuje", "czegoś szukamy" itd ..
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 20:13:45
VanillaOrchard
może wystarczy zaakceptować że człowiek ten jest taki i żyje tak został wychowany. Warto się pogodzić z tym że rodzic biologiczny nigdy nie da nam tego czego potrzebujemy bo on po prostu nie wie co to jest, sam nigdy tego nie doznał i nie ma o tym zielonego pojęcia. Mój ojciec nie potrafi okazywać miłości i czułości bo jemu też nikt nigdy tego nie okazywał. Gdy uzdrawiałam pamięć w DNA po moim ojcu to i tak jestem pełna podziwu że ten człowiek funkcjonuje w miarę normalnie po tym co przeżywał.
Co do wizualizacji ojca to stosuję wizualizacje duchowych rodziców co dało bardzo pozytywne efekty jednym z nich było uwolnienie się od oczekiwania na miłość, aprobatę od rodziców biologicznych i oni teraz tak się starają , tak zabiegają abym przyjechała itd kiedyś dostawałam same fochy a teraz kiedy dzwonią nawet pytają się czy mi przypadkiem nie przeszkadzają hihi a ja mam to już gdzieś i nawet mnie to ich podlizywanie denerwuje. Jednak każdy musi robić to co czuje :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 20:31:13
Nie bez powodu jest taki, a nie inny ojciec i matka. Problemem dzieci jest "wtracanie" się w rodziców, zamiast być "ich dziecmi" , z milosci ich odciazaja i stają sie podswiadomym partnerem matki, bo tatuś sie nie stawia do roli, albo podswiadomym rodzicem, bo rodzić taki biedny ..itd

nie spotkałam się z czymś takim - to rodzice wtłaczają dzieci w role zastępczych mężów, żony gdy ich potrzeby nie zostają zaspokojone w małżeństwie lub gdy są emocjonalnie niedojrzali. Dziecko jest małe i uzależnione od rodzica i musiało by urodzić się z wyjątkowo dobrą karmą aby oprzeć się takiemu wtłoczeniu lecz dusze o czystej karmie nie rodzą się w takich rodzinach. Znam dużo dzieci i obserwuje je i ani razu nie spotkałam dziecka które nie chciało by być dzieckiem, bawić się śmiać i być sobą za to wolało by się zajmować swoimi rodzicami. Dziwne to.

To co piszesz cyt. "  z milosci ich odciazaja i stają sie podswiadomym partnerem matki, bo tatuś sie nie stawia do roli, albo podswiadomym rodzicem, bo rodzić taki biedny ..itd " - to nie jest miłość tylko uzależnienie. Uzależnienie które blokuje czakrę podstawy - jak nie dam siebie, swojej części, energii to matka/ojciec umrze i ja zginę z głodu bo rodzic zapewnia mi życie.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 20:36:00
lecz dusze o czystej karmie nie rodzą się w takich rodzinach

..I tu jest klucz do tego, dlaczego są tacy rodzice :) 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 21:01:41
..I tu jest klucz do tego, dlaczego są tacy rodzice :)
kluczem jest to aby dorośli wzięli odpowiedzialność za siebie, a nie zwalali jej na dziecko wtedy uzdrawia się karma rodziców i dziecka. ( wtedy 3 dusze uzdrowione - szansa dla rodziców a jak odmówią to dziecko może przejść terapię w dorosłym już życiu ale wtedy tylko jedna dusza uzdrowiona , 2 dusze szansę straciły w tym wcieleniu)  Większość ludzi nie ma wspomnień karmicznych - widać taki jest zamysł Boga. Nie nasze zadanie szukać w karmie innych - nasze zadanie to wzrastać w miłości.   
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 21:07:53
kluczem jest to aby dorośli wzięli odpowiedzialność za siebie, a nie zwalali jej na dziecko wtedy uzdrawia się karma rodziców i dziecka

Oczywiscie, jestem takiego samego zdania jak Ty.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-12-08, 21:19:08
Cytuj
kluczem jest to aby dorośli wzięli odpowiedzialność za siebie, a nie zwalali jej na dziecko wtedy uzdrawia się karma rodziców i dziecka

ba, ale to znaczyłoby, że jeżeli dorośli nie wezmą odpowiedzialności za siebie, to karma dziecka nie uzdrowi, znowu zrzucamy odpowiedzialność, gdzie indziej. A wystarczy, gdy dziecko (oczywiście dorosłe już) wybaczy rodzicom, nawet to, ze nie chcą dorosnąć i juz tym samym uzdrawia swoją karmę.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 21:26:00
Karina, ale to znowu wynika z karmy i chęci uzdrowienia :) Ja wzielam mega duzo na to wcielenie, mama nadal nie wie w jakim swiecie zyje, a ojciec dawno nie zyje. Dzieki temu jestem tu gdzie jestem ze swoją swiadomoscią i karmą, natomiast moje dziecko juz ma mnie, gdzie wpółpraca idzie nam rewelacyjnie świadomie :) On widocznie juz nie potrzebował mieć "topornej" rodziny, aczkolwiek ojca ma trudnego, ale nie musi brac od niego na codzien.. Jest na tyle świadomy, ze jedzie do niego raz na 2 tygodnie i wraca i mi opowiada co zrozumiał :) 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-08, 21:38:44
Dzięki za przyśpieszony kurs Davvidia o takich zależnościach to nie miałam pojęcia. Fakt że moje relacje z ojcem były lepsze niż z matką nie zmienia faktu że jestem dzieckiem zbuntowanym z silnym poczuciem własnej wartości i ostrym językiem. Aż czasami sama siebie się boję. Czym dalej w las tym więcej drzew. Jak na początku posprzątane to od d.. smród. Czy żyjąc normalnie (pracując i mając rodzinę) człowiek (kobieta)  maże wykroić tyle czasu żeby ze swoimi „ja” pracować. A to przecież takie ważne. A potem się dziwią (faceci) że same hipopotamy – jeszcze raz wielkie dzieki idę się jednać z ojcem.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2013-12-08, 21:42:05
skoro było o kluczach to jeszcze taki jeden, może komuś przypasuje do zamka, skrzywdzonym dzieciom, porzuconym żonom/mężom , odrzuconym przez dzieci  rodzicom, tudzież zajadającym problemy łasuchom:

"Nie ranić bliźnich swoim głodem miłości, to jedna z najważniejszych zasad życia małżeńskiego i rodzinnego. Tę zasadę winniśmy stopniowo, w miarę ich rozwoju emocjonalnego, przekazywać także naszym dzieciom.

To w dzieciństwie uczymy się bowiem "terroryzować" emocjonalnie bliźnich, jeżeli wydaję nam się, że do czegoś mamy prawo lub też, że coś się nam należy.

Pokora każe nam prosić i cierpliwie czekać. Pokora w miłości wyrzeka się postawy roszczenia i oskarżania tych, którzy w jakikolwiek sposób skrzywdzili nas w miłości; zarówno w odległych czasach dzieciństwa i dorastania, jak też i w życiu dorosłym. Dopiero wówczas, kiedy rozumiemy siebie samych i własny ból skrzywdzenia oraz swój wewnętrzny gniew i pragnienie zemsty, jakie spontanicznie rodzą się pod wpływem krzywdy, zaczynamy pojmować, jak łatwo skrzywdzony staje się krzywdzicielem, a ofiara przemienia się w kata.

Daje temu świadectwo Aleksander Sołżenicyn: "Nakazał nam Sokrates: poznaj samego siebie. Nad samym brzegiem przepastnej jamy, do której już chcieliśmy zepchnąć naszych krzywdzicieli, zatrzymujemy się zdrętwiali: toż to tylko przypadek, że katami zostaliśmy nie my, tylko oni. A gdyby nas tak skrzyknął sam Maluta Skuratow (naczelny oprawca na dworze Iwana Groźnego) - chyba byśmy go nie zawiedli! Dobre od złego jeden krok dzieli - mówi przysłowie. Więc chyba i złe od dobrego".
http://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,527,nie-ran-innych-swoim-glodem-milosci.html
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 21:43:15
ba, ale to znaczyłoby, że jeżeli dorośli nie wezmą odpowiedzialności za siebie, to karma dziecka nie uzdrowi, znowu zrzucamy odpowiedzialność, gdzie indziej. A wystarczy, gdy dziecko (oczywiście dorosłe już) wybaczy rodzicom, nawet to, ze nie chcą dorosnąć i juz tym samym uzdrawia swoją karmę.
dziecko może uzdrowić swoją karmę w dorosłości gdy przejdzie terapię gdy nie zostanie za bardzo zniszczone aby przejść proces także wybaczenie. Dziecko jest propozycją od Boga - ja tak to czuję. Czasami Bóg daje wspaniałe dzieci (wspaniałe szansy dla rodziców na uzdrowienie swojej karmy ) ludziom którzy tego nie wykorzystują te wspaniałe dzieci zwykle szybko już wieku nastu, dwudziestu lat samouzdrawiają się, oczyszczają co na tym forum pięknie widzimy :)  a ich rodzice no cóż różnie to bywa :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-12-08, 21:44:40
To dobrze Davvidia :) On poprostu wybrał sobie Ciebie za mamę i takiego tatę, żeby też czegoś się nauczyć, nic nie dzieje się przypadkiem.

Edyta, tak :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-12-08, 22:07:11
Nawet jeśli masz wsparcie w postaci znajomych i rodziny to tak na prawdę wszystko zależy od twoich chęci. To ty musisz wykonać krok na przód. Swoje słabe strony musisz przekuć w swoją siłę. Dlatego lubię myśleć o moich słabych stronach jako o umiejętnościach, które muszę po prostu rozwinąć. Chęć osiągnięcia danego celu poparta determinacją . To klucz do sukcesu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 22:14:13
Chciałam też napisać o wybaczeniu rodzicom. Dla mnie wybaczenie jest wtedy gdy my sami siebie czujemy już jako wspaniałe kochane dzieci od Boga i jesteśmy z tego pułapu świadomości w stanie zaakceptować biologicznych rodziców (i  ich słowa i czyny względem nas z przeszłości) na takim poziomie na jakim oni są ze zrozumieniem i miłością do nich jako istot bożych. Wtedy za wybaczeniem idzie miłość do siebie i blokady rozwiązują się, uzależnienia i oczekiwania na coś czego nie są nam w stanie dać ustają bo już to mamy w sercu.
Natomiast "wybaczenie" z poziomu "bo trzeba kochać rodziców, bo ładnie jest wybaczyć, bo jestem dobrym człowiekiem jak kocham moich rodziców)  moim zdaniem nie jest wybaczeniem i wiąże się z utrzymywaniem blokad i nieprzytomności.  Jest ono pozornie łatwiejsze bo nie trzeba przy tym przeżywać zranienia i emocji krzywd jakich doznaliśmy, ani przypominać sobie blokujących słów i określeń ale też to wszystko nadal siedzi w energiach i wychodzi bokiem w postaci chorób lub złego stanu psychicznego. 
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 22:22:57
Natomiast "wybaczenie" z poziomu "bo trzeba kochać rodziców, bo ładnie jest wybaczyć, bo jestem dobrym człowiekiem jak kocham moich rodziców)  moim zdaniem nie jest wybaczeniem i wiąże się z utrzymywaniem blokad i nieprzytomności.  Jest ono pozornie łatwiejsze bo nie trzeba przy tym przeżywać zranienia i emocji krzywd jakich doznaliśmy, ani przypominać sobie blokujących słów i określeń ale też to wszystko nadal siedzi w energiach i wychodzi bokiem w postaci chorób lub złego stanu psychicznego.

Edytko, nie da sie zaakceptować bez wylania z siebie tych emocji. Wtedy to własnie bedzie pozorne, a emocje zagarniete pod dywan i bedą sie objawiały "oddawaniem" "wyrównaniem" na podświadomych energiach, typu: to ja teraz nie odbiore od nich tego telefonu ;) niech poczują jak to jest :) Moment "oddania" rodzicom tak czy srak wystepuje, kiedy sie trzeba odsunąć na moment, "wycofać do swojej bazy" , zrozumieć , przetrawić , pogodzic sie, a oni są w oczekiwaniu i swojej refleksji na ten temat ...
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-12-08, 22:23:29
Prawdziwe wybaczenie może być tylko z jednego poziomu.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Edyta w 2013-12-08, 22:29:32
Edytko, nie da sie zaakceptować bez wylania z siebie tych emocji. Wtedy to własnie bedzie pozorne, a emocje zagarniete pod dywan i bedą sie objawiały "oddawaniem" "wyrównaniem" na podświadomych energiach, typu: to ja teraz nie odbiore od nich tego telefonu ;) niech poczują jak to jest :) Moment "oddania" rodzicom tak czy srak wystepuje, kiedy sie trzeba odsunąć na moment, "wycofać do swojej bazy" , zrozumieć , przetrawić , pogodzic sie, a oni są w oczekiwaniu i swojej refleksji na ten temat ...
tak o to mi też chodziło :)
zamiecenie pod dywan to nie wybaczenie, a teksty że "o rodzicach trzeba mówić zawsze dobrze bo "najgorsza świnia co w własne gniazdo sra" to typowe dla DDA i nauk KK
a i z takimi uwagami ostatnio się spotkałam - stąd taka refleksja :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Davvidia w 2013-12-08, 23:02:47
Dzięki za przyśpieszony kurs Davvidia o takich zależnościach to nie miałam pojęcia. Fakt że moje relacje z ojcem były lepsze niż z matką nie zmienia faktu że jestem dzieckiem zbuntowanym z silnym poczuciem własnej wartości i ostrym językiem. Aż czasami sama siebie się boję. Czym dalej w las tym więcej drzew. Jak na początku posprzątane to od d.. smród. Czy żyjąc normalnie (pracując i mając rodzinę) człowiek (kobieta)  maże wykroić tyle czasu żeby ze swoimi „ja” pracować. A to przecież takie ważne. A potem się dziwią (faceci) że same hipopotamy – jeszcze raz wielkie dzieki idę się jednać z ojcem.

Jadźka zjesz cos? tak do mnie mowił moj tata :) i moze dlatego, ze akurat tu mnie nakarmił, to dziś problemu z nadmiernym jedzeniem nie mam ;) ale za to szybko zszedł, wiec w wielu kwestach "był głód" nim ogarnęłam pogodzenie sie z tym..

Wiele spraw niezałatwionych łatamy jakąś "mocną siłą" zebyśmy "mieli siłe" :) tam gdzie jej brak
Nawiązuję do ostrego jezyka :) bo jakbyś tego nie robila, to co byś odkryła w sobie pod spodem?
Przestajesz tego uzywać i jak sobie z tym radzisz? - zadawaj sobie takie pytania na te warstwy, a zacznie sie odkrywać co czym przykrywamy :)

Dodatkowo Ci powiem, ze uwielbiam hipopotamy ! ;) Nic na sile :) zmuszając sie, presja rosnie i wpadamy w wahadło.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Jagienka44 w 2013-12-09, 00:21:35
Dzięki Davvidia. Tak w ogóle to ja już z objadaniem się nie mam problemu jem mało i te niskokaloryczne rzeczy. Polubiłam masło i majonez sojowy nawet do pieczywa wasy się przyzwyczaiłam i dwie kromki na kolację o 18 wystarczy ale czekoladę to ja mam w genach po mamusi. Jestem skorpionicą nie dałam się mamusi nie dam się czekoladzie – działa wytoczyłam i dzisiaj jeszcze na jadłam i nawet nie szukałam pewnie działa jeszcze ta wczorajsza.
Mój dom jest cichy, radosny pełen muzyki i pełen zrozumienia bez słowa „nie bo nie” – nie mam powodów do napinania się. O wszystkim rozmawiamy dużo czasem nawet to robi się śmieszne bo w efekcie pracy jest 10 minut a gadania było dużo. Mam ostry język ale już nie mówię tego co myślę bo z tymi z którymi jestem kocham i szanuję. Moje relacje z mamą są teraz poprawne bo nie jesteśmy od siebie zależne i nie mieszkamy razem a widujemy się naprawdę rzadko. Tak dla jasności to mam jeszcze brata i siostrę a moi rodzice mieszkają sami w dużym domu. Wszyscy uciekliśmy od mamusi. Ale jak moja mama rządziła to był psychiczny i fizyczny terror i tylko bunt trzymała mnie przy zdrowych zmysłach. Niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci bo nie potrafią ich wychować i taką osobą jest moja mama wykarmiła mnie i obrzydziła świat. Ja się nie dałam i pyskowała – teraz spokorniałam ale niestety swoje myślę i nie wiem czy to źle i czy się chcę tego pozbyć. A co do hipków to nie ma w tym nic złego tylko po co nosić tyle kilogramów na sobie to ani ładne a już na pewno nie zdrowe. Przecież jak ktoś waży za dużo np. 20 kilo to tak ja by ważył ok. i nosił pakiet cukru na brzuchu i drugi na plecach – pokaż mi takiego co by to robił dobrowolnie będąc szczupłą.  Ale się rozpisałam idę spać bo jutro poniedziałek – pa
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-15, 20:29:05
Zdrowie
Jam Jest zdrowiem
Jam Jest zrozumieniem zdrowia
Jam jest siłą prowadzącą mnie do światła zdrowia
Jam Jest pojęciem światła zdrowia
Jam Jest uświadomieniem sobie światła zdrowia
Jam Jest ścieżką ,którą tworzę by dojść do istoty zdrowia
Jam jest przemianą każdego stanu ,który ogranicza moje zrozumienie zdrowia

Spokój
Jam Jest spokojem
Jam Jest  jego żródłem
Jam Jest jego istotą
Jam jest zrozumieniem spokoju
Jam Jest szczęściem emanującym spokojem
Jam Jest radością ,doprowadzającą mnie do spokoju
Jam Jest inspiracją otwierającą mnie na spokój
Jam jest kochaniem siebie i spokoju

Dobro
Jam Jest Najwyższym Dobrem
Jam Jest jego istotą
Jam Jest jego zrozumieniem
Jam Jest przejawem każdej boskiej wibracji dobra
Jam Jest wewnętrznym inspirującym światłem dobra prowadzącym mnie do spełnienia.
Jam Jest uzdrowieniem tego ,co zasłania mi źródło Najwyższego dobra
Jam Jest przemianą każdej zasłaniającej energii.
Jam Jest wprowadzeniem Najwyższego dobra do materii .
Jam jest spełnieniem w każdej boskiej energii .

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-12-15, 21:40:50
Monika

Napisz-proszę też o ufności,zaufaniu :-* ...
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2013-12-15, 21:56:09
i o bezpieczeństwie? :*
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-15, 22:36:35
Freelight


Niech jak najwięcej inspiracji do Ciebie dotrze

Ufność
Jam Jest ufnością
Jam Jest jej spełnieniem
Jam Jest jej zrozumieniem
Jam Jest jej źródłem
Jam jest szlachetnością jej mocy
Jam Jest siła przyciągającą energie ufności jako wewnętrzne i zewnętrzne źródło inspiracji
Jam Jest inspiracją ufnosci
Jam Jest najpiękniejszą istotą ufności
Jam Jest jej wiarą
Jam Jest źródłem wiary w ufność
Jam Jest cudnym swiatłem mocy ufności
Jam Jest przejawieniem wiary w ufność
 Jam Jest ścieżką ,którą tworzę by dojść do zaufania i wiary w ufność
Jam Jest wiedzą czym jest ufność
Jam Jest ścieżka ,którą tworzę ,by stać sie ufnością
Jam jest przemianą wszelkich mocy ,które przysłaniały mi poznanie ufności
Jam Jest samym źródłem ufnosci
Jam Jest zrozumieniem swiatła ufnosci i czym ono jest
Jam Jest siła spełnienia przyciągającą do mnie ufność
Jam Jest jej wiarą mogącą z niej korzystać
Jam Jest manifestacją jej w życiu
Jam Jest samym źródłem stworzenia ufności i jej poznaniem
Jam Jest prawdą ,która przyciąga mnie do ufności
Jam Jest istnieniem ufności ,jej przejawieniem
Jam Jest sercem ,istnieniem ufności
Jam Jest jej miłością
Jam Jest wdziecznoscią ufności
Jam Jest jej wprowadzeniem w życie
Jam Jest jej ścieżką ,która prowadzi mnie do oświecenia
Jam Jest oswieceniem ,poprzez ufność
Jam jest prawdą przyciągającą do mnie ufność ,Jam Jest prawdą powstała z ufności
Jam Jest zdrowiem ufności
Jam Jest gwiadzą energii Boga,ufnością
Jam Jest inspiracja wyciągająca mnie ze stanu nieufnosci.
Jam Jest przemianą stanu nieufnosci w Najwyzsze źródło ufnosci
Jam Jest drogą tworzącą ścieżkę do otwarcia na ufnosć i jeje zaufania

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-15, 23:04:26
Wilson

Aby wpłynęło do Ciebie jak najwięcej inspiracji i mocy odnalezienia bezpieczeństwa

Jam jest bezpieczeństwem
Jam Jest najwyższą świadomością istoty bezpieczeństwa
Jam jest bezpieczeństwem tam ,gdzie jestem
Jam ustalam bezpieczeństwo tam ,gdzie jestem
Jam Jest istotą zrodzona z bezpieczeństwa
Jam Jest istotą pełną posiadającą jedynie boskie walory
Jam Jest źródłem pojęcia ,istnienia i mocy bezpieczeństwa
Jam Jest przekonaniem się czym jest bezpieczeństwo
Jam Jest jej istotą
Jam Jest bezpieczeństwem czyniących cuda dla siebie i innych
Jam Jest pojęciem źródła bezpieczeństwa
Jam Jest staniem się istotą bezpieczeństwa
Jam Jest światłem bezpieczeństwa
Jam Jest nieograniczoną istotą bezpieczeństwa
Jam Jest inspiracja otwierającą mnie na bezpieczeństwo
Jam Jest inspiracyjną ochroną otwierającą mnie w pełni na bezpieczeństwo
Jam Jest kochana miłość Boga otwierająca mnie na bezpieczeństwo
Jam Jest zrozumieniem tego ,ze jestem światłem bezpieczeństwa
Jam Jest Tym ,który mnie stworzył;  Bezpieczeństwo
Jam Jest źródłem rozwiązania problemów ,które tworzyły poczucie niebezpieczeństwa.
Jam Jest inspiracją do tego ,by zawsze przejawiać bezpieczeństwo
Jam Jest uczuciem tworzącym świadomość bezpieczeństwa
Jam jest źródłem bezpieczeństwa
Jam Jest źródlaną mocą światła bezpieczeństwa
Jam Jest inspiracją do przejawu siebie jako cudowna istota świetlistego bezpieczeństwa
Jam Jest inspiracją mocy duchowej miłości do przejawu bezpieczeństwa
Jam Jest przejawieniem w życiu bezpieczeństwa
Jam Jest zrodzoną świetlistą mocą bezpieczeństwa
Jam Jest uśmiechem ,który daje wolę bezpieczeństwa
Jam Jest życiem ,pełnią i Bogiem ,dającym mnie nieograniczoną szczęśliwą moc przejawu bezpieczeństwa
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-15, 23:24:44
Jam Jest siłą istoty światła bezpieczeństwa rozpuszczającą wpływ tych ,którzy byli przeciwni mojemu bezpieczeństwu.
Jam Jest bezpieczeństwem chcącym jedynie dla siebie jak najlepiej.
Jam Jest bezkonfliktowość bezpieczeństwa.
Jam Jest jedynie czysty umysł bezpieczeństwa.
Jam Jest duchowa moc stanu bezpieczeństwa
Jam Jest siłą niezwykłości ,cudowności ,jestestwa i światła bezpieczeństwa
Jam Jest przejawieniem najpiękniejszych inspiracji poprzez siebie i bezpieczeństwo
Jam Jest stałym poczuciem bezpieczeństwa w moim sercu
jam jest istotą zrodzoną jedynie z bezpieczeństwa
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Wilson w 2013-12-16, 09:47:25
Monika , jam jest wdzięcznością :)
:*
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-16, 15:03:34
Wilson

Jam jest przyjęciem wdzięczności ;))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-12-16, 20:27:16
Monika

Dziękuję :-***
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-12-16, 21:51:52
Jam jest Jan Łasica ;)


taka kreskówka, skojarzenie ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Monika Korbut w 2013-12-18, 15:06:18
Uwalniam się od przekonania jakoby było coś pilniejszego ,ważniejszego niż miłość
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-01-04, 11:51:25
Kolejne dowody na działanie afirmacji:
"Książki zmieniają mózg – do takiego wniosku doszli naukowcy z Uniwersytetu w Atlancie. Okazuje się, że czytanie thrillerów o wciągającej fabule i wartkiej akcji może zmienić – i to na trwałe – komórki nerwowe w naszym mózgu. W dodatku metafory bardzo mocno pobudzają wszystkie zmysły – słuch, wzrok, a nawet dotyk.
Neurobiolodzy z Emory University w Atlancie w Stanach Zjednoczonych przeprowadzili nietypowy eksperyment – grupie dwunastu ochotników polecili codziennie wieczorem czytać 30 stron powieści Roberta Harrisa pt. "Pompeja", po czym badali ich mózgi za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego – podaje "Gazeta Wyborcza".
Okazało się, że aktywność mózgu jest wyraźnie podwyższona: zmieniała się ta część organu, która jest odpowiedzialna za rozumienie komunikatów językowych. Co więcej,
mózg osoby czytającej stale "opowiadał" znaną już sobie historię w tle.
Według neurobiologów czytanie książek pobudza też część mózgu odpowiedzialną za wszystkie doznania dotykowe. Wnioski są jednoznaczne – zdarzenia, które są opisywane w książce działają na wiele osób tak, jakby rzeczywiście ich doświadczały, a ten stan może utrzymać się nawet do pięciu dni po zakończonej lekturze."

Dla sceptyków;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: muszka91 w 2014-01-04, 20:55:53
Właśnie czytam książkę dr.Amena 'Zmień swój mózg, zmień swoje życie" który podaje naukowe dowody na to,że każda myśl istnieje realnie ,gdyż mózg reaguje i zachodzą chemiczne procesy i odpowiednie myśli uaktywniają odpowiednie obszary z mózgu. Poleca właśnie przeciwstawianie negatywów . Fajnie to wszystko naukowo wyjaśnia więc jak najbardziej dla sceptyków. Ja zawsze ufałam biologii ;))) teraz bardziej ufam afirmacjom dzięki tej pozycji. Tylko nie podoba mi się nacisk u niego jednak na leki ale oprócz nich zaleca naturalne sposoby pracy z mózgiem. Fajnie ,że afirmacje są jednym z nich , który naukowo działa. Afirmacje uspokajają mózg i wyłączają obszary , które np. w wyniku traum są nadaktywne.  Jest tego sporo i warto chociażby się zaznajomić jaki obszar jest za co odpowiedzialny i z czym się łączy ;-) a te leki , które podaje to jednak raczej omijać łukiem:D
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Sylvia w 2014-01-05, 16:36:36
Daniel Amen napisał kilka ciekawych książek, też konkretnych o ADHD, alzhaimerze i odmładzaniu
Wszystkie w temacie pozytywnego wpływania na siebie.

MOD: reklamowy link wycięty
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-02-15, 13:44:17
moda na afirmacje dotarła do elit:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,143623,17390956,Otwieram_sie_na_wysokie_zarobki__Moda_na_afirmacje.html#BoxGWImg
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-17, 18:32:09
a ja dalej zapytam o afirmacje...

Jakie jest zaprzeczenie neg myśli (poczuciu) że
"straciłem czas"
"straciłem okazje"
"zruinowałem/ zniszczyłem sobie życie"
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-02-17, 18:37:19
Co powiesz na coś w stylu "zawsze i wszędzie jestem w odpowiednim miejcu" czy "wszystks co robię/co mi się przydarza służy mojemu najwyższemu dobru"?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-02-17, 18:51:12
Leszek kiedyś Podał coś takiego - nie tyle afka ile stwierdzenie takie :) -
"Wszystkie informacje, które są istotne dla mnie, dla mojego życia / w moim życiu, przychodzą do mnie we własciwy sposób, we własciwym czasie i przez właściwych ludzi."
Jezeli to rozszerzymy na ogólne zdarzenia w życiu - to wynika z tego, że nic nie działo się bez przyczyny. Że było we własciwym czasie. Bo wcześniej nie byłes gotowy.

ŻE WSZYSTKO BYŁO I JEST PO COŚ.

Stąd - nie zrujnowałeś sobie życia !
Tylko,  być może, po raz pierwszy od wieeelu wcieleń :)),  doszedłeś do tego aby coś zobaczyć na trzeźwo i przytomnie i .... wyciagnąć wnioski.

I jeżeli już mówić o rujnowaniu życia czy czasu, to czyż to nie jest możliwe, że 'tamte' życia były 'marnowaniem' ?
Jak już ? :)
Skoro w tym życiu odegrały się najistotniejsze intencje przeniesione z tamtych inkarnacji ? To nieźle tam musiało być "naindoktrynowane" ;))
Możesz na ten temat podumać :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-17, 19:09:46
kurde nie mogłem się zalogować bo pisałem medżikowski, a przeciez jestem medżikowsky , już jestem ;)

Lynd, ale czy to odnosi się do tej przeszłości ? zobaczę to, thx :)

Tess, nawet mam swoją, teorię- wiem, że to co podświadomośc uznaje za "życie" i tak nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości/ nie ma znaczenia dla spełnienia, miłości itd które są bezwarunkowe , ale operuję na pozimie na którym pewne rzeczy istnieją i na tym poziomie musze prowadzić pertraktacje/ negocjacje ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-02-17, 19:23:21
Oczywiście.
Ja tylko sugerowałam, że możesz podumać :) 

Wiesz, kiedy ktoś czasem zadaje pytanie, to sformułowanie odpowiedzi powoduje, że odpowiadający układa sobie to wszystko 'po porządku' :)
Nie mówiąc o tym, ze korzystają z takiej dyskusji czytający.
Ja korzystam :)

A tak btw, nie rozumiem tego
Cytuj
to co podświadomośc uznaje za "życie" i tak nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości/ nie ma znaczenia dla spełnienia, miłości itd które są bezwarunkowe ,
.
Miłość jest istotnie bezwarunkowa.
Ale co masz na mysli mówiąc, ze to co uznaje podswiadomość za "życie" nie ma znaczenia w duchowej rzeczywistości ?
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-17, 19:30:21
Tess, fajnie że piszesz, jestem dość zmęczony umysłowo i może nie łapie, później jeszcze sobie przecyztam. Choć aktualnie właśnie widzę troszkę na odwrót, że coś na co pracowałem w ostatnich wcieleniach, podjąłem decyzje żeby tu i tu urodzić jako taki gośc w pewnym celu, który został zaprzepaszczony.
Życie mam na myśli w takim potocznym znaczeniu tego słowa- koleje losu, budowanie czegoś, działania które do czegoś prowadzą.

Lynd, wiesz, powiem ci że dobre są te afki , jeśli chciałbym uniknąć w przyszłości takich sytuacji (tego wzorca) i to dobry pomysł , żebym je sobie zapisał.
Jednakże... pisząc to pierwszą odpowiedzią byłoby właśnie to poczucie/ wyrzuty że "g... prawda boś nie wykorzystał i zruinowałeś sobie życie... " które musiałbym zamienić na pozytyw ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-02-17, 22:03:27
Fajne w tych afkach jest to, że odnoszą się do całości :) W momencie kiedy zaakceptujesz je na przyszłość, zaakceptują się też na przeszłość. Proponowałbym Ci je popisać przez jakiśc czas.
No i... jeśli dały Ci impuls do zmiany, to je w jakiś sposób wykorzystałeś. To jedno. Drugie, wcale nie wiesz czy to była taka super okazja, bo nie wiesz jak by się to rozwinęło ani co Bóg ma dla Ciebie lepszego.
Coś tam wcześniej pisałeś o dziewczynie, nie wiem czy to sprawa związkowa, ale jeśli tak to te tematy są naprawdę specyficzne :) Nieraz na miejsce kogoś, kto wydaje się ideałem, pojawia się ideał o 10x bardziej :D Tu akurat sufit jest bardzo płynny, ale zmienia się dopiero gdy go doświadczysz. Z zewnątrz, u innych, ciężko go zobaczyć.

Tak swoją drogą, trochę prywaty...
Akurat niedługo przed tym jak napisałem tego posta, myślałem o okazji która mi dzisiaj "przeszła koło nosa." I że już o tym tak nie myślę:) Dołożyłem wszelakich starań, a stało się co się miało stać. Może to jeszcze zaprocentuje w przyszłości. Przypomniało mi się też jak kiedyś rozpaczałem i rozdzierałem szaty nad kilkoma rzeczami, które nie wyszły mi w stronę komputerów. I jak teraz pomyślę że miałyby mi wyjść i siedziałbym w tym Wrocławiu w jakiej koporacji zamiast wyjechać i niesamowicie podlevelować;) w Skandynawii...
I to nawet nie jest racjonalizacja, bo patrząc astrologicznie praca której szukałem była ze "starego węzła", czyli pewnego karmicznego przesycenia, siedzenia na laurach na których jest może i komfortowo ale nie ma rozwoju. Więc po prostu później bym się nią zmęczył, i później zaczął levelować w tym co ważne.
Nie ma co pochopnie oceniać :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2015-02-17, 23:24:34
a ja dalej zapytam o afirmacje...

Jakie jest zaprzeczenie neg myśli (poczuciu) że
"straciłem czas"
"straciłem okazje"
"zruinowałem/ zniszczyłem sobie życie"

Jak jest silny opór przed pozytywami, to warto by powybaczać, np.
Wybaczam sobie to, że szkodziłem sobie i niszczyłem swoje życie.
wybaczam to, że marnowałem czas i okazje w życiu
wybaczam sobie to, że niszczyłem sobie życie
wybaczam sobie głupotę i niewiedzę.

Afirmować coś w tym stylu:

Pozwalam sobie dobrze korzystać z różnych okazji. /z każdej pojawiającej się okazji/.
Pozwalam sobie korzystać z życia
Potrafię dobrze i owocnie przeżywać swój czas.
Dbam o siebie.
Troszczę się o siebie i o swoje życie.
Wybieram to co dla mnie dobre i korzystne.

   
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-17, 23:26:09
wcale nie wiesz czy to była taka super okazja, bo nie wiesz jak by się to rozwinęło ani co Bóg ma dla Ciebie lepszego.


fajnie piszesz i dobrze się domyślasz co do tematu
ale miałem w to wtedy wiele wglądów w sesji i było to jasne jak słońce, dostawałem inspiracje z WJ itd
sesjowałem do przesady i miałem wglądy długie i szerokie
szokuje mnie że teraz uczucia i WJ podpowiada mi to samo , gdy odzyskuje dobry kontakt
więc co ? nie podjąłem wyzwania , uciekłem w świat w którym nie ma tych uczuć (swoją droga podświadomie była to strategia do uzyskania tego na około),
teraz wracam i na tapecie "to samo", ale to tez juz nie jest to samo... sam jestem ciekaw jak się rozwinie, bo nie dowierzam , że to dalej chce się realizować, mimo zgoła i NAPRAWDE innych okoliczności zewnętrznych,
sorry że tak enigmatycznie, ale chciałem tylko pokazać, że można wiedzieć że to było lepsze  ;)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-18, 13:11:30
Cytuj
Przypomniało mi się też jak kiedyś rozpaczałem i rozdzierałem szaty nad kilkoma rzeczami, które nie wyszły mi w stronę komputerów. I jak teraz pomyślę że miałyby mi wyjść i siedziałbym w tym Wrocławiu w jakiej koporacji zamiast wyjechać i niesamowicie podlevelować;) w Skandynawii...

Gratulacje Lynd co do wejścia na next level w pracy, mnie pcha w strone wyjazdu, nawet nie tyle, że jakieś parcie na pieniadze świadomie mam, że postanawiam wyjechać, bo "tam jest lepiej", po prostu mnie tam jakby (narazie energetycznie) lokuje. Jest nawet miasto konkretne. Nie bardzo nawet wiem, czemu akurat tam ?! Bo nawet nie znam języka (choć WIĘKSZOŚĆ mówi tam w ang , który znam perfect) , tak jak by było tam coś cholernie ważnego i związanego z karierą (a może jeszcze z innymi rzezcami?) Mam pytanie (bo chce się chyba zainspirować) jak znalazłeś pracę w branży tam, czy coś kreowałes świadomie lepsza prace etc czy latałeś tam na rozmowy, bo zdecydowałeś, czy przyszło do ciebie "samo" w PL na luzie ? Jesli masz ochote odp i uznasz że coś wniesie :)
To też powiązane z tematem związku, bo jak to zaczęło puszczać to właśnie taka perspektywa się wyłania, jestem już ostrożny w pomysłach, ale nie wiem, zastanawiam się czy to nie jest kreowanie jakiejś przestrzeni pod jakiąś grubszą osobistą sprawę i nie chodzi czy byłbym tam z inną osobą , dla której to miejsce bardziej znaczące niż dla mnie i to jest czynnik decydujący że właśnie tam.
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-18, 18:02:51
Nie wiem czy nie jestem w takiej sytuacji jaką zapewne nieprzypadkowo ;) Lynd opisał, że rozdzieram szaty nad kilkoma rzeczami które chcę tu zawodowo zrealizować, a mi się to nie opłaca i są lepsze rozwiązania.

Nie wiem czy chodzi o to że tam mógłbym rozwinąc to co robię tu (pracuję na własny rachunek) i wogóle tamten klimat stymulowałby bardziej to co robię. Czy chodzi o te samą branżę , ale w organizacji(firmie). Czy doszkolenie się i dokapitalizowanie w firmie.

Dlatego nawet nie bardzo wiem co mogę afirmowac. , ale chyba jest jakiś cel, że własnie TO MIASTO

Czy afirmować od razu Cel Ostateczny:

"Mam w (miasto) idealną pracę która jest ach i och i jestem w 1% najbogatszych ;) "

...co troche zajmie,

czy po prostu najpierw (jak najszybciej) BYĆ TAM bo chodzi o szersze sprawy niż tylko zawodowe (zdobyć dobre źródło utrzymania) i pozwolić by reszta się realizowała ?

- to mógłbym chyba w miare prosto (w porównaniu do ideału) osiągnąć
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-02-19, 12:28:37
No enigma jak nie pogadasz :D
Z tego co pisałeś nasunęła mi się jeszcze jedna rzecz, o której zapomniałem napisać: we właściwym czasie i miejscu jest tylko ten, co właściwie działa. Albo przynajmniej robi co może. Jeśli większość czasu siedzi przek kompem i scrolluje, to nigdy się w tym właściwym miejscu nie znajdzie. Więc ta afka wymaga/powoduje uzasadnione zaufanie do siebie i swoich możliwości takimi jakie teraz są (żeby nie popadać w perfekcjonizm i "ale ja mogłem").

Może więc potrzebujesz wierzyć w zmarnowane szanse, bo nie ufasz sobie? I wiara w zmarnowane szanse ma służyć jako motywacja?
Jeśli tak, to jest to prawda na teraz. A po przeafirmowaniu, zaufaniu i dzałaniu będzie inna prawda.

Co do pracy, to też źle się wyraziłem -- za granicą levelowałem życiowo, ale nie zawodowo. Pracę miałem zwykłą (ale bardzo dobrze przełamującą mój lęk przed ludźmi). natomiast jako wolonoariusz spoktałem jednego z największych nauczycieli w moim życiu, który przełamał we mnie niechęć do działania i materii i zrobił ze mnie wreszcie Koziorożca ;) A przy innym wolontariacie doświadczyłem po raz pierwszy spełnienia zawodowego, które pomogło ukierunkować mnie na nowe tory. Ale to jeszcze trochę zajęło, bo byłem zbyt uparty :D

Z pozostaniem w Polsce chodziło mi o to, że, nawet gdybdym dostał to nad czym rozdzierałem szaty, to po prostu później dotarłoby do mnie że komputery nie są dla mnie, conajwyżej jako hobby i byłoby to okupione jeszcze większą nerwicą.
No i -- u mnie bardzo ważny jest temat żądającego, królewskiego ego, i tymi komputerami chciałem je sobie sobie podbudować.

A potem w wieku 40 lat bym pisał sterowniki do drukarek, lol :P
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-19, 13:46:25
dzięki za odp , przemyślę to :)
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-19, 16:33:51
Cytuj
to po prostu później dotarłoby do mnie że komputery nie są dla mnie, conajwyżej jako hobby i byłoby to okupione jeszcze większą nerwicą.
No i -- u mnie bardzo ważny jest temat żądającego, królewskiego ego, i tymi komputerami chciałem je sobie sobie podbudować.

no ale w czym problem z kompami, przeciez masz (tak mniemam) wiedze, zdolności i pociąg , to czemu niby nie może być zawodowo, ale jako hobby to juz tak? firmy są różne , nie wspominając, że możesz zacząć coś sam.

to królewskie ego to metafora czy pamięć ? widze że robi się tu powoli mały klub ; )
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2015-02-19, 16:54:32
No właśnie pociąg i zdolności są za małe, aby mi się z tym wiązać na całe życie. Tu też chodziło głównie o 3 rzeczy:
o ambicję, że będę KIMŚ, przyjamnijej dla siebie
o satysfakcję z osiągania kolejnych "stopni wtajemniczenia." Tyle że satysfakcja wynikała z walki jaką to było okupione. Może gdybym miał więcej wiedzy nie byłoby tak trudno, nie wiem.
o unikanie innych ludzi. Bo od czasu kiedy jako dziecko klepałem sobie coś na C64, komputery były dla mnie ucieczką od świata ludzi. A zdecydowanie nie tędy droga, zwłaszcza moja :)

Królewskie ego to pamięć, na szczęście już nieco zmądrzało :P
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-02-19, 17:01:26
Trzeba kiedyś zrobić jakiś zlot byłych monarchów ;) tylko muszą być warunki królewskie :D

Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-02-19, 21:14:14
Cytuj
  Bo od czasu kiedy jako dziecko klepałem sobie coś na C64, komputery były dla mnie ucieczką od świata ludzi. 
.
Cóż, ponoć Koziorożce do ok 40-tki mają przechlapane. A inni z nimi :))
Są smutne, ciężkie, trudne.
Za to potem :))
Są dojrzałe, zadbane, z kasą. No ! ;))
Tytuł: Odp: Afirmacje, dekrety i napełnianie pozytywami
Wiadomość wysłana przez: macher w 2019-01-10, 14:35:38
wczoraj późnym wieczorem dostałem powera do zrobienia dekretu ... napisałem 1,5 str A4 jak leci :)))

i aż mnie bierze błoga przyjemność, jak czytam niektóre fragmenty, jednak na teraz taki sposób jest dla mnie lepszy , żeby komunikować coś podświadomości

a afirmacje pisane skupię na tych kilku potrzebnych które rozpoznałem, że trafiają w sedno