Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413223 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-31, 18:15:03 »
A ja troche poluzowałem z celibatem na używki. Jakiś czas temu stroniłem od wszystkiego : uzywki, alkochol, slodycze kawa ale pewnego dnia powiedziałem sobie dość. Będe robil to na co mam ochote i tym sposobem jem sobie co chce, jak ide na wypad ze znajomymi to wypije kilka piw przepale papierosem. Za godzine ide palić fajke, kupilem nawet paczke marlboro lodowych bo mi posmakowały i jest świetnie ! :) czuje sie znacznie lepiej. Gdy przyjdzie czas ze zachce z czegoś zrezygnować to to zrobie. Na wszystko jest odpowiedni czas. Oczywiscie nie pale jak smok czy sie upijam, sporadycznie ostatnio i paradoksalnie czuje sie bardziej uduchowiony. Akceptuje to że pale, że to jest niewinne i wporzadku. Kiedyś tylko zylem w celibacie i uwazalem ze jak nie zajaram to będe czystszy i bliżej Boga :)
Teraz jestem bliżej niego niz kiedykolwiek :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-31, 16:21:44 »
Proszę moderatrów o kasowanie wszystkich wypowiedzi balbiny kierowanych do mnie lub pisanych o mnie.
Mam dość czytania tych bzdur na mój temat oraz analizowania przez nią mojego zaburzenia.

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-31, 15:36:57 »
Michał486,

Eh, ja też mam problem ze słodyczami. Mam wzorce takiego niedosytu i braki z dzieciństwa w temacie jedzenia. Ruszałam te tematy w sesjach, dużo mi się uzdrowiło, ale temat jest jednak tak rozległy, że cały czas pewne wzorce jeszcze trzymają. W dzieciństwie rodzicom się nie przelewało, potrafiłam nie jeść kilka dni, piłam przegotowaną wodę i jak się udało jakiś suchy chleb, albo chleb ze smalcem i z solą albo masłem i cukrem, zależy na co miałam ochotę (szał ciał). Nie było już nawet od kogo pożyczać pieniędzy. Pamiętam jedną taką sytuację jak ojciec wrócił z pracy a ja czekałam na niego z nadzieją, że przyniesie coś do jedzenia (nie mówiąc już o tym jak bardzo brakowało mi słodyczy) szef nie chciał mu dać zaliczki i przyniósł do domu tylko kilka bananów które dostał od kolegi. Jadłam tego banana cały dzień zostawiając sobie po kawałku na później. Nawet do późnych lat jak jeszcze mieszkałam z rodzicami potrafiłam mieć pusta lodówkę w domu. Kiedy się wyprowadziłam zaczęliśmy sobie z partnerem odbijać i kupować masę smacznych i niezdrowych rzeczy, w tym mnóstwo, mnóstwo słodyczy. Założenie było z pozoru niewinne ale kiedy się już wpadło w wir słodyczowego łakomstwa, ciężko jest przestać. Do dziś mam taką chętkę na coś słodkiego po zjedzeniu obiadu, jakbym nigdy nie miała dość. To bardzo męczące, bo czuję, że nie mam pełnej kontroli nad sobą, smutne że jakieś uzależnienie miałoby mną w taki sposób kierować. Bardzo chciałabym się całkowicie pozbyć tego problemu. Staram się jeść zamienniki, więcej świeżych owoców, które uwielbiam, suszone owoce też są spoko, świeże soki itp., z resztą od jakiegoś czasu zaczęłam jeść dużo bardziej świadomie i dzięki temu jest mi teraz coraz łatwiej.

Myślę jednak, że sama zmiana diety nie wystarczy, bo psychicznie będziesz się bardzo męczył i w końcu po jakimś czasie się złamiesz i zaczniesz jeść jeszcze więcej słodkości, żeby sobie odbić okres posuchy. Myślę, że tutaj warto pooczyszczać swoje intencje w tematach jedzenia i stosunku do swojego ciała. Zagłębić się w przyczyny dlaczego tak łatwo poddajesz się temu uzależnieniu i dlaczego to jest dla Ciebie takie ważne, zdać sobie sprawę z realnej wartości Twoich nawyków i z tego jakie negatywne skutki wnoszą do Twojego życia.

Ja mam jeszcze wzorce anorektyczne, nie są już tak silne, ale w którymś z ostatnich wcieleń umarłam bardzo młodo, jako niedoceniona, zagubiona nastolatka, która w swojej bezsilności i rozpaczy i braku wsparcia ze strony rodziców próbowała zwrócić na siebie uwagę manifestując swoje cierpienie za pomocą ciała. Dużo stłumionych emocji przejawia się w moim ciele w postaci różnych dziwnych dolegliwości. Przywiązanie do niezdrowego odżywiania jest też jednym ze skutków takiego potłumienia i pomieszania. Kiedy popracowałam nad sobą, podniosłam samoocenę, poczułam swoją wewnętrzną moc i dotarłam do źródeł mojego poczucia bezsilności, zaczęły mi od razu odpadać niektóre cielesne dolegliwości czy nawyki.

Myślę, że jeśli będziesz pracował nad sobą, wszystko po kolei uzdrowi się w odpowiednim dla Ciebie czasie. Niech Cię nie przeraża to, że rzucenie słodyczy jest na ten moment dla Ciebie za trudne, że Cię przerasta. Skup się na sobie, jeśli będziesz czuł się ze sobą coraz lepiej będziesz naturalnie pozbywał się tych wszystkich szkodliwych świństw, bo one już nie będą pasować ani do Ciebie ani do Twojego życia.

medżikowsky

  • Gość

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-31, 14:12:28 »
To i ja się pochwalę.
Jak zacząłem pracować nad swoją duchowością to najpierw rzuciłem kawę. Lekko samo tak jakoś odechciało mi się jej pic a piłem po 3 filiżanki dziennie. Rok nie piję kawy.
Od pół roku nie piję alkoholu też lekko to rzuciłem. Nigdy alko za dużo nie piłem.
Potem przestałem pić herbatę czarną i zieloną, też ok pól roku. Teraz piję tylko herbatę ziołowe i owocowe.
Od ruskiego dzwonu zdarza mi się ja wypić. Dwa trzy razy w roku jak jestem zmęczony, najczęściej po nieprzespanej lub krótkiej nocy.

Trudno mi zrezygnować ze słodyczy a zawsze myślałem że kakao jest zdrowe mam namyśli te z wiatrakiem  a nie jakieś słodkie szczyny. Niestety słodyczy jem dość sporo.

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-31, 13:58:40 »
Szkoda, że na tej liście znalazło się kakao.
czy ktoś może te informacje potwierdzić lub zaprzeczyć?

;(... :D

Właśnie jestem na detoksie od picia kaw zbożowych i kakao. Kakao to zło... Już od długiego czasu nie piję herbaty, ale z kawą miałam zawsze problemy, niby tak niewinnie popijałam sobie ją od czasu do czasu, a potem uświadomiłam sobie, że w sumie to uzależnienie. Kawa strasznie zasyfiała mi żołądek co było przyczyną bólów brzucha czy złego samopoczucia, poza tym strasznie mnie muliła, zaburzała koncentrację, nie wysypiałam się, a w ciągu dnia czułam się senna i nietrzeźwa. W tej duchowej sferze również czułam się zasyfiona, dlatego też im bardziej zaczęłam zajmować się praktykami duchowymi i czuć siebie, tym bardziej mi to wszystko przeszkadzało. Więc jeśli chodzi o te wzorce nieprzytomności, rozpraszania i blokowanie trzeciego oka to zgadzam się, kakao/czekolada w dużych ilościach naprawdę wywołuje tego typu czynniki i moim zdaniem nie warto poddawać się pokusie słodyczy, bo to zbyt wysoka cena. Kawę rzuciłam również całkowicie, ale uzależniona pś podpowiadała mi żebym znalazła sobie jakiś zamiennik, żeby było mi łatwiej rzucić. Nie polecam, nie róbcie tego:D Jak się chciało to się znalazło parę artykułów o nieszkodliwości kaw zbożowych, a kakao piłam zawsze w dzieciństwie, więc mi się tak przyjemnie kojarzyło, że też nie zamierzałam odpuszczać. Teraz się z tego śmieję, głuptas ze mnie. Ale przyznam że mam jeszcze takie momenty chcicy na wypicie czegoś słodkiego, czekoladowego bądź kawowego, bardzo silnie to wszystko uzależnia.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-31, 13:33:10 »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-08-31, 13:29:58 »
A jakieś źródło tego tekstu ? :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-08-31, 13:07:07 »
W ramach ciekawostki co do oczyszczani się z brudnych energii tu mamy wyszczególnione jak zaburzają narkotyki i używki.
Szkoda, że na tej liście znalazło się kakao.
czy ktoś może te informacje potwierdzić lub zaprzeczyć?

Narkotyki

O substancje narkotyczne nigdy nie było trudno. Każdy czas i każdy rejon świata miał ich pod dostatkiem. Ludzkość korzystała z tego nader skwapliwie. Opierały się na nich także wszystkie napoje i eliksiry miłości. Narkotyk znieczula jednak całe ciało, dając substytut przyjemności, wzmagając pożądanie. Zabuża przy tym poważnie czakram podstawy. Prawdziwej przyjemności nie jest się świadomym, czuje się za to przyjemność nierzeczywistą urojoną. Ten rodzaj przyjemności wymaga więcej wysiłku. Kontakty seksualne stają się wtedy ciężką pracą na bardzo nieprzyjemnej, niskiej, nieprzytomnej wibracji. Wymaga silniejszych wewnętrznych bodźców. Narkotyki pogłębiają przywiązanie, uzależnienie, zaślepienie. Wzorce zatrucia dają poczucie znużenia, zmęczenia seksem, nudy, niechęci u obrzydzenia wobec partnera. Wzorce energetyczne narkotyku odkładają się na całym ciele, głównie na podstawie trzecim oku, potem plecach i karku, na genitaliach i sercu. Oczyszczenie tych blokad wymaga dużej wytrwałości i samoświadomości. Jeśli podczas oczyszczania wejdzie się we wzorzec narkotyczny, całe ciało wypełniają się nim, dając złudę przyjemności. Dopiero po zrzuceniu blokady świadomości widać, na jakiej energii owa „przyjemność” bazuje i co się wówczas naprawdę czuje. Każdy narkotyk ma inny wzorzec i wywołuje inne objawy zatrucia oraz kaca. Podaje ci przykład dość popularnych specyfików, abyś miał skalę porównawczą.


Haszysz
Niesłychanie silnie stępia i paraliżuje ośrodki czucia w całym ciele, również na jego powierzchni. Jest bardzo nieprzyjemnym przy odreagowaniu. Daje szaro-czarną, gęstą energię, odkładającą się na karku, nogach, krzyżu, sercu, dłoniach. Rozstraja bardzo silnie czakrę brzucha, wzmacniając lęki. Destabilizuje funkcjonowanie błony śluzowej w całym ciele.

Marihuana
 Jej energie odkładają się bardzo silnie na karku i potylicy, dając poczucie przytłoczenia i ciężaru, zduszają serce i gardło, wprowadzają mocne blokady w mózgu, uniemożliwiające pełną ekspresję, utrudniające koncentrację. Marihuana daje subiektywne poczucie zwiększonego uwrażliwienia, jakby nagle wszystkie ośrodki zmysłów znalazły się na wierzchu, co jest, niestety, kolejną złudą, ponieważ wprowadza silne napięcia, które po wytrzeźwieniu dają jedynie otępienie i podtrzymują wcześniejsze zaburzenia.

Heroina
 Wzorce zatrucia heroiną blokują płuca i zatoki, także całą twarz (bardzo silnie). Rozstrajają serce i tworzą przed trzecim okiem nieprzytomną bańkę „dobrego humorku”, która po zrzuceniu blokady świadomości okazuje się nerwicowym rozedrganiem.

Afrodyzjaki
Mają podobne działanie jak narkotyki. Podobnie jak narkotyki, zamykają na przeżywanie ekstazy duchowej, wywołują odurzenie i silne napięcia na obszarze genitalnym, brzucha, serca i trzeciego oka. Seks w połączeniu z tą odżywką wymaga bardzo silnych, gwałtownych bodźców. Do odreagowania, po za typowymi dla narkotyków wzorcami, zostają wzorce bólu, nieprzyjemnego „natarcia” energetycznego.

Alkohol
Wywołuje wzorce zniewolenia, uległości, żalu. Ponieważ zwalnia wszelkie hamulce - wyrzuca na wierzch wszystkie negatywności, jak agresję, dominację nad partnerem, wulgarność. „Przyjemność” alkoholowa bazuje na niskich wibracjach podobnie jak dotychczas opisane odżywki zamyka świadomość na poziomie czakry podstawy. Alkohol wzmaga poczucie winy i bezsensu życia, jago wzorce prowokują do odrzucenia, agresji, otępiają.
Kawa Po chwilowym podnieceniu i „doładowaniu” obejmuje cały organizm brudnoszarą, mazistą energią, odkładającą się jako zmęczenie, otępienie niechęć. Zaburzając podstawę, brzuch i serce wprowadza niespójność reakcji seksualnych, wzmacnia anorgazmię, impotencję i nerwicę seksualną. Rozdrażnia. Wzorce energetyczne odkładają się na plecach i pośladkach. Potęgują bierność. Dekoncentrują.

Herbata
 naturalna Zdusza serce i gardło. Wzmacnia blokady ekspresji. Mocno wpływa na całą powierzchnię ciała, tłumiąc odczuwanie. Podtrzymuje wzorce narkotyczne. Wzorce zatrucia herbatą (teiną) tłamszą i skracają orgazm. Kodują wysiłek i zmęczenie. Dają bardzo nieprzyjemną, niską wibrację w całym ciele. Stwarzają napięcia w okolicy serca i splotu słonecznego.
Tytoń Wprowadza wzorce przemęczenia i niemocy seksualnej. Podtrzymuje impotencję, oziębłość, nerwice i lęki seksualne. Paraliżuje zdolność głębokiego odczuwania i prawdziwej ekstazy. Wzmacnia wzorce uzależnień, dewiacji i anomalii seksualnych. Pogłębia kompleksy w seksie.

Kakao
 (czekolada) Uzależnia i roztkliwia. Zdusza czakrę gardła, rozstraja trzecie oko, wywołuje wzorce nieprzytomności. Pokrywa całe ciało nieprzyjemną budyniowatą energią. Wzmacnia urojenie przeżywania przyjemności w trzecim oku, daje substytut słodyczy. Uwypukla wzorce niedopieszczenia i zachłanności na seks. Rozprasza.

           Wszystkie używki i narkotyki zaburzają i blokują czakrę trzeciego oka i serca.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-08-29, 22:57:52 »
Aaaa...i borelioza i autoagresja do pary.....Wiesz co , poucz się trochę o czym piszesz. Taka wiedza basic. Zwykła podstawówka/ cioteczka Wiki. Ja bym się nie odważyła powierzać swojego ciała i zdrowia/choroby według twojego czarnego scenariusza komuś kto mi taki kit i pseudonaukowe brednie wciska. Ty idż do doktora , ale nie wiem jakiego . Takiego od tumiwisizmu umysłowego czy mamtowdupizmu , co nauka odkryła, bo mam zaburzenia osobowości..Po co ty nie korzystasz z tego co Ci tu wszyscy na tacy podają , z kamertonów?Sorry , że jestem niemiła , ale to porażająca głupota

Wróciłem do początku tego problemu i stwierdziłem, że zaczęło sie od nonszalanckiej wypowiedzi Balbiny zawierającej też trochę braku szacunku do Ingi. To chaotyczna wypowiedź świadcząca raczej o"roztrzepaniu" autorki, a nie o jej nadzwyczajnych kompetencjach do robienia za doradcę

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-08-29, 22:37:32 »
Obie strony dostały ostrzeżenie adekwatnie do swego udziału.

Balbina
Srodki które zastosowałaś w dyskusji były nieadekwatne do tego co pisała Inga. Nawet jeśli miałaś zamiar ocenić temat "pseudouzdrowicieli" itd. zaczęłaś to od oceniania Ingi, potem nieproszonych porad (mimo zgłoszenia z jej strony że nie chce tego), a temat tego kto jak zrozumiał stwierdzenie "porażająca głupota" można było naprawdę polubownie rozważać bez prób prezentowania jakim ktoś jest "borderline".

Jeśli coś uważa się za głupoty medyczne - można adresować je, bez emocji - a na pewno bez uderzania w drugą osobę. Argumentacja w miejsce prześmiewczości.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-29, 22:18:58 »
Ja się pytam.Zgodnie z definicją forum. Czy osoba chora psychicznie ma prawo uczestniczyć w forum.Bo użytkownik "Inga" jest chora psychicznie?
a mam dość siedzenia cicho jak inni zgodnie z zasadą, że mądrzejszy nie gada.Ale tu zostało to wykorzystane przez tę osobę do udowadniania jej "mocy duchowych"-vide opowieść o chłopaku?? Zostałam oskarżona o brak wszystkiego -wiedzy,niziny duchowe, wreszcie o ataki energetyczne!!!! Dlaczego Moderator na to nie reaguje!! A pani się zabezpiecza, że jak się zamknę, będzie to dowodem jej pokręconego systemu wartości. Cały dzień jestem atakowana energetycznie -co mnie po prostu wkurza. Potem znowu będzie płacz i zgrzytanie zębami. Je naprawdę zawieszę profil bo mam dość tego bagna.Powiedziałam,że  1borderline rozwali całą grupę. A wiecie czym fachowo jest borderline? Krzyżówką nerwicy z psychopatią... Tak,tak..Ale ta Pani nie ma tylko borderline. Niech uczciwie poda jak nie stchórzy nazwę jednostki chorobowej.... Robi się z tego CUD.. ..Ale nie w tym rzecz. Żądam odszczekania kalumnii pod moim adresem. Bo w tej sytuacji promuje się chamstwo, prostactwo i zwykłą ludzką złośliwość pod przykrywką,rozwoju duchowego... Śpiewać każdy może? Mówicie że ona nie idzie w stronę pozytywnego rozwoju, określając go jako bzdury, kłóci się z każdym, kto twierdzi, że bez ugruntowania pozytywów, tylko koncentrowaniu się na negatywnych nic się na lepsze nie zmieni. To jest rozwój.??? Wypisuje dramatyczne głupoty medyczne, ale takie że można się popłakać ze śmiechu..., gdyby tak gotowała potrułaby wszystkich....

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-29, 08:29:07 »
Namaste

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-08-28, 23:04:02 »
No i już widać dokładnie kto tu ma borderline.
Pokazałaś dokładnie wszystkie cechy bordera.
A po twojej reakcji widzę że trafiłam w sedno czyli opisałam cię prawidłowo.
Z tym że jeżeli chodzi o twój poziom duchowy to jest jednak niższy niż myślałam.

balbina

  • Wiadomości: 194
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-08-28, 22:45:54 »
a wiesz dlaczego wszyscy się zamykają ....Nie dlatego , że się Ciebie boją , co za zadufanie , nikt nie chce takich wymiocin energetycznych. Każdy luzuje , ja zresztą też , bo nie zniża sie do Twojego poziomu. Nie ma odwagi  nazwać rzeczy po imieniu . Na pewno energię twoją chce.....No po prostu rozwalasz.....taki syf???! Nie , ludzie są kulturalni i nie chcą się odzywać . Ja się odezwałam. Niech twoja cudowna energia wróci do ciebie z nawiązką..