Domniemuję co jakiś czas , że realizuję tor życia taty,
niezbyt często ale bywają ewidentne zwroty w moim życiu świadczące nieco o tym
i to przecież nie jest nic takiego, są przecież rodziny gdzie ojciec / matka był lekarzem, pisarzem , fachowcem itp. i dziecko realizuje ten nurt, w ktorym się sprawdza, wzrasta, ciagnie go do tego
mnie nie ciągnie do pracy wktorej mam stycznosc z gotówką , 2 razy probowałam i odchorowywałam nieprzespanymi nocami , aktualnie szukam pracy ale jak zwykle nie wiem jakiej , dzisiaj kolezanka przyszła do mnie z namiarami na salon gier, a tam znów gotówka !!!!!!!!!!!!! Myślę, że mogę spróbować na miesiac , zawsze to nowe doswiadczenie

czasem lubię totalny odjazd , tylko te pieniadze i strach bo z tego co słyszałam padają czasem naprawdę duze wygrane. POza tym nie czuję się na siłach ustawiać róznych typków , młodzież, przywoływać w razie draki do porzadku itp. Nigdy nie musiałam być w podobnym miejscu- jakby nie patrzył to nie kafejka internetowa .
Ale mniejsza z tym choc jutro musze dac odpowiedź. Dlaczego znów rzuca mnie gdzies do szuflady z pieniedzmi? Debet kredyt nawet te napisy na automatach rzuciły mi sie w oczy i pomyslałam o księgowych tabelach taty , za czasów gdy nie było jeszcze komputerów wiecznie rysował tabele winien i ma , całe noce liczył i liczył ale był ceniony i the best , zgadzał mu sie kazdy grosz , potrafił znalesć wszelki wyciek lewej gotówki . Pełen profesjonalizm. Ja nie mam talentu po nim. Dlaczego więc tak często los rzuca mi w rece prace gdzie jestem odpowiedzialną finansowa i musze liczyc, liczyc, liczyc
Czy moze tak sie zapatrzylam na tate w dziecinstwie?
Czy mam jakies zapisy do kontynuacji jego ścieżki?
On jest najmłodszy sposród rodzenstwa i ja jestem najmłodsza, on pomagał mocno swojej mamie jak był jescze bardzo młody no i ja tez teraz jemu choc u mnie to troche inaczej, lzej przebiega.
nie wiem
nie chce sie zafiksowywac
ale czasem widze podobienstwo