Różne rzeczy służą do generowania substytutu czegoś, np. wartości.
Ktoś coś wymyśli i ma generator, np. substytutu wartości. I wtedy jak ktoś zaniża wartość tego, krytykuje, ktoś zaczyna wchodzić w swoją traumę braku wartości. Dlatego pojawia się ochrona traumy i ktoś zaczyna być agresywny.
Ktoś może napisać książkę, jednym z powodów może być próba dowartościowania się. Taka książka jest generatorem sztucznej wartości, substytutu wartości. Więc każda krytyka książki, będzie sprawiać, że dana osoba będzie wciskana w traumę związaną z wartością.
Ja mam tak np. z tymi mapami myśli. Namawiam różne osoby, że to świetna technika, mało się kusi na nią. I to mnie dziwi, ale wiem, że ona jest dla mnie takim generatorem substytutu wartości u mnie. I to blokuje intencje mnie prawdziwego. Chcę innych złapać w siatkę, złapać na tą minę, żeby dostawać sztuczną wartość, żeby dostawać coś, co będzie mi dawało sztuczne poczucie własnej wartości. Chcę, żeby inni pogłaskali mnie po główce i powiedzieli: ależ żeś świetną rzecz Marcin wymyślił, cacy cacy, jesteś genialny. Metoda może być super, ale jak na razie nie dzieje się coś fajnego w tym obszarze, bo nie realizuje się intencja wyższej jaźni, nadświadomości, tylko moja, ego. Więc to wszystko jest blokowane, a ja jestem wciskany coraz bardziej w traumę z tym związaną, żeby to uzdrowić.
Podobnie, tak myślę, jest np. z Tobą Leszku. Np. taki regresing, choć metoda może być świetna, ale może być dla Ciebie takim generatorem sztucznej wartości, żeby zakryć, zamazać, brak wartości, gdzieś tam głęboko w sobie. I za każdym razem, jak ktoś skrytykuje tą metodę, dotykasz gdzieś na duszy tą traumę. I wtedy włącza się ochrona, i jest atak. Ja zobaczyłem Ciebie w wizji jako takiego wkurzonego dzika, który atakuje kłami każdego, kto coś złego powiedział o tej metodzie. Ten dzik chroni ten obszar. Obszar traumy.
Różne rzeczy na zewnątrz nas są takimi właśnie generatorami różnych substytutów w nas. Np. związek może dostarczać nam substytutu miłości. Co można zobaczyć po uzależnieniu od kogoś. Dziewczyna rzuca, chłopak tnie żyły. Firma, w której pracujemy, generatorem substytutu... czegoś tam. Tracimy pracę, wpadamy w traumę, że nie damy sobie rady w życiu, nie przeżyjemy, wieszamy się na sznurku itd.
Dziewczyny założą jakieś ubranie na sobie. Generator substytutu piękna. Ktoś skrytykuje, dziewczyna pokazuje pazury i jest atak. A to przecież tylko np. sukienka. Ale problem pojawia się wtedy, gdy taka sukienka służy generowania jakiegoś substytutu, żeby nie dotykać jakieś traumy w sobie, traumy braku czegoś, pustki.
Takich generatorów substytutów czegoś prawdziwego w nas jest wokół nas mnóstwo. Zajebisty samochód - generator substytutu wartości. Ładna, seksowna partnerka, która się facet chwali i z której jest dumny - np. generator substytutu piękna. Facet jest brzydki, ale jak ma fajną laskę, ma substytut itd.