Autor Wątek: Regresja: rozne formy i wizje, ewentualne wytlumaczenia, prawdziwosc teorii :)  (Przeczytany 16030 razy)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-09, 21:39:21 »
Rzeczywiscie tytul watku wprowadza zamieszanie, bo z Regresingiem jako metoda terapeutyczna nie ma praktycznie nic wspolnego. Sa to bardziej rozwazania na temat czy jakiekolwiek doswiadczenie "pozamaterialne" jest rzeczywiste itd.

Rozwazania takie o tyle nie maja sensu, ze wlasciwie wszystko mozesz zakwestionowac jesli sie uprzesz. Zawsze mozesz stwierdzic, ze  jakiekolwiek doswiadczenia "duchowe"nie istnialyby po zaprzestaniu funkcjonowania fizycznego mozgu.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-09, 20:07:22 »
Chodzi o roznice miedzy "regresing" a "regression"?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-09, 20:02:09 »
Chyba co innego nazywasz regresingiem. Stąd nieporozumienie.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-09, 19:45:41 »
Jesli zycie po zyciu i przed zyciem nie ma nic wspolnego z regresingiem.... to co ma? :(

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-09, 15:55:34 »
Z regresingiem te rozważania mają bardzo mało wspólnego.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-09, 14:18:23 »
Ciekawy, przyznaje bo pierwszy raz spotykam sie z relacja czlowieka, ktory nie tylko doswiadczyl (co czeste) ale i zapamietal (o czym nie slyszalem) wiedze, przekazana mu po drugiej stronie, oprocz tego podaje cala mase oglednych opisow, ktore wszyscy mniej lub bardziej sobie luzno powtarzaja jak np ta, ze nie jestesmy sami we wszechswiecie ;) Inna sprawa, ze "smierc" po poltorej godzinie (smierc pnia mozgu, niedotlenienie kory mozgowej, calkowite zaprzestanie pracy serca i pluc (nie mowiac juz z jaka szybkoscia produkowane sa toksyny z umierajacych i nie usuwanych komorek) daje wiele do zyczenia w kwestii reanimiacji ale skoro pisze, ze badali go "specjalnym stetoskopem" to juz sam nie wiem jak moge watpic ;)
Znam teraz ta a oprocz niej mniej i bardziej wiarygodne relacje. Znam teorie o DMT, LSD, smierci klinicznej, subatomowej budowie swiadomosci na bazie kwarkow, pojecia hologramu pamieci i funkcji nielokalnego polaczenia DNA z nielokalna swiadomoscia. Tyle, ze mrowki tez maja podobnie a takze myszy w labolatoriach i one nie sa mniej zywe od nas co nie znaczy, ze my mamy wieksze prawo do zycia po smierci niz one... To z kolei stawia przede mna pytanie czy zawsze zeby jesc musze cos zabic i co wtedy z tego dusza skoro wszyscy jestesmy "Stworzeniami Bozymi" i czy ludzi czy zwierzeta nalezy traktowac zatem z takim samym szacunkiem? Czy moze zycie zjada zycie a reszta to bajki i fantazje? :/ Ulice Sezamkowa tez ktos kiedys wymyslil a fakt, ze mial taki pomysl nie znaczy od razu, ze cisteczkowy potwor istnieje na prawde ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-09, 14:21:01 wysłana przez Magic »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-09, 14:00:37 »
Ciekawy artykół, wydaje mi sie związany z tematem
http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-09, 13:32:41 »
Ludzie maja tendencje do wyrzucania z glowy i nie akceptowania rzeczy przykrych i bolesnych. Smierc bliskich, choroba, bankructwo, wyrok sadowy, strata domu, kalectwo, cierpienie wlasnych dzieci czy rodzicow, utrata zyciowego partnera itp itd. Wiele osob mowi, ze ma problemy z akceptacja tych rzeczy, mysla, ze to sen, uciekaja do stanow depersonalizacji lub po prostu negacji. To jednak czesto stany faktyczne i rzeczywiste, istniejace bez wzgledu na to "czy nam sie to podoba czy nie". Podobnie jak nasza wlasna smierc, ktora pewnego dnia nadejdzie a wielu sie jej obawia - czy wszelkie duchowe wytlumaczenia moga byc jednynie reakcja obronna? Myslicie, ze jak daleko to siega i dokad siega prawda? Czy jest mozliwe, ze regresja tworzy obrazy w mozgu tak samo jak czasami snia nam sie rzeczy, ktorych nie widzielismy ani nie doswiadczylismy? Swiadomie lub nie...
Wpadla mi ostatnio w rece swietna ksiazka pt "Wieczna swiadomosc" pewnego kardiochirurga, ktorej tytul odpowiada smierci w oparciu o doswiadczenia smierci klinicznej i teorie fizyki kwantowej. Wydaje sie ciekawa i bardzo dobrze podejmuje wiele pytan, ktorych inni wola unkiac. Jendnak wymieszanie teorii psychologii, fizyki, ezoteryki i niewyjasnionej medycyny tworzy troche zbyt niestabilna jak dla mnie mieszanke. Przynajmniej chwilami. Jaki jest Wasz poglad na prawdziwosc tych doswiadczen?