Lynd,
jestem tego jak najbardziej swiadomy, ze technika jest nie tylko potrzebna ale przede wszystkim niezbedna aby robic cokolwiek.
Problemem jest to, ze wiekszosci tego typu srodowisk ,,rzadzi" akademickie czyli konserwatywne podejscie do tematu, gdzie praktycznie nie istnieje luz czy dowolnosc a kazde odstepstwo jest traktowane jako jawny sprzeciw wobec ogolnie przyjetych zasad. To dlatego wiele lat temu zamiast umiejetnosci plastycznych zainteresowalem sie badziej muzyka, bo ona nie tylko niosla ze soba ,,bunt" czyli otwartosc na nowe i otwarty sprzeciw wobec tego, co zastale ale rowniez dawala wolnosc. (Kurde, wlasnie to jest to, teraz to sobie uswiadomilem czemu nagle odpadly mi te zainteresowania a to bylo wlasnie to!) Jednak po czasie brakuje mi kreacji manualnej (czyli spelniania umiejetnosci, ktore posiadam), ale nie potrafie sie odnalezc w tym srodowisku. Zreszta tutaj mam sporo oporow w ogole do naszego regionalnego srodowiska (kraju) i szczerze mowiac, ciagnie mnie aby wyjechac z Polski i zaczac zyc w innym spoleczenstwie, ktore jest bardziej otwarte na ,,nowe". Tutaj czuje sie ,,zduszony" i ciagle obligowany do norm, czego bardzo ale to bardzo nie lubie. Stat tez podejrzewam, ze mam zablokowana kreacje bo ilekroc wyjde z czyms nowym, zaraz pojawia sie z zewnatrz duze NIE! Trudno prosperowac w tak zamknietym spoleczenstwie. A zyc z czegos nie tylko trzeba ale po prostu to jest piekne kiedy mozna zyc po swojemu.
I nie nakrecam sie innymi i cudzym, a inspiruje. To jest roznica. I gadac tez nie lubie o tym, co chce chyba ze czuje blokady, tak jak tutaj.