Autor Wątek: Jak odnaleźć swoją pasję (coś co się będzie lubić robić)?  (Przeczytany 47679 razy)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 15:54:37 »
Czyli musialbym przejsc kilkanascie takich zabiegow aby poczuc zmiane, tak?

W takim razie jesli po pierwszym razie nic nie poczuje i skoro wymaga to wielokrotnych powtorzen, skad mam wiedziec czy ta metoda jest skuteczna?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-04-20, 15:47:24 »
Przy pierwszym wypalaniu węzłów karmicznych temat w ogóle się nie pojawia. To kwestia bardziej zaawansowanego wypalania.
Dla tych, którzy nic nie zauważają, mam taką radę: nie korzystać więcej z metody, która w ich przypadku nie daje efektów. :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 15:45:01 »
Dobrze, a co w wypadku kiedy nie poczuje zadnych zmian?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-04-20, 15:34:20 »

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 15:31:40 »
Nie pisałem o winie. Pisałem o skutkach wypalania węzłów.
Jeśli po wypaleniu węzłów karmicznych odpowiedzialnych za blokowanie talentów zachodzi widoczna zmiana, to jaki stad wniosek?

Ze to blokowaly wezly karmiczne.

Ale - jesli ja nie za bardzo w to wierze - to czy wtedy wypalanie zaskutkuje?

O co w ogole chodzi z wypalaniem wezlow karmicznych?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-04-20, 15:28:16 »
Nie pisałem o winie. Pisałem o skutkach wypalania węzłów.
Jeśli po wypaleniu węzłów karmicznych odpowiedzialnych za blokowanie talentów zachodzi widoczna zmiana, to jaki stad wniosek?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 15:14:55 »
Panie Leszku, a skad pewnosc (domniemanie?), ze to ,,wina" wezlow karmicznych?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-04-20, 15:04:36 »
Od czasu do czasu bywam zdziwiony skutkami wypalania węzłów karmicznych w temacie talentów, zdolności czy pasji.
Otóż nawet u osób, które mają wykształcenie artystyczne, zdarza się natrafić na silne karmiczne blokady utrudniające korzystanie z talentów. Czasami nawet bardzo mocno utrudniające.
Wypalenie tych blokad (węzłów karmicznych) powoduje tak silne odblokowanie umysłu, że nagle ludzie odkrywają coś, czego nie potrafili odkryć wiele lat i nagle zaczynają skutecznie działać tam, gdzie działać nie mogli.
W moich oczach to wygląda jak mały, a czasami nawet większy cud :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 11:02:58 »
Lynd,

jestem tego jak najbardziej swiadomy, ze technika jest nie tylko potrzebna ale przede wszystkim niezbedna aby robic cokolwiek.

Problemem jest to, ze wiekszosci tego typu srodowisk ,,rzadzi" akademickie czyli konserwatywne podejscie do tematu, gdzie praktycznie nie istnieje luz czy dowolnosc a kazde odstepstwo jest traktowane jako jawny sprzeciw wobec ogolnie przyjetych zasad. To dlatego wiele lat temu zamiast umiejetnosci plastycznych zainteresowalem sie badziej muzyka, bo ona nie tylko niosla ze soba ,,bunt" czyli otwartosc na nowe i otwarty sprzeciw wobec tego, co zastale ale rowniez dawala wolnosc. (Kurde, wlasnie to jest to, teraz to sobie uswiadomilem czemu nagle odpadly mi te zainteresowania a to bylo wlasnie to!) Jednak po czasie brakuje mi kreacji manualnej (czyli spelniania umiejetnosci, ktore posiadam), ale nie potrafie sie odnalezc w tym srodowisku. Zreszta tutaj mam sporo oporow w ogole do naszego regionalnego srodowiska (kraju) i szczerze mowiac, ciagnie mnie aby wyjechac z Polski i zaczac zyc w innym spoleczenstwie, ktore jest bardziej otwarte na ,,nowe". Tutaj czuje sie ,,zduszony" i ciagle obligowany do norm, czego bardzo ale to bardzo nie lubie. Stat tez podejrzewam, ze mam zablokowana kreacje bo ilekroc wyjde z czyms nowym, zaraz pojawia sie z zewnatrz duze NIE! Trudno prosperowac w tak zamknietym spoleczenstwie. A zyc z czegos nie tylko trzeba ale po prostu to jest piekne kiedy mozna zyc po swojemu.

I nie nakrecam sie innymi i cudzym, a inspiruje. To jest roznica. I gadac tez nie lubie o tym, co chce chyba ze czuje blokady, tak jak tutaj.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-19, 21:26:50 »
bardzo spora ilosc szkol czy kursow jest prowadzona przez osoby, ktore w dosc mocny sposob proboja narzucac ustalone zasady ,,sztuki"
No i co z tego? Przecież nie wezmą Cię i nie zgwałcą żebyś myślał tak jak chcą ;) Jesteś dorosłym, masz swój umysł, wiesz co z tym zrobić.

W szkołach uczą warsztatu. A tworzy się coś nowego, i tak trzeba bazować na starym. "Stojąc na barkach olbrzymów" i takie tam :)

Dobrym kierowca może łamać przepisy ruchu drogowego, bo wie kiedy to zrobić i jakie jest ryzyko. Ale najpierw musi je poznać i stosować.

Aha, i jeszcze nie polecam nakręcać się tym, czym nakręcają się inni. To właśnie najprostsza droga do realizacji nieswoich celów, które po prostu wydają się o tyle bardziej atrakcyjne, kiedy jest wsparcie ze strony innych. ale tak naprawdę to niewiele więcej niż mentalność stada.
Zresztą badania dowodzą, że już samo mówienie o tym co chcemy zrobić uaktywnia te same ośrodki nagrody w mózgu co zrobienie tego.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-19, 21:23:35 »
Dobrze wyczuwasz, ze pod spodem sa ,,wazniejsze" rzeczy, ktore blokuja ale w ogole nie potrafie ich nazwac; one sa odczuwalne jako niemoc (czyli emocja typu ,,chce ale nie potrafie"), moze troche jakis lek (przed ocenieniem?) i brak aprobaty (ze strony kogo?). Tyle mi sie kojarzy.

Mam to od bardzo dawna, to idze od dziecinstwa. Czesto mowilem np. ze sie nudze bo nie umialem skanalizowac energii, znalezc zajecia i to mi zostalo do dzisiaj tyle ze dojmujaca jest swiadomosc niewykorzystanego potencjalu.

Jak mozna to dalej ,,podrazyc" aby wykryc, co jest grane z tym?

PS

Od zawsze bardzo dobrze wplywaly na mnie relacje ,,mistrz-uczen", to zawsze wtedy od kogos lapalem inspiracje i co tez prawda, robilo mi trudnosci w nauce w szkole a potem w zyciu doroslym. Dlatego tak bardzo porzadam osob o podobnych zainteresowaniach i umiejetnosciach bo bedac z nimi od razu ja staje sie kreatywny i czesto mam dobre pomysly, co juz nie raz sie stalo ale samemu jakos w ogole nie potrafie ruszyc z miejsca. Wyjatkiem jest praca z dzwiekiem ale to juz zaczyna mnie nudzic, czuje ze to ne jest ,,ten' kierunke, ze wlasnie bardzioej tworcze rejony sa tym, co chcialbym robic (chyba...)...
« Ostatnia zmiana: 2014-04-19, 21:26:58 wysłana przez Zed1 »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-19, 21:16:34 »
W grupie na pewno łatwiej. Szybciej mozna się czegoś nauczyć, można się pochwalić sukcesami i jest motywacja większa.

Ale samemu też można. Większość rzeczy "artystycznych" nauczyłam się sama, a motywacje daje mi przyjemność z dzialania.

Nie śledziłam wszystkich twoich wpisów, więc być może już o tym pisałeś.
Czy przyjrzałeś się dobrze temu brakowi chęci?. Trochę już pisałeś. Ale mam wrażenie, że to nie wszystko. Że to co opisałeś to wierzchnia warstwa, ale pod nią są ważniejsze rzeczy.





Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-19, 20:39:03 »
Po prostu zacznij to robić, a  mniej o tym myśleć ;)
Działanie pozytywnie nastraja :)

Nie potrafie, tu jest problem. Gdzies w glebi sa checi (a moze tylko tesknota za czyms utraconym, za potencjalem, swiadomosc tego) ale w ogole nie potrafie tego ,,udzwignac".

Co w takiej sytuacji?

PS

Powiem Ci, ze chyba teraz latwiej byloby mi w ogole przekonac sie do dzialania, gdybym mial jakis znajomych ktorzy dzialaja w tym kierunku i po prostu podpatrywac ich, zobaczyc czy w praktyce to mnie jeszcze kreci bo wlasnie tak kiedys ,,zarazalem" sie czyms-ktos mi cos pokazywal, mnie zaczynalo sie to podobac, a pozniej samemu to zaczynalem robic.
« Ostatnia zmiana: 2014-04-19, 20:42:42 wysłana przez Zed1 »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-04-19, 20:37:32 »
Po prostu zacznij to robić, a  mniej o tym myśleć ;)
Działanie pozytywnie nastraja :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-04-19, 20:28:37 »
Ja teraz sie bardziej zastanawiam, jak w ogole przywrocic w sobie ten stan umyslu,  wktorym chce sie cos robic niz powracac do czegos. Bardzo mi brakuje tego luzu i pomyslow. Bo niby chce cos robic ale to na checiach sie konczy, w ogole juz nie czuje energii za bardzo...