Leszek to to wiem, zresztą próby aneksjoowania kogokolwiek to nie w tym wcieleniu. Chodzi mi o coś innego-zeby nie było tak, że co podnoszę wibracje to panikuję, bo mi się po prostu odnawia-znowu Go widzę, znowu wraca w snach, znowu czuję zapach tak wyraźnie, jakby był obok. Pomijam, że skutkuje to nieużywaniem imienia partnera, bo się boję pomylić. Łapię się na tym, że ja nie chcę dalej iść w RD bo nie chcę czuć...