Mateusz,
tak, mamy tę samą A Rh+, oboje jesteśmy wegetarianami, mamy sporo wspólnych pasji, z czego chyba największą podróżowanie i sport. Mój brat ma bardzo wiele fajnych cech, które robią z niego fajny materiał na partnera, których często doszukiwałam się u chłopaków, z którymi się spotykałam.
W czasie kiedy wyszła sprawa z molestowaniem, nie powiem był to jeden z większych sajgonów w moim życiu, trafiłam na kilkumiesięczną terapię, bo sama sobie nie dawałam rady z tym co się działo. Jedyną osobą, która mnie wtedy naprawdę wsparła, była moja kuzynka, która od zawsze czuła, że coś było nie tak. Reszta rodziny nie miała pojęcia jak się zachować, drugi brat nie wiedział po czyjej stronie stanąć, moja mama się załamała, do tego dokładnie w tym czasie mój ojciec trafił na odwyk. Rozpętało się piekło. A żeby było śmieszniej, jeszcze w tym czasie przyjaciel mojej mamy, ksiądz, stary dziad też, też mnie molestował (choć sama nie wiem czy to bardziej nadużycie seksualne z jego strony nie było). Cóż, absurdalna sytuacja, że akurat wtedy, nawet babka, do której chodziłam na terapię, śmiała się, że komu jak komu, ale akurat mi się to musiało przydarzyć
Jak opowiedziałam to mojej mamie, to dopiero szok przeżyła, już 2 osoby, po których by się w życiu nie spodziewała, zrobiły coś takiego jej kochanej córeczce. Załamana była, ale ja stwierdziałam, że dla dobra siebie mówię wprost o tym co miało miejsce.
Emocje jakie wychodzą z człowieka przy wypłynięciu takich traum, to naprawdę istny chaos.