Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 84748 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-10, 21:49:01 »
Felicite

Zgadzam się z Tobą:)
Jeśli ktoś ma karmę obciążoną relacją z pierwotną połówką, a do tego jeszcze z innymi "połówkami" kodowanymi, to najpierw przyciąga właśnie te.



Mirek
"Ja i moja połówka powstała w aniołkowie jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Nie pasujemy zupełnie do siebie pod żadnym względem. Inne wzorce, inne przekonania i inne zainteresowania."
Dalej piszesz, że tylko z tą osobą możesz spędzić życie....ale jak, skoro poza tą głęboką harmonią i poczuciem w bliskości, że wszystko inne nie ma znaczenia( rozumiem to doskonale, sama byłam w takim związku), żyć w bliskim związku z osobą, która jest zupełnie inna od nas, nie harmonizująca na poziomie życiowym, materialnym?


Po długim czasie oczyszczania karmy z moim pierwotnym połówkiem, czuję spokój duży w temacie połówek, już mnie do nikogo nie ciągnie, nikogo nie szukam. A wszystkie inne kodowane połówki( miałam takie związki wcześniej) wydają się bardzo lekką sprawą, bardzo łatwą do uzdrowienia w porównaniu z relacją z pierwotnym połówkiem.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-10, 17:49:00 »
hmmm ciekawe sam nie wiem, nie miałem takich doświadczeń, dzielenia się. Jedynak pewno xD

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 16:38:46 »
U podłoża dzielenia istot, a tym samym stwarzania wielokrotnych nieraz "połówek" stały sprzeczne intencje. Jedna część mnie chciała przynajmniej zachować bieżące status quo, a inna część mnie chciała poznawać bardziej "gęste" światy. Stąd podział. Przed Aniołowem było to bardzo łatwe. Wystarczyło by zaistniały bardzo silne, sprzeczne intencje, a podział dokonywał się samoistnie. Powstawały dwie, odrębne istoty, z których każda przeżywała radość z aktu "stworzenia". Taki podział mógł następować nawet wielokrotnie.

Ja to widzę bardzo podobnie.
Rozszerzę to trochę: Najpierw nastąpiło wyodrębnienie jakby partii "energii" (?), a potem w ramach tej partii za sprawą sprzecznych intencji tworzyły się odrębne istoty. I tak aż do momentu, w którym podział był niemożliwy (tak jak teraz - mamy sprzeczne intencje, a podział jest niemożliwy). Te istoty jakby na końcu, odczuwają teraz siebie jako połówki pierwotne. Jednak nie muszą wcale do siebie pasować, tzn. nie musi być między nimi dużej harmonii. I najczęściej nie ma.
Co innego z istotami najbardziej harmonizującymi. Wydaje mi się, że to o nich mógł pisać Witek.
To istoty, z którymi mamy bardzo dużą harmonię, ale niekoniecznie są to połówki pierwotne, mimo tego, że nazywane są połówkami (choć najczęściej nazywa się je idealnymi połówkami - IP). Nie trzeba wcale ich znać, ani teraz, ani wcześniej. Po prostu na teraz najbardziej do nas pasują.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-10, 16:13:00 »
"A ja cały czas mówiąc połówka to miałem na myśli to że dusza podzieliła się podczas wyodrębnienia. Jak kropa wody, z której robi się dwie(prawie takie same)."

Niezupełnie jak dwie krople wody. U podłoża dzielenia istot, a tym samym stwarzania wielokrotnych nieraz "połówek" stały sprzeczne intencje. Jedna część mnie chciała przynajmniej zachować bieżące status quo, a inna część mnie chciała poznawać bardziej "gęste" światy. Stąd podział. Przed Aniołowem było to bardzo łatwe. Wystarczyło by zaistniały bardzo silne, sprzeczne intencje, a podział dokonywał się samoistnie. Powstawały dwie, odrębne istoty, z których każda przeżywała radość z aktu "stworzenia". Taki podział mógł następować nawet wielokrotnie. Osobiście przypomniałem sobie najpierw jeden podział, gdzie ta "druga" część mnie od razu się oświeciła. Następnie "dokonałem" następnego podziału, a potem obserwowałem jak ta druga część mnie, która powstała w wyniku podziału znowu się podzieliła.
W aniołkowie już nie było tak łatwo. Kiedy znowu pojawiły się we mnie sprzeczne intencje, trzeba było udać się do istoty, która potrafiła dokonywać takiego podziału. Kiedy ta istota wykonała swoje, ja jako ja rozpocząłem wędrówkę "w dół", natomiast ta druga część, bardziej strachliwa (ten lęk był przyczyną podziału) z "duszą na ramieniu" podążyła za mną. Ponieważ cały czas próbowała mnie "nawrócić" na drogę powrotną, wytworzyłem w sobie silne wzorce odpychania, które były aktywne aż do niedawna.
Po ich odreagowaniu mogę napisać jak wyglądają przykładowe stosunki połówek po tylu odmiennych wcieleniach. Ja i moja połówka powstała w aniołkowie jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Nie pasujemy zupełnie do siebie pod żadnym względem. Inne wzorce, inne przekonania i inne zainteresowania. Do momentu dopóki.... się nie dotkniemy. Każdy dotyk, każde zbliżenie energetyczne odczuwane jest przez nas jak by to był ten pierwszy raz. To zadziwiające jak w tym momencie znikają różnice nas dzielące. A ile przyjemności w przebywaniu razem. Tego już nie da się opisać. Moja połówka, przy mojej zmienności jest jedyną osobą, z którą mogę spędzić całe życie, choćbyśmy mieli być razem przez 100 i więcej lat.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-10, 15:53:52 »
W teorii polowek chodzi o przekonania Magdy Zadlo, o to ze jest juz Zadlo tylko z nazwiska i o zwiazany z tym zbiorowy dysonans poznawczy eks-cudowiczow.

Prosze, w jednym zdaniu :D

 you rule, basically :D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-10, 15:42:13 »
W teorii polowek chodzi o przekonania Magdy Zadlo, o to ze jest juz Zadlo tylko z nazwiska i o zwiazany z tym zbiorowy dysonans poznawczy eks-cudowiczow.

Prosze, w jednym zdaniu :D

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-10, 15:40:01 »
Indra,

Nie mam zielonego pojęcia. Ja dostałem takie info, ale było to dawno i nie pamiętam szczegółów. Potem jakoś nic takiego u mnie nie wychodziło, więc porzuciłem ten temat.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-07-10, 15:35:43 »
Moje "połówki" (istoty z którymi mam 100% harmonię wibracji osobistych itp.) nie mają ze mną takich powiązań. Są istoty harmonizujące ze mną na tym samym poziomie, których nawet nie znam (ale zdaję sobie sprawę że są).

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-10, 15:29:06 »
 que? przecież nie o to chodzi w teorii połówek. Jak dusza mogłaby się podzielić?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-10, 15:25:06 »
1. połówki pierwotne - czyli związek dwóch ówcześnie bardzo harmonijnych istot, które zostały rozdzielone lub same rozdzieliły się pod wpływem różnych przyczyn.

A ja cały czas mówiąc połówka to miałem na myśli to że dusza podzieliła się podczas wyodrębnienia. Jak kropa wody, z której robi się dwie(prawie takie same).

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-10, 14:54:57 »
Prosze bardzo Bziuuummm :)

Dodam jeszcze, ze jeszcze jest tez możliwa wg mnie opcja numer 4 - związek dwóch bardzo harmonijnych istot, niekarmiczny lub mało karmiczny (tzn. z niewielkimi obciązeniami karmy, bez negatywnychi wzorców wobec siebie) - to mogą być zarówno "doczyszczone" lub z dobrymi intencjami wobec siebie pierwotne połówki, jak i osoby z drzewa dusz, obecnie dla nas najbardziej harmonijne.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 14:49:03 »
Dzięki Hyzia :)
Pojaśniało .

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-10, 14:47:27 »
Pokrótce bym podsumowała to tak, ze mogą być:

1. połówki pierwotne - czyli związek dwóch ówcześnie bardzo harmonijnych istot, które zostały rozdzielone lub same rozdzieliły się pod wpływem różnych przyczyn.
2. połówki kodowane (wtórne) - czyli relacja zakodowana, pod wpływem hipnozy, rytuałów itp., często też z dość wysoko harmonijną osobą (ale raczej niżej niż pierwotna połówka - choć może byc tez sytuacja, ze pierwotne połówki bywały po jakimś czasie sobie wkodowywane na rózne sposoby)
3. związki karmiczne - czyli relacje z osobami, z którymi wcześniej tworzyło się bliskie związki, które nie zostały w jakiś sposób "dopełnione", a karma między osobami wypalona - stąd te osoby ciagnie do siebie, jednak nie pod wpływem kodowań, a pod wpływem wspólnej karmy do przerobienia lub "dogadania się" dusz.

Jakby wyobrazic to sobie jako zbiory, to najwiekszym byłyby "związki karmiczne", w nich zawierałyby się "kodowane połówki" i "pierwotne połówki", czasem się zazębiające. Tak to przynajmniej widzę.

A skąd wiadomo, czy ktoś jest kodowany? Często w takiej relacji występuje bardzo duża nieprzytomność obopólna, zaślepianie się, parcie do relacji wbrew rozsadkowi i oczywistościom, spore podkręcenie poczuciem braku i lęku, że ta druga osoba nas opuści. Prócz tego wychodzą w sesjach hipnozy, kody, "wiązanie na wieki' lub przekonania "tylko z nim/nią i nikim innym", nawet jeśli relacja realnie jest dla nas niekorzystna.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-10, 14:52:07 wysłana przez hydrozagadka »

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-07-10, 14:33:21 »
A skąd wiadomo, że jakaś połówka jest kodowana? Czy to od razu pytanie do eksperta, czy trzeba biec na regresing, czy to się czuje, czy o co chodzi? :)
Wychodzi na to, że wszystkie związki jakie  się rozpadają są jakieś nieharmonijne i lewe?
Czy to nie jest zbyt tragiczne i zakleszczające ?
Odeślijcie mnie do jakiegoś artykułu proszę bo przyznam, że nie brnęłam w ten temat.
Jak tak sobie wspomnę 2 najważniejszych mężczyzn w moim życiu  to mam odczucie, że byli karmiczni i musiałam ich spotkać,
jeden wydaje mi się pochodzić z hmm...rodziny dusz bardziej anizeli połówka.
Rannyyy, mozna sie zapetlic w tych meandrach :)
Czuję się niewystarczająco świadoma w temacie choć świadomość rozróżniająca niby wysoka, abuuu :(

Hmmm...
ja chyba nie mam tak wielkiej tęsknoty za połówką jak za samym Bogiem

p.s.
tu nie anioł,  wypowiadał się człowiek (zwahany) :D
a najpewniej zwichrowany :))



Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-10, 14:03:37 »
 Laka
wiadomo :)) bliskość jest fajna! :)