To co piszesz to teorie, z którymi trudno sie nie zgodzić. Pozytywne nastawienie, potępienie jako wzorzec.... itp itp. Dość trudno mi się to czytało.
Ale fajnie, że to napisałeś, bo dzięki temu zdałam sobie sprawę, ze bardziej niz teoria interesuje mnie doświadczenie i doświadczanie.
mnie też interesuje praktyka, stąd takie opisy wynikające z obserwacji siebie i innych, dziwne że nie widzisz związku między teorią, a praktyką, z samego doświadczania czegoś nie wynika zmiana,
weźmy obraz/hasło "ksiądz", dla wielu jest on jak Bóg, potem tworzy się z niego wróg , później staje się zwykłym człowiekiem, a ostatecznie znowu można widzieć w nim Boga, w czym jest różnica? ksiądz może być ciągle taki sam, albo się zdegenerować, czy oświecić w międzyczasie, różnica wynika z zaślepienia, potem urazu i potępienia, następnie przebaczenia, a na końcu objawienia prawdy/ czy wiary we wszechobecność Boga itp. : )
w taki sam sposób można podchodzić do wielu innych "elementów" związanych z kk i będą one w zupełnie inny sposób służyć ludziom na tych różnych poziomach świadomości na jakich się znajdują
dlatego nie postrzegam tego co piszesz jako sprzecznego z tym co ja piszę, zwyczajnie inaczej trochę na to patrzę i co innego mnie w tym temacie interesuje, fajnie, że uwalniasz się od ograniczeń szczęścia i że to się sprawdza u Ciebie oraz, że o tym piszesz tutaj : )