może też być tak, że już Ci się to uzdrowiło, kiedyś, w poprzednich wcieleniach.
Bo przecież to Twoje wcielenie chyba nie jest pierwsze rozwojowe.
No właśnie z tego co pamiętam to wcielenia, gdzie miałam wysoki poziom rozwoju były bardzo dawno
potem był już tylko upadek.
Hmm... to chyba nie tak
przecież pamiętam wcielenia gdzie sie rozwijałam. Ale jakoś tak mi się zakodowało, że to wszystko "błędne praktyki duchowe". Ale nie wszystko było błędne.
To takie typowe dla DDA. Czarne albo białe. Ja po prostu przypominałam sobie tylko to co złe i wszystko odrzucałam. Tylko, że to wylewanie dziecka z kąpielą.
Teraz widzę, że nawet w chrześcijaństwie, zwłaszcza tym wczesnym było wiele bardzo rozwojowych praktyk. A ja to wszystko odrzucałam. Bo Katole, bo moherowe berety, i wogóle obciach. To nie jest przytomne widzenie tylko jakiś bunt, czy poczucie wyższości.
Mam wujka, który wyszedł z alkoholizmu dzięki przykościelnej grupie DDA.
W każdym razie odrzucając po całości, moje wcielenia rozwojowe, pamiętając tylko to gdzie były jakieś wynaturzenia, straciłam dostęp do tego co wypracowałam.
Buddyzm też odrzuciłam po całości. Eh...
Nawet już nie chodzi o te religie. Tylko o koncentracji na negatywach.
A poza tym tego tematu (tak jak i innych) nie trzeba uzdrawiać dekretami, afkami, ani innymi celowymi zabiegami.
Musi to być świadome, ale niekoniecznie trzeba to robić celowo i metodycznie 
[np. mnie, w tym wcieleniu, temat Jezusa uzdrowił się niejako przy okazji <codziennego życia>]
No ale zgadzam się - trzeba być czujną i trzymać rękę na pulsie... oblubieńca 
Zgadzam się, że do uzdrowienia nie sa potrzebne celowe zabiegi (chociaz moga pomóc), wystarczy intencja. Tyle, że u mnie nie było intencji i tematu. Raczej jakieś uniki.
Pomyślałam, że tu coś może być w analogii do mojego wcielenia z II wojny i obozu. Tu tez nie było tematu. Całe zycie starannie unikałam czytania książek wojennych i tematu, a zwłaszcza o obozach koncentracyjnych. W mojej głowie było "że to nic takiego, nie ma co do tego wracać" itp. A okazało się, że to wcielenie jest dla mnie wręcz kluczowe. Dlatego pomyślałam sobie, że tu może tez tak być.