Autor Wątek: Praca  (Przeczytany 40564 razy)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 22:22:17 »
co do samochodów kraj słusznie może miec wymagania, choćby ze wzgl. na emisję spalin,
wymagania co do taxi są nie tylko w Korei , ale chyba we wszystkich cywilizowanych krajach, nie wiem czy w NY nie mają zrobić wszystkich hybryd/ elektro (a może już są) standaryzacja tutaj jest z reguły istotna dla wizerunku

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 22:07:01 »
widzisz, Koreańczycy nie zatrudnią taksówkarza, który jeździ starym samochodem
nie współpracują też z grubymi
mają w d. przepisy europejskie
jeśli ktoś chce więc zachować ich jako klientów musi dostosować się do ich wymagań

Fajnie jest żyć po swojemu, ale dla stałego klienta, który regularnie płaci ludzie są w stanie poświecić wiele

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 20:31:52 »
ale to chyba prawda, co mówi Grażyna, są silne oczekiwania spoleczne , jesli chodzi o konsumpcję
ktos kto nie konsumuje danego "koszyka dóbr" uważany jest za niedostosowanego

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 20:24:31 »
haha, Atlanta, to prawda, wiele osób daje się nabijac w butelkę i w ten sposób
ja się na to konsekwentnie i systemowo nie łapię , a więc wcale nie muszę :)
gdy ktoś mi sugeruje że za czymś nie nadąrzam , to jest zazwyczaj koniec naszej znajomości , znam osoby które wyznają podobny światopogląd
np mój znajomy, który się mocno dorobił (nie będe sypał liczbami), do niedawna używał takiej starej nokii i jeździł takim starym mercem (wygodnym i z fajnym silnikiem) , chociaż mógłby imponowac spoleczenstwu nowoczesnościa ; )

Cytuj
A teraz to po pracy masz mieć hobby, uprawiać sport, chodzić na fitnes, masarze, zajmować się dziećmi, dokształcać się, podrózować i robić setki innych rzeczy
czy ja wiem ?
pęd do fitness jest trochę umotywowany tym, że ludzie uświadomili sobie złe skutki siedzącego trybu życia w połączeniu z intensywną praca umysłową , co jest dodatkowym aspektem "dzisiejszych czaśów"  u wielu osób, o którym przkeonałem się na wlasnej skorze.
w mojej opinii to wypływa ze świadomości ludzi że to korzystne
kiedyś cool było walić wódeczkę , a jak ktos biegał to był wariat ; ) więc to akurat pozytywna zmiana kulturowa, no ale zawsze znajdą się tacy co chcą się dostosowac i robią coś czego nie chcą.

nie mniej jednak to dodatkowe aspekty dzisiejszych czasow, dzieki za odzew

« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 20:26:33 wysłana przez medżik »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 20:10:22 »
no i musisz robić zakupy, a nie są to zwykłe zakupy bo teraz czyścik jest do każdej rzeczy inny:
do łazienki, do kuchni, do pow. błyszczących, matowych
dla mężczyzn inne, dla kobiet inne
mnóstwo produktów, które musisz wybrać i podążać za modą

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 20:06:30 »
Przeczytałem własnie artykuł kulinarny , jednak zwróciłem tam uwagę na coś innego niż kulinaria, mianowicie powszechny pogląd co do "czasów w których żyjemy", który słyszę wciąż i wciąż, ale nie potrafię go zrozumieć.

Nie rozumiem twierdzen, że teraz to wszystko w pośpiechu itd i że "takie są czasy" .
Wczesniej ludzie pracowali tyle samo - zazwyczaj 8h.
Jakoś w PRL-u nie było poglądu że "żyjemy w pośpiechu" , a 8h robił KAŻDY.
Też trzeba było przed praca zaprowadzic dzieci do przedszkola, po pracy wrocic, zrobic zakupy, przyrządzić obiad... i dzień zleciał.
Nie przypominam sobie by moi rodzice narzekali na brak czasu i mieli jakiś problem z akceptacją tego, że pracują co dzień po 8h. 
Czy chodzi zatem o presje w pracy która teraz jest a wtedy jej nie było ? Też jakoś nie wydaje mi się. Jako 20 latek miałem pracę w hotelu i w sklepie, gdzie tez robiło się wszystko w pośpiechu (żeby zobrazowac, było jak by 10 pracownikow tam gdzie przydałoby się 11, a więc nie było czasu usiąść, non stop robota) , ale wychodziłem zadowolony, że jest 16 , zarobiłem dobre pieniądze i mam jeszcze duuużo czasu.
O co więc chodzi ?
Tak jak by ludzie w większości robili coś wbrew sobie, coś czego nie nawidzą, nie znoszą i chcą jak najszybciej uciec,  inaczej nie potrafie tego sobie wyjaśnić.

W tamtych czasach, po pracy wracałeś do domu i reszte dnia mogłeś przeleżeć do góry brzuchem i nikomu nic do tego nie było. A teraz to po pracy masz mieć hobby, uprawiać sport, chodzić na fitnes, masarze, zajmować się dziećmi, dokształcać się, podrózować i robić setki innych rzeczy. Bo jak nie robisz to jesteś leń, nie dbasz o siebie, bliskich i nie rozwijasz się itp.
Presja większa jest niż kiedyś by w wolnym czasie też coś robić.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 19:53:44 »
zalezy chyba któremu Panu się służy

jak ktoś się daje robić w bambuko hasłami np klient nasz pan , konkurencja nie śpi , czas to pieniądz

to jest nabicie w butelkę, a czasu jest tyle co zawszze było

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-31, 19:08:06 »
no ale to prawda, że nie ma na nic czasu
ciągle ktoś coś chce, komórki dzwonią, trzeba jeździć po całym mieście

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 18:57:17 »
Ale ja nie mówię o tym, że ludzie są dla siebie niemili, że wyścig szcurów, się wygryzają itd o tym też się mówi otwarcie dlatego to chyba inny temat.

Tylko o tym, że mówią, że niby TERAZ nie mają czasu bo są "takie czasy".

Oczywiście to może miec związek, choć nie widzę żeby miało to związek bezpośredni.

Bo nastapila indywizualizacja nas samych, rozrost Ego ponad innych.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 18:51:05 »
Ale ja nie mówię o tym, że ludzie są dla siebie niemili, że wyścig szcurów, się wygryzają itd o tym też się mówi otwarcie dlatego to chyba inny temat.

Tylko o tym, że mówią, że niby TERAZ nie mają czasu bo są "takie czasy".

Oczywiście to może miec związek, choć nie widzę żeby miało to związek bezpośredni.

« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 18:54:13 wysłana przez medżik »

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 18:43:45 »
Cytuj
Przeczytałem własnie artykuł kulinarny który wkleił Leszek, jednak zwróciłem tam uwagę na coś innego niż kulinaria, mianowicie powszechny pogląd co do "czasów w których żyjemy", który słyszę wciąż i wciąż, ale nie potrafię go zrozumieć.

Można powiedzieć, że świat stanął na głowie. Liczy się tylko czas…
Wszystko musimy robić szybko, wstawać rano z łóżka, jeść, gotować…To wszystko odbija się na naszym zdrowiu.Jedzenie, które gotujemy i spożywamy w pośpiechu nie jest dobre dla nas i naszych dzieci bo zakwasza organizm.

Nie rozumiem twierdzen, że teraz to wszystko w pośpiechu itd i że "takie są czasy" .
Wczesniej ludzie pracowali tyle samo - zazwyczaj 8h.
Jakoś w PRL-u nie było poglądu że "żyjemy w pośpiechu" , a 8h robił KAŻDY.
Też trzeba było przed praca zaprowadzic dzieci do przedszkola, po pracy wrocic, zrobic zakupy, przyrządzić obiad... i dzień zleciał.
Nie przypominam sobie by moi rodzice narzekali na brak czasu i mieli jakiś problem z akceptacją tego, że pracują co dzień po 8h. 
Czy chodzi zatem o presje w pracy która teraz jest a wtedy jej nie było ? Też jakoś nie wydaje mi się. Jako 20 latek miałem pracę w hotelu i w sklepie, gdzie tez robiło się wszystko w pośpiechu (żeby zobrazowac, było jak by 10 pracownikow tam gdzie przydałoby się 11, a więc nie było czasu usiąść, non stop robota) , ale wychodziłem zadowolony, że jest 16 , zarobiłem pieniądze i mam jeszcze duuużo czasu.
O co więc chodzi ?
Tak jak by ludzie w większości robili coś wbrew sobie, coś czego nie nawidzą, nie znoszą i chcą jak najszybciej uciec,  inaczej nie potrafie tego sobie wyjaśnić.

Jest tak, poniewaz ludzie nie potrafia sobie powiedziec dzien dobry i do widzenia, brak nam etyki, kultury osobistej, milosci do siebie samego. Kiedys ignorancja drugiego czlowieka byla postrzegana jako cos co jest niegodne, dzis kazdy ma to gdzies bo liczy sie indywidualizm, wlasne Ja. Brak nam Milosci do samego siebie a tym bardziej innych. Brak nas samych. Tu i teraz my jestesmy. Cieplo drugiego czlowieka, szczerosc emocji potrafi czynic cuda.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 18:45:59 wysłana przez Zed1 »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-31, 18:30:19 »
Przeczytałem własnie artykuł kulinarny , jednak zwróciłem tam uwagę na coś innego niż kulinaria, mianowicie powszechny pogląd co do "czasów w których żyjemy", który słyszę wciąż i wciąż, ale nie potrafię go zrozumieć.

Cytuj
Można powiedzieć, że świat stanął na głowie. Liczy się tylko czas…
Wszystko musimy robić szybko, wstawać rano z łóżka, jeść, gotować…To wszystko odbija się na naszym zdrowiu.Jedzenie, które gotujemy i spożywamy w pośpiechu nie jest dobre dla nas i naszych dzieci bo zakwasza organizm.

Nie rozumiem twierdzen, że teraz to wszystko w pośpiechu itd i że "takie są czasy" .
Wczesniej ludzie pracowali tyle samo - zazwyczaj 8h.
Jakoś w PRL-u nie było poglądu że "żyjemy w pośpiechu" , a 8h robił KAŻDY.
Też trzeba było przed praca zaprowadzic dzieci do przedszkola, po pracy wrocic, zrobic zakupy, przyrządzić obiad... i dzień zleciał.
Nie przypominam sobie by moi rodzice narzekali na brak czasu i mieli jakiś problem z akceptacją tego, że pracują co dzień po 8h. 
Czy chodzi zatem o presje w pracy która teraz jest a wtedy jej nie było ? Też jakoś nie wydaje mi się. Jako 20 latek miałem pracę w hotelu i w sklepie, gdzie tez robiło się wszystko w pośpiechu (żeby zobrazowac, było jak by 10 pracownikow tam gdzie przydałoby się 11, a więc nie było czasu usiąść, non stop robota) , ale wychodziłem zadowolony, że jest 16 , zarobiłem dobre pieniądze i mam jeszcze duuużo czasu.
O co więc chodzi ?
Tak jak by ludzie w większości robili coś wbrew sobie, coś czego nie nawidzą, nie znoszą i chcą jak najszybciej uciec,  inaczej nie potrafie tego sobie wyjaśnić.
« Ostatnia zmiana: 2014-05-31, 18:33:12 wysłana przez medżik »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-18, 20:32:15 »
Jest jeszcze aspekt boskiej opieki i ochrony, gdy czegoś się boimy, nadal możemy doprowadzić do szczęśliwego rozwiązania, mając zaufanie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-03-18, 09:40:13 »
No bo widocznie jesteś gotowa.

jeżeli chodzi o stosowanie metody odcinania się to uważam że powinno sie ją stosowac tylko w przypadkach szczególnych, gdy to jest koniecznie, bo inaczej się ni e da, bo nas ktoś atakuje. Bo to nadal jest taka siłowa metoda radzenia sobie z problemami. Lepiej jest poprzez pracę nad sobą wyjśc z tych wibracji w których są ataki.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-18, 09:27:10 »
Tak. Trzeba być gotowym. Ale ja już się tak tym wszystkim zmęczyłam, tak bardzo mam już dość, że po prostu spróbuję i zobaczę co z tego wyniknie. :)