Jakis czas temu kupiłam sobie wahadło Atl, bo doszłam do wniosku, ze skoro wywalam wzorce wahadłem Izis to jak kupie Atl to bedzie to jeszcze skuteczniejsze.
I kupiłam. No i miłość od pierwszego wejrzenia

Ciekawe, że jeszcze z rok temu jakby mi ktos powiedział, że będę uwalniać sie od czegoś wahadłem to bym sie zaśmiała. Bo wahadło Izis miałam od dawna i jakoś zupełnie nie czułam wahadeł. I nagle bum! Nie wiadomo skąd.
Czuje niesamowita radość jak "bawię się wahadłem. Nie mogę się doczekać tych chwil

Dzisiaj w trakcie wywalania różnych wzorców uświadomiłam sobie przekaz matki, że "tyle jestem warta, co jestem użyteczna dla innych, tyle ile są ze mnie zadowoleni".
Uświadomiłam też sobie, że zawarłam z córka taka umowę. Że ona mi pomoże przychodząc u mnie na świat, a ja ją oczyszczę z tych syfów, które otrzyma ode mnie w trakcie ciąży i potem.
Efekty sa fajne. Jak pierwszy czas oczyściłam jej i sharmonizowąłam czakry to cały wieczór śmiała się, żartowała i tańczyła. Zupełnie jak mały dzieciak, a nie jak zbuntowana nastolatka
