Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645082 razy)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-27, 22:32:33 »
Jutro jadę do Paryża a tu ma padać i zero słońca za chmurami..:/.
 niech to jasny gwint

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-26, 20:43:40 »
Cytuj
Karina,
i co ? znalazłaś to dziecko?

Nie znalazłam, bo i nie szukałam

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-26, 17:20:23 »
:)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-26, 17:16:47 »
muszka, dzięki:)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-26, 17:08:02 »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-26, 16:44:11 »
Karina,
i co ? znalazłaś to dziecko?

moim zdaniem powinnaś pogrzebać, na mur beton masz to dziecko i ta dusza gdzieś cię szuka
ciekawe że tak się to pojawia w zgrany sposób, nie?

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-26, 16:16:37 »
muszka, podasz linka do filmu?

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-26, 15:32:19 »
dziś miałam fajną wywałkę. Pod wpływem filmiku na yt 'wybaczenie' zaczęło się coś ruszać w energii i cały blok na gardle czułam, i tak płakałam z żalu za tym brakiem miłości od rodziców, ale już inaczej nie czułam się tymi emocjami, wciągnięta w nie, utożsamiona. Raczej czułam się tym pod spodem co obserwuje i pozwala temu być. Starałam się wywyć te emocje, jakoś je wyzionąć i szybko powróciłam do ;siebie; w stanie ogólnego dobrego spoczynku. Oczy szybko dostały swego blasku a nie jak gdy byłam raczej wciągnięta to pół dnia z czerwonymi i zatkanym nosem latałam. Teraz czuję ze cos moze puściło i idę swobodnie na rowerek ;-)))   

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-25, 22:24:57 »
to trochę ironia byla.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-25, 21:39:04 »
matko kochana,
dzisiaj sobie kupiłam 4 bluzki, kilka dni temu buty
mnie się wszystko podoba i mi wszystko pasuje

nie wybrzydzaj tak, Ania ciesz się życiem

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-25, 20:10:57 »
nie wiem czy mówimy o tym samym, bo właśnie mam małą świadomosć, tego, że jestem:).
Skala...skala wskazuje że jestem uduchowiona ale skoro tego nie odczuwam, to na nic się nie przydaje w moim przypadku:). a szał jaki mnie dostąpił w dniu dzisiejszym z powodu rozpoczynających się we Francji wyprzedaży wskazuje wręcz na zbytnie przywiązanie do materii:D.
Ale co tam, za sprawą tego szału czuję się lepiej i już planuję kolejne sztuki bielizny jakie powinnam zakupić.  Stanie się to jutro. Teraz moim głównym problemem jest, że nie wiem jaki kolor wybrać, bo strategiczne już mam (oprócz czerwonego) i czy kupować też majtki. To wbrew pozorom poważny problem bo jutro w pracy będę myśleć o tym cały dzień. Chciałabym zakupić tu bieliznę na całe życie. Buty też są ważne, ale mam wielki niepokój że nic już nie znajdę bo mam najbardziej chodliwy rozmiar-38...:(, a niestety spędziłam dziś za dużo czasu w sklepie z bielizną no i nie zdażyłam wejsć do obuwniczego... Dodatkowo podobają mi się buty które nie pasują do ubrań jakie już posiadam a zatem zachodzi konieczność dokupienia garderoby do butów. Przydałaby się jeszcze jakaś sukienka letnia i jesienna (ale przecież to wyprzedaż letnia:(), białe bluzki ale niestety nie mogłam znaleźć nic  ciekawego:(. Jestem w mieście największych outletów we Francji i same paskudne zeszłoroczne drogie szmaty, których nie dziwię się że nie zeszły bo są paskudne właśnie. A takiej mi narobili chrapki ci wszyscy Francuzi co mi opowiadali o nim. No ale to tylko swiadczy o ich guście a raczej o jego braku...o czym przekonałam się już pierwszego dnia mej bytności tutaj.
W sobotę zaś wybieram się do Paryża na zwiedzanie. Nie boję sie, że się zgubię gdyz spędziłam tam podobno poprzednie wcielenie więc w sumie jakbym wracała do domu. A zatem jakby będę czuć się jak  u siebie. Niestety nie będę miała tam czasu na wyprzedaże.
Chyba jednak węzmę zieloną.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-25, 07:55:47 »
jestem smutna, bo chyba ludzie postrzegają mnie jako dziwadło. ja siebie tez tak postrzegam. nie czuje sie ani duchowo rozwinięta-jak ludzie tutaj chyba, tak to widzę-ani taka jak ludzie których znam na codzien. smutno mi w tym osamotnieniu.
ale przejdzie-jak wszystko.

Ja też długo miałam podobne przeświadczenie. Że nigdzie nie pasuję. Jeszcze matka mi to dodatkowo wzmacniała mówiąc często, że jestem jakaś taka nienormalna czy dziwna. Sporo mi zeszło jak uzdrawiałam z nią relację - takiego poczucia nieadekwatności w relacjach z ludźmi. Jeszcze nieco mi z tego zostało, ale coraz częściej wystarczy mi świadomość, że jestem :) Wcale nie muszę być taka jak ci czy tamci... Zazwyczaj jest tak, że jak ja kogoś lubię to ta osoba mnie lubi. I to wystarcza. Nie muszę być taka sama.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-24, 20:05:14 »
 ale jaka jest definicja bycia uduchowionym czy normalnym ? :)
uduchowienie można zmierzyć skalą ERD. i generalne inteligenta, wrażliwa osoba, raczej wege bez używek , świadomość  istnienia reinkarnacji  i tym podobnych rzeczy. procentowo jest wciąż mało jest takich osób
a bycie postrzeganym jako odmieniec przez normalnych, czyli tych co się urżną co sobotę - to już wg mnie  komplement :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 19:08:34 »
Ja też sie nie czuje normalny :) ani duchowo rozwinięty. I pewnie znajdzie sie pare osób co też czują tak samo z tego forum.
Czasem trzeba poświrować zeby nie ześwirować - kumpel mi właśnie to napisał, spodobało mi sie

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-24, 18:20:16 »
jestem smutna, bo chyba ludzie postrzegają mnie jako dziwadło. ja siebie tez tak postrzegam. nie czuje sie ani duchowo rozwinięta-jak ludzie tutaj chyba, tak to widzę-ani taka jak ludzie których znam na codzien. smutno mi w tym osamotnieniu.
ale przejdzie-jak wszystko.