Edyta
Bokserki fajne:)
Tak jest bardzo zywa, to taki pies z adhd, bardzo dużo energii, radosny, odważny, ale też dominujący, z charakterem. Trzeba go troche ustawić w stadzie. Dużo czasu to zajmuje i uwagi.
Ale pomimo tego temperamentu one tez potrafia sie wyciszyc. Można powiedzieć, że moja ma 2a obicza;) Raz odpala jeden spokojny, zrównoważony tryb, a raz tryb "horor" jak to nazywa moje dziecko:P Staram sie z nia chodzić jak najczęsciej na dluzsze spacery i powiem Ci, że trudno ją zmeczyć;) Nawet gdy
miała 2 miesiące i bardzo krótkie nóżki. Jak będzie starsza to spróbuje z rowerem. One są także bardzo inteligentne. Ja z moją biegam, zaczęłam biegać, by ją na krótkim spacerze troche wyszumieć;) No i w sumie
podoba mi się to, bo potrzebuje natury, dobrze mi to robi, z tym, że muszę miec cel, samej mi sie zwykle nie chce chodzi po parku. No i czesciej bywam na dworze w zwiazku z tym. Dla mnie taki spacer z psem to okazja by sie wyciszyc, pooddychać, pomedytować:)
Dla mnie był jeden problem, bo mam kota i 2a szczury. I tak jak moja obecna kotka( i jeszcze jedna która miałam) były totalnie bezproblemowe i jakby ich nie było, to psiak jest dość absorbujący. Kotka nie zwraca uwagi na szczury wcale, choc stoi klatka na podłodze, na psa też nie zwraca uwagi, a mała już od początku chce kota ustawiać., obserwuje szczury i ujada. Jest dość waleczna. I kot spokojnie znosi ją, ale ma swoje granice i oberwała kilka razy lapa po nosie;)
Ale od poczatku tendencja jest pozytywna, tzn lubią się wzajemnie( czuję głębszą harmonie miedzy nimi;)), ale jakby nie moga znaleźć porozumienia. Kot chce leżeć, a szczeniak zaczepia do zabawy. Albo instynkt sie odzywa i goni. Choć kotka już zauważyła i zaczeła sie spokojnie poruszać przy psie.
Ale gdy jedna z nich wchodzi do domu to druga sie cieszy i daje buzi:P
Poza tym lubią spać koło siebie na kanapie( choć w pewnej odległości jaką wyznaczył kot), totalnie zrelaksowane. Myślę więc, że jest szansa na zgode, zwłaszcza jak psina podrośnie i się troche bardziej wyciszy. I tak jest szczekliwa, ma donośny, dźwięczny szczek;) Chciałabym ja trochę oduczyć tego.
Pozytywne jest to, że poznałam w miłych okolicznościach sporo sąsiadów z mojego osiedla. A zawsze miałam duży opór i lęk w takich społecznych kontaktach. Coś mi się transformuje pozytywnie w tym temacie:)