Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644265 razy)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-18, 12:58:37 »
Coraz częściej czuję, że moje życie dzieje się samo. Prowadzi mnie cisza, w której tak naprawdę nic nie robię, tylko pozwalam energii płynąć. I wygląda to często bardzo nielogicznie, ale póki co jakoś działa, i wiem że to najprawdziwsze działanie.

Całe życie chciałem pełnić jakąś wielką rolę związaną z duchowością - pierwsze marzenia na ten temat miałem w wieku 14-15 lat, a w duszy było to zapisane od mojego urodzenia. I miałem różne wyobrażenia na temat tego jak to ma wyglądać, część tego czego się podjąłem w życiu, pracy z innymi, ale też tysiące godzin rozmów na tematy duchowe, dało mi spełnienie, przygotowywała do tego żeby zająć się czymś większym...

A teraz czuję, że nieważne co będę robił, ta rola będzie się działa. Wiecie, często mam poczucie że ledwo ogarniam moje życie, a jednocześnie spotykam tylu ludzi, którzy są mi wdzięczni za to że mnie poznali - i jedyne co umiem im odpowiedzieć to to, że im dziękuję. Dlatego nie chcę się przywiązywać do mojej duchowej roli - i w najbliższych miesiącach planuję zostać kierowcą autobusu (są bardzo poszukiwani i jest to dość łatwe, warunkiem jest nauczenie się pewnego zakresu języka duńskiego, a prawo jazdy załatwia gmina), a docelowo - kierowcą karetki! Nie ma takiej rzeczy, którą bym tak bardzo lubił, jak łamanie zasad. 2 dni temu jechałem wieczorem moim samochodem przez Kopenhagę i za mną jechała karetka, dojeżdżałem do skrzyżowania na pasie do skrętu w lewo, pas do jazdy prosto był zajęty i oni mieli czerwone, a karetka jechała za mną - więc odruchowo co przyszło mi do głowy to wyjechać i stanąć na środku skrzyżowania - i kiedy to zrobiłem, a potem wepchnąłem się w swój kierunek, poczułem się bardzo, bardzo dobrze :))) Tak więc życzcie mi wszystkiego najlepszego, żebym dotarł do celu i spełniał się w wożeniu na sygnale ludzi którzy wymagają opieki medycznej.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-17, 17:53:59 »
bo wczoraj kolega powiedzial: Ania, ciebie nie interesuja faceci. A dzis na pytanie kogos innego czy mam rower opowiedział: Ania sama jest rowerem. Albo żartuje albo tak podejrzewa ale w sumie wisi mi to. On nie ma wyobrazni i nie moze pojac jak ktos moze byc tyle sam jak ja i nie miec nikogo.
myslalam ostatnio o tym, co tutaj ktos napisał o związkach. i pomyslalam sobie, ze nie obraziłabym się na związek "dobry", niekoniecznie "duchowy". Potrzebowalabym jakiegos wzmocnienia, czegos fajnego w zyciu nawet opartego na wspolgraniu intencji. NIestety boje sie, ze kazdy zwiazek zaczynający się jako dobry skonczyłby się tragicznie, bo niestety związki ktore obserwowalam najblizej siebie w moim zyciu i w rodzinie byly tragiczne i opierały się na chorych wzorcach i podstawach... ale najbardziej bałabym się wejść w związek. ale to na jedno wychodzi. pewnie duchowego związku bym się nie bała bo bym wyczula ze taki jest. a tak to nie mam żadnego doswiadczenia. ale też i dewastujących wspomnień, bo podejrzewam ze przy moim zaangazowaniu jeszcze trudniej byłoby mi się po tym zregenerować niż po sytuacji i doświadczeniach rodzinnych.
a propo sytuacji rodzinnej, miałam ostatnio sen, ze przyjechalam do Wrocławia i moi rodzice sprzątali. wynajeli nawet kogos do pomocy, typu perfekcyjna pani domu. było to gruntowne sprzatanie, kazdy kąt, zakamarek wszystko wszystko na 100%. ja uczestniczylam w sprzataniu ale nie było to  cieżkie, co mnie dziwiło bo na jawie za sprzątaniem nie przepadam. i na koncu juz po polozyłam się na kanapie i pomyslalam-jak pieknie sie zyje w czystym mieszkaniu, teraz wszystko sie wyczysci i będzie układać, wręcz czułam ten przepływ energii.
Co za zmiana po moim co miesiąc wracającym od 3 lat śnie, ze jestem u rodziców i czuję się jak w klatce bo nie mogę się wyprowadzić.
Dzien pozniej sniło mi się, ze byłam w ciąży, ale brzuch miałam mały-jak na 4 miesiąc. I nie moglam urodzic, nie było jakiegos dyskomfortu wielkiego no ale juz sam fakt ze nie mogłam urodzić byl frustrujący.
no a na 3 dzień, na koniec koniec śnił mi się kolega z pracy, który ze względów karmicznych był prawie ze moja obsesja w zeszłym roku i z którym wydaje mi się, że wszystko po ostatnich węzłach w koncu się wyczyściło, że dał mi w pracy butelkę wody mineralnej żywiec.
po ostatnich wezłach moje sny są coraz wyraźniejsze.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-17, 01:05:57 »
Tulia :))) super przykład. Też czasem sobie przypominam takie pierdoły z dawien dawna, wyparte, a jednak są one ważną częścią dziecięcej osobowości.

Możesz chcieć milky waya :)))))) Możesz nawet sobie kupić i nikt już Ci nic nie powie!

Laka
My jako dzieci wzywaliśmy duchy. I dalej noszę skutki tamtych praktyk, które przewiewają przeze mnie jak o tym piszę. Mrok ;)

Urban Guerilla

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
  • Let go and let God
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-16, 21:22:22 »
Mi kiedyś ktoś opowiadał, że wzywał książąt piekieł, rozpętała się wielka burza i namiot mu zdmuchnęło z pola. Tak sobie tylko wspominam.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-16, 21:19:50 »
o g. 16.00 Koreańczyk mi mówi: 8,20 poczebuje.
OK, mówię: czyli 8 godzina przyjdę (w sensie dwudziesta)
Pojechałam sobie do domu jeść
Ten do mnie dzwoni w pół do siódmej 'gdzie k**wa?'
Ja mówię: no w domu
On: 'Ja mówić 8.20 tutaj !!!'
ja na to, że kurde przecież to jest 18.20, a nie 8.20 !
Pomylił liczebniki.
Co za cap.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-16, 21:02:33 »
Sebo

Na pewno jednak zostałam królową żywiołów:D

A tak serio to interesuje mnie to, słyszałam, że właśnie nasza energia przyciąga pogodę, tzn energia ludzi, którzy zamieszkują dany teren. Więc w sumie dlaczego
nie miałabym sobie przyciągnąć pogody odzwierciedlającej mój nastrój. Zastanawiam sie też nad kodowaniami w takie coś. Wiesz karmiczne pozostałości.

Kiedyś, dawno, dawno temu zaczęłam bawić się z koleżanką i siostra w rytuały białej magii. Był tez taki na przywołanie żywiołów. Usiadłyśmy sobie na łące, w kręgu i go odprawiałyśmy, wzywałyśmy burze;) No a pogodna była normalna, żadnego deszczu, ni śladu burzy. W pewnym momencie zerwił się wiatr, zagrzmiało, a nad nami pojawiła się strzałka pioruna. Akurat wtedy gdy robiłyśmy to wzywanie. Oczywiście nieźle się wystraszyłyśmy, był późny wieczór, ciemno i zwiewałyśmy stamtąd. Poza tym żadna burza się nie pojawiła. Od tego czasu już się w to nie bawiłam.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-16, 20:59:43 »
dlaczego?

w pracy chyba myslą, że jestem lesbijką. tak mnie coś dziś tknęło.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-01-16, 18:36:47 »
Na ostatnich warsztatach ruszyłam temat - że JA MOGĘ CHCIEĆ ;-) Myslałam, że nie mam z tym problemu ale okazało się, że jest inaczej. I teraz konkretnie temat oczyszczam.

I dziś w Tesco kupiłam sobie batonika taką podróbke Milky Way produkcji Tesco. W drodze do domu doznałam olśnienia. Ja jako dziecko BARDZO chciałam MilkyWay ale nie pozwalano mi tego nawet chcieć.... Nie wolno i już. I ja na 30lat zapomniałam, że MOGĘ CHCIEĆ MilkyWay... Co za odkrycie - przecież nie tylko MOGĘ CHCIEĆ ;-))) ale i MOGĘ SOBIE KUPIĆ!!!!! O radości przeogromna!!!!!! Następne zakupy będą MilkyWaykowe;;)))))))))))))))

Uzdrawianie jest wspaniałe i pełne świetnistych niespodzianek;-))))

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-16, 18:21:33 »
w pracy chyba myslą, że jestem lesbijką. tak mnie coś dziś tknęło.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-16, 18:19:31 »
a wiecie że ponoć tylko u nas są podawane te biorytmy.
Budzisz się rano, myślisz że piękna pogoda i wszystko będzie świetna
a tu jednak nie,
w TV mówią, że biorytm niekorzystny.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-16, 17:04:18 »
Ja  oglądam  prognozę  pogody  aby  wiedzieć  jak  mam  się  jutro  czuć .

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-16, 13:54:39 »
Laka. To tak jak z muzyka, ktora slysze w radiu. To tylko kwestia zauważania zbieżności w takich chwilach :)

No, chyba że zostałaś królową żywiołów :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-16, 13:19:19 »
Frisky

na pewno nie wpływ pogody na samopoczucie w tym przypadku:)
pogoda zmienia się wtedy zwykle w tym samym momencie co samopoczucie, kompatybilnie i dość
niespodziewanie.
« Ostatnia zmiana: 2014-01-16, 13:23:48 wysłana przez Laka »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-16, 09:28:21 »
Laka
Cytuj
Poczułam, że ta pogoda idealnie oddaje mój nastrój.
wyglądam przez okno i widzę, że dzisiaj masz dobry humor : )
- to wpływ samopoczucia na pogodę czy może wpływ pogody na samopoczucie?

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-16, 00:33:03 »
Atlanta

o  tym  iż  podróżować  jest  BOSKO  wyznaje  nam  Kora

Chcę jeszcze raz pojechać do Europy
Lub jeszcze dalej do Buenos Aires
Więcej się można nauczyć podróżując
Podróżować, podróżować jest bosko 

Dalej pan pyta czy wierzę w astrologię
Chiromancje i horoskopy
Wszystkie inne sprawy czarowników
Oraz tego co się tyczy ciał astralnych

Więc co się tyczy astrologii
Oraz powiedzmy ciał astralnych
Planety Jowisz i innych obiektów
Oczarowują mnie,
lecz przede wszystkim w Buenos Aires
 

Chcę jeszcze raz pojechać do Europy
Lub jeszcze dalej do Buenos Aires
Więcej się można nauczyć podróżując
Podróżować, podróżować jest bosko 



dobranocnie