Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640299 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-15, 22:58:42 »
Od jakiegoś czasu zaobserwowałam, że gdy zaczynam sie otwierać na światło, to dokładnie w tym momencie gdy to robię wychodzi słońce, pomimo, że np cały dzień
był pochmurny i to słońce na mnie wtedy świeci, albo też na osobę, ktorej prowadzę medytację wypełniania się światłem. Jest to dość zabawne, ale zdarzało się już tak wiele razy( bez mojej świadomej intencji) że zaczęłam się zastanawiać.
Jak się ostatnio wkurzyłam, bo coś mi nie wyszło, tak zirytowałam dość głęboko jak na mnie, to pierwszy raz od bardzo dawna, dokładnie w tym momencie zaczął padać śnieg.  Poczułam, że ta pogoda idealnie oddaje mój nastrój.


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-14, 22:53:35 »
nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi
mama i tata wredni i grubi

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-14, 22:15:22 »
Dziękujemy Majkel :)
To bardzo miłe co napisałeś :)

Majkel

  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-01-14, 22:11:09 »
Ja wiem, że mnie nie znacie i w ogóle, ale chciałem wam wyznać, że bardzo was lubię, drodzy forumowicze :)
Często czytuję to forum i czuję się nawet jakbym trochę was znał, mimo, że ja nie jestem wylewny i rzadko tu pisuję :)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-13, 12:38:00 »
Korea ?
Super, mój kolega był. Też chciałbym tam pojechać. Bardzo fajnie-mistycznie mi się kojarzy.
Jak wszystko dobrze pójdzie to się wybieram z kolega do tajlandii w tym roku, konkretnie do Bangkoku i Pattaya :)
Też zamierzam po podróżować. W tym roku będzie to moja pierwsza pół samodzielna podróż tak daleko.
Moja siostra gorąco poleca teneryfę do odpoczynku. Wspaniała obsługa, wspaniałe jedzenie do oporu, hotel z basenem i parkiem wodnym, pod wieczór jakieś tańce, wszystko w cenie. Zależy co chcesz robić

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-01-13, 12:37:41 »
a co jest na Krymie? :-)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-01-13, 12:35:13 »
Co jeszcze polecilibyście zobaczyć?

Tajlandie, Krym, Alpy Austriackie i Podlasie :)
to moje plany :)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-13, 12:16:56 »
w tym roku chcę dużo podróżować.
Narazie robię rezerwację do Korei.
Co jeszcze polecilibyście zobaczyć?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-12, 09:48:29 »


napisałam to po to by zainspirować cię do "zostawienia ich na dłuzej" nie krytykowania :)

wiem, wiem i dobrze zrobilaś, zapdało we mnie i robi swoje :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-12, 00:08:26 »
Cytuj
powstał społecznie pochwalany wzorzec pomagania i wyręczania tam gdzie tego nie trzeba. W Polsce jest to szczególnie wzmacniane przez trędy religine.
warto poczytać, katolicki portal :
http://adonai.pl/wychowanie/?id=4



Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-01-11, 21:50:57 »
Po pierwsze - dziękuję. Za to co napisaliście- Leszek, Frisky , Edyta.
Opędzam się od poczucia winy za tamten wulgarno- załosny post i kilka mało przytomnych tamtego dnia.
Ale to już się stało i w sumie czuję, że krzywdy nikomu nie wyrządziłam, co najwyżej zostawiłam świadectwo o sobie.

poczucie winy jest niepotrzebne :)
są różne nurty rozwojowe ja jestem za tym aby uzdrawiać właśnie to uwikłanie rodzinne i obecne wcielenie, moim zdaniem daje to wysoką świadomość.
choc co ja tam wiem .. co ludź :)  to inne zdanie, może nikt jeszcze nie odkrył tego właściwego nurtu :)))



Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-11, 20:21:38 »
Po pierwsze - dziękuję. Za to co napisaliście- Leszek, Frisky , Edyta.
Opędzam się od poczucia winy za tamten wulgarno- załosny post i kilka mało przytomnych tamtego dnia.
Ale to już się stało i w sumie czuję, że krzywdy nikomu nie wyrządziłam, co najwyżej zostawiłam świadectwo o sobie.
To rodzinne uwikłanie to najsilniejsza rzecz z jaką miałam  do czynienia w tym życiu.
Wyfruwałam już kilka razy. I za każdym razem dawałam się złapać. Na początku na dłużej, potem na krócej ale jednak. Nie umiem się połapać w jednej kwestii - czy tato też manipuluje czy to już normalnie starość - 76 lat.
Bo matka od dziecka wmawiała mi, że świat jest zły, a dom to cud miód itp. Ona jest jawnym "wrogiem " a u taty może nie aż tak silnie to emanuje a przez to tym gorzej bo jakby z ukrycia.

Zostawiłam ich na dzisiaj samych jak pisałam tam niżej.
No i poszła zakrapiać tacie to oko. Tyle, że za 2 razem wychlapała z 5 kropel obok oka bo po raz któryś tam w ciągu dnia zgubiła okulary. Te dni są bardzo nierówne. A mnie serce boli, że inni mogą a u nas znów coś nie gra, taka prosta czynność i ojciec musi znów się męczyć.
To co mam zrobić? Poprosić o jeszcze jedną receptę w szpitalu na dodatkową butelkę a jak będą pytali dlaczego podać jako powód to, że mama gubi okulary a nawet jak je ma to i tak krople marnuje . dawki sa cholernie ważne, za dużo wpaść też nie może. Pozwolić na to i powiedzieć sobie Boże Ty się tym zajmij? Tak wiem-  wolę go wyręczać w tym przypadku :(
I dlaczego z 3 jki rodzenstwa to ja mam poddatność na te wzorce najsilniejsze....




Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-01-11, 19:32:43 »
Ja p***e, już nie mogę. Znów historia się powtarza. Ojciec po zabiegu usuniecia zacmy, tym razem obywa się bez komplikacji. Leci drugi tydzien kropienia oka. Mam dość. Mówię matce, że teraz jej kolej bo ja tu się zmarnuje. Jej to zwisa, ja jak kropie jes źle , jak nie kropie i pracuje jest źle, a niech sobie sam kropi i wychodzi. Na odchodne jazgoce że mam zrobić to, to to i tamto , potem jazgoce cos nad ojcem. Trzepie pokrowcem z fotela przy tym jego oku gdzie kurz i jakies kocowe paprochy wzbijaja sie w powietrze. Trzaskam drzwiami wrzeszczac, że jesli ona nie zacznie o niego dbac i zakrapiac oka to ja w domu nie kwine palcem, a jutro wychodze, nie ma mnie, cały dzien .
Jakież to pojebane! Jakie uwiązane.
Zostawić ich niech sie wykanczaja umiem ale na krótko.

Przepraszam. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku napiszę tu..jestem wreszcie wolna od chorych rodzinnych układów, mam super mieszkanko, pracę, przyjaciól i jestem po prostu szczęśliwa.

nie wolno opiekować sie rodzicami kiedy są zdolni fizycznie do opiekowania się sobą wzajemnie bo to wtrącanie się do ich związku. Wtedy nie należy oczekiwać wdzięczności bo nie robi się nic dobrego. Gdy opiekujemy lub wyręczamy ludzi w sprawach które potrafią sami zrobić lub załatwić  robimy im krzywdę bo odbieramy im moc i możliwość rozwoju ( tu uzdrowienia związku) .
Nawet gdy osoby takie marudzą aby to za nich zrobić to i tak nie należy tego za nich robić bo uzależnienie ich od nas pogłębi się, lepiej zostawić i powiedzieć że dadzą sobie radę sami że wierzymy że dadzą sobie radę.

Całe nieporozumienie powstało z powodu wzorów które zbudowały się na bazie dostosowywania rodziny do osoby uzależnionej aby ukryć prawdę i uniknąć wstydu wyręczano taką osobę i udaganiano jej warunki do picia. Stąd powstał społecznie pochwalany wzorzec pomagania i wyręczania tam gdzie tego nie trzeba. W Polsce jest to szczególnie wzmacniane przez trędy religine.

Znam przypadek kobiety która po ślubie córki nagle "zaniemogła" i przez 10 lat leżała w łóżku ( ponoć straciła władzę w nogach)  córka opiekowała sie nią dzień i noc co rozbiło jej związek z mężem. Po 10 latach córka nagle umarła i ku zdziweniu wszystkich , stara babcia po 2 dniach od śmierci córki wyszła z domu kupić sobie jedzenie , żyła potem 10 lat radząc sobie doskonale.

napisałam to po to by zainspirować cię do "zostawienia ich na dłuzej" nie krytykowania :)


« Ostatnia zmiana: 2014-01-11, 19:44:38 wysłana przez Edyta »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-11, 16:32:06 »
Wilson
Cytuj
jestem wreszcie wolna od chorych rodzinnych układów, mam super mieszkanko, pracę, przyjaciól i jestem po prostu szczęśliwa.
miłego i bezpiecznego wylotu z rodzinnego gniazda : )