Witamy na forum dla rozwoju Pozytywne Inspiracje
no i mam kota.dzis idąc do pracy znalazłam go pod bramą. z obróżką mały. wlazł mi na kolana i juz nie zszedł. od tego czasu oi orzyjsciu z roboty nieustannie mnie napastuje, jakby sie we mnie zakochał a gdy wrocilam z miasta z srodkiem na pchły z radości dokonczyl saszetkę i skrzystał z kuwety na mój widok. to właśnie miłość.