Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641404 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-24, 17:55:36 »
Może ma fazę na przytulanie, wyposzczone biedaczysko ;)

A z karmą to dobrze. I nie dawaj mu tylko tej kupnej,  czasem wątróbkę lub kurczaczka z marchewką mu zrób.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-24, 17:39:50 »
Karina
On nie chce suchej, tylko mokrą by jadł. Jak juz wyjątkowo głodny jest to je suchą.  Lubi mleczko dla kotów Whiskas. Ale za bardzo nie chce się bawić i nie wiem czemu.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-24, 17:33:02 »
ania nie dawaj mu za dużo suchej karmy, bo kotom chorują od tego nerki, ja do tej pory nie mogę sobie darować, że mojego ukochanego kotka tak karmiłam i odszedł biedaczysko w męczarniach (kamienie nerkowe).:(

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-24, 17:25:20 »
mam osobę chętną na mojego kotka. Ale ona mi juz go nie odda. mysle przede wszystkim o tym by nie był sam gdy mnie nie ma, tam byłoby podwórko bo to dom i drugi kot i pani na emeryturze która byłaby cały czas. w koncu jezdze do wroclawia i bede jechac do francji w przyszlym roku na 4 miesiace.
denerwuje mnie jak ludzie mówia, ze koty to sie przywiazuja do miejsca, a wlasciciela ma w nosie. On caly czas na mnie lezy. Mruczy. Jest grzeczny. Sliczny. Wolałabym jemu kupić lepszą karmę niż sama dobrze zjeść (zaraz idę po mleczko dla niego i  jakaś lepsza karmę dla juniora.). gdybym miała wlasne mieszkanie od razu wzielabym drugiego i kupila im wypasiony drapak. Czuje jakby to było moje dziecko. i nie wiem czy dobrze robie, moze powinnam zabracgo do francji i podróżowac z nim do Wrocławia?
Leszek powiedział, ze korzystnosc kota to 75-80%. niekorzystnosci brak. i ze w dobrych rękach miałby korzystność 100% i ja też 100%. Ale ja juz teraz widze, ze nie martwie sie głupotami odkąd w domu mam to dziecko. tylko zżera mnie mysl, ze nie moge mu poswiecic tyle czasu ile bym chciała i że przez niego nie mam też tyle czasu ile wcześniej...i ze jego szczęscie jest dla mnie ważniejsze. więc chyba po raz pierwszy w życiu kogoś kocham;)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 14:20:43 »
Jarku wszystko co dotad powiedziales osobiscie do mnie jest wartosciowe, madre i dobre. Jestes dobrym czlowiekiem o pieknym sercu i spokojnej madrosci. Podoba mi sie tez co piszesz ogolnie na forum.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 12:58:24 »
Leszku, dzieki za afirmacje. Bedzie przydatna. :)

VanillaOrchard,  :) dzieki za mile slowa.

Dzieki za pomoc. Czasami wiem co mnie ogranicza (przekonanie ze to co chce napisac jest malo wartosciowe/ inni wiedza lepiej/ wymadrzam sie/ nic nowego nie odkrylem/ narzucam sie itd) Chyba zaczynam siebie bardziej poznawac w temacie.
Czasami nie wiem co mnie powstrzymuje przed wyrazeniem siebie czy podaniem informacji. Jest jakas (wyczywalna) bariera i czuje jak otoczenie na to odpowiada (np. trudno mi wejsc w dyskusje, otoczenie mnie nie zauwaza, nie slyszy) Moze inni czuja sie zagrozeni "czujac" ze mam tak naprawde cos wartosciowego do powiedzenia.
Bede zglebial temat.
A propos, piszac przypomnial mi sie stary film "Zycie Braiana" Moze tam jest dla mnie inspiracja (slubowania milczenia i zachowania tajemnicy) Otoz w jednej ze scen Braian wbiegl do jakiegos rowu w ktorym siedzial pustelnik (ktory juz pare lat tam przebywal ze slubami milczenia) i w swoim zachowaniu byl tak upierdliwy ze pustelnik zapomnial o swoich paroletnich slubach milczenia i zaczal za nim gonic i krzyczec. To bylo zabawne. :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-24, 12:42:34 »
Leszku

bardzo  dziekuje  za  podpowiedz

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 10:07:48 »
Mam zawsze coś mądrego do powiedzenia / napisania :)

:D dobra afka!

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 10:07:14 »
Moze ktos mi pomoze zrozumiec siebie. Za kazdym razem gdy chce cos napisac tu na Forum,, albo cos na temat siebie albo w odpowiedzi na czyjs post to w wiekszosci wypadkow konczy sie to na zrezygnowaniu z tego. Gdy w koncu zamieszcze swoj post to mam wrazenie ze sie wymadrzam.

Jarku, z większą przyjemnością czytam Twoje wymądrzanie się niż wydurnianie się kilku osób tutaj.
To, że się nie pisze, jak się nie ma poskładanych konkretnie myśli, jest oznaką rozwagi.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-24, 05:59:34 »
Mam zawsze coś mądrego do powiedzenia / napisania :)

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-10-24, 01:20:34 »
Moze ktos mi pomoze zrozumiec siebie. Za kazdym razem gdy chce cos napisac tu na Forum,, albo cos na temat siebie albo w odpowiedzi na czyjs post to w wiekszosci wypadkow konczy sie to na zrezygnowaniu z tego. Gdy w koncu zamieszcze swoj post to mam wrazenie ze sie wymadrzam.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-10-23, 22:57:07 »
Otwieram się na wszelkie wsparcie w tym ;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-10-23, 22:53:52 »
Dzisiaj wrócił mój laptop z naprawy, wymieniono płytę główną na nową, z uwagi na to że pewne układy się przepaliły. Udało mi się dzisiaj, czyli w tym samym dniu, spalić układ graficzny (są 2, spaliłem ten lepszy, wydajniejszy). A wymieniałem tylko pastę termoprzewodzącą, co robiłem z pozytywnym skutkiem wiele razy. Intencja by nie mieć nic dla siebie (tak całkiem dla samego siebie, wyłącznie i na wyłączność) jak widać straszna rzecz. Tak sobie uświadomiłem, również z uwagi na swoje ostatnie perypetie, że chyba nie chcę mieć nic całkiem swojego a jak mam to dążę do tego by to tracić. Gdy coś mam, zostaje ciągły lęk o stratę tego, "odsłonięcie" siebie, swoich uczuć na świadomość związaną z utratą tego i odsłonięcie się na traumę przeżycia utraty.
Chciałbym mieć po prostu, nie bać się że zaraz mi to zabiorą i móc sobie swobodnie korzystać, nie tylko trochę, tak żeby nikomu nie przeszkadzało, a na full, pełnym doświadczeniem bez terminu końca i bez tworzenia żadnych problemów.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-23, 17:07:13 »
zgubiłam mój telefon komórkowy prywatny, z którego juz w sumie nie korzystałam za bardzo do dzwonienia i niewiele osób do mnie dzwoniło (tylko jacys natreci agenci lub szkoły językowe), na kartę. Ale kupiłam go w styczniu i miał fajne radio bez słuchawek i guzik:(. normalnie juz korzystam ze służbowego i z niego dzwonię.
jak myslicie co to moze oznaczać? szkoda mi, bo 300 zł mnie kosztował no i to radio...jezdzilam wczoraj rano na kursie prawda jazdy, wypadł mi z kieszeni i ktos zakosił bo instruktorzy juz nie znaleźli...ech nigdy niczego nie zgubiłam a tu takie coś...

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-22, 19:20:56 »
Przyszedł do mnie dziś mój wujaszek i pokazałem mu coś co zrobiłem .Długo patrzył na to i mówi :"widać ,że to robił fachowiec a nie byle kto " .Ależ mi się fajnie zrobiło ,jakieś skojarzenia z ojcem mi się przewinęły .Skoro on tak powiedział (to starszy brat mojego ojca i raczej był zdolniejszy w różnych takich tematach) to ...jakieś lekarstwo na ojcowskie krytyki przez duże K.