Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643018 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-09, 17:28:04 »
hehe to mniej więcej tak jak ja Ciebie :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-06-09, 14:02:04 »
Ja też lubię czytac twoje posty i zawsze jestem ciekawa co u ciebie słychać :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-09, 11:58:33 »
Wow :))
Bardzo mi miło
Szczerze to często nie jestem pewny czy coś napisać bo się obawiam że zostanie to odrzucone ale nawet jeśli tak to i tak nic nie tracę.
Niemyślałem że ktos lubi tu mnie czytać :)
Fajnie

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-09, 11:43:44 »
Doktor - X, kochany jesteś :))
Lubie czytać te twoje posty.
I podziwiam twoją odwagę wyznań !

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-08, 20:50:59 »
:)

dzięki

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-06-08, 20:27:43 »
Doktor-X - gratuluje.

Wg mnie jak najbardziej zacząłeś mieć lepszy kontakt z samym soba - coraz bardziej samoświadomy, skoro dochodzisz do takich wniosków i takich decyzji - świadomie :).
« Ostatnia zmiana: 2013-06-08, 20:34:57 wysłana przez hydrozagadka »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-08, 20:15:25 »
Chciałem wyznać że od dzisiaj nie pije więcej alkocholu, nie pale ani nwet nie pije energy drinków.
Ostatnio pare razy popiłem i pofajczyłem i wyraźnie zauwazyłem że czuje się gorzej, mam gorszy kontakt ze sobą i swoimi emocjami a to jest teraz dla mnie najważniejsze bo przymierzam się do uzdrawiania dzieciństwa i kontakt ze sobą i emocjami musze mieć jak najlepszy.
Dotychczas od czasu do czasu sobie popijałem ale to mi nie przeszkadzało bo niezwracałem uwagi zbyt na emocje tylko np. zajmowąłem sie afirmacjami, oddechem i takimi tam. Ale teraz wyraźnie widze różnice.
Czy to oznacza że polepszyłem kontakt ze sobą ? że teraz czuje a kiedyś nie ?
Być może.
W każdym razie dopuki nieuzdrowie dzieciństwa nie napije się, nawet w sylwestra.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-07, 20:09:57 »
no i własciwie to przez tą sytuację mam niepotrzebny lekki obsów nastroju. nie mam ochoty z nim gadac ani zartowac czy spoufalać jak zwykle, czekam na jego przeprosiny a on ma focha! i będzie miał jeszcze długo. a nie umiem funkcjonować z takim jakby to nazwać obrażeniem. ale to byloby smieszne gdybym ja go przepraszała i go zagadywała  skoro ma focha-na sama mysl mam odrzut.
cieżkie są rozterki starej panny bez zainteresowan.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-07, 18:13:14 »
Kolega z pracy, którego lubię, lat 27 "zażartował" ostatnio, że przespałam najlepsze lata i że jestem starą babą bo mam 30 lat. juz wiele razy miał podobne żarty i mam wrażenie ze wiekszosc typków ode mnie tak uważa a on tylko powiedział to głosno. tym razem zabolało, ze podniosłam na niego głos mowiac ze nic o mnie nie wie i ze nie zycze sobie takich tekstów pod moim adresem (przezywam ostatnio pewne rozczarowania wewnetrzne i nadal nie czuję się sobą stąd moja reakcja, jak on mógł nie wiedząc tak naprawdę nic o moim życiu). do niedawna mielismy dobre, wesole relacje, w biurze od 2 lat są zarty ze to mój narzeczony, ale nic nas do siebie nie ciągnie. no i sie zepsuło. on zamiast mnie przeprosić to ...się obraził. unikamnie bo chyba zraniłam jego wrażliwą meską dumę-to w gruncie rzeczy chłopak chyba niesmiały w kontaktach z kobietami a przynajmniej ze mną.
Ja jestem zła że jest takim głupim tchórzliwym gówniarzem a tak w niego wierzyłam. patrzy na mnie z wyrazna niechęcią i unika mnie czym sam sobie utrudnia życie, bo dziś gdy w koncu temat który podjął trafił do mnie załatwilam szybko i z korzyścią dla niego. nie mam ochoty wychodzić do niego pierwsza bo uważam ze to on powinien i generalnie rozczarowanie co do niego i niechęc mi na to nie pozwalają. nie umiem jednak długo żyć olewając kogoś i nie być tak miłą wobec kogos w biurze jak jestem dla pozostałych bo czegoś mi brakuje. nic takiego mu nie powiedziałam a on skupił się na swoich uczuciach a nie na tym jak ja się poczułam.
Przerażają mnie teraz ci młodzi faceci. A raczej to jak szybko potrafiłabym zdepetać ich ego. straszne jest ze nie mam cierpliwości się pilnować gdy zachowują się debilnie i się nie certolę. kiedyś miałam bardziej cięty język i nawet się tym szczyciłam, teraz uważam ze stoi za tym chęc dominacji. ale tyczy się to tylko głupich facetow. żałuję, ze nie spotykam na swojej drodze mądrych. Właściwie to oni zawsze się mnie bali (wszyscy faceci bo sppotykam głupich) i ciązy mi to, ale nie umiem byc taka delikatna i kobieca, czego zapewne zazdroszczę innym dziewczynom jako stara baba. choc i tak mój język jest znacznie łagodniejszy niż kiedyś-po prostu dlatego że nie chcę już nikomu dowalać bo wiem jak to boli.
z tego wszystkiego zaczęłam znow rozmyslać o swoim byłym adoratorze i tesknić za jego uwagą, której mi juz nie poswięca z oddali, bo albo kogos ma-co jest prawdopodobne, albo zniechęcił się brakiem odzewu z mej strony (który by był gdybym nie miała znaków i przykazów z zewnątrz zeby go olać).
Moje życie jest pełne rozczarowan, puste i nudne i samotne...i na nic się zdadzą afirmacje bo i tak mam przykaz nie pisać ich przez miesiąc.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-06, 10:55:01 »
Kurczę, w moim cytacie jest błąd ;)

To drugie słowo, to dużymi literami, miało brzmieć "LIKE"- of course :)))

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-05, 10:03:35 »
Leszek, dobre z tą definicją kochania.:)

A praktycznie to wyglądało w ten sposób, że miałam węzeł karmiczny na wysokości lewej nerki łączący się z sercem. Była to karmiczna przypadłość przekazywana w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie po linii kobiet. Prawdopodobnie mający coś wspólnego z praktyką niszczenia związków.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-06-04, 21:36:42 »
Nie jest to możliwe. Ale możliwe jest mieć błędną definicję kochania.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-04, 21:21:01 »
Czy jest to możliwe, że możemy kochać kogoś nie lubiąc go jednocześnie ? . . .

Cytat z mojej  ukochanej serii "Frasier":
Daphne pyta Frasiera :
"Dr Crane, why is it  so easy to love our family , yet so hard to LOVE  them ?"
Frasier na to : "Well, it's one of those questions which makes our lives so rich, and the psychiatrists even richer"

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-06-04, 21:07:15 »
Karina
 Nie ma się czego bać. Najwyraźniej idzie ku lepszemu :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-04, 19:53:51 »
a ja dziś dowiedziałam się, ze można wypić jednego dnia 24 puszki piwa i nadal nie mogę wyjść z szoku że osoba która tak potrafi jest jednym z naszych kierowników :D.