Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645488 razy)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-07, 18:52:23 »
a moze po prostu jestem za glupia i niekompetentna i skoro sie nic nie odzywam to inni tak to odbieraja.  ale skoro w tej firmie tak mozna widac na tym polega korzystnosc-ze moge sobie siedziec, pic herbatke i prawie nic nie robić i problemu z tego nie będzie.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-07, 18:46:48 »
jestem introwertyczna i wszelkie zachowania ku byciu zauwazona wygladaja u mnie smiesznie i groteskowo. czemu nie moge byc taka jaka jestem?
ten temat ciagle wraca i nie bede wiecej pisac na niego afirmacji, bo pisalam kilka miesiecy i nic nie pomogło. mam ich w d...nie bede sie gwałcic by mnie zauwazyli

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-07, 18:36:46 »
Ania :)  myślę, że to 100% korzystności dotyczy przerobienia tematu bycia niezauważalną :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-07, 17:25:46 »
jestem niepotrzebna i niezauważalna w pracy. Troche to dziwne, zważywszy na to, ze mam tam 100% korzystności. ale moze bycie niezauwazalna jest dla mnie 100% korzystne wlasnie.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-04, 19:57:26 »
 Clint, dzięki wielkie :)
To co napisałeś, super do mnie trafiło :) Eureka ;) Tak to jest jak człowiek się zafiksuje w temacie, to nie widzi pewnych rzeczy i najprostszych rozwiązań ;) Skupiłam uwagę na sposobie wyrażenia emocji do świata zewnętrznego i przede wszystkim na "powinności" uczynienia tego w prawidłowy sposób a tymczasem chodzi o to aby zatroszczyć się o siebie i znaleźć dobre metody najbardziej dla mnie skutecznego oczyszczenia się z emocji, które tak jak piszesz będą przynosiły mi ulgę. Pomogłeś mi przenieść koncentrację ze świata zewnętrznego do świata wewnętrznego, gdzie mogę sama decydować o tym jak pewne rzeczy na mnie wpływają, obserwować własne emocje, decydować w jaki sposób je wyrażam i jak one na mnie wpływają.

I faktycznie jest też tak, że dużo rzeczy i przez długi czas było przeze mnie tłumionych i teraz ten "czajniczek tłumionych emocji" mocno zaczyna puszczać parę... i dla mnie jest korzystne to co napisałeś, wyrażenie, wypuszczenie tego z siebie w taki właśnie "nieinwazyjny" dla mnie i dla innych sposób. Bo tak wchodzi mi to w psychosomatykę.
Wiadomo jeszcze mocniej emocje zaczęły szukać ujścia gdy zaczęłam pracować z podświadomością.
Jakiś czas temu przyszło mi na myśl EFT, bo rzeczywiście również w moim odczuciu jest to fajna metoda na radznie sobie z emocjami i możliwość oczyszczania się z nich. Mogłaby u mnie przynosić dobre rezultaty. Jeśli chodzi o regresing to jestem na razie na drodze "dojrzewania" ;) do niego.

Ps. Fajnie mi się spodobało jak napisałeś o tarzaniu się po ziemi i tupaniu, fajnie mnie to rozbawiło ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-04, 16:05:48 »
Zamiast się skupiać na tym jak "powinnaś" wyrażać swoją złość, lepiej postaraj się to robić w taki sposób, który da Ci najwięcej ulgi. To wymaga trochę samoobserwacji siebie, swoich emocji i tego jak je wyrażasz. Obserwuj czy jest coś co chciałabyś z siebie wyrzucić, ale nie pozwalasz sobie na to. Obserwuj jak się czujesz ze swoimi emocjami, co czujesz gdy te emocje są w Tobie, jaki masz stosunek do siebie i do tych emocji w takich momentach.

Jeśli tłumiłaś coś w sobie długo to tymczasowo nawet przesadne wyrażenie tych stłumionych emocji może przynieść dużo dobrego, byleby tylko nie przeginać krzywdząc siebie bądź innych. Najlepiej gdybyś miała możliwość gdzieś gdzie nikt Cię nie zobaczy i nie usłyszy - wyrazić te stłumione emocje - powrzeszczeć sobie, potarzać się po ziemi, potupać, wyryczeć - cokolwiek byś miała ochotę. To oczywiście z jednoczesną samoobserwacją - istnieje szansa, że w pewnym momencie zauważysz irracjonalność tego wszystkiego i zaczniesz się szczerze śmiać :)

No i do tego najlepiej się wspomagać technikami uwalniającymi jak regresing czy EFT.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-04, 15:32:52 »

Clint, dziękuję :)
Ale nadal mam problem z uchwyceniem sedna sprawy. Chodzi o to, że u mnie to idzie w kierunku tłumienia złości ( między innymi z przyczyn, o których wcześniej wspomniałam ), również źle się czuję w sytuacji gdy ktoś w sposób nieasertywny wyraża złość. Generalnie wolę konstruktywne rozmowy. Pewien znajomy, psycholog jakiś czas temu powiedział mi, że zauważył u mnie taki mechanizm, że złość ( ponieważ w pewnym sensie tłumię ją ) zamieniam ją na żal. Mi osobiście się wydawało, że wyrażam złość ale on powiedział mi, że sposób w jaki mówię o złości nie wyraża tej emocji ( złości ) tylko
zabarwione jest żalem czyli podsumowując - "żalem wyrażam złość". Mam nadzieję, że za bardzo nie zakręciłam ;) Starałam się jakoś przekazać to słownie :) 
Więc dalej mam problem z uchwyceniem tego jak prawidłowo wyrażać złość aby jej nie tłumić i nie zamieniać (podświadomie) na żal? Jak złość się w taki sposób wyraża? Uff, ale to jest zakręcone ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-04, 13:57:13 »
Na pewno warto sobie dawać prawo do wyrażania złości, ale uważając żeby się nie nakręcać za bardzo i przede wszystkim nie cudzym kosztem, bo to już niezdrowy egoizm jest.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-04, 13:43:53 »
Jak to właściwie powinno być prawidłowo z tą złością? Bo mam tutaj pomieszanie....
Raczej z dziciństwa mam pokodowane że złość, wyrażanie jej jest beee.., szczególnie w stosunku do tzw. "autorytetów"
Psychologia mówi o tym, że złość, jej odczuwanie jest ok i wyrażanie jej jest jak najbardziej w porządku, oczywiście złość wyrażana w sposób asertywny.
Sylwia, przemawia do mnie to co napisałaś, postrzeganie złości jako sygnał, że coś jest "nie halo", że być może pewne nasze granice, możliwości zostały nadwyrężone. Też uważam że uczenie dzieci, że złość nie jest w porządku, uczenie wypierania złości lub wprowadzanie ich w poczucie winy, to niekorzystne wzorce.
Więc wracam do mojego pierwszgo pytania, jak jest najkorzystniej jeśli chodzi o wyrażanie złości?
Jak to wygląda od strony świadomego rozwoju duchowego? Tutaj tą złość transformujemy, uzdrawiamy, przeafirmujemy.
Ale czy wówczas w ogóle nie wyrażamy jej na zewnątrz? Czy tak jak mówi psychologia, zasady asertywności mówimy
np. " słuchaj Józek ;-) Twoje zachowanie wobec mnie powoduje we mnie złość, czuję się z tym źle" itp. Ale znowu tutaj
jeśli odczuwamy w stosunku do kogoś złość to możemy wykonać modlitwę o uwolnienie od tej złości i oczyszczenie - uzdrowienie relacji.

Jak to wszystko połączyć świadomie ze sobą pracując?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-04, 10:55:08 »
Sylvia, no dokładnie.
Przez ostatnich kilka miesięcy tłumiłam złość i nic z nią nie robiłam, i się przekształciła we wściekłość.
Czas zrobić z tym porządek, bo nie pociągnę tak kolejnych 12 miesięcy.
Wczoraj modliłam się, i oddalam Bogu złość na pewną osobę i prosiłam o uzdrowienie.
A dziś wstałam wściekła na cały świat za to, że wyciąga ze mnie energie, chce by mu poświęcać czas i na dodatek wymaga ode mnie czegoś, czego nie mogę mu dać.

Jedyne co mnie powstrzymuje przed zmiana, to brak wiary, że mam moc dokonania zmiany.



Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-04, 10:37:26 »
 wybuch zlosci na poziomie emocji, a mi sie skojarzylo na poziomie ciala z wymiotami;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-04, 10:37:17 »
Sylvia - fakt, jak wczoraj rano czułam wkurzenie i wściekłość (głównie na samą siebie, bo czułam, ze uległam jakiejś manipulacji) - i w związku z tym postanowiłam na spokojnie, ale i zdecydowanie wyjaśniać dalej swoją sytuację płacowo-pracową - to od razu po podjęciu tej decyzji poczułam ulgę. A jak już porozmawiałam szczerze (i na spokojnie) z pracodawcami, to jeszcze większą. Czyli dobra decyzją było nie tłamsić siebie, swoich praw i potrzeb - w imię ściemniania pracodawcy i jego potrzeb zapłacenia mi mniej niż obiecywał ;)

Chyba w ten sposób się upewniam, ze to była dobra decyzja ;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-04, 10:32:08 »
Ciekawe że jak czytam nauki mistrzów przed snem i zasypiam w trakcie refleksji to zawsze sni mi sie Leszek:))

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-04, 10:24:45 »
Grażyna
Złość i wściekłość, to dość powszechny mechanizm obronny , sygnalizujący jakieś przekroczenie zdrowych granic.
Wściekłość to już poziom toksycznego wstydu, czyli stłumienia "zdrowej" złości. "Zdrowej", bo jako komunikat, a nie jako emocja dla nas, czy otoczenia. Obrazowo, to jest próba wyrzucenia z siebie czegoś niekorzystnego, system energetyczny mobilizuje siły w ten sposób do wypchnięcia czegoś niekorzystnego.
Tak jak ból, tak te emocje są często komunikatem. W dzieciach są zaburzane i uczy się dzieci zamiast ich zrozumienia, wyparcia, atakowania nimi innych lub poczucia winy, bycia nie w porządku za ich odczuwanie, zamiast odczytywania jako sygnału, że trzeba zadbać o siebie.  Oczywiści jest to mechanizm na poziomie emocji, a nie uczuć wyższych, ale cel ma rzeczywiście ochronny, a nie jest bezładny, czy przypadkowy.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-04, 10:30:00 wysłana przez Sylvia »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-04, 10:13:22 »
Wzrosła mi umiejętność odczuwania energii.
Wczoraj zrobiłam modlitwę z oddaniem Bogu pewnych emocji i w pewnym momencie poczułam jak są ze mnie wyciągane. Mam nadzieję, że skutecznie.

A w nocy po raz pierwszy poczułam, jak ktoś swoją energią próbuje wpłynąć na mnie. Chociaż ostatecznie nie mam pewności co do interpretacji, tego co poczułam.

A rano wstałam wściekła na cały świat :p
I się okazuje, że wściekłość, to u mnie mechanizm obronny, bo sygnalizuje mi, że sytuacja już przekroczyła moje granice wytrzymałości i trzeba by z tym coś w końcu zrobić. Trochę idiotyczny mechanizm obronny.