Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645622 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-27, 19:12:25 »
Miałam dziś dziwny sen. Śniło mi się, że ktoś kogo kochałam zginął w dżungli wraz z moim ojcem poszukując jakichś skarbów.
Ja z niby-siostrą wróciłyśmy do miasta (gdzieś w krajach arabskich). Po jakimś czasie pojawił się sobowtór tego mojego ukochanego i zaczął kręcić z moją niby-siostrą. Za moment pojawia się 2 sobowtór tego ukochanego i ma sprawę do mnie. Wydaje mi się jakiś podejrzany ;) Okazało się, że 1 sobowtór to ten zły ;) A drugi to cyborg-kosmita. Obaj chcieli żebym ich doprowadziła do skarbu lub powiedziała gdzie go szukać. :D
Cały dzień się zastanawiam o co caman ;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-26, 11:10:08 »
Mysle ze Sai wcielił się w kotka;)))

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-26, 10:55:29 »
A ja chciałam wyznać, dla poprawy humoru;-), że 23 listopada, o godzinie 5:23 rano, Sai Baba zapalił światło w moim pokoju we Wrocławiu:D.
Tak twierdzi mój ojciec, jego gorący zwolennik, bo czy wyznawcą go można nazwać, to nie wiem. Ojciec wstał rano o 5, robił ćwiczenia w swym pokoju i wychodząc ujrzał, ze swiatlo jest zapalone. Zgasił je o 5:24 wiec musiało zapalić się około 5:23. Matka upiera sie, ze to kot je włączył, ale sam fakt, ze zrobił o o 5:23 w dniu urodzin Sai Baby który urodził się 23 listopada okolo godziny 5 rano musi świadczyć o tym, ze natchnął go do tego Sai Baba:-))). A mnie samą nobilituje fakt, ze zrobił to akurat w moim pokoju-mysle, ze dla niepoznaki, bo nikogo tam akurat nie było;-).
kupiłam lampę za allegro, zobaczymy co z tego wyjdzie. czeka ją dłuuga eksploatacja.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-25, 19:31:52 »
Długi czas miałem marzenia które motywowały mnie do rozwoju, ale nigdy nie myślałem o nich realnie, bardziej jako motywacje aby iść do przodu, musiałem mieć coś co da mi siłę nawet jeśli to nierealna mżonka. Dzisiaj tak sobie pomyślałem, że hej moje marzenia i mżonki zmieniają się w plany które mogę realnie spełnić, naprawdę czuję że to jest do zrobienia, co mnie bardzo cieszy :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-25, 13:49:59 »
Dzisiaj poEFTowałem lęki, po czym położyłem się i puścił mi wielki blok na brzuchu i dole pleców, i tak puszczał i puszczał i zaczęło mi wywalać, uświadomiłem sobie że jakbym był tylko moją podświadomością bez kontrolowania się, to w tej chwili w kontakcie z jakimikolwiek ludźmi bym zakładał gardę i krzyczał żeby się nie zbliżać. Potem leżałem i poczułem paraliżujący lęk przed tym żeby się ruszyć, nawet kiwnąć palcem i tak leżałem kilka minut z tego wybił mnie nieuświadomiony inny lęk, pewnie przed tym co się stanie jak się nie ruszę, no zerwałem się żeby popisać o tym na forum....
Jestem godzinę spóźniony do pracy i boję się pójść pod prysznic i wyjść z domu, chyba za to przestałem się bać o siebie bo wcześniej to mnie bardziej motywowało do wyjścia z domu. Próbuję się przełamać.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-25, 13:53:03 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-25, 11:05:46 »
Po ostatnich sesjach zaczęły mi się fajne rzeczy w głowie układać.

Zaczynam się coraz lepiej czuć sam ze sobą, na tyle dobrze że obecnie nie czuje żadnego ciśnienia na tworzenie związku. Widzę teraz, jak ważne jest dla mnie odbudowanie swojej własnej przestrzeni niezależnej od innych ludzi, a dopiero potem dzielenie się tą przestrzenią z innymi, już na luzie i bez uzależnień.

W wyniku moich relacji z ojcem polegających na tym, że nie miałem prawa do własnych odczuć, pragnień, potrzeb, gdzie nie było w ogóle miejsca dla mnie, nauczyłem się pożądać cudzej przestrzeni. Wierzyłem że skoro nie mam prawa do własnej, to jedyne co mi pozostaje, to wymuszanie od innych ich przestrzeni. To oczywiście nie działało i nie miało prawo działać z takimi intencjami, więc pozostawałem samotny, zawieszony w pustce pozbawionej czyjejkolwiek przestrzeni. To z kolei generowało ogromne poczucie bez sensu i zniechęcenia do życia, bo po miałem działać, skoro nie miałem w ramach czego?

To są właśnie skutki oświecania się poprzez osiąganie buddyjskiej pustki :D

W każdym razie pozostaje mi teraz kreowanie sobie mojego własnego, szczęśliwego i spełnionego życia w zgodzie i harmonii z samym sobą.  :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-24, 01:33:50 »
blup;)
« Ostatnia zmiana: 2011-11-24, 01:37:40 wysłana przez Sebastian »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-23, 20:53:34 »
Mam jeszcze duże problemy z otwartoścą (szczerością) ale i tak jest dużo lepiej, czuje że mógłbym wrescie powoli otworzyć się na ludzi, powoli powoli do przodu.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 20:30:53 »
Wczoraj miałam mocną sesję, wyszły rzeczy których się nie spodziewałam, a zaczęło się od tego, że nie zasługuje na bycie kochaną bo mam ciało.
Uciekłam przed archaniołami w materię, a potem poczułam się w tym ciele i w materii jak w pułapce, w którą sama się wpakowałam. Zakodowały mi, że spotka mnie kara Boża za to, że mam ciało( bo tak już jest, "takie jest prawo przyczyny i skutku), a zwłaszcza za to, że  doświadczam w nim przyjemności. Kary miały być w postaci cierpienia w ciele, różnych chorób, plag itp.
Odreagowałam też sobie zmienianie swojego biopola, jakieś manipulacje nad energią mojego ciała, by nie przyciągać harmonijnych ze mną istotek, by mnie nie widziały, taki kamuflaż. Groziło to tym, że gdy taka osoba się pojawi, zaraz zjawią się Ci przed którymi uciekałam. Więc nie było bezpieczne bycie z harmonijnym aniołkiem. Przypomniałam też sobie jak bardzo chciałam być inna od połówka, mieć inne ciało, inne energie, być super oryginalna i niepowtarzalna.
Skutek tego wszystkie był taki, że z lęku przed archami i karą Bożą, podejmowałam się różnych praktyk by oddzielić siebie od swojego ciała i pokazać Bogu, że się od niego odcinam, nie zależy mi na nim, a na pewno już nie sprawia mi przyjemności( za to była największa kara). Uważałam ciało za najgorsze zło, coś tak okropnego, obrzydliwego, co sprawia, że nie zasługuje na miłość, a wręcz na odrzucenie i potępienie.
No i bycie trędowatym to nic fajnego...

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 18:23:22 »
No widzisz!:))
Nie martw się, ciesz się z takiej szansy:) Bardzo wiele osób cierpi i szkoda że nie maja na tyle odwagi by iść do specialistów i zrobic z tym porządek tak jak ty Sebastian:) To jest takie głupie przekonanie, że jak ktos idzie do lekarza to widocznie jest już wygięty psychicznie na maxa, to nie prawda.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-22, 17:21:55 »
Póki co to nie ma terapii - mam wykonać kilkanaście stron testów psychologicznych, przynieść je  w przyszły wtorek i dopiero na podstawie tego będę oczekiwał na termin nowej grupy gdzieś w okolicach stycznia. Ale najadłem się stresów, EFT wybija ze mnie emocje. W drodze do tej poradnii popłakałem się żeby nikt mi nie robił krzywdy.

A w poradnii spotkałem przestraszoną, wrażliwą dziewczynę. Była zadbana i ubrana w ładny płaszczyk i taka grzeczna w środku, w moim wieku i troche wyższa ode mnie. Jak ją zobaczyłem to od razu przestałem się bać kogo tam spotkam. Wygląda na to że to nie będzie meeting psychopatów tylko ludzi z problemami nerwowymi którzy mają dobre intencje.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 11:10:46 »
No, tylko sie ich niewypieraj bo bedzie wiecej, wex to na luz a co robic z pś to wiesz więc nie trzeba nic tu pisać.Pamietaj, że ty tez jestes członiek terapii. i da sie z toba rozmawiać normalnie i nie tylko:) i o takich osobach mówiłam, na terpaiach sa wariaci, ale tez i bardziej podciągnięci ludzie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-22, 11:04:15 »
Sebastian po prostu poobserwuj je, tak bez konkretnych oczekiwań. Nie wszystkie będą szurnięte :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-22, 08:14:57 »
Olga ja mam dość. Raz trafiłem na wariatkę która się cięła, nie dawała mi spokoju, zatruwała mi życie, szantażowała itd. Potem trafiłem na powaloną czarownicę która do teraz chyba jest opętana, która trafiła do szpitala psychiatrycznego. I to były 2 ostatnie kobiety z którymi miałem intymne relacje. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne. Boję się takich dziewczyn
« Ostatnia zmiana: 2011-11-22, 08:23:46 wysłana przez Sebastian »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-22, 00:54:42 »
"I w grupie są podobno same dziewczyny w moim wieku;/"

no masakra.
;p
ja bym sie cieszyła;p
bo może poza uzdrawianiem poznasz fajne dziewczyny. To że ktos chodzi na terapię nieznaczy że nie warto z nim nawiązywac znajomości.