Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 642790 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-25, 18:09:49 »
muszka,
no tak jakoś wyszło z tą Melką, nazywają mnie tak już z 20 lat więc nie ma sensu żebym protestowała ;) w pewnym momencie jak ktoś się zwracał do mnie przez Karolina, bardzo dziwnie się czułam, jakby ktoś mówił do jakiejś innej osoby.
No ale rzeczywiście trzeba lubić swoją ksywkę

a z tym zwierzątkiem to już wyjaśniam pod spodem :P

Kornelia,
wstyd się przyznać ;) a bo mnie tu nastraszyli co to mogło być opowiadając różne rzeczy, a ja zamiast odważyć się i pójść zobaczyć, wytworzyłam sobie w głowie obraz potwora.. który okazał się szczurem takim małym, ale cholera tyle hałasu robił, że wszystko wskazywało, że jest naprawdę ogromny.. i sam sobie drzwi otwierał O_o

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-25, 13:18:10 »
Strażnicy nie powstali. Oni zostali powołani przez Ciebie, kiedy uznałaś,że sama się nie dopilnujesz, żeby się wywiązać ze ślubowań lub wyrzeczeń.
Zwróć im teraz wolność od zobowiązań, jakie przyjeli wobec Ciebie.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-03-25, 12:08:22 »
Leszek a w wyniku czego powstawali strażnicy? no i dziękuję za rade

wiem, że sama nie  rozkminię przyczyn zależności między mną a rodzicami i rodzeństwem- pamięć wcieleniowa śpi.
a to jest mega silne, taka niewola od dziecinstwa ze strony matki- izolowanie od rówieśników, potem w wieku nastoletnim to samo tylko ze strony ojca, tylko już na tle wyjazdów w celu usamodzielnienia się, pracy zagranicą itp. Przy tym czułam się traktowana jak niewidzialna gdy było dobrze więc przetałam szukać towarzystwa rodziców i rodzenstwa (tu problemem może była zbyt duza róznica wieku) a zauważana dopiero wtedy gdy oni z czymś do mnie przychodzili lub kiedy chciałam robić coś poza domem. Mam skojarzenia, że dom= więzienie.

Musiałam im nieźle naprzysięgać albo nie wiem co robić w innych życiach,że trzyma do tej pory.
To samo poczucie winy wywarła moja matka na starszej o 12 lat siostrze i ona miała wyrzuty sumienia jak była poza domem ale udało sie i ma juz własny , męża i dziecko. Brat tez już jest daleko więc wszyscy są szczęśliwi bo ja jestem na sznurze w razie jak coś się dzieje. Ale może nie ma co marudzić przecież to normalne, rodzice się starzeją, chorują, wtedy się ich nie porzuca , może się wściekam bez powodu ale naprawdę być prawie całe dnie doglądając wpędza w wielką frustrację niemozności realizacji własnej scieżki i raz po raz w depresje lub agresje  zamrożenie siebie. a to przecież nie ja jestem

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-24, 21:50:49 »
bziuuummm
Spróbuj go zwolnić z roli Twojego strażnika rozwoju. I puść jako mściciela (przebacz i zwolnij z obowiązków dowalania Ci).

BlackROse
To nie lenistwo, ani postawa aspołeczna. Ja bym też nie miał ochoty przebywać w takim towarzystwie :)
To nie "te" wibracje. 

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-24, 20:01:02 »
Dostałam zaproszenie od koleżanki ze studiów na jej ślub. Oczywiście mam jechać z partnerem. Dziwne to, ale nie czuję radości, a jedynie obciążenie. Nie lubię kamer i picia wódki. Nie wiem czy jestem aspołeczna czy po prostu leniwa? :)

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-03-24, 17:10:34 »
mam ochotę się unicestwić
karma rodzinna znów mnie ściągnęła
ojciec równo rok temu miał coś z sercem rzuciłam wszystko zeby sie opiekowac
minał rok- miałam jeszcze siły i plany do niedawna- ale on miał wypadek, cud ze zyje- znowu musze siedziec w domu
koszmar
nawwet dom sie psuje, wszystko sie wali
czuje ze znowu musze zamknac serce , zacisnac piesci bo inaczej ugrzezne z nimi i zniszcze sobie zycie do reszty
jakas pieprzona matnia
« Ostatnia zmiana: 2013-03-24, 17:14:34 wysłana przez bziuuummm »

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-24, 11:43:10 »
Powiem Wam, że wychodzi ze mnie coraz większa złość i nienawiść do ludzi, zwłaszcza takich, co mi nadepną na odcisk. Te wzorce najszybciej pojawiają się na drodze - gdy kogoś wrednie nie wpuściłem przed swój samochód, bo chciał się cwaniaczek wepchnąć i zatrąbiłem, to cwaniaczek wskakiwał przede mnie i gwałtownie hamował. Ja oczywiście też musiałem hamować. Nigdy tak nie miałem, a wczoraj w krótkim czasie 3 osoby wskoczyły przede mnie i zahamowały na złość.

Zobaczyłem, jak szybko działa teraz ten mechanizm, że jak jestem wredny dla ludzi, to ludzie momentalnie są wredni dla mnie. Najgorsze to to, że nadal nie chcę ustąpić, popuścić, gdyż trwam na stanowisku, że to ja mam rację, że to ja dobrze postąpiłem na drodze. Aż mi żona powiedziała (która nie rozwija się duchowo, ale ma bardzo dobre relacje z ludźmi), że "jak przestaniesz być wredny dla ludzi, to i ludzie przestaną być wredni dla Ciebie".

Wściekłem się wewnątrz mnie na te słowa, nie chciałem się z nimi pogodzić, ale dzisiaj zaczęło do mnie docierać, że miała rację. Muszę nauczyć się ustępować ludziom, pobłażać im, akceptować pewne zachowania i... PRZEBACZAĆ IM (a to jest dla mnie najtrudniejsze, wręcz niemożliwe).

Ciężko mi odbudowywać relacje z ludźmi - to mój najtrudniejszy temat. Najchętniej to bym się od nich odciął, odizolował i przetrwał jakoś to życie. Ale coraz bardziej zauważam, że tak się już nie da. Aż mi się płakać chce, tak mnie to boli przyznanie się do tego...

Dalej ciągnie mnie do totalnej agresji i nienawiści, ale przyznaję się do tego bez bicia. Boli to, ale już mam ochotę powiedzieć to wszystkim. Ale to bardzo boli...

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 11:12:21 »
a w moich myślach, że następna będę ja..
:D Nie wiem, gdzie teraz mieszkasz, ale do mojej przyjaciółki z Australii kiedyś wtargnął possum (z urody skrzyżowanie kota z niedźwiadkiem i wiewiórką :)) Może to coś, co Cię odwiedziło też było w rzeczywistości sympatyczne ;) ? O a tutaj ktoś opisuje i pokazuje na zdjęciu jak taki possum (opos) przychodzi co wieczór po kawałek suchego chleba :)))
http://www.stylwolny.pl/f39/opos-possum-tajemnicze-zwierze-30196/index2.html

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 10:37:22 »
wczoraj na węzłach zeszło to obciążenie  którym pisalam wcześniej, a mianowicie przymus i ekscytacja użeraniem się z facetami-od mamusi. miałam okazję wypróbować to zaraz poźniej z moim pijanym adoratorem:D na spotkaniu firmowym na pozegnenie jednego kolegi. nie wywieral juz na mnie wrażenia i dostrzegłam jego żenujący poziom żartow po alkoholu a jego niezdarny podryw tylko mnie bawił...
teraz czeka mnie kolejna afirmacja po której mi znowu wywali, czuję to ale to się w koncu musi wyczyścić...

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 08:27:59 »
Melka ( w ogóle mam na 2gie Helena ale w podstawówce mi wkleili Melania i miałam ze 2x na świadectwie :D podoba Ci się widzę bo mi odwrotnie :D  ale jak się podoba to trzeba używać ;)) )

napiszę tylko ale rzeźnia, mi by chyba pikawka stanęła ;) zwierzak wie kiedy szukac jedzenia ;p

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-24, 06:39:25 »
To wyznam, że miałam noc grozy.. jakieś dziwne zwierzę włamało mi się do domku, obudziłam się w nocy i słyszałam jak coś wielkiego wchodzi, otwiera drzwi, zamarłam w bezruchu i ... modlitwie :P masakra, słyszałam jak to coś wpieprza awokado i napotyka się na pestkę, potem zrzuca pestkę i szuka czegoś innego do jedzenia, w końcu próbuje zjeść drewnianą szafkę i śmieci.. a w moich myślach, że następna będę ja..
ja pitole, ale miałam cykora, tym bardziej, że nie wiedziałam co to, tylko słyszałam po ruchach, że to coś nie jest małe..
Bóg mnie wysłuchał i kazał odejść temu zwierzakowi, dziś się dowiedziałam, że możliwe, że to był jakiś gad - taka ogromna jaszczurka albo rakun (wielkość kota), ja pierdolę.. najgorsze, że to potrafi otworzyć drzwi, a że noc się zbliża to już słyszę jak to coś wraca i próbuje ponownie otworzyć drzwi, na szczęście dziś już zamknięte na zamek o_O

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-23, 20:23:06 »
Bawi mnie to, jak za każdym razem kiedy dzieje się coś w moim życiu, trafiam na piosenkę której każde słowo pasuje do tej sytuacji w życiu. Czasem jest to coś czego nigdy nie słyszałem, a dzisiaj stary przebój, w którego tekst nigdy przedtem się nie wsłuchałem.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-22, 21:42:47 »
Zakochałam się w przeglądarce Maxthon
Umozliwia oglądanie/czytanie 2 stron w 1 oknie!!! Kurcze mój mózg dostanie fioła :D
I  ma jeszcze pare innych bajerów ;p

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-20, 21:09:04 »
Aniu, naprawdę istnieją mężczyzni, którzy nie piją ;))) serio! :)

ja nie moge, alez miałam dziś Satori! to była bardzo cięzka dla mnie gra. Nigdy jeszcze nie mialam takich trudnosci- zgromadziłam chyba milion przekonań i blokad energii ;)) co chwile duchowy unik, co chwile cofanie sie, grałam w chuj czasu. Ale ważne rzeczy mi wyszły w trakcie.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-20, 19:13:29 »
dziś koleżanki w pracy kazaly mi zastanowić się nad moim cichym wielbicielem z cichym nałogiem bo:
-jest niegłupi, przystojny i czas leci, młodsza się nie robię, a facetów którzy nie piją nie ma!
Ha. ciekawe co miałabym zrobić, skoro on sam nie wie czego chce.
stwierdziłam, ze nie ma sensu polemizować.
jedyne co nas jeszcze trzyma we wzajemnym zainteresowaniu-mnie i mojego cichego wielbiciela-to to, ze oboje chyba lubilibyśmy się ze sobą użerać. szczerze, nie umiem sobie wyobrazić siebie w związku bez uzerania i docinania sobie skoro wokół mnie były same takie wzorce. i mysle, ze to moze być atrakcyjne dla mojej podswiadomości.
ale na nastepnych węzłach to wyjdzie i już będzie koniec tematu jego. Jeśli nie wyjdzie lub okaże się, że to nie to to jeszcze stwierdzę, że to prawdziwa miłość hahaha.