Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643578 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 15:04:33 »
Straszne, ze bedzie w końcu Ci dobrze albo jeszcze za dobrze:) a tak nuda+konflikty czyli team idealny i znany.

A Ci ludzie szukaja zeby znalezc czy zeby szukac?:D
 

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 14:58:56 »
Iustitia
A co ja będę wtedy miał robić? Będzie się wszystko samo działo:) Akurat zawsze jak już trafiłem do pracy to bez zbytniego wysilania się pozyskiwałem sympatię wszystkich dookoła tylko miałem wieczne konflikty z przełożonymi.

Witek
Achhhhh! Idę sesjować, szkoda słów.

Jakoś ten Toruń mnie trochę przeraża, bo widzę że naprawdę wielu ludzi aktywnie tutaj szuka pracy. Z tego powodu czuję że ciężej mi pracować nad samooceną, żeby brać co mam. Póki co oprócz kamikadze kierowcy ciężarówki w trasie po 30 godzin, dostałem od zaraz ofertę stania z tablicą- strzałką kierującą do lokalu, za 6 zł za godzinę. Jeszcze jakbym mógł chodzić po starówce z tą strzałką to bym wziął to dorywczo, no ale wtedy ta strzałka nie miała by sensu ;)))
« Ostatnia zmiana: 2012-11-30, 15:03:08 wysłana przez Sebastian »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-30, 14:52:50 »
Sebastian
Wtedy trzeba znaleźć firmę której cele są zbieżne z twoimi:) Czyli że realizujesz ich cele przy okazji robienia czegoś co lubisz. Praca jest dla Ciebie i twojej przyjemności :) I pewnie jest co najmniej kilku pracodawców dostępnych, których cele możesz realizować sprawiając sobie przyjemność.

Ja myślę że takie skojarzenie może wynikać z karmy prostytutki (też miałem), gdzie się wydaje że żeby zrealizować cel pracodawcy, to potrzeba się kompletnie zeszmacić i zrezygnować z siebie. Lepiej robić dobrze innym, robiąc dobrze sobie :)

Dzisiaj sobie temat przemyśliwałem i trafiłem na ofertę pracy w branży Wellness. Przypomniało mi się jak bardzo lubiłem się kiedyś zajmować czymś takim, układaniem diety, planów treningu, doradzaniem w kwestii odżywek itd. gdzieś w mijającym czasie to się we mnie zagubiło, wraz z tą częścią mnie której sprawiało to frajdę. Mógłbym coś takiego robić na co dzień i to bez problemu (jeszcze potrzeba mi umiejętności pozyskiwania klientów :o  :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 14:50:35 »
Sebastian
no dobra, w końu okaze sie, ze jestes genialnym swietnie zarabiajacym facetem, ktory jest kochany i przez wspolpracownikow, szefowstwo, kumpli, kolezaki, partnerke, etc:)i co wtedy poczniesz/zrobisz/zepsujesz? :D

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 14:46:03 »
No, ja ten konflikt z pracodawcą mam dość silny w głowie, i z tego powodu albo sie chowam żeby robić jak najmniej ambitną robotę, albo żeby robić coś ponadprogramowo żeby pracodawca nie mógł się do mnie doczepić...... ehhhhhhh jaki ten temat jest skomplikowany!!

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 14:40:58 »
Sebastian
wychodzisz  zalozenia, ze pracodawca potencjallny ma inne oczekiwania niż Ty, czyli tak trochę żartem-jeszcze nie zacząłeś pracować, a juz jestes w konflikcie z pracodawca...jeszcze go na oczy nie widzialeś, a juz wiesz, ze bedzie sk...uwolnij to zapotrzebowanie na konflikty z Sobą samym i ludźmi dookoła bo Cię trzyma co najmniej od wczorajszej nocy. W ciemno trafiam, ze chcesz pokazac sobie i swiatu, ze Ciebie nie mozna kochac. Pokazujesz tylko czy to jest Prawda i co ma wspolnego z rzeczywista Prawdą?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 14:32:43 »
Przeglądam kolejne oferty pracy. W wielu z nich, zwłaszcza tych lepiej płatnych stawiany jest warunek: Silna motywacja do realizacji wytyczonych celów.

Nie będę przecież oszukiwał że nie mam motywacji do tego żeby wypruwać sobie flaki dla ich celów. Mam motywację do tego żeby mi było dobrze i wygodnie. Tyle firm oczekuje że zrobi z człowieka niewolnika, albo to mi się tak wydaje.

Nawet mam motywację, bo lubię robić rzeczy dobrze i solidnie, ale jak czytam taki warunek to mi się odechciewa.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 13:46:47 »
Olga
You're gonna be the miracle woman.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 13:17:06 »
Olga
to dobra wiadomość :)
Cieszę się z twoich wzrastających możliwośći.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-30, 12:48:59 »
Wyznaje ze tak bardzo od zawsze kręci mnie mózg, i ludzkie ciało jako system przyrodniczny, że postanowilam to wykorzystać w uzdrawianiu, szerzej niż harmonizacja półkul [ to mnie nie satysfakcjonuje wystarczająco]. Myślę że za jakiś czas oficjalnie połączę wiedzę i talent i zrobię wielkiego czaszkowego miksa:)Narazie uczę się i zbieram doświadczenia:) To cudownie odkrywać najprostrze mechanizmy uzdrawiania które są w każdym z nas:))

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-30, 11:50:51 »
:-)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-30, 10:21:26 »
W końcu zaczynam żyć w zgodzie ze sobą. Paręnaście lat przynajmniej minęło, od czasu gdy udawało mi się to robić, ale jest to przyjemne odczucie które mam zamiar pielęgnować:)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 09:48:41 »
Inga
dziekuje za pocieszenie.
Analiza chodzi mi troche po glowie, ale troche sie jej tez boje, nie wiem czemu.
Musze spadac do roboty, dzieki raz jeszcze, pa.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 09:41:17 »
Bo ja w tobie wcale nie wyczuwam maga. A jeżeli go masz to w niewielkich ilościach i mag to na pewno nie jest twoim głównym problemem.
Aby się upewnić mogłabyś sobie zamówić analizę, bo niepotrzebnie się tym przejmujesz i zadręczasz.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 09:30:32 »
Inga

nie mam pojecia. Nie wiem tez nic o wzorcach magicznych. W ogole nie orientuje sie w temacie a informacja ze jestem magiem dotarla do mnie jakby na marginesie wsrod innych informacji (od jednej osoby) ktore bardzo pomogly mi poradzic sobie z pewnym problemem.