Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643050 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-13, 02:50:42 »
Chyba inaczej rozumiemy "chwalić się" :))
Tobie od razu do głowy przychodzi "prózna chwala w kącie stała, nic nie robiła, tylko się chwaliła" :)))
A dla mnie to mówienie o swoich REALNYCH osiągnięciach.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-13, 04:23:21 wysłana przez Leszek.Zadlo »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 01:00:35 »
Leszek
"Jednak warto się chwalić."
A z jakich powodów warto (oprócz tego ,ze czasem może to kogoś zainspirować ,ze mu się też coś tam może udać)?
Ja raczej obserwuje ,ze ludzie spełnieni w jakiejś dziedzinie i w tym ugruntowani raczej są skromni i się nie chwalą .Nie widziałem ,też np.żebyś ty sie jakoś chwalił bardzo ,raczej rzadko i z wyczuciem i to z tego co pomne tylko żeby kogoś zainspirować.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 20:31:41 »
Raczej sie nie da ustalić precyzyjnie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 19:39:33 »
Jakbym mógł przyjąć jakąś datę powstania regresingu to pokusiłbym się o analizę horoskopu samego regresingu. Można by z niego bardzo dużo wyczytać. Ale chyba trudno o jakąś konkretną datę

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 19:36:19 »
Regresing powstał kilka lat wcześniej, alw wtedy chyba najbardziej pręznie się rozwijał.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 19:32:37 »
Sorry, trochę niedopowiedziałem. Mam na myśli plan realizacji karmicznej. Czyli co dusza osiągnęła w poprzednich wcieleniach i w związku z tym czym może się zająć żeby się poczuła spełniona/zrównoważona.

Ty miałeś taki bardzo, bardzo sprzyjający moment w chyba 94 roku. Nie pamiętam dokładnie a nie mam już Twoich danych astrologicznych. Kiedy powstał regresing? Bo ten moment właśnie zakładał zawładnięcie sferą kariery zawodowej i stworzenie czegoś nowego i jednocześnie dużo ekscentrycznej energii wspierającej osobowość. Z tego co pamiętam to przed Tobą za niedługo (kilka lat) jest czas mocnego mistycyzmu, dużo zwiększonej duchowej wrażliwości i empatii - jak to sie może objawiać u Ciebie, człowieka który bez sprzyjających układów jest wrażliwy - nie mam pojęcia :))
« Ostatnia zmiana: 2011-10-12, 19:37:23 wysłana przez Sebastian »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 19:27:16 »
Z mojego doświadczenia wynika,że to, co astrologia nazywa planem karmicznym, to informacje o moich obciązeniach karmicznych, które mam do przepracowania. TO w sensie negatywnym,. I ma pełną świadomośc,że wiele z tego odreagowałem i uwolniłem się.
W pozytywnym sensie to, co oferuje mi astrologia, to informacje o sprzyjajacych momentach do skorzystania z okazji. :))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 19:15:55 »
Konrado nie tyle pozwala, co wymaga wglądu i rozeznania się:)) inaczej się popada w iluzje

Leszek tego nie wiem i trudno to zweryfikować poza zdaniem się na to co Ty subiektywnie czujesz:)

Bo jeślibyś przekroczył plan karmiczny, to jak astrologicznie wyznaczyć nowy? A może jesteś poza tym?:)
« Ostatnia zmiana: 2011-10-12, 19:19:12 wysłana przez Sebastian »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 18:53:40 »
Sebastian
Dzięki za wejrzenie.
Ale ja mam odczucie,że nie do końca w ramach planu karmicznego :))

konrado

  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-12, 18:20:31 »
Sebastian,  a propos Neptuna: masz na myśli to, że jego działanie pozwala uzyskać rozeznanie w swoich intencjach?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 11:28:49 »
Każdy realizuje zadania karmiczne społeczeństwa na swój sposób. (No, prawie każdy, bo wielu ludzi (rzekłbym 20-30%) ma w planie karmicznym tylko własne samodoskonalenie i ani świat ani wewnętrzne motywacje nie ciągną w kierunku karmy społecznej.

Jedni mają w planie karmicznym stworzenie rodziny, inni własnej firmy która oferuje dobrej jakości usługi, inni z kolei muszą nauczyć się fizycznie pracować. To wszystko idzie na korzyść jednego wielkiego mechanizmu jakim jest społeczeństwo.

Twój (Leszek) plan karmiczny zakłada odejście od skupiania się na partnerach i współpracownikach (wynika to z tego że w poprzednich wcieleniach stworzyłeś dużo kiepskiej karmy poprzez zbytnie przejmowanie się bliskimi osobami), nastawienie się na siebie i zdobycie popularności poprzez budowanie pozytywnego podejścia do siebie - i myślę że na tym polega Twoje angażowanie się w problemy całego społeczeństwa, że poprzez swój własny rozwój duchowy i swoje własne zadowolenie pokazujesz przykład innym.

Badałem Twój kosmogram pod kątem przekroczenia planu karmicznego o którym kiedyś pisałeś ale wydaje mi się działasz wciąż w jego obrębie.

Każdy ma zapisany swój plan karmiczny i jego realizacja, także wtedy kiedy zakłada włączenie się w sprawy społeczne, to ścieżka która przynosi jednostce najwięcej satysfakcji i spełnienia.

Inną sprawą jest to, że społeczeństwa żyją na niskim poziomie świadomości i często obwiniają mechanizmy astrologiczne za niepowodzenia, zamiast się rozwijać. Saturn niesie wyzwania życiowe przy których dzięki wytrwałości i konsekwentnej pracy zawsze będziemy nagrodzeni. Problem w tym że niektórym wydaje sie że zawsze będzie tak jak podczas wyzwania, kiedy to czujemy się obciążeni. Więc się buntują, pierdzą w stołek i narzekają a jak wyzwanie się kończy to pozytywny rezultat jest zerowy i potem zaczyna sie obwinianie że przecież nic w życiu sie fajnego nie dzieje...
Pluton przynosi ludziom długotrwałe cierpienie - a dzieje się tak dlatego że Pluton jest planetą która zbiera surową energie spoza Układu Słonecznego, w swoim wnętrzu korzystając z nabytego doświadczenia przekształca ją  na nowe propozycję i stopniowo narzuca nam to. Problem w tym, że wielu ludzi nie potrafi zrezygnować ze swoich przywiązań które wydają im się tak cenne. No i surowa siła Plutona wyrzuca na wierzch i intensyfikuje wszystkie nasze cierpienia, obsesje, lęki. A czasem trzeba zrezygnować z samego rdzenia naszych wyobrażeń na temat którego tranzyt plutona dotyczy. Plutoniczne cierpienie właśnie ma ku temu prowadzić. I jeśli się na to zgodzimy, by w  zawsze daje to coś nowego, niesamowitego, pełnego mocy. Choć znam dziewczynę która po potencjalnie oczyszczającym relacje tranzycie Plutona w kwadraturze do Wenus, mówi ona że nigdy sie nie zakocha i emanuje takimi żalami do facetów że aż się z nią nie chce rozmawiać. Ona nie zrozumiała lekcji Plutona która kazała mu tylko olać chłopa który się bawi jej uczuciami i ma ją w 4 literach. Była na tyle twarda że wolała cierpieć i budować kolejne negatywne nastawienia.

Najgorzej jest z Neptunem, bo ta planeta nic od ludzi nie wymaga. Nie naciska w żadny sposób. Planeta ta 'chce', żebyśmy sami się doskonalili poprzez obrazy które ona nam pokazuje. I praca z tą planetą wymaga od nas nauczenia się oceniania jakości tych obrazów. Planeta ta zbiera wszystkie nasze pragnienia i wyobrażenia, uwzględniając ich poziom energetyczny - i pokazuje nam to w formie różnych wizji i inspiracji. Przy czym bez świadomego wglądu w siebie trudno poznać prawdziwą wartość naszych dążeń. Człowiek jest chciwy i żąda pieniędzy i wydaje mu się że jest to pozytywna wartość bo chce dla siebie czegoś dobrego, a Planeta odpowiada racząc go mrzonkami bogactwa i pomysłami które tak wspaniałe się wydają, a po wprowadzeniu w życie okazują się wielką iluzją bo nic z tego nie wyszło. <--- to mój problem, he he :))

Jakoś to działa tak że poprzez biernej medytacji w dobrej intencji, wodnista substancja Neptuna która w większości wypadków jest wyższej jakości niż nasze energie wlewa się w nas i podnosi jakośc naszych dążeń. W międzyczasie jednak należy zaobserwować wychodzące na wierzch zafałszowania. A tego wielu ludzi nie chce. A jeśli nie chcą być świadomi i chcą się rozwijać, to Neptun który potrafi się pięknie dostosować do wszystkiego daje takim delikwentom wspaniałą ścieżkę rozwoju - wziąć, oświecić się w jeden dzień, a potem skończyć w psychiatryku i brać leki. I być dalej święcie przekonanym o dobrej jakości swojego rozwoju. Albo chlać alkohol i brać używki co jest problemem społeczeństwa na potęgę.

Rozpisałem się, a celem tego jest powiedzieć że wyższe planety (Uran, Neptun, Pluton) pięknie nas angażują w pracę z karmą swoją i społeczną, choć nie zawsze jesteśmy w stanie to zrozumieć.

Co jednak dobre to to, że wielu ludzi potrafi odpowiednio reagować i jakość naszej planety nieustannie zmienia się w kierunku plusa absolutnego i pomimo żalów, iluzji, niezrozumienia dążymy wszyscy do stanu nieuwarunkowanej miłości.

Uff:)
« Ostatnia zmiana: 2011-10-12, 11:37:01 wysłana przez Sebastian »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-12, 05:37:35 »
Astrologia sobie, a życie sobie.
W naszym społeczeństwie aktywnośc prpospołeczna zazwyczaj wiąze się z manipulowaniem współpartnera, wychowaniem dzieci, potem wnuków, a na koniec zamknięciu się w swojej jaskini (czyli mieszkaniu), ewentualnie wyjściach na spotkania na cmentarz lub pod krzyż.
Oczywiście, są też wyjątki - czyi osoby próbujące spotykać się z podobnymi sobie w róznych klubach.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-12, 00:02:40 »
Grażyna Anna
Podobno wszyscy ludzie około 30 roku życia podłączają się do pracy z karmą społeczną. Tak to widzą astrologowie i myślę że ma to sens. Mam dopiero 23 lata ale czuję że wszystko z czym przychodzi mi sie zmierzyć na codzień, wyzwania w życiu codziennym jak i w rozwoju duchowym i to jakie wyciągam z tego wnioski będą mi pomocne przy realizacji za kilka lat czegoś większego, i raczej dla dobra wszystkich

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-11, 16:34:26 »
Podczas uzdrawiania samooceny w zwiazku, coraz bardziej widze jak fajny moze byc zwiazek i harmonia w nim. Czuje coraz wieksza otwartość:) To jest świetne:-)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-11, 11:59:56 »
A tak poza tym, to Bruce fajnie opowiada o świadomości i podświadomości i jej działaniu, w taki bardzo obrazowy sposób. A ja myślę obrazami, więc dodatkowe inspiracje sobie wyłowiłam. :D