Leszek
Nie sądzę, myślę, że studentki,1-3 rok, moze niektore liceum. Mogły mieć około 20 lat.
No ale ja kończę w tym roku 28, to chyba nie jest aż taka różnica.
Taniec ma to do siebie, że trzeba się wyluzować, z samym sobą i ze swoim ciałkiem i jak tak się stoi przed lustrem 1,5 godz. i jeszcze uczy różnych ruchów, to wiele rzeczy wychodzi z pś.
Nie wiem na czym to polega: bo ja widziałam duzą róznice miedzy sobą, a tymi dziewczynami i poczulam sie staro, sztywno choc zmarszczek nie mam, mam ladna w sumie cere, sylwetka moze nie super, ale ok, wiec sie zastanawialam o co chodzi, czego ja nie mam, ze postrzegam siebie jako stara wobec nich.
Chyba pojawia sie u mnie temat ciala i starosci. Chce to odreagowac, starzenie się. Zeby byc zawsze piekna mloda zdrowa.
Ostatnio zaczelam czuc lek przed uszkodzeniem mojego ciala, zniszczeniem go. To tak niezaleznie od tej starosci:)
OLga
Stwierdziłam, że jestem bardzo sztywna. Choć fizycznie to wręcz przeciwnie, tu właśnie zaskakująco dobrze było:)
Nie wiem też na czym to polega, ale poczułam sie staro i poważnie, że się bardzo kontroluję. Te dziewczyny tego nie miały, były bardzo swobodne, dziewczęce, kobiece.
A ze mnie wychodzi taki "zaradny" męzczyzna chyba:P
Czułam, ze jade wrecz taka energią i to moją pś postrzega jako zaradność, bardzo mi sie to nie spodobało.
Ale dobrze, ze tam trafiłam tak myslę, bo dancehall to jednoczesnie wyluzowanie, kobiecosc, ale tez taka silna kobiecość, z dużą dozą akceptacji wobec własnej seksownosci:)
Patrzenie się w lustrze jak poruszaja i trzesą się twoje pośladki jest niezlą terapią;)
"Pupa do góry"
Genialne:D