Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640535 razy)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2011-10-14, 21:43:49 »
Tak szczerze, to sam "leję" z tego, mojego awatara i nie zamierzam go zmieniać, bo mi się bardzo podoba i chyba oddaje całego mnie. :) Bo ze mnie taki aniołek - niebieski, czasem wszystkich pouczający, stąd macham tym palcem (no cóż, każdy ma swoje słabości), a zarazem "świętoszkowaty" i z dowcipem. :) No i patrzę czujnym okiem z góry na to, co się dzieje tu, na Ziemi, tzn. co też Ci Ziemianie wyprawiają z tym seksem. A fe. :)

PS. Mnie też urzekł Twój nick. "Jest taki ładny, amerykański..." :)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 21:35:21 »
Mariomar

No wreszcie  Cię "dorwałam";) w wątku, w którym mogę Ci coś wyznać ;-)
Twój awatar mnie normalnie rozbraja:) JEST SUPER!! Jak tylko się pojawia na moim horyzoncie ;) to uśmiech mam od ucha do ucha:) w fajny klimat mnie wprowadza i w pozytywny nastrój nawet jak leje za oknami deszcz:) Więc jak możesz być taki dobry ;) to nie zmieniaj go zbyt szybko :)

ps. Swoją drogą, to Ciebie też tak fajnie lekko i pozytywnie odbieram :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-14, 21:02:09 »
no niezłe z tym kaszlem;)
Ale wiesz co, z rok temu miałam sytuację w czasie medytacji, gdy przyszła mi jakas upiardliwa myśl i wtedy kichnełam. Po kichnięciu poczułam że jest lepiej;p i tak to do mnie przemuwiło, ze podświoadomość dosyc często przy grubych tematach wywołuje kicha:D
haha

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2011-10-14, 20:42:41 »
Ja mam takie oto moje sukcesiki: gdy sobie rano medytuję lub modlę się na leżąco, to z dolnych czakr (z rejonu pś) odkaszluję tak ciężkie energie, aż mnie czasem zgina wpół. Po odkaszlnięciu (ciężki, dudniący kaszel na cały dom), czuję się od razu lepiej, jakiś lżejszy i taki oszołomiony (coś jak w sesji regresingu, gdy puszczą silne wzorce). Cieszę się więc, i mam namacalny dowód, że moje medytacje i modlitwy działają, że codziennie lub co kilka dni w namacalny sposób, dzięki tym technikom, oczyszczam się i puszczam ciężkie energie i wzorce. Jest to dla mnie sukces. :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 23:08:48 »
Lubie Was ,cieple reakcje na moje przechwalki =)Fajnie ,ze jest takie miejsce gdzie mozna sobie pogadac na takie tematy.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 22:53:33 »
No fakt ,mi tu jest sie latwiej pochwalic niz na cud ,chyba ,ze to we mnie cos sie zmienilo.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-13, 13:27:58 »
Myśle, że gdy mówimy o sukcesach, ważna jest atmosfera, w jakieju to robimy.
Jeśli otoczenie jest do nas życzliwie nastawione, wówczas warto się chcwalić. Jeśli w otoczeniu są zośliwcy i zazdrośnicy, nie warto się przed nimi specjalnie otwierać, bo ich to rozdrażnia.
Tu, jak na razie, a mam nadzieję, że i dalej, są i bedą osoby miłe i sympatyczne, wspierające. A niesympatyczne i deprecjonujące będą banowane, w dowod zasług karmicznych.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 13:08:53 »
A ja póki co mam trudności z mówieniem o swoich sukcesach, więc chyba dlatego osoby, które potrafią w sposób naturalny,  bez wywyższania się, ale i bez fałszywej skromności mówić o swoich osiągnięciach - są dla mnie jakby "świadectwem", że jednak można :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-13, 12:30:42 »
Ja mam podejście, że radością lepiej się dzielić z właściwymi ludzmi, bo jak są niewłaściwi to może byc odwrotny efekt do pomnażania:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 12:20:28 »
Ja do tej pory w takich sytuacjach ,gdy pojawiały sie u mnie takie emocje zawsze szukałem problemu w sobie w swoich wzorcach konkurencji ,samoocenie .Ktoś mi zwrócił uwagę ,żebym zobaczył co czuje do innych czy potrafię  cieszyć się z sukcesów innych ludzi .Wtedy sobie uświadomiłem ,ze jak najbardziej potrafię i zaczełem rozróżniać kiedy coś idzie ode mnie a kiedy nie .Co prawda wkrecam sie szybko gdy ktoś zadrości mi mojego sukcesu i kółeczko złych emocji się nakręca .Nie potrafię być obojętny czy mimo tego dobrze życzyć(choć nie życzę źle) .To napewno jakieś wzorce wojownika do przepracowania jeszcze .

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 12:09:40 »
Dzielenie sie radością z bliskimi którzy życzą nam dobrze to piękna sprawa ,otwiera na miłość i sprawia ,ze i my potrafimy czerpać radość  radości tych bliskich a to jeszcze bardziej na przepływy miłości otwiera.Gorzej jak sie wdziera jakaś konkurencja ,zazdrość i ktoś jak słyszy o naszych sukcesach to mu gul skacze choć niby sie cieszy wtedy kółeczko też zaczyna się krecić tylko w odwrotną stronę .Ja sie wtedy jeszcze na to łapie i czuje jakieś bardzo paskudne emocje i energie bleee i cieżko mi jest takiej osobie zyczyć dobrze czy cieszyć sie realnie z jej sukcesów .O tym pisałem głównie bo jest nawet takie przysłowie :"O problemach powiedz bliskim a sukcesach wrogowi" i często ten sukces wykorzystywany jest jako bat na domniemaną konkurencje .

A co do niepowszechności tego typu reakcji wśród duchowiaków to bym miał wątpliwości ,bo ludzie są uwikłani w rózne karmiczne zależności ,które nierzadko wychodzą i wprowadzają kwas w relacjach.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-13, 11:57:54 »
Ontoja - wg mnie nie ma niczego złego, jak z radością i z radości człek się dzieli swoim sukcesem/sukcesami z innymi - lubię zarówno słuchać innych w takim przypadku, jak i sama się w ten sposób"chwalić".

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 11:55:02 »
Leszek
Mówić o swoich realnych osiągnięciach też można z różnymi intencjami i w różnym celu.Ja już pomijam ,że ktoś się może przechwalać jakimiś swoimi rzekomymi nieprawdziwymi sukcesami.Pytałem tylko o cele chwalenia REALNYMI sukcesami i to tego tylko tych opartych na czystych intencjach .W sumie to mi już jeden do głowy przyszedł.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 11:32:18 »
Lilliole
Żle mnie zrozumiałaś .Ja się pytam czy są jeszcze jakieś inne powody do chwalenia się .Ten konkretny widzę i doceniam.
Jeszcze mi w tej chwili do głowy jeden pryszedł ,ze to moze być praktyka koncentracji na pozytywach zamiast na marudzeniu.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-13, 08:07:49 »
ontoja
A z jakich powodów warto (oprócz tego ,ze czasem może to kogoś zainspirować ,ze mu się też coś tam może udać)?

Piszesz tak jak by to, że można kogoś zainspirować mówieniem o swoich osiągnięciach to było nic. Nic na tyle ważnego, żeby warto było się czymś pochwalić. Tymczasem dla tego zainspirowanego to może być naprawdę dużo.

Może i ludzie spełnieni się nie chwalą... Może po prostu nie chwalą się wszem i wobec - tylko swoją radością dzielą się z bliskimi...

Ja w każdym razie chętnie czytam o tym, że komuś się coś udało. Fajnie jak ktoś się dzieli swoją radością ze spełnienia.
Dlaczego niby jak ktoś się dzieli swoimi problemami to ma być ok, a jak powie, że coś mu się udało to zaraz chwalipięta? Dlaczego zaraz musi być jakiś wielki powód do mówienia o swoich osiągnięciach?