To wyznaję, że dziś zauważyłam, że omijają mnie jazdy, jakie sobie fundują ludzie w otoczeniu. Szef dziś się ciskał, panikował, atakował, innym się obrywało, ale ja byłam jakby wyłączona z tego, nawet w innym pomieszczeniu sobie jazdowali. Mna nikt sie nie zainteresował.
I jeszcze inny był przykład rodzinki i znajomych, którzy stwierdzili, że planszówka w ktora grali(ze mną) ma za malo interakcji negatywnych miedzy ludzmi, no to sobie znaleźli taką która ma. I zaczeli sobie walczyć. Ja oczywiscie zostałam pominieta, nie wpadli na pomysł by mnie zaprosić, i bardzo dobrze, bo zrealizowali co chcieli i było jazdowo:) Przechodzi to gdzie kolo mnie:)
Pś chyba już nie zainteresowana, co mnie ucieszyło:))