Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 642951 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 00:04:33 »
Laka ciekawy ten taniec ,przyznam ,ze nie słyszałam wcześniej o nim.Ładny ,bardzo ładny.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-10, 23:07:48 »
Uwielbiam prowadzących mam talent Szymona Hołownie i Marcina Prokopa .genialne osoby.http://ksiazki.wp.pl/gid,14649422,tytul,Prowadzacy-Mam-Talent-napisal-biografie-Boga,galeria.html?ticaid=1f257

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-10, 17:27:20 »
Modern jazz w parze. Jak dla mnie coś aniołkowo pięknego*_*
http://www.youtube.com/watch?v=2gxqEKjWYbA

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-09, 22:21:55 »
to pomyslcie, że kumpel brata wyrabiał w maju w Szwajcarii ponad 400 godzin. Chyba 430 czy coś. Dzień w dzień prawie 15 i to nie przelewki tylko np jazda półciężarówką albo co innego z dziwnymi godzinami zaczynającymi sie czasem od 1szej rano :-P

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-09, 19:42:05 »
Ja ogólnie mam tendencje do tego, aby się przemęczać. Zarówno jeżeli chodzi o rozwój duchowy, jak i codzienne zajęcia. Mam ochotę na przerwę, po co mi dalsza walka. Im mniej wysiłku i nerwów tym wiecej do mnie lepszego przyjdzie.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-09, 18:59:43 »
Ja nieraz tez narzucam sobie zbyt wiele pracy i obowiazkow...ale zauwazylam, ze musze sie wtedy spieszyc i jestem spieta i znieczulona na wszystko...zmysly tepieja...malo luzu i nie moge wyhamowac...czuje sie sama pod presja...dlatego sama tez mowie stop....nie pedz tak ...powoli...nie musisz tak duzo do siebie wymagac....ale gdzies we mnie jest mechanizm, ktory mnie nakreca....nieraz to dobre, a nieraz mam dosc....zauwazam to teraz i staram sie kontrolowac zanim przeholuje i bede zla, zmeczona i wsciekla na caly swiat i siebie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-09, 18:45:59 »
Miałem mały posmak tego czym jest pracoholizm i empirycznie się przekonałem, że to nic dobrego.

A zaczęło się od tego, że kumpel dostał narzuconą mu pracę w formie wykonania pewnej analizy statystycznej (w gruncie rzeczy to napisania komuś połowy pracy magisterskiej). On jak to on, nie miał jeszcze nic zrobione mimo że był wtorek, a deadline do piątku. Ja akurat dopiero co zapłaciłem za nowiutki komputer, więc stwierdziłem że przyda się trochę na boku jeszcze dorobić, więc skorzystałem z tej o to okazji biznesowej i zaproponowałem swoją pomoc w zamian za część zysku, wedle jego uznania, w zależności od tego jak pomocny będę (wiedziałem, że jemu mogę zaufać w tej kwestii i mi nie poskąpi). No i wyszło na to, że przez kolejne dwa dni, chodziłem na 8 do swojej normalnej pracy na uczelni, wracałem do niego, jedliśmy obiad i pracowaliśmy do 1 w nocy, co nie było łatwe ze względu na dość intensywny umysłowo rodzaj pracy - drugiego dnia to już mi mózg odparowywał i popadałem momentami w lekką nieprzytomność, gdzie pś zaczynała nieco więcej kontrolować pewne moje zachowania niż świadomość. No ale to pewnie też dlatego, że mnie jeszcze przeziębienie złapało i organizm był dodatkowo osłabiony.

Trzeciego dnia, w piątek po pracy na uczelni mieliśmy już wszystko gotowe, więc mogłem w końcu wrócić do domu. Tu jednak też nie odpocząłem bo kilka godzin wcześniej dotarł kurier z wyżej wspomnianym komputerem, a że zamówiłem go w częściach i nigdy nie składałem sam kompa - znowu siedziałem aż do nocy, nim wszystko złożyłem i postawiłem system. Z powodu przeziębienia, zmęczenia po kilku dniach intensywnej pracy i krótkiego spania byłem dość wykończony, ale byłem w takim amoku że siedziałem i robiłem, pozwalając sobie tylko na krótką drzemkę regeneracyjną. Nawet matka mi powiedziała, że coś blado wyglądam, ale olałem i dłubałem dalej.

Dopiero wczoraj sobie odpocząłem i do teraz zbijam bąki - od kilku dni nie ruszyłem żadnych medytacji, afek czy czegokolwiek korzystając z tego, że i tak właśnie zmieniałem temat, więc mogłem sobie pozwolić na prawie tydzień przerwy. Widzę jednak że to nic fajnego, nie dlatego że mi zależy na szybkim przepracowaniu pewnych rzeczy, ale dlatego że przez te kilka dni byłem dość intensywnie odcięty od siebie, wywalając mnóstwo energii gdzieś na zewnątrz. Potrafię teraz zrozumieć dlaczego pracoholicy chcą być pracoholikami, bo to pięknie odcina od nich samych i pozwala się znieczulić. Wystarczy się do tego dostroić i wejść w ten trans intensywnej pracy i można tak wegetować, aż organizm nie siądzie.

Ja się w każdym razie na to nie piszę. Żadnej pieniądze nie są warte ceny, jaką się za to płaci - takie kilka pojedynczych dni jest jeszcze do zaakceptowania, ale na dłuższą metę to by było chore.

Co zabawne - to wszystko zaczęło się jakieś 3 dni po tym jak zacząłem słuchać medytacji na prosperującą świadomość - tej części, gdzie jest nastawienie na wyluzowanie i ogólny chill. Widzę, że pś ma co innego do powiedzenia na te tematy :P

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-09, 18:15:52 »
ostatnio ciagnie mnie do zwierzakow
corka zaczela jezdzic konno, moge koniki poglaskac i pieski...zauwazylam inny rodzaj uwaznosci i zainteresowania zwierzetami. Jakas sympatia dawno zapomniana, jakbym sie na inne istnienia otwierala....a ostatnio moj maz....!!!!!!! zaczal wyszukiwac pieska w przytolkach przez internet i bylam bardzo zdziwiona bo on zawsze wolal koty. Nie wiem skad ten zwrot u niego. Ale jest sympatycznie...moze to moja kreacja na niego tak wplywa..ha ha

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-09, 16:25:17 »
Witek,

też bym tak chciała, tyle że ja nie używam od dawna mojej świnki :) kasa się szybciej rozchodzi, niż zdążę ją uzbierać.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-08, 23:33:52 »
Zajrzałem do swojej skrzynki skarbonki i znalazłem tam o 100 zł więcej niż mi się wydawało że się tam znajduje. Zawsze to miło znaleźć pieniądze o których się zapomniało :)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 17:30:07 »
Nie .Tylko siedziałam obok niej.Takich osób nie oczyszczam.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 17:22:39 »
Ojej..to ta osoba zglosila sie doCiebie i poprosila o oczyszczanie a pozniej chciala Toba manipulowac?

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-08, 17:16:53 »
Rzygać mi się chce jak ktoś manipuluje.Dzisiaj siedziałam obok osoby ,która manipuluje.

Jakiś czas  temu poprosiłam pana Leszka Żądło o oczyszczenie pewnej osoby w odpowiedzi usłyszłam :po pierwsze WJ się nie zgodziło ,a po drugie rzygnąć mi się chce jak pomyślę o oczyszczaniu jego .
Nie dziwię się ,ze miałam taką reakcję.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-07, 22:54:28 »
Dotarło do mnie że gdzieś mam zakodowane w głowie że intensywność przeżyć = coś super, cel do którego dążę. Już jestem zmęczony tymi intensywnymi przeżyciami. Nigdy tego nie kwestionowałem, zawsze wydawło mi się to oczywiste, że intensywnie = miło. A to chyba nie tak?

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-07, 20:30:46 »
Nie czuje sie obco na forum oczywiscie:)))Czuje sie swietnie tutaj bo jestem wsrod swoich:))Nie mam zamiaru zmieniac innych ludzi bo to juz by bylo przegiecie :)Tylko brakuje mi w moim zyciu wiecej osob takich jakie sa na forum aby byc i czuc sie wsrod nich dobrze i na wlasciwym miejscu.Jak jestem z innymi to musze sie dostrajac niestety czasem do nich aby w ogole zrozumiec co do mnie mowia:))