Dzieki Jola:))
U mnie cos jest nie hallo z tym tematem i musze zbadac o co chodzi,ale wydaje mi sie ze rodzinka maczala w tym palce ..chodzi tu chyba o to,ze u mnie w domu,otoczeniu,spoleczenstwie zawsze byl maglowany temat,ze do tego i tego wieku powinno sie miec juz to i to-wiecie o co chodzi na pewno.A ja wiele z tych rzeczy jeszcze nie osiagnelam co w oczach tych ludzi jest wazne(maz,dziecko,rodzin,dom,zasadzone drzewo w ogrodzie hehehehe)Jak swiadomie o tym mysle to sie z tego smieje,ale ps dale wierzy w te pierdoly-dosc mocno to bylo wpajane u mnie w rodzinie,zreszta wydaje mi sie ze wszedzie gdzie sie mieszka zwlaszcza w malych miastach,wsiach takie rzeczy wystepuja..w mniejszym lub wiekszym stopniu.
I moja ps na dodatek wierzy,ze dopoki nie wykona tych wszystkich zadan:)wymienionych wyzej nigdy nie bedzie zaakceptowana..,dopiero jak wykona obowiazki wzgledem rodziny i spoleczenstwa tzn zadowoli ich to moze se odpuscic i robic co chce...czy slyszal ktos z Was wieksze glupoty??!!Boze Ty to widzisz,slyszysz i nie grzmisz aajjjjjjjjjjj,wrrrrrrr