Dzisiaj jak leżałem jeszcze w łóżku, dostałem od szefa sms-a, że w poniedziałek mam w pracy trasę razem z kolegą. Zacząłem myśleć o tym, że fajnie by było gdyby to kolega siedział za kółkiem a ja bym się lenił za pasażera i pomyślałem że jakby nie chciał kierować to podpuszczę go na rzut monetą.
Mam ciekawą zdolność duchową - uwielbiam rzucać monetą. Działa tylko wtedy kiedy naprawdę zależy mi na rozstrzygnięciu czegoś na moją korzyść i kiedy czuję lekką przewagę psychiczną nad konkurentem. Proponuję rzut monetą i zalewa mnie fala dobrego samopoczucia która to chyba wpływa na wynik. W przeszłości rzucałem monetą jak z bliskim kumplem decydowaliśmy co robimy wieczorem i byłem w tym tak skuteczny, że po latach znajomości kiedy w sporze rzucałem hasło "to rzućmy monetą" kumpel odpowiadał "nie, nie rzucamy monetą!"

))
Ciekawe jest to że ta zdolność jest zasilana z 2 czakry.