Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645626 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-21, 22:08:02 »
Co robicie jak juz macie wszystkiego dosc???

Jak czegoś mam dość, to powierzam się Bogu. Totalnie i całkowicie, z akceptacją i poddaniem się.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 21:20:33 »
eft & take it easy

poważnie, tyle razy miałem totalnie dość w ciągu ostatniego roku, i tak to obserwowałem i zauważyłem że zawsze potem w końcu mi się poprawia i dzieje się coś nowego i ciekawszego, i przestałem się tym przejmować. Jak mam dość to wchodzę w to na całego, narzekam, marudzę i akceptuję siebie takiego i wiem że to mi minie
« Ostatnia zmiana: 2012-08-21, 21:28:40 wysłana przez Sebastian »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-21, 21:16:10 »
Sesję :))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 21:14:23 »
Co robicie jak juz macie wszystkiego dosc???

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-21, 21:08:14 »
Matka mnie właśnie oświeciła - "Nie martw się, najwyżej zostaniesz starą panną" :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 19:15:07 »
Nie chcę opowiadać żeby się nie nakręcać, to była jakaś stuprocentowo karmiczna sytuacja. Ja to nazywam "strefą mroku" ;) Pierwszy raz to stwierdzenie usłyszałem oglądając kreskówkę Johnego Bravo i tam była strefa mroku kiedy działy się absurdalne rzeczy mające w sobie takie coś, że chce się na nie spojrzeć z boku i zastanowić czy one nie pochodzą z wnętrza powalonej części duszy.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-21, 18:33:41 »
Sebastian,

uroczo z tym byciem zakładnikiem. Wiedziałam, że to Tesco jest jakieś dziwne ;/


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 17:45:09 »
Dostałem wypłatę, za 14 dni przepracowanych w lipcu zarobiłem 1820 zł, szef zaokrąglił do 1850 :)))) Wreszcie trafiłem do normalnej, ludzkiej, żywej firmy!!

Dzień miałem straszny, zostałem wzięty żywcem na zakładnika w bytomskim Tesco, ale co tam, jestem niewinny z tym że jakiś karmiczny gestapowiec mnie doprowadził do szału. Poza tym wypłata poprawiła mi humor
« Ostatnia zmiana: 2012-08-21, 17:49:40 wysłana przez Sebastian »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-21, 10:59:14 »
No coś Ty Inga, przecież Ty bardzo dobrze piszesz:).
Ja kiedys dobrze pisałam, mama, która pracowała w wydawnictwie zawsze to powtarzała. Miałam fajne sformułowania, spostrzezenia i cięty język. Niestety w miare postepu, a moze ujawniania się pewnych obciażen zaniklo mi to, co mama równiez zauważyła;D. Może gdy w koncu blokada czucia zostanie wypalona to to wszystko wróci?

tiani

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-21, 10:25:47 »
Moje  dawne pisarstwo należy do klasyki literatury hiszpańskiej.
W tym wcieleniu jestem antytalenciem pisarskim i bardzo podziwiam ludzi którzy potrafią pisać książki.

Inguś, ja myślę, że jeśli nie pisarstwo, to jest jakiś inny talent, poprzez który twoje wnętrze chce się wyrazić :) A zresztą patrząc na forum pisanie wcale źle ci nie idzie :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 10:08:11 »
Moje  dawne pisarstwo należy do klasyki literatury hiszpańskiej.
W tym wcieleniu jestem antytalenciem pisarskim i bardzo podziwiam ludzi którzy potrafią pisać książki.

tiani

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-21, 09:53:01 »
Jak już wyznajemy to ja też się przyznam :) Napisałam książkę w wieku nastu lat. Romansidło :D A od dziesiątego roku życia zapisałam masę zeszytów. Miałam na tym punkcie fioła. Czułam przymus dokumentowania moich postępów w rozwoju umysłu. Później, przy burzy hormonów, stało się to bardziej terapią niż naukowym zapisem, ale ktoś kiedyś może na tym nieźle za x lat zarobić ;) jako studium rozwoju umysłowego z punktu widzenia dziecka. Później miałam dwa podejścia do napisania książki. W jednym przypadku to słowa zaczęły się wręcz wylewać ze mnie (nie skończyłam jej, nie uniosłam tego co się ulewało ;) i popłynęło), a drugie..., to bardziej reportaż, choć w formie książki..., ale to jest coś co dopiero dojrzewa ;)

Dużo aniołków brało/bierze się za pisanie. To chyba ta ogromna potrzeba wyrażenia siebie. Tak długo tłumiliśmy przez x wcieleń siebie, że w końcu to co mamy w sobie domaga się wypuszczenia w każdej formie wyrazu: pisanie, szycie, wyszywanie, taniec, śpiew, zdjęcia, klejenie, modelowanie. Coraz więcej ludzi/nie ludzi chce tworzyć, nie tylko odbierać to co jest. Fajnie :) Żyjemy w ciekawych czasach (choć dla niektórych to raczej przekleństwo niż możliwość :) )

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-08-21, 09:26:40 »
W dzieciństwie popełniłam książeczkę własnoręcznie malowaną i wysłałam Bolka i Lolka w kosmos. Niestety książeczka zaginęła :|
W ogóle w dzieciństwie i aż do czasów licealnych dużo rysowałam. Teraz mnie ciągnie do malowania na szkle. Bardzo mi się to podoba. Tylko trzeba mieć dużo dziennego światła do tego i najlepiej osobny pokój, bo farby mają mocny zapach i ze względu na dzieci nie ciągnęłam tego.  Może od wiosny zacznę.
Olga mi kiedyś zasugerowała predyspozycje do pisania bajek/książek dla dzieci. Taka książeczka z własnymi ilustracjami ... czemu nie ...

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-21, 09:05:18 »
Hydrozagadka
Ja tych kontynuacji Pana Samochodzika nawet już nie czytam. Jedną czy dwie przeczytałem i na nich poprzestałem. Nie da się na siłę zastąpić Nienackiego innymi autorami.
Gdybym coś napisał, to byłoby to coś nowego - chciałbym jednak umieć wprowadzić taki klimat, jaki Nienackiemu się udawało...
Tylko nie wiem, czy mam talent... :-) Nie chciałbym być postrzegany jako beznadziejny autor i chyba lepiej bym niczego nie pisał, jeśli miałyby wyjść z tego jakieś głupoty.
Z drugiej strony przez mój pogląd
Cytuj
Tylko nie wiem, czy mam talent...
stoję z różnymi rzeczami w miejscu, zamiast na nich zarabiać, a przecież umiejętności wzrastają, w miarę ich wykonywania...
Jak byłem dzieckiem, rysowałem też komiksy i nie przejmowałem się tym, że to były bazgroły - mnie się podobały ;) Jednak nie poszedłem w to dalej, nie uczyłem się rysunku, czy pisania scenariuszy, bo były "poważniejsze" sprawy w życiu ;-)
Dopiero od kilku lat gdzieś te pragnienia z cyklu "A może by coś jednak stworzyć, nauczyć się" kiełkują.
Chyba kopniak w tyłek jakiś by się przydał, ale nie za mocny ;-)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-21, 00:49:44 »
Olga, fajnie :)) Też kiedyś zrobiłam coś takiego, tylko trochę starsza byłam - jakieś 12-13 lat, zapisałam wpierw 3 zeszyty (k. 30 kartek każdy), apotem podorabiałam ilustracje :))

BlackRose - trzymam kciuki za wenę :-)

Lucjan - co prawda formuła pana Samochodzika została nieźle ostatnimi czasy wykorzystana i wręcz nadwyrężona przez licznych autorów kontynuujących ;) ale wierzę, ze nadal można na tym gruncie stworzyć coś innego, nowego i pomysłowego (niesztampowego i nie grafomańskiego). Jak napiszesz, chętnie przeczytam. :)