Hydrozagadka
Ja tych kontynuacji Pana Samochodzika nawet już nie czytam. Jedną czy dwie przeczytałem i na nich poprzestałem. Nie da się na siłę zastąpić Nienackiego innymi autorami.
Gdybym coś napisał, to byłoby to coś nowego - chciałbym jednak umieć wprowadzić taki klimat, jaki Nienackiemu się udawało...
Tylko nie wiem, czy mam talent... :-) Nie chciałbym być postrzegany jako beznadziejny autor i chyba lepiej bym niczego nie pisał, jeśli miałyby wyjść z tego jakieś głupoty.
Z drugiej strony przez mój pogląd
Tylko nie wiem, czy mam talent...
stoję z różnymi rzeczami w miejscu, zamiast na nich zarabiać, a przecież umiejętności wzrastają, w miarę ich wykonywania...
Jak byłem dzieckiem, rysowałem też komiksy i nie przejmowałem się tym, że to były bazgroły - mnie się podobały

Jednak nie poszedłem w to dalej, nie uczyłem się rysunku, czy pisania scenariuszy, bo były "poważniejsze" sprawy w życiu ;-)
Dopiero od kilku lat gdzieś te pragnienia z cyklu "A może by coś jednak stworzyć, nauczyć się" kiełkują.
Chyba kopniak w tyłek jakiś by się przydał, ale nie za mocny ;-)