Clint
Ja tylko napisałam, czemu ktoś może tak odbierać, mechanizm. O to mi chodziło:) Jestem osobiście zdania, że jak kogoś coś bardzo drażni w kimś, to jest to sygnał, że może warto zbadać problem u siebie. Ruszyłeś temat i przypałętała się grupka karmicznie powiązanych osób. To tak bywa. Mnie to nie drażni jakoś szczególnie, czuję te energie, ale nie są dla mnie irytujące. Są znajome;) No ale ja już swojego guru wewnętrznego, nie tak dawno odreagowywałam:) Mnie inspirują niektóre Twoje posty i bardzo fajnie, że piszesz. Styl wypowiedzi jest jak najbardziej ok, chodziło mi o prowokacje energetyczne, na zasadzie "dogadywania się pś". Jak kogoś bardzo coś drażni to niech sobie odreaguje. Ja tak robię.
Z karmą guru, awatara, czy żywego Boga, jest tak, że czuje się zwykle przymus by być super czystym, chodzącym ideałem. Inni też do tego presjują( wyznawcy), natomiast ten ideał jest zwykle wg ich wyobrażeń jaki awatra np powinien być.
A osoba, która wchodzi w taką rolę, czuję sie zobowiazana te oczekiwania spełniać. To powoduje wewnetrzne pś napięcie, pewien przymus, czucie się nie w porządku gdy coś wywala, lub nie jest się świecącym przykładem caly czas. To także kontrola i lęk przed zdemaskowaniem i odrzuceniem, wiąze sie to też z lękiem o byt, bo przecież to wyznawcy utrzymywali takie "boga". Rola ta polega na oszukiwaniu i manipulowaniu, o czym manipulator pś doskonale wie i może czuć się winny. Poczucie własnej wartości jest budowane na tym. Drażnić może też tych, co sami mają nieodreagowaną którąś z tych ról i te energie mogą wywoływać w nich te same emocje, jakie czują wobec siebie. Wlasnego guru oszusta i manipulatora. Oj to potrafi drażnić.
Tym można prowokować, gdy temat wyłoni się na wierzch:)