Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640559 razy)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 22:22:57 »
U mnie słabo z poczuciem bezpieczeństwa, bardzo słabo. Od dzieciństwa nie miałam go fizycznie,emocjonalnie i finansowo też bywalo różnie. Ciężko mi czuć się bezpieczną, zesztą jak tu mówić w moim przypadku o poczuciu bezpieczeństwa jak ja mam filmy typu ze boje się ze mi powietrza w pomieszczeniach zabraknie,ze zaczne się dusić( pierwszy raz atak paniki z rok temu na uczelni - później stopniowo w dół ,że bałam się wyjść za rogiem do sklepu) przemogłam się i dziś robie wszystko , nie boję się- ale myśli typu: ze nie starczy mi powietrza zostały. Hiperwentylowałam pod wpływem silnego stresu i mój mózg kojarzył to z pomieszczeniami. Jestem po terapii , na której siedziałam a serce waliło mi jak młot, stopniowo się oswajałam i dziś funkcjonuje normalnie. Ale po tym wydarzeniu zostały myśli. Myśli , z którymi czasem ciężko sobie radzę mówie wtedy do siebie afke : jestem bezpieczna w pomieszczeniach i poza nimi, zawsze stracza dla mnie powietrza. I jakoś żyję. Przyznam ,że za tydzień idę z powrotem na uczelnię i już mam obawy.
Bede afirmować na bezpieczeństwo!! To pierwszorzędna sprawa;))))

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 19:43:14 »
Clint

dzięki. Ale czy afki załatwiają taką sprawę? a gdyby na mnie ktoś rzucił to też załatwia się to afkami czy jakoś inaczej?

Głównie bym się skupił na niewinności i bezpieczeństwie .
Tyle tylko ,że wypracowanie poczucia bezpieczeństwa i niewinności to jest proces czasem na wiele lat.
W moim odczuciu to wygląda tak ,ze kogoś kto się w pełni czuje niewinny i bezpieczny klątwy czy złe życzenia się nie imają natomiast wracają i uderzają w tych co je ślą .Takie osoby nawet nic nie muszą z tym robić .
Niepełne przepracowanie bezp. i niewinn. powoduje to ,ze klątwa ma się jeszcze o coś zaczepić i jej skutki są proporcjonalne do stopnia przepracowania tych cech .Ktoś może słać sugestie żebyś zbankrutowała a Tobie to będzie działać tak ,że jakieś tam straty finansowe się mogą pojawić mniejsze lub większe tylko .
W takim wypadku niepełnego urzeczywistnienia tych cech to warto się pomodlić o ochronę do Boga przed klątwami .
No i jeśli są silne a nie dajemy rady sobie z nimi sami to poprosić specjalistę .Efekt też taki ,ze nas nie ruszy a uderzy w tego co wysyłał .Warunek jest taki ,że musimy mieć choć w części poczucie niewinności i bezpieczeństwa.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-01, 19:18:55 »
Minęło 10 lat odkąd zajęłam się rozwojem i świadomą zmianą mojego życia. Było momentami zarówno tragicznie jak i radośnie. To wszystko składa się na jedną całość. Ostatnio jadę tylko na boskim prowadzeniu i chyba tak będzie najlepiej. Zaczynam doceniać to co osiągnęłam na przestrzeni tych lat.

Wypisałam sobie całą historię mojego życia, osiągnięć, podsumowanie z lat pracy rozmaitymi metodami. Brakowało mi w tym wszystkim ufności i stabilizacji. Wszystko to co najlepsze przychodzi, ale trzeba się o to gorąco pomodlić i puścić w niepamięć. W sensie nie zasilać myśleniem, uda się czy nie uda.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 18:59:23 »
Dotarło do mnie dzisiaj, że jeśli chcę stworzyć harmonijny związek partnerski, to ważne jest do tego moje pogodzenie z Bogiem. Kiedy relacja jest naprawdę harmonijna to wszystko nagle robi się proste, łatwiejsze, boskie i trzeba umieć to zaakceptować i wpuścić do siebie. Bóg oznacza to że wszystko jest właściwe i z boskiego poziomu problemy nie istnieją więc stworzenie takiej relacji albo wymaga zaakceptowania tego albo powoduje szybką transformację przekonań w wielu dziedzinach życia na łatwiejsze, przyjemniejsze, dobre, korzystne i boskie.

Dlatego będę dalej nad pracował, oczyszczał i otwierał się na taką relację.

Miałem za sobą ciężki tydzień, pełen nieprzytomnych wywałek, rozwojowej stagnacji i z tego powodu nie ogarniałem się też z pracą. Dzisiaj skończyłem zaległości w pracy i wreszcie pozmywałem naczynia z czwartku, ogarnąłem mieszkanie i wróciłem do afirmacji i ciesze się z tego powodu bo one układają mi w główce.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-01, 17:52:22 »
technicznie wygląda to tak, iż powstał jakiś negatywny myślokształt do którego można się podłączać lub nie.

Clint, nie zawsze.
Czasem klątwa to dodatkowo silny atak energetyczny, który potrafi zostawić mocny ślad w strukturze energetycznej "ofiary". Widziałam skutki takich klątw, które były rzucane wieki temu.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 17:16:07 »
Coś tam niemiłego się pojawia jak myślę o klątwie bo faktycznie te związki u mnie w rodzinie potwierdzałyby jej istnienie. Z drugiej strony sami kreujemy sobie związki na jakie zasługujemy. A u mnie to sami DDA, neurotycy i współuzależnieni więc zasługują na podobne. Choć dziś jak pomyślałam o jakiejś kobiecie ze rzuciła klątwe to pomyslałam,że niezłe z niej ziółko ze rzuca na kogoś kogo fizycznie jeszcze nie ma i śmiać mi się chciało. I czuje taką potrzebę ułożenia sobie życia żeby nie potwierdzało ono owej "klątwy" . Na razie będę afirmować i zobaczę co się będzie dziać. Jak kolejne związki nie będą udane to moze faktycznie zaczerpę rad specjalistów w tej dziedzinie:D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-01, 17:08:59 »
muszka91
Nie jestem specjalistą od klątw, ale jeżeli ktoś tam kiedyś rzucił klątwę na Twoją babcię to zakładając że nawet się do tego przyłożył, to technicznie wygląda to tak, iż powstał jakiś negatywny myślokształt do którego można się podłączać lub nie. Jeżeli się boisz i wierzysz w moc klątwy to sprawiasz, że ona działa - jeśli czujesz się bezpiecznie i niewinnie to wtedy nie ma na Ciebie żadnego wpływu. To jest Twój wybór i tylko od Ciebie zależy czy jesteś podatna na jakieś klątwy czy też nie.

Dlatego warto ewentualnie przeafirmować pewne rzeczy, jeśli się boisz tej klątwy.

Po za tym to nawet nie była bezpośrednio na Ciebie rzucana klątwa, a jej moc mogła już wręcz odparować jeśli nikt jej nie podtrzymywał.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 17:05:12 »
muszka 91

Sciaganiecie klatwy moze zrobic osoba ,ktora zajmuje sie takimi rzeczami.Anna Atras jest bardzo dobra,nasza Monika Korbut chyba tez sie tym zajmuje.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 17:02:14 »
Clint

dzięki. Ale czy afki załatwiają taką sprawę? a gdyby na mnie ktoś rzucił to też załatwia się to afkami czy jakoś inaczej?

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 17:01:01 »
Semira

Babcia mówiła mi o tym , gdy żyła. Cała rodzina o tym wie. Dokładnie nie pamiętam w jakich okolicznościach ta kobieta rzuciła na babcię klątwę ale często o tym wspominała ,że na naszej rodzinie jest klątwa. Dopytam ciotki dokładnie i dam znać jak to wyglądało

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-01, 16:59:17 »
muszka91

Skad wiesz,ze ktos rzucil klatwe?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-01, 16:56:18 »
Może afirmacją "Boska moc miłości we mnie, jest dużo potężniejsza od mocy jakichkolwiek klątw" :) No, a potem oczywiście afirmować otwartość na tą miłość.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-01, 16:58:40 wysłana przez Clint »

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-01, 16:39:55 »
Na moją babcię rzucono kiedyś klątwę (prawdopodobnie jeśli chodzi o szczęście w związkach) mnie ona też dotyczy - bo była rzucona na kilka następnych pokoleń. Jak się od tego uwolnić?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 22:15:09 »
Pojawiła się wewnątrz mnie strefa spokoju. Dziwne to troche uczucie.
To troche tak, jakby jakaś część mnie była w ciągłym stanie medytacji.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-30, 18:08:41 »
porabaly mi sie watki i wpisalam to w kacik oczyszczania, ale ze wyslanej wiadomosci nie da sie usunac, to zostawilam tylko kropke :P

dzieki dziewczyny i Sebastian :))

Chyba rzeczywiscie zaczne opisywac to na blogu, kilka osob juz o to prosilo, a poza tym bede miala przyjnajmniej wspomnienie jak to bylo za moich czasow w USA. Jedna rzecz jaka zmienilam, to w ogole nie robie zdjec. Zawsze w podroz bralam aparat, ale przez skupianie sie na zdjeciach, nie bylam w pelni obecna w danej chwili. Teraz czuje sie o wiele lepiej, bo nie mam presji na zdjecia. Pozniej i tak kupie sobie aparat, ale na razie korzystam z wolnosci :P

Chcialabym wam to wszystko opowiedziec, jak to widze, doswiadczam, jak to wyglada, jakie Amerykanie maja podejscie do zycia. Choc oczywiscie to dopiero moje pierwsze wrazenia i pewnie bedzie sie wszystko zmienialo. Mialam nawet dzis sen, ze poznam fajnego chlopaka... wiec moze sugestie znajomych sie sprawdza ;)