Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640546 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-27, 17:47:30 »
I przyszła mi na myśl fajna afka :)

Ja Ania mogę i potrafię cieszyć się z moich sukcesów.

Moje Ani życie zależy ode mnie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-27, 17:43:33 »
Strasznie mi się znudziło porównywanie z innymi, myślenie o tym co inni mają, co osiągnęli, a czego ja nie. Zaczęło mnie interesować moje życie, tak realnie. Mam ochotę skupić się na sobie w pełni, nie chodzi mi o samotność, ale o świadome przeżywanie siebie i wybieranie tego co jest dla mnie ok. Czuję dużą ulgę na myśl, że miałabym puścić ludzi wolno i po prostu pozwolić im funkcjonować tak jak chcą.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-27, 14:39:20 »
Dzieki Tulia...Twoje wypowiedzi tez sa bardzo fajne....;)

Bylam na zabiegu z misami i bylo nawet fajnie...duzo rozmawialam z ta pania co mi to robila.Choc ona nie byla gotowa na rewelacje zwiazane z karma i reinkarnacja...wierzyla w pozytywne nastawienie do zycia i to mi wystarczylo.Stwierdzila, ze od stop po czakre seksualna mam  duzo silnej energii, ktora gasnie przy splocie slonecznym.Potem serce i wyzej to juz czuc i widac ze sa tez silne osrodki energiczne. Podbudowala mnie i moje ogolne poczucie wlasnej sily i pracy nad soba. Splot sloneczny- to moje nieoczyszczone jeszcze emocje i wcale sie nie przejelam, ze jest slaby- ma prawo i bede go wspierac. Ogolnie milo mi bylo,afkowalam podczas zabiegu, ze jest mi przyjemnie i niewinnie i potem zegnalam sie z moimi blokadami-- "zegnajcie moje kochane blokady- fajnie bylo - ale pora zbierac sie i spadac mi stad- wole wypelnic wolne po was miejsce innymi przekonaniami- mocy i swiatla i milosci". ;))

Teraz w koncu chce sie zabrac za malowanie mojej pierwszej mandali - mam rysiki do cyrkla w koncu i moge sie artystycznie poprzejawiac.

Wrocila moja fascynacja Atlanta...kupilam kiedys karty i medytacje  Diany Cooper...dzis sluchalam o 12 czakrach jakie kiedys byly i jakie sa teraz....nawet interesujace...ciekawe jak bede na te medytacje reagowac  teraz..zobaczymy

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-27, 12:57:25 »
Jolanta fajnie się Ciebie czyta - tylko pogratulowac takiego zdrowego podejścia;-)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-27, 10:00:07 »
Moja mama przyjezdza do mnie jutro do Niemiec i bedzie miesiac....juz sie ciesze. Przyjedzie z bratem, ale ten wroci w poniedzialek do Polski. Mama byla ostatnio na komunii mojej corki 3 lata temu u mnie i pare dni. W ogole nie wie jak my zyjemy- tylko z opowiadan. Ciesze sie, ze bede z nia dluzej i bedzie mogla przekonac sie jak ja tu pracuje, rozwijam sie i ze jestem mega szczesliwa w codziennym zyciu.Do tej pory uwaza za dziwadla, ze kupuje tyle ksiazek i gazet ezoterycznych i w glowie sobie mieszam.;)
Moj rozwoj moja mama, czy rodzina przyjmuje z troche poblazaniem- ciekawoscia-wzburzeniem-albo ignorancja.To zalezy od tego jak mocne sa moje stwierdzenia, lub zachowanie. Nieraz wiem, ze lepiej nic nie mowic- bo oni nie moga tego zrozumiec. Nieraz tez prowokuje, albo jestem troche niecierpliwa...ale obserwuje moje emocje i zastanawiam sie co postawa innych ma mi do powiedzenia- czym ja prowokuje.
 Wiem, ze w dziecinstwie poddawalam sie presji bycia grzeczna dziewczynka..tak bardzo, ze czesto uciekalam w chorobe, czakra gardla ciagle zablokowana- bo nie mogac sie przejawiac, albo mowic o wszystkim, albo zloscic - z reguly bylam podatna na manipulacje i wykorzystywanie innych.Stworzylam falszywe ja..a teraz to zmieniam.Wiem, ze bylam kochana i jestem nadal, ale nieraz nie umiem sie jescze pogodzic z mysla, ze mnie krzywdzili w dziecinstwie.Wychowywali jak umieli najlepiej, jak sami byli wychowani. Nie mam zalu, ale wiem, ze musze isc sama swoja droga i poznawac swoje wlasciwe ja - wolne od presji i oczekiwac innych.

Jedno co jeszcze sprawia mi radosc- to jetem juz prawie wolna od potrzeby nawracania i pomagania innym- wole cos opowiedziec i zainteresowac- niz zmuszac i oczekiwac.To totalna wolnosc ;))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-27, 09:34:50 »
carolieen

Tak mocno wzielam sobie jej slowa do serca i mam zamiar zrobic taki eksperyment poczawszy od dzisiaj czy wytrzymam przez miesiac sama ze soba bez krytykowania siebie:)

Wiele osob twierdzi,ze NY to nie sa stany,ze to jest tak jakby osobne miasto rzadzace sie swoimi prawami.I cos w tym jest:)
Ja tez marze o zwiedzaniu Kalifornii,mam nadzieje ze uda mi sie zanim opuscisz stany:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-09-27, 08:44:07 »
Indra, fajnie by było :))

Carolieen, cieszę się że masz tam łatwy dostęp do netu i możesz nam pisać różne ciekawostki z nowojorskiego życia :))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-27, 04:42:04 »
Semira
Cytuj
Ona powiedziala,ze jezeli pragne miec szczesliwe zycie u boku faceta ,ktorego kocham to najpiwerw musze wziasc slub sama ze soba i zobaczyc ile wytrzymam w tym malzenstwie.Jezeli sama ze soba  soba nie wytrzymam dluzej niz miesiac bez atakowania siebie,krytykowania,niezadowolenia to moge pomarzyc o szczesliwym malzenstwie z mezczyzna.

fajnie powiedziane i rzeczywiście mądre

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-26, 23:46:07 »
Dzisiaj mialam ciekawa rozmowe z bardzo interesujaca kobieta,ktora przysiadla sie do mnie w parku.
Rozmawialysmy tak o wszystkim i o niczym.Pozniej jakos dziwnie temat przeniosl sie na zwiazki.Pytala mnie czy mam chlopaka ,meza itp.Powiedzialm ,ze na razie nie ale w przyszlosci chce miec meza i rodzine.
Ona powiedziala,ze jezeli pragne miec szczesliwe zycie u boku faceta ,ktorego kocham to najpiwerw musze wziasc slub sama ze soba i zobaczyc ile wytrzymam w tym malzenstwie.Jezeli sama ze soba  soba nie wytrzymam dluzej niz miesiac bez atakowania siebie,krytykowania,niezadowolenia to moge pomarzyc o szczesliwym malzenstwie z mezczyzna.
Hm cos w tym bylo bo caly dzien dzisiaj o tym mysle i ma nadzieje,ze jutro tez ja spotkam w parku bo wygladala na bardzo madra,zyciowa kobiete.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-26, 22:06:41 »
Kinga- ziści Ci się :)
Ja kiedyś się przeleciałam takim, co latał w Krakowie koło Wawelu, ale to nie był klasyczny lot. Ale i tak było fajnie:)

Wyznaję, że cieszy mnie fakt, iż coraz mniej zajmuje się rozgrzebywaniem telenoweli, powoli puszczam chyba resztki więzów i emocji. A nawet nie minęły 4 miesiące- w sumie niezły czas. Brawa dla mnie ;)))

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-09-26, 21:55:15 »
Chciałabym przelecieć się balonem :).

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-26, 21:12:20 »
Myślę, że więcej wdzięczności daje możliwość wyjścia z nieprzyjemnych sytuacji, odbudowania tego co się w rodzinie utraciło.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-26, 20:45:19 »
Jola,

mi już nie jest przykro, chcę przebaczyć wszystko rodzinie i doceniać ją, bo to mnie jedynie blokuje na dalszy lepszy rozwój:) Z takim podejściem jakie postanowiłam praktykować, oni przeprosili mnie po jakimś czasie:) Zresztą fakt urodzin nie jest dla mnie taki istotny, jak mi się wydawało. Myślę, że rodzina jest dla mnie ważna, mówię tak po pewnych doświadczeniach, bo w jakiś sposób mi pomagają - tak jak potrafią i rozumieją życie. To ja od nich wymagałam spraw dla nich nieosiagalnych na chwile obecną, szczególnie dotyczących postępu w rozwoju.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-26, 19:32:14 »
Fajnie tak odsłonić swoje słabe strony, pozwolić sobie na swoje wady, przebywając z kimś a potem zobaczyć że ta osoba dalej z Tobą rozmawia i że miło jej było razem się spotkać.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-26, 14:50:56 »
BR
to przykre, ze czujesz sie zapomniana przez rodzine.Czlowiek to zwierze stadne i potrzebuje wsparcia...moze szukaj wsparcia w przyjazni,albo pomysl co mogloby Ci sprawic przyjemnosc....rozmowa z kims wspolczujacym. Do mnie dociera, ze choc mamy rodzine to i tak ciagle jestesmy jakby obcy...bo jesli to moja juz rodzina numer .....setny...to tylko jak ludzie, ktorych spotykamy na co dzien...jedni sa blizsi inni dalsi w relacjach.
sprobuj sobie masowac miejsca ponizej kostki po zew.stronie stopy i kierujac sie w strone Achillesa- sa to miesca odp.za jajniki..beda bolace, ale jesli bedziesz masowac i uciskac przyniesiesz im ulge ;)

Semira
moja mama nierawno potwierdzila poglad, ze od zawsze w jej  zyciu po jakims dobrym wydarzeniu, okresie radosci zawsze musialo cos sie zawalic,stracic,"zycie dawalo jej kopa".....pomyslalam no tak teraz wiem, ze ja tez w to wierzylam poniekad. Ale nie dam sie teraz - wiem, ze zawsze moze byc dobrze i nie spodziewam sie codziennie fajerwerkow, ale po jakiejs wielkiej radosci nie zastanawiam sie .....o to za piekne, napewno zaraz to strace albo przyjdzie cos zlego do nas za kare....Teraz wierze, ze przyciagam podobne i im bardziej sie ciesze ...to spodziewam sie lepszego..i jeszcze lepszego i jak jest juz super to sie ciesze i mam pewnosc, ze tym samym generuje juz lepsze i wieksze.....ale to trwalo jakis czas...bo ps.mi tez nie pozwalala od razu tak sie pozytywnie nakrecac.

Seba

zaakceptuj siebie ...powiedz ...boje sie bliskosci ..i co jestem gorszy? , nie, jestem jaki jestem i teraz moge to zmienic..wyjde do ludzi i bede mily...zobacze jak sie bede czul, jak zle to wtedy pomysle co dalej...nie osadzaj sie i nie kombinuj....jest blokada...to ja sprobuje rozwalic...jak dziecko..ufne ..stawia krok po kroku...i miej totalna akceptacje...i milosc dla ps....dla dziecka wew.