Matek,
nie podkradaj moich odpowiedzi do Martinusa, bo innej rzeczy się tyczą :>
Powiedziałeś, że u bożych istot młodość jest naturalna. Teraz wnioskuję że wszystko co jest żywe poza człowiekiem jest samoistnie mniej boże, a i większość ludzi boża nie jest, bo noszą w głowie różne rzeczy. Ale nadal wydaje mi się jest o wiele więcej ludzi którzy tych rzeczy nie noszą w głowie, niż nieśmiertelnych. Wychodzi na to, że w jakimś strasznie nieboskim świecie żyjemy

(Albo świat jest boski, tylko to co w nim żyje boskie nie jest

To kim/czym są w końcu te boskie istoty, którym to normalne?
Martinus,
Nikt Cie nie zahipnotyzował, abyś nie mógł przebiec maratonu czy podnieść te 300 kilo. Po prostu Ty tego nie ćwiczysz. Ten potencjał jak najbardziej istnieje w Twoim ciele, ale nie przejawi się za sprawą jakiejś magicznej techniki ani też pewnie w momencie oświecenia.
Natomiast jedzenie chipsów siedząc na kanapie rozmyślając jak tu zmienić punkt widzenia ciała aby przestało być ograniczające i aby samo się cudownie zrobiło "naturalne" już na ten potencjał blokuje.
To jakby zostać wrzuconym w kajaku na środek jeziora, i zamiast płynąć do brzegu, zacząć medytować jak tu dostrzec prawdziwą naturę kajaka i jeziora aby móc się teleportować do brzegu. Bo to tylko błędne postrzeganie powoduje, że uznajemy wodę i kajak za ograniczenie w poruszaniu się. Kajak ma wielki potencjał, i kto wie jakie możliwości... Może będzie lewitował, bilokował czy teleportował się, kiedy tylko spojrzymy na niego naturalnie, na taki jaki jest...
Tymczasem kajak jest kajakiem i został stworzony do poruszania się w wodzie, do tego aby nam dawać w niej wolność. I jasne, można go czymś pokryć, albo zrobić bardziej opływowym, ale nie ma sensu twierdzenie że pływanie nim to tylko ograniczenie wynikające ze zbiorowej hipnozy

Kajak już teraz jest całkiem doskonały, a na pewno bardzo naturalny. Za to szukanie jego prawdziwej natury poza nim, w jakichś innych funkcjach, to zdecydowanie zaprzeczanie jego doskonałości
