Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718051 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 09:26:05 »
A twoje żale ile są warte? Myślisz, że po próbie zmanipulowania 20 terapeutów dasz radę zmanipulować wszystkich użytkowników tego portalu?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 09:18:38 »
Skoro sam wiesz lepiej co ci trzeba to nie zawracaj gitary ani terapeutom ani reszcie.

Dzieki za porade, nie jest warta zlamanego grosza! Prezentujesz typowe dla dzisiejszych czasow podejscie egoisty i czlowieka bez jakichkolwiek uczuc i empatii. Nie potrzeba mi takich w moim otoczeniu!

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 09:13:58 »
Skoro sam wiesz lepiej co ci trzeba to nie zawracaj gitary ani terapeutom ani reszcie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 09:02:59 »
Ci ludzie są lustrem które odbija coś co znajduje się w tobie - twoją wewnętrzną oschłość i brak miłości wobec samego siebie.

Takie teksty wiesz gdzies sobie mozesz wsadzic? Dzieki wlasnie takim ,,poradom" znalazlem sie na etapie, gdzie nie ma juz nic...

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 09:01:51 »
Ci ludzie są lustrem które odbija coś co znajduje się w tobie - twoją wewnętrzną oschłość i brak miłości wobec samego siebie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 08:59:17 »
Potrzebuje wyrzucic z siebie emocje, potrzebuje inspiracji, potrzebuje zmiany mojego zycia, potrzebuje zaczac zyc w calkowicie nowy sposob. Przytlacza mnie to, ze nie mam na to zadnych pomyslow. Potrzebuje bliksich osob, ktorych nie mam. Nie wiem, dlaczego nie udaje mi sie ich spotykac. Brak mi bliskiej osoby ale nie potrafie nawiazac z nikim takiej relacji, nie spotykam osob z ktorymi moglbym takie relacje nawiazywac lub jestem przez te osoby odrzucany, Ludzie mnie denerwuja, sa oschli, bez empatii. Liczy sie tylko przydatnosc i to, czy umiesz zarobic pieniadze, nie to kim jestes. Czuje sie pomijany przez nich. Nienawidze miasta w ktorym zyje, chcialbym stad wyjechac na zawsze, uciec od tych ludzi tutaj i tego, co tutaj jest. Tego nie zalatwi mi zaden terapeuta ani terapia bo nie zmieni sposobu postrzegania przez mnie swiata, tego jak sie wychowalem a ja nie chce dopasowac sie do tego, co jest. Czuje, ze nie pasuje do tego, co dzieje sie obecnie, do wymagan, do rynku pracy, sposobu w jaki dzis sie zyje i funckjonuje.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-15, 08:08:06 »
Chodzilem do okolo 20 roznych, nie znalazlem zadnego, gdzie czulbym ze jestem w jakikolwiek sposob rozumiany. Dla mnie psychologia to fikcja, iluzja. Prgane czegos, co jest niemozliwe z mojego punktu widzenia. Pragen chocby szczerej rozmowy ale wszyscy od niej uciekaja bo nikt nie chce rozmow o problemie! Ludzie chca rozmow o przyjemnosciach! Rzygac mi sie chce na tych ludzi, na swiat, na zaklamanie dookola! Nie maja nawet odwagi powiedziec mi, ze nie chca ze mna rozmawiac bo wydaje im sie, ze tak bedzie dla mnie lepiej. Myla sie, jest dla mnie gorzej.

Tak mi przyszło na myśl - http://oceanswiadomosci.com/konsultacje/

Kanał na youtube Eweliny Stępnickiej: https://www.youtube.com/user/estepnicka/videos
Dużo ciekawych filmików, poza tym ona nagrywała też filmy z innymi osobami.


Wszystko zależy od tego, co Ci jest na dany moment potrzebne. Czy potrzebujesz wyrzucić z siebie emocje, czy może potrzbujesz pozytywnej inspiracji. Czy może czegoś innego. Tylko Ty możesz wiedzieć czego potrzbujesz najbardziej na dany moment, a jak już zdasz sobie z tego sprawę (choć wcale to nie musi być łatwe) to będziesz wiedział czym się zająć w danym momencie. Inni mogą dawać Ci jakieś rady, ale to zazwyczaj będzie wyglądało tak, że każdy będzie radził Ci coś co mu samemu pomogło, albo też coś co według niego byłoby dla Ciebie najlepsze. A prawda jest taka, że nikt nie może wiedzieć co jest dla Ciebie najlepsze, oprócz Ciebie. Inni mogą pomagać Ci w odkrywaniu tego co jest dla Ciebie najwazniejsze ale nikt tak naprawdę nie da Ci gotowych rozwiązań. Być może potrzebujesz teraz wsparcia, znajdujesz się w takim miejscu że to wsparcie jest dla Ciebie ważne. Jeśli tak jest to po prostu możesz poszukać odpowiedniej osoby, która Ci tego wsparcia mogłaby udzielić. To że byłeś u wielu terapeutów/psychologów i żaden Ci nie pomógł wcale nie musi świadczyć o tym, że nikt Ci w żaden sposób nie pomoże. Wiele zależy też od Ciebie. Żaden terapeuta nie rozwiąże za Ciebie Twoich problemów, ale może być dla Ciebie wsparciem, może Ci pomagać. Być może trafiałeś na kiepskich terapeutów, dla których głębia życia była nieistotna, a jedynie to żeby sprawić by jakoś 'pacjent' poczuł się lepiej. Z tego co piszesz to wydaje mi się, że Tobie zależy na tym, żeby zacząć żyć w prawdziwy sposób, myślę że istnieją terapeuci którzy mogliby pomóc w takiej sytuacji, może trzeba tylko trochę dokładniej poszukać.

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-15, 06:43:32 »
Odkąd widzę Siebie, bywam mniej lubiany i bardziej kochany
https://www.facebook.com/tresuramatrixa/photos/pb.461092800671092.-2207520000.1434343014./779004652213237/?type=3&theater

Fajne zdanie, trochę nawiązuje do tego co piszesz.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-14, 23:31:44 »
Brnac...kojarzy mi sie z ,,Baza ludzmi umarlych" Stachury. Tez brodzili, az w koncu umarli. Ja nie chce doczekac tego momentu.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-14, 23:27:59 »
pkrl
A czy dokładnie te rzeczy im mówiłeś? Pewnie, terapeutów którzy to rozumieją jest pewnie mniejszość, ale jeśli sam nie widzisz wyjścia, to możesz dalej szukać kogoś kto to rozumie. Albo coś z tym zrobić, albo dalej brnąć. Pójście do 100 terapeutów jest chyba lepsze niż brak perspektywy do zmian. Nawet jak 90 czy więcej z nich się nie sprawdza.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-14, 22:51:11 »
Każdy coś poleca to ja też. Mi pomogły modlitwy, tylko tka dobrze ułożona (Leszek pisał gdzieś, że jest to skuteczna i najprostsza metoda).  Ja pisałem i mówiłem uwalniającą przez miesiąc. Po miesiącu się zniecierpliwiłem i przestałem pisać. Zaskoczyło dopiero po 3, 4 miesiącach, ale jak już zaczęło zaskakiwać, to układało się wszystko jak leci.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-14, 22:47:16 »
Terapia jest też po to by zmienić swoją percepcję. A jeśli bliskich w życiu brak, to problem nie tkwi w tym że takie osoby nie istnieją, tylko w percepcji. Nawet przez szklany ekran można poznać kogoś bliskiego i nie ma przecież przeszkód, by przenieść relację poza ten ekran.

Spróbuj, znajdź dobrego terapeutę - takiego który chce Ci pomóc i Cię rozumie, nie po to by ględzić o pierdołach, a po to by pomóc Ci znaleźć szanse na realizowanie tego czego pragniesz w relacjach z innymi czy światem. Myślę że psychodynamiczna to dobry trop.

Chodzilem do okolo 20 roznych, nie znalazlem zadnego, gdzie czulbym ze jestem w jakikolwiek sposob rozumiany. Dla mnie psychologia to fikcja, iluzja. Prgane czegos, co jest niemozliwe z mojego punktu widzenia. Pragen chocby szczerej rozmowy ale wszyscy od niej uciekaja bo nikt nie chce rozmow o problemie! Ludzie chca rozmow o przyjemnosciach! Rzygac mi sie chce na tych ludzi, na swiat, na zaklamanie dookola! Nie maja nawet odwagi powiedziec mi, ze nie chca ze mna rozmawiac bo wydaje im sie, ze tak bedzie dla mnie lepiej. Myla sie, jest dla mnie gorzej.

Odkad wkroczylem w wiek dojrzewania, ciagle napotykam wylaczni9e same trudnosci, albo w zbudowaniu relacji z ludzmi albo w realizacji tego, czego pragne. Dlaczego? Bo mowiac ogolnie, nie ide za tlumem, za gawiedzia, nie dostosowuje sie do ogolnieprzyjetych wzorcow i norm, bo nie przedstawiam tego, czego chce 99,9 procent ludzi, bo zamiast cieszyc sie z tego co mnie otacza czyli z tego calego syfu dookola.

Nie mam bliskiej mi osoby, ktora moglbym kochac. Nie mam prawdziwych przyjaciol. Czy psuchoterapeuta pomaga na takie rzeczy? Nie sadze, bo wiekszosc z nich nigdy nie doswiadczyla takiego stanu i umieja jedynie przytaczac kolejne strony przeczytanych przez siebie ksiazek, o zyciu nie widza nic, a najczesciej sami maja problemy.

Ja pierdole takie zycie dluzej! Od lat cierpie na stany depresyjne z ktorymi sobie nie radze. Bralem leki ale one nie pomagaja bo czuje, ze odbieraja mi cos wewnatrz wiec przestalem je zazywac. Zreszta po co brac leki skoro to tak naprawde kolejny narkotyk, tyle ze zalegalizowany prawnie. Dziala tak samo - odcina od siebie samego. A mnie przytlacza swiadomosc sytuacji i rzeczywistosci, w ktorej zyje a w ktorej zyc nie chce! Ale ludzie tego nie potyrafia pojac bo spia, ciagle spa i kogos  kto ich wytraca z tego snu traktuja jak obcego.

Nie wyobrazam sobie znajdowac sie dluzej w stanie tej pustki i braku perspektyw na zmiane.
« Ostatnia zmiana: 2015-06-14, 22:50:28 wysłana przez pkrl5758 »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-14, 22:40:00 »
Terapia jest też po to by zmienić swoją percepcję. A jeśli bliskich w życiu brak, to problem nie tkwi w tym że takie osoby nie istnieją, tylko w percepcji. Nawet przez szklany ekran można poznać kogoś bliskiego i nie ma przecież przeszkód, by przenieść relację poza ten ekran.

Spróbuj, znajdź dobrego terapeutę - takiego który chce Ci pomóc i Cię rozumie, nie po to by ględzić o pierdołach, a po to by pomóc Ci znaleźć szanse na realizowanie tego czego pragniesz w relacjach z innymi czy światem. Myślę że psychodynamiczna to dobry trop.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-14, 22:32:49 »
Czlowieku, ja probowalem w moim zyciu wiekszosci metod i kazda gowno mi pomogla!

Mnie brakuje bliskosci o osob, z ktorymi moglbym spedzac czas a nie kolejnej terapii, problem w tym ze zyjemy w czsach gdzie kazdy albo tego czasu nie ma, albo ma kogos albo chowa sie za szklanym ekranem!

Takie gadki wal do nastolatka, anie do trzydziestokilkuletniego czlowieka po przejsciach. J aiwdzialem ludzi ktorym glowa pekala i wylatywal mozg z krwia...

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-14, 22:29:52 »
Spróbuj terapii psychodynamicznej. Poza tym, wszyscy się tu uzewnętrzniamy :)
Ważne jest to, żeby dawać sobie do tego prawo, z akceptacją.