Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717409 razy)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-16, 20:07:31 »
IwonkaSlonce

Własnie o te emocje mi mniej więcej chodzi, bo zaczęły się pojawiać opory. Myślełem też nad kupnem książki - jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, ale wydaje mi się, że to jest trochę manipulowanie sobą, żeby ktoś czuł się dobrze a chodzi o to, żebym ja się czuł dobrze i osoby, które ze mną przebywają.
« Ostatnia zmiana: 2015-05-16, 20:11:50 wysłana przez Grzes »

IwonkaSlonce

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Iwona Jaros-Nawara Terapia Bars, procesy na ciało Access Consciousness
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-16, 19:26:47 »
Grzes,

dostałam kiedyś taką afkę od Leszka:
Ja..buduję swoje życie i swoje relacje z ludźmi na trwałym fundamencie miłości, szacunku, życzliwości, radości, wzajemnego zrozumienia, spełnienia i świadomości bogactwa.
Ciekawe było to, jak zmieniał się mój stosunek do świata, a jeszcze fajniejsze, jak zmieniali się ludzie wokół mnie. Ci sami, którzy byli delikatnie mówiąc niemili dla innych, nagle przy mnie zmieniali się w życzliwych. Chyba znowu do niej wrócę :)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-05-16, 16:55:48 »
Jak się bawisz to raczej nie jesteś arogancki, wiec ta afirmacja mogłaby zadziałać / pokazać.

Ja pracuje nad tym by stac sie mniej kulturalnym i bardziej prostolinijnym. Nie uważam kulturalności za ceche pożądaną, szacunek powinien tu załatać dziure (uswiadomilem to sobie teraz , w trakcie pisania)

Towarzyski kojarzy mi sie z otwarciem na kazdego, zaryzykuje stwierdzenie, ze to nie jest całkiem naturalne. To takie sztuczne okreslenie, ja dla jednych jestem towarzyski, dla innych nie.

 kulturalny/ towarzyski to takie cechy systemowe ;) wymogi społeczne
« Ostatnia zmiana: 2015-05-16, 16:59:19 wysłana przez medżikowsky »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-16, 16:32:41 »
To są chyba  afirmacje z książki Leszka o związkach. Ja chcę zmienić podejście do ludzi z mało kulturalnego, czsami arogrnckiego na harmonijne i towarzyskie, ale nie wiem jakie uczucia sobie wgrać. Na pewno są przeszkody z przeszłości, które nie chcę się pokazać

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-05-16, 16:28:41 »
Natknąłem sie wczoraj na taką afirmacje:
"Wchodząc w związki z ludźmi bawie się, odpoczywam i odprężam."
No i mozna powiedziec, ze to sa te uczucia.
Copyright to Leszek Żądło ;-)
« Ostatnia zmiana: 2015-05-16, 16:31:32 wysłana przez medżikowsky »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-05-16, 16:16:12 »
Poleci ktoś jakąś książkę o tworzeniu relacji międzyludzkich i zdobywaniu znajomych. Chodzi mi o to jakie uczucia powinnna mieć osoba towarzyska, osoba z którą miło się  rozmawia i z którą  miło spędza się czas itp . ?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-15, 15:44:33 »
Cytuj
O czym ty piszesz, na miłość Boską ???
Jak sie to ma do mojego pytania ?

no tak że w każdym przypadku  jest to kwestia umowy i zależy jaka to była umowa takie są skutki, końcówka z sadomaso była o tym że skutki są również takie nie wynikające z umowy , a wcześniejsze przykłady  były pomocnicze i przy okazji myślę że ciekawe, więc jeszcze raz o tym samym  :
 
jeżeli kobieta umawia się z facetem że potrzebuje go tylko do spłodzenia dziecka i go nie potrzebuje do niczego innego potem,  ani nic od niego nie chce to jak niby miałoby go to obciążać względem tej kobiety, gdy ten potem nic nie robi choć ewidentnie i praktycznie jest rodzicem ... czyli zachował się zgodnie z tym co ona chciała i wywiązał z tego zadania oraz umowy ... no na miłość boską : )

jeżeli kobieta idzie do banku spermy i ma dziecko z jakimś facetem, który były dawcą i którego nie zna , a który jest biologicznym ojcem  jej dziecka, no to jak go to niby obciąża względem tej kobiety? tak wybrała i jest to część umowy, którą zaakceptowała i  w ramach której ten ojciec- dawca spermy,  się wywiązał ze swojej części sprzedając swoje nasienie do banku

czyli to czy ktoś się wywiązuje, czy nie (między rodzicami) to jest  kwestia umowna , czyli zależy od rodzaju umowy która się z tym łączy, może być przejęta od społeczeństwa i zaakceptowana przez obie strony, albo narzucona komuś wbrew jego woli , albo zupełnie indywidualna,

a jeżeli dalej będziesz przenosić jakieś takie (nawet traktowane jako naturalne) zasady i obowiązki na linii rodzic -dziecko,  na relacje między rodzicami, to będzie z tego wychodzić misz masz - umowa między rodzicami i ich wywiązywanie się z niej względem siebie to jedno,  a relacja rodzic-dziecko to drugie,

Cytuj
Macie tendencję do zwalania odpowiedzialności na kobietę.
to i tak postęp wobec porannego objawienia uczestnika tego forum, że to co napisałem  poniża kobiety i czyni z nich worki na spermę, czy jakoś tak : ))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-15, 12:32:54 »
Frisky,
Cytuj
to są długi związane z umowami, jeżeli kobieta korzysta z banku spermy albo umawia się z facetem że chce tylko żeby ją zapłodnił

Cytuj
byłyby więc umowy indywidualne, społeczne itp.  oraz związane z nimi skutki, które i tak wpisują się w prawo przyczyny i skutku, gdzie to że umawiam się z kimś na sadomaso i nam się to podoba, mimo że nie obciąży związku ale nie sprawi też że nie spotka nas kara jak nas złapią w społeczeństwie w którym  umowy tego zabraniają, nie sprawi też że nie powrócą skutki sado-okrucieństwa w taki czy inny sposób zapisane np. "w gwiazdach",
 

O czym ty piszesz, na miłość Boską ???

Jak sie to ma do mojego pytania ?

medżikowsky,

Nie chodzi o "umawianie". To nie transakcja.
A poza tym jak to sie stało ? Zapomniał sie biedaczek ? Stracił przytomność z zachwytu ?

Macie tendencję do zwalania odpowiedzialności na kobietę.
O czym to świadczy - nie interesuje mnie to.

Chodzi mi raczej o odpowiedź osoby czytającej ze zrozumieniem,  potrafiącej przyjrzeć sie faktom i spokojnie bez uprzedzeń i emocji udzielającej odpowiedzi na pytanie..

Cytuj
  o jeżeli dziecko przyszło na świat - do obowiązków obojga rodziców należy zapewnienie mu warunków do rozwoju.
Teraz jeżeli jedno z rodziców sie nie wywiązuje, to czy ono ma w stosunku do tego drugiego rodzica dług karmiczny ?
 

Podkreślę ponownieobowiązków obojga rodziców.

 Chodzi o ujęcie karmiczne sprawy.
« Ostatnia zmiana: 2015-05-15, 12:45:38 wysłana przez Tess »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-15, 09:38:42 »
medżikowsky
; )
 

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-05-15, 08:14:35 »
A jak sie nie umawiał z nią na dziecko ? ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-15, 05:08:55 »
to są długi związane z umowami, jeżeli kobieta korzysta z banku spermy albo umawia się z facetem że chce tylko żeby ją zapłodnił to ten dawca czy gościu który ją zapłodnił nie mają żadnego długu wobec niej wynikającego z indywidualnej umowy,  w przypadku dawcy spermy do banku , nie ma też możliwości by go obciążyć alimentami
Ale gdy  w tym drugim przypadku kobieta zmieni zdanie i zgodnie z obowiązującą umową społeczną, czyli prawem zażąda alimentów od faceta który pierwotnie ją miał tylko zapłodnić wg indywidualnej umowy, no to będzie  to karma oszustwa która ją obciąży oraz ten związek z jej strony... a póki co jego i tak  obciążą finansowo z racji tej drugiej, prawnej umowy ? kogo obciąży wtedy płacenie  przez faceta tych alimentów, albo i nie płacenie? :-)

Więc skutki karmiczne związane byłyby z intencjami tego kto coś robił oraz z powracającymi skutkami czynów czyli tego co wysłaliśmy we wszechświat i tam się było zapisało, w tym z powracającymi skutkami ze strony tych których dotknęły te działania ( i np. wciąż oczekującymi na spłatę  długów w oparciu o związane z nimi niedotrzymane umowy), zadośćuczynienie pomaga uwolnić się od  tego ostatniego rodzaju, umiejscowionego poza nami i jednocześnie w pełni  zależnego od innych, może to być cokolwiek co sprawi że ktoś odpuści, choć nie zawsze jest konieczne, kobieta może machnąć ręką na to wszystko np.  na koniec życia  a bo pił bił nie płacił ale żaden tak mi nie dogadzał ; ) podobnie może być z facetem który miał tylko zapłodnić a potem musiał płacić

byłyby więc umowy indywidualne, społeczne itp.  oraz związane z nimi skutki, które i tak wpisują się w prawo przyczyny i skutku, gdzie to że umawiam się z kimś na sadomaso i nam się to podoba, mimo że nie obciąży związku ale nie sprawi też że nie spotka nas kara jak nas złapią w społeczeństwie w którym  umowy tego zabraniają, nie sprawi też że nie powrócą skutki sado-okrucieństwa w taki czy inny sposób zapisane np. "w gwiazdach",

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-14, 22:21:22 »
Jak to jest z
1) Długami karmicznymi ?
2) Zadośćuczynieniem ?

Przy czym pod długiem  karmicznym rozumiem również dług finansowy.

A) Np ojciec dziecka nie płaci lata całe alimentów na dziecko. Mnóstwo takich przypadków znam.W pracy, wśród bliższych i dalszych znajomych.
 Czy on jest winien w sumie matce tego dziecka pieniądze ? Czy też jakies inne rozliczenia tu mogą byc brane pod  uwagę .
Ja to rozumiem tak, że jakie by nie były przyczyny tego stanu rzeczy, które by miały swoje źródło w przeszłości, to jeżeli dziecko przyszło na świat - do obowiązków obojga rodziców należy zapewnienie mu warunków do rozwoju.
Teraz jeżeli jedno z rodziców sie nie wywiązuje, to czy ono ma w stosunku do tego drugiego rodzica dług karmiczny ?
Nie zaznaczam tu celowo relacji rodzic - dziecko. Chodzi mi o relację rodzic-rodzic.

B) Mąż i żona się rozwodzą. Ona prowadziła dom,  on pracował.
Jest majątek do podziału. Ale mąż udaje ( jak to bywa u mafijnych ;)  ), ze nic nie ma. Kilka firm ale jest na lodzie. Nie ma nic. Wszystko na słupy porozpisywane.
Czy on ma dług karmiczny=finansowy  do spłacenia tej żonie czy nie ?

2) zadośćuczynienie
Jak może to zadośćuczynić taki facet ?
Jeżeli minęły lata. Dzieci dorosłe.
I w ogóle - powinien ?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-14, 18:00:11 »
Leszek  gdzieś wkleił, jak dobrze pamiętam, o dobroczynnym działaniu lisci laurowych na stawy . I na kości.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-14, 17:12:02 »
Ciekawe czy na moje stawy pomoże. Czekam na wyniki badań reumatycznych, ale może w międzyczasie coś zadziała.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-14, 16:10:02 »
Imbir świeży a imbir suszony  wg medycyny chińskiej ma dwa różne działania. Traktowany jest jak dwa oddzielne lekarstwa,  o zupełnie innym działaniu.

Klaudyna Hebda na fb pisała coś na ten temat.
Nie znam szczegółów ale wiem, że tak jest.