Zed
to ogromnie dużo , naprawdę, gratuluję
wiesz ja mogę tylko napisać , że u mnie kiedy dałam innym akceptację tego jakimi są a chodziło głównie o rodziców i rodzenstwo , poczułam ulgę, że nie musze od nich wymagac zmiany
po tym na krótko sami zaczeli sie zmieniac , na lepsze dla mnie! też dawali mi więcej spokoju w sensie wolności, jakby przestali oceniać , przy tym mieli swoje fazy ale kto ich nie ma, one mnie już nie raniły jak kiedyś, matka nawet zaczynała byc czuła ! co działało na mnie tak, że chciałam brac nogi za pas
miłość to wolność , wiesz o tym
czasem z szacunku do siebie po prostu zmienia się miejsce zamieszkania

skoro emanujesz pozytywem a on do ciebie nie wraca, spróbuj przeniesc sie w inne miejsce, jesli wszedzie na swiecie bedziesz tak samo odrzucany to z tą akceptacja cos jednak moze nie do konca tak jak powinno byc
może jest tak, że jesli nie chcesz życ w społeczenstwie to podswiadomie je odrzucasz a wiec ono odrzuca ciebie